ATP. Hurkacz nie będzie bronić tytułu w Delray Beach. Zmienia strategię?

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

W najbliższych planach startowych Huberta Hurkacza nie ma turnieju ATP 250 w Delray Beach. Wygląda na to, że polski tenisista zmienił strategię i w 2022 roku będzie grał rzadziej niż w ubiegłych latach, za to w lepiej punktowanych turniejach. 

W zeszłym roku Hubert Hurkacz był niepokonany na Florydzie. Wygrał nie tylko na początku sezonu w Delray Beach, ale też w marcu w Miami. W tym sezonie ma inne plany. Do Maimi oczywiście dotrze, bo to jedna z najlepiej punktowanych imprez ATP, posiadająca rangę Masters 1000. Podróż do Delray Beach już jednak odpuścił.

Zmienił się bowiem termin rozgrywania zawodów. Turniej, tak samo jak miało to miejsce przed pandemią, zostanie rozegrany w połowie lutego. Tylko zeszłoroczna edycja miała wyjątkowe miejsce w kalendarzu i inaugurowała sezon. Takie rozwiązanie znacznie bardziej odpowiadało Hurkaczowi.

Teraz wrocławianin woli zagrać w większych zawodach w Rotterdamie (7-13 lutego) i Dubaju (21-26 lutego). Oba turnieje mają rangę ATP 500. Wydaje się, że zajmujący 11. miejsce w rankingu Hurkacz coraz rzadziej będzie schodzić na poziom ,,dwieście pięćdziesiątek”.

Od początku tego sezonu wrocławianin wybiera turnieje, w których może zapunktować znacznie lepiej: ATP Cup, Australian Open, turnieje w Rotterdamie i Dubaju. W marcu przyjdzie natomiast czas dwóch ogromnych turniejów w Stanach Zjednoczonych w Indian Wells i Miami. Nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli na Hurkacza w drabince jednego z turniejów ATP 250 doczekamy się dopiero, gdy tenisiści wkroczą na trawę.

Zmiana w porównaniu z poprzednimi latami jest wyraźna:

2022 – 4 starty w dwóch pierwszych miesiącach sezonu, żadnego w ATP 250

2021 – 6 startów w dwóch pierwszych miesiącach, w tym trzy w ATP 250

2020 – 6 startów w dwóch pierwszych miesiącach, w tym dwa w ATP 250

2019 – 7 startów w dwóch pierwszych miesiącach, w tym trzy w ATP 250

Dalej nie ma sensu się cofać, ponieważ na początku 2018 roku Hurkacz był zawodnikiem z trzeciej setki rankingu ATP i występował jeszcze w challengerach. Tak naprawdę wystarczyłoby jednak porównanie z zeszłym rokiem, by zauważyć wyraźną zmianę. Hurkacz planuje grać rzadziej, za to w lepiej punktowanych imprezach, z mocniejszymi rywalami.