Auckland. Sebastian Baez z dwoma zwycięstwami, Jakub Mensik w trzecim finale w karierze

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com/X, foto: East News

Piątkowe zmagania wyłoniły finalistów turnieju ATP 250 w Auckland. O tytuł zagrają Sebastian Baez i Jakub Mensik. Argentyńczyk zagrał w tym dniu dwa spotkania, w których nie stracił nawet seta. Czech po wyrównanym półfinałowym starciu pokonał Fabiana Marozsana. 

Argentyńczyk rozpoczął swój dzień od pojedynku z Benem Sheltonem. Nie był faworytem w tym spotkaniu, ale nie przejął się tym i od początku dominował na korcie. W pierwszym secie dwa razy przełamał podanie Amerykanina, ale za każdym razem rywal odrabiał straty. Za trzecim razem udało mu się utrzymać prowadzenie do końca seta. W kolejnej partii już w trzecim gemie zdobył przewagę. Shelton musiał ostatecznie uznać wyższość Baeza. Po godzinie i 50 minutach gry Argentyńczyk cieszył się z awansu do półfinału.

Po przerwie ponownie wyszedł na kort, gdzie zmierzył się z kolejnym reprezentantem Stanów Zjednoczonych – Marcosem Gironem. Pierwszy set był pod dyktando rozstawionego z numerem 7. Od stanu 1:1 wygrał pięć gemów z rzędu, przełamując podanie rywala dwukrotnie. Popełnił tylko dwa niewymuszone błędy oraz świetnie serwował. Giron zdobył jedynie 12 punktów w całej partii. Drugi set był bardziej wyrównany. Baez ponownie szybko przełamał podanie Amerykanina, ale tym razem nie cieszył się długo z prowadzenia. Dziewiąty gem przy podaniu Girona był najbardziej zacięty. Doszło w nim do ośmiu stanów równowagi. 32-latek bronił się jak mógł, ale jego podanie znowu zostało przełamane. Chwilę później Baez wyserwował zwycięstwo w całym spotkaniu i zameldował się w finale.

Tenisista z Buenos Aires nie mógł lepiej zacząć nowego sezonu. W tym roku wygrał już siedem spotkań i nie ma na swoim koncie żadnej porażki. W turnieju w Auckland grał tylko przeciwko reprezentantom Stanów Zjednoczonych. Pokonał Emilio Navę, Jensona Brooksby’ego,  Bena Sheltona i Marcosa Girona. W finale, dla odmiany, zmierzy się z Czechem Jakubem Mensikiem.

W drugim półfinale wspomniany wcześniej Mensik zagrał z Fabianem Marozsanem. To spotkanie było dużo bardziej wyrównane niż mecz Baeza i Girona. O losach pierwszego seta zdecydował tie-break. Węgier miał cztery szanse na przełamanie podania Czecha w szóstym gemie, ale ich nie wykorzystał. Tie-break był zacięty. Rozegrano w nim łącznie 20 punktów. Pierwszy przewagę zdobył Marozsan. Prowadził już 6:3 i miał trzy piłki setowe, ale Mensik doprowadził do wyrównania. Od stanu 6:6 tenisista z Budapesztu zdobył jeszcze dwie szanse na wygranie seta, ale także ich nie wykorzystał. Do gry o zwycięstwo wrócił Czech, który ostatecznie triumfował w pierwszej partii. W drugim secie prowadził już 3:1, ale Marozsan odrobił straty i chwilę później wyszedł na prowadzenie. Był bezbłędny, gdy serwował na wygranie seta i doprowadził do wyrównania. Decydująca partia poszła po myśli Mensika. Zawodnikowi z Budapesztu ani razu nie udało się utrzymać własnego serwisu. Od stanu 2:1 20-latek zdobył cztery gemy z rzędu i awansował do trzeciego finału w karierze.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Sebastian Baez (Argentyna, 7) – Ben Shelton (Stany Zjednoczone, 1) – 7:5, 6:3

Półfinały:

Sebastian Baez (Argentyna, 7) – Marcos Giron (Stany Zjednoczone) – 6:1, 6:4

Jakub Mensik (Czechy, 3) – Fabian Marozsan (Węgry) – 7:6(9), 4:6, 6:1