Australian Open. Ethan Quinn zatrzymał Huberta Hurkacza

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ausopen.com, foto: East News

Hubert Hurkacz nie zdołał awansować do trzeciej rundy Australian Open. W Melbourne lepszy okazał się Ethan Quinn, który po trzysetowym meczu wygrał 6:4, 7:6(5), 6:1 i podtrzymał dobrą serię rozpoczętą od niespodzianki w pierwszej rundzie.

Amerykanin, który w pierwszej rundzie sensacyjnie wyeliminował Tallona Griekspoora, przeciwko Wrocławianinowi znów nie był stawiany w roli tego, który ma dyktować warunki. Tym bardziej że dla obu tenisistów był to pierwszy bezpośredni pojedynek w karierze. Jednak od pierwszych gemów było widać, że młody zawodnik z USA zamierza iść za ciosem i grać odważnie.

Początek meczu dawał nadzieję, że to Polak przejmie inicjatywę. Hurkacz szybko miał szanse na przełamanie serwisu przeciwnika, ale nie zdołał dopiąć tego planu. Kluczowy okazał się piąty gem – to wtedy Quinn znalazł sposób na podanie półfinalisty Wimbledonu z 2021 roku i przełamał go bez straty punktu, wychodząc na prowadzenie, które później okazało się kluczowe. Przewaga zdobyta w środku partii wystarczyła Amerykaninowi, by dowieźć wynik do końca i zamknąć odsłonę 6:4.

Druga partia była już zdecydowanie bardziej wyrównana, obaj tenisiści trzymali swój serwis. O losach seta musiał zadecydować tie-break. Polak prowadził 3:1 i wydawało się, że ma w rękach przewagę, która powinna dać wyrównanie meczu. Nie utrzymał jednak mini-breaka, a Quinn wykorzystał pierwszą piłkę setową przy podaniu Hurkacza.

Trzecia odsłona była najbardziej jednostronna, choć jeszcze przed jej startem można było zakładać, że faworyt spróbuje odwrócić losy spotkania. Tymczasem set trwał zaledwie 19 minut, a jego kluczowym momentem był już drugi gem, gdy Quinn wyszedł na 2:0. W dalszej części partii młody Amerykanin tylko podkręcał tempo – błyskawicznie odskoczył na 4:0, a ćwierćfinalista Australian Open z 2024 roku ponownie stracił podanie, tracąc kontrolę nad przebiegiem końcówki. Quinn domknął mecz zdecydowanie, wygrywając ostatniego seta 6:1 i przypieczętowując awans do kolejnej rundy.

Ethan Quinn powalczy o czwartą rundę z Jakubem Meniskiem, co będzie dla młodego Amerykanina kolejnym poważnym testem w Melbourne. Hurkacz natomiast po nieudanym występie w Australian Open kolejne starty ma zaplanowane na europejskich kortach halowych, gdzie w przeszłości wielokrotnie potrafił budować formę.

 


Wyniki

Druga runda: 

Ethan Quinn (USA) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 7:6(5), 6:1