Australian Open. Hurkacz odwraca losy meczu z Bergsem i awansuje do drugiej rundy

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Polscy tenisiści w komplecie zameldowali się w drugiej rundzie Australian Open! Hubert Hurkacz po czterosetowym meczu pokonał we wtorek Zizou Bergsa. Choć Belg był dobrze dysponowany na początku spotkania, Wrocławianin triumfował po cierpliwej i skutecznej grze.

Obaj tenisiści przyjechali do Melbourne po udanych występach w United Cup. Hurkacz był w Sydney jednym z filarów reprezentacji Polski, która ostatecznie sięgnęła po triumf. Nasz tenisista przegrał jeden z pięciu rozegranych meczów – w trzysetowej batalii uległ Alexowi De Minaurowi. Wśród pokonanych przez Wrocławianina znaleźli się natomiast m.in. Alexander Zverev, czy Taylor Fritz. Bergs także tylko raz musiał uznać wyższość rywala podczas United Cup – w pierwszym meczu fazy grupowej lepszy od Belga okazał się Zhizhen Zhang. W kolejnych spotkaniach 26-latek grał niemal bezbłędnie, wygrywając trzy kolejne pojedynki. Mecz przeciwko Bergsowi w pierwszej rundzie Australian Open zapowiadał się na spore wyzwanie dla Hurkacza, biorąc pod uwagę dobre wejście w sezon obu graczy.

Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando serwujących. Gemy bez większych problemów były wygrywane przez tenisistów którzy podawali – przez całą partię nie zobaczyliśmy żadnego break pointu. Lepsze wrażenie mogła robić na widzach postawa Bergsa, który był bardziej agresywnym tenisistą przy returnie. W ważnych momentach z pomocą naszemu tenisiście przychodził serwis, który nie funkcjonował jednak na takim poziomie, jak podczas United Cup. O losach pierwszego seta musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim Hurkacz dwukrotnie wychodził na przewagę mini-przełamania. Jednakże w dogrywce reprezentanta Polski ogarnęła niemoc serwisowa – nasz tenisista nie mógł trafiać pierwszym podaniem, co stanowi filar jego gry. Bergs wykorzystywał problemy przeciwnika. Belg wrócił ze stanu 3-5 i wygrał tie-breaka wynikiem 8-6, wychodząc na prowadzenie w meczu.

Na początku drugiej odsłony meczu wyżej notowany z tenisistów kontynuował świetną grę i wywierał presję na Polaku. Doszło do pierwszego gema granego na przewagi, w którym nasz reprezentant musiał bronić break pointów. Polak nie pozwolił przeciwnikowi na przełamanie, a po chwili to Hubert wywalczył pierwszą okazję do odebrania serwisu, która została jednak pewnie obroniona serwisem przez Belga. Choć gemy serwisowe Hurkacza były bardziej wyrównane, Bergs nie potrafił znaleźć drogi do wyjścia na przewagę. Po raz kolejny zwycięzcę partii wskazał tie-break. Wrocławianin prezentował lepszą dyspozycję przy podaniu, niż około godzinę wcześniej. Ponownie dogrywka rozstrzygnęła się po grze na przewagi – tym razem triumfował Polak.

Po zwycięskim drugim secie Hurkacz zaczął prezentować coraz lepszą grę. Tym razem to nasz reprezentant naciskał na przeciwnika w trakcie gemów returnowych. Agresywniejsza postawa zaczęła przynosić efekty – w szóstym gemie pojawił się break point, który był pierwszą realną szansą na przełamanie. Choć Bergs zdołał wówczas wyjść z opresji, w kolejnym gemie serwisowym musiał uznać wyższość Hurkacza. Polak wykorzystał czwartą okazję, stając się sprawcą pierwszego przełamania w trwającym ponad dwie godziny meczu. Przewaga uzyskana w ósmym gemie okazała się wystarczająca do wygrania seta – po chwili tenisista urodzony we Wrocławiu pewnie wygrał gema przy serwisie, dzięki czemu zbliżył się na dystans jednego seta od zwycięstwa.

Tenisista z Belgii zaczął odczuwać trudy wielkoszlemowej rywalizacji. W przerwie między partiami na jego prośbę na korcie pojawił się fizjoterapeuta. Czwarta partia rozpoczęła się od dwóch długich gemów. Zarówno Polak, jak i Belg mieli w nich szanse na przełamanie rywala, których nie wykorzystali. Jednakże 26-latek coraz bardziej cierpiał fizycznie na korcie. Kolejna przerwa medyczna spowodowała, że Bergs zaczął szukać drogi do skracania akcji. Serwis pomagał reprezentantowi Belgii w momentach zagrożenia, lecz z czasem Polak znalazł sposób na przełamanie przeciwnika. Agresywnie nastawiony przy returnie Hurkacz odebrał Bergsowi podanie na 4:3, dzięki czemu do wygranej wystarczyła dobra postawa przy serwisie. Belg nie miał sił na postawienie się naszemu reprezentantowi, który po raz kolejny przełamał, kończąc tym samym spotkanie po prawie trzech i pół godzinach gry.

Choć postawa Polaka na początku meczu mogła martwić, od początku trzeciego seta Hubert zaczął pokazywać coraz większą dominację. W drugiej rundzie tegorocznego Australian Open Hubert Hurkacz zmierzy się z Ethanem Quinnem. Amerykanin sprawił we wtorek niespodziankę, pokonując rozstawionego Tallona Griekspoora.


Wyniki

Pierwsza runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Zizou Bergs (Belgia) 6(6):7, 7:6(6), 6:3, 6:3