Australian Open. Jessica Pegula zatrzymała Madison Keys

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jessica Pegula oraz Amanda Anisimova tworzą trzecią parę ćwierćfinałową tegorocznej rywalizacji pań podczas Australian Open. Trzykrotna ćwierćfinalistka australijskiego turnieju w meczu czwartej rundy pokonała swą rodaczkę Madison Keys. Z kolei dwukrotna finalistka imprez wielkoszlemowych okazała się lepsza od Xinyu Wang.

W 2024 roku Aryna Sabalenka obroniła tytuł mistrzowski na kortach w Melbourne, zostając drugą po Serenie Williams tenisistką, której w XXI wieku ta sztuka się udała. Przed rokiem liderka rankingu miała szansę powtórzyć wynik Martiny Hingis. Szwajcarka w latach 1997-1999 nie miała sobie równych na kortach Melbourne Parku. Jednak przed dwunastoma miesiącami sposób na dwukrotną mistrzynię znalazła Madison Keys.

W tym roku zawodniczka z Orlando nie powtórzy swego największego sukcesu. W pierwszym z meczów dziewiątego dnia rywalizacji turniejowa „dziewiątka” w dwóch setach uległa swej rodaczce – Jessice Peguli. W pierwszym secie wyżej notowana z Amerykanek jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą podania. W siódmym gemie doszło do odrobienia strat. Jednak po zmianie stron dominowała już tylko trzykrotna ćwierćfinalistka Australian Open, kończąc tę część pojedynku za pierwszą szansą.

Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od straty serwisu przez obrończynię tytułu, która po piątym gemie traciła do rywalki już dystans dwóch przełamań. Jedną stratę Keys zdołała odrobić, ale na więcej Jessica Pegula rodaczce nie pozwoliła. Tym samym finalistka US Open 2024 po raz dziewiąty w ogóle, a czwarty w Australii, zameldowała się w gronie ćwierćfinalistek imprezy wielkoszlemowej.

Tam na trzecią rakietę Stanów Zjednoczonych czeka Amanda Anisimova. Tenisistka, która w zeszłym roku dotarła do finałów na Wimbledonie i na US Open, w tegorocznym Australian Open nie straciła jeszcze seta. W swym czwartym australijskim meczu 1/8 finału zawodniczka z New Jersey pokonała w dwóch setach Xinyu Wang. Pierwszego seta panie rozstrzygnęły w tie-breaku, chociaż wyżej notowana z zawodniczek miała dwie szanse, w tym w dziesiątym gemie piłkę setową, na odebranie serwisu tenisistka z Państwa Środka. W nim Amerykanka prowadziła 3-1, aby przed pierwszą zmianą stron pozwolić na odrobienie strat. Drugiego prowadzenia Anisimova już nie zmarnowała i za drugą piłką setową, zakończyła pierwszą odsłonę.

Początek drugiego seta był nerwowy z obu stron. Żadna z pań nie była w stanie utrzymać serwisu. Pierwszą, której ta sztuka się udała, okazała się tenisistka z USA. Gdy panie zmieniły strony po trzecim gemie, Wang poprosiła o przerwę medyczną. Od tego momentu nie miała ani jednej szansy na odrobienie strat. Ostatecznie tenisistka z Państwa Środka po raz trzeci w ogóle, a pierwszy w Australii, na czwartej rundzie zakończyła swój wielkoszlemowy występ.


Wyniki

Czwarta runda:

Amanda Anisimova (USA, 4) – Xinyu Wang (Chiny) 7:6(4)

Jessica Pegula (USA, 6) – Madison Keys (USA, 9) 6:3, 6:4