Australian Open. Nikola Bartunkova lepsza od Belindy Bencic
Jelena Rybakina oraz Noami Osaka jako jedne z ostatnich w czwartek zapewniły sobie awans do trzeciej rundy singla Australian Open. Z kolei największą sensacją drugiej rundy turnieju pań jest porażka Belindy Bencic, która przed rokiem dotarła do czwartej rundy.
Podczas rozpoczynającego sezon United Cup Iga Świątek rozegrała pięć spotkań singlowych i wygrała trzy z nich. Jedną z dwóch porażek liderka naszej reprezentacji doznała w meczu przeciwko Belindzie Bencic. Była to druga wygrana złotej medalistki olimpijskiej nad sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową. Losowanie drabinki Australian Open 2026 sprawiło, że obie panie mogły się spotkać w 1/4 finału turnieju w Melbourne. Jednak o ile turniejowa „dwójka” ma już za sobą dwa wygrane spotkania na kortach Melbourne Park, o tyle tenisistka rozstawiona z numerem „10” po przejściu pierwszej rundy, w drugim spotkaniu niespodziewanie uległa dużo niżej notowanej Nikoli Bartunkowej.
W pierwszym secie panie trzykrotnie przełamały swój serwis. Ponieważ dwukrotnie ta sztuka udała się Czeszce, to ona zrobiła krok w stronę awansu do trzeciej rundy. W drugiej partii miała miejsce kompletna dominacja Bencic, która nie oddała rywalce, chociażby gema. Tym samym o tym, która z pań zagra w trzeciej rundzie, rozstrzygnęła trzecia partia. W niej Nikola Bartunkova jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Jednak Szwajcarka zdołała odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania. Kluczowa okazała się środkowa część tego seta. W nim kolejne trzy gemy wygrywały zawodniczki odbierające serwis. Tak jak w pierwszym secie i tym razem dwukrotnie ta sztuka udała się Bartunkowej, która na zmianę stron schodziła z wynikiem 5:4 i serwisem do dyspozycji. Dziesiątego gema zawodniczka naszych południowych sąsiadów zagrała bezbłędnie. Wyżej notowana rywalka nie wygrała chociażby punktu i pożegnała się z imprezą.
Również trzech setów to zapewnienia sobie zwycięstwa potrzebowała w czwartek Naomi Osaka. Japonka okazała się lepsza od Sorany Cirstei. W pierwszej odsłonie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dała się zaskoczyć już w gemie otwarcia. Od tego momentu jednak reprezentacja Kraju Kwitnącej Wiśni dwukrotnie zaskoczyła serwującą Rumunkę i wygrała pierwszą odsłonę. Drugiego seta to Cirstea rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Wprawdzie Osaka od razu odrobiła straty i doprowadziła do stanu 2:2. Jednak w dziesiątym gemie przy serwisie Japonki na swe konto zapisała zawodniczka z Bukaresztu. Tym samym panie mogły się szykować do trzeciej odsłony. Tą pod kontrolą miała dwukrotna mistrzyni Australian Open. Efektem dwa przełamania serwisu rywalki i awans do trzeciej rundzie rywalizacji singlowej Australian Open 2026. O 1/8 finału Japonka zagra z Madison Inglis. Reprezentantka gospodarzy, która do turnieju dostała się z kwalifikacji, w meczu drugiej rundy pokonała Laurę Siegemund.
Wyniki
Drugi dzień:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 5) – Varvara Gracheva (Francja) 7:5, 6:2
Nikola Bartunkova (Czechy, Q) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 10) 6:3, 0:6, 6:4
Naomi Osaka (Japonia, 16) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:3, 4:6, 6:2
Linda Fruhvirtova (Czechy, Q) – Tereza Valentova (Czechy) 7:5, 2:6, 6:3

