Australian Open. Novak Dźoković z kolejnymi historycznymi osiągnięciami

/ Ksawery Styka , źródło: ausopen.com, foto: East News

Po poniedziałkowym spektakularnym zwycięstwie nad Pedro Martinezem w pierwszej rundzie australijskiego szlema Novak Dźoković po raz kolejny zapisał się w historii tenisa. Wygrał bowiem setny mecz w imprezie i został pierwszym tenisistą, który ma na swoim koncie przynajmniej 100 zwycięstw w trzech różnych turniejach Wielkiego Szlema. 

Niedługo chyba zabraknie rekordów, które Novak Dźoković będzie mógł pobijać. Serb z każdym kolejnym meczem dokonuje rzeczy niezwykłych, co udowodnił w poniedziałek i co udowodni jeszcze na pewno nie raz. Wygrywając bliski perfekcji pojedynek z Martinezem, w którym stracił zaledwie pięć punktów przy własnym serwisie, Nole wyprzedził legendarnego Rogera Federera w liczbie imprez wielkoszlemowych z przynajmniej stoma zwycięstwami i został samodzielnym liderem w tej statystyce. 

W paryskim szlemie Serb ma obecnie 101 wygranych, w Londynie zaś o jedno więcej. Już w tym roku może osiągnąć coś jeszcze bardziej szalonego, ponieważ jeśli uda mu się dojść w US Open do półfinału, to skompletuje minimum 100 wiktorii w każdym z czterech najważniejszych turniejów. Aktualnie w Nowym Jorku Dźoković ma 95 meczowych zwycięstw. A sam zainteresowany podsumował to bardzo krótko: “Co mogę powiedzieć? Podoba mi się jak to brzmi.” 

Nie jest to jednak jedyny rekord, w którym Novak ma swój udział podczas tegorocznego Australian Open. Przystępując bowiem do rywalizacji w Melbourne wyrównał liczbę wielkoszlemowych startów Rogera Federera oraz Feliciano Lopeza. Już za kilka miesięcy (jeśli wystąpi w Roland Garros) także ten rekord padnie jego łupem. 

– Tworzenie historii jest ogromną motywacją, szczególnie w ostatnich pięciu, dziesięciu latach mojej kariery. Gdy znalazłem się w sytuacji, w której mogłem realnie zapisać się w historii, poczułem jeszcze większą inspirację, by grać najlepszy możliwy tenis. I właśnie to robiłem. Na wczesnym etapie kariery miałem dużo szczęścia, spotykając ludzi, którzy mnie uczyli i prowadzili, pokazując, że warto myśleć długofalowo, a nie spalać się zbyt szybko. Nauczyli mnie dbać o umysł i ciało oraz starać się o jak najdłuższą karierę. Jestem wdzięczny, że wciąż mogę grać na tak wysokim poziomie – przyznał po wczorajszym meczu tenisista z Belgradu.

Kolejnego jubileuszu ze strony Serba możemy spodziewać się już w najbliższy weekend, ponieważ jeśli uda mu się wygrać jeszcze dwa spotkania, to zapisze na swoim koncie dokładnie 400 wygranych w Wielkim Szlemie. Podczas gdy większość tenisistów marzy o tylu wygranych meczach w całej karierze, Dźoković notuje takie liczby na najbardziej wymagającej scenie – w samych turniejach wielkoszlemowych.