Lyon. Hurkacz poznał rywali

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto: AFP

Po nieudanych kwalifikacjach w Rzymie, Hubert Hurkacz przeniósł się do Francji. W tygodniu poprzedzającym zmagania w Paryżu wystąpi w Lyonie. Jego pierwszym rywalem będzie Pablo Cuevas.

Polak po raz pierwszy został rozstawiony w turnieju głównego cyklu. Dzięki 41. miejscu w rankingu ATP, wrocławianin zagra w Lyonie z “ósemką”. Najwyżej rozstawieni zostal Nikołoz Basilaszwili i Roberto Bautista Agut. Gruzin i Hiszpan to jedyni tenisiści z czołowej dwudziestki, którzy zdecydowali się na występ we Francji.

Hurkacz losowanie może uznać za średnio udane. Trafił do dolnej części drabinki i już w pierwszej rundzie zmierzy się z Pablo Cuevasem. Argentyńczyk notowany jest obecnie na 49. pozycji w rankingu, A w ostatnich tygodniach prezentuje świetną formę. W kwietniu wygrał challenger w Tunisie. Na początku maja dotarł do finału turnieju ATP w Estoril, A w zeszłym tygodniu okazał się najlepszy w challengerze w Aix en Provence. Dotychczas Polak i Urugwajczyk nie mieli okazji, by ze sobą rywalizować. .

Jeśli Hurkacz ogra Cuevasa, wówczas zagra z lepszym z pojedynku: Benoit Paire – Michael McDonald. Pierwszego rozstawionego przeciwnika może spotkać w ćwierćfinale. Jeśli nasz zawodnik tam awansuje, to może zmierzyć się z Denisem Shapovalovem (turniejowa “trójka”). W ewentualnym półfinale może dojść do pojedynku z Roberto Bautistą Agutem.

Wrocławianin wystąpi również w grze podwójnej. Jego partnerem będzie Steve Johnson. Polak i Amerykanin nie mieli jednak szczęścia w losowaniu. Trafili na rozstawionych z “dwójką”, Ivana Dodiga i Edouarda Rogera-Vasselina.


Wyniki

NULL

Piter nie dała sobie rady w kwalifikacjach

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Katarzyna Piter wybrała się do Strasburga i po raz pierwszy w sezonie spróbowała swoich sił w zawodach głównego cyklu. Niestety już w 1. rundzie eliminacji uległa 5:7, 1:6 Renacie Zarazui z Meksyku. 

Tenisistka z Poznania po raz trzeci z rzędu wzięła udział w imprezie rozgrywanej w północno-wschodniej Francji. Nie udało jej się powtórzyć zeszłorocznego osiągnięcia, kiedy przebrnęła przez dwustopniowe eliminacje. Tym razem przeszkodą nie do przejścia okazała się już pierwsza przeciwniczka – Renata Zarazua. 21-letnia Meksyknka to pierwsza rakieta swojego kraju i 267. zawodniczka rankingu WTA.

W pierwszym secie Piter trzykrotnie przełamała przeciwniczkę, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa. Od stanu 5:3 przegrała bowiem cztery gemy z rzędu, zdobywając w nich łącznie tylko pięć punktów. Koniec seta nie oznaczał jednak końca serii przegranych gemów. Przełom nastąpił dopiero przy wyniku 5:7, 0:4. Wówczas Piter wygrała gema, jak się później okazało – honorowego w drugim secie. Spotkanie trwało godzinę i 20 minut.

Jedyną Polką w turnieju głównym gry pojedynczej będzie zatem Magda Linette. Najwyżej notowana polska tenisistka zmierzy się w pierwszej rundzie ze Szwedką Rebeccą Peterson.


Wyniki

1. runda eliminacji:
Renata Zarazua (Meksyk) – Katarzyna Piter (Polska) 7:5, 6:1

Wygrywaj nawet stracone piłki w butach tenisowych COURT FF NOVAK

/ , źródło: Materiał sponsorowany, foto:

ASICS odsłania najnowszą edycję swojego ikonicznego buta tenisowego – COURT FF™ NOVAK. Łącząc najlepszą szybkość oraz stabilność, przełomowy but tenisowy COURT FF™ NOVAK czerpie korzyści z merytorycznego oraz designerskiego wkładu 15-krotnego zwycięzcy turniejów Wielkiego Szlema oraz Globalnego Ambasadora Obuwia ASICS, jakim jest Novak Djokovic.

Nowy but został zaprojektowany w taki sposób, aby zaoferować większą elastyczność w okolicy śródstopia, łącząc w sobie szybkość i stabilność. Został on stworzony w ścisłej współpracy z Novakiem Djokovicem, dzięki czemu posiada wszelkie specyfikacje techniczne oraz spełnia wymagania tenisisty numer jeden na świecie.

Przed nadchodzącym turniejem French Open, podczas którego Novak Djokovic zagra w COURT FF, powiedział: „Mój styl gry jest ekstremalnie wymagający fizycznie, przez co niezwykle ważnym jest dla mnie but, który się w niego wpisze. Dla mnie, technologia obuwia ASICS jest najlepsza. But tenisowy COURT FF™ NOVAK odnalazł perfekcyjny balans między szybkością i stabilnością, niezbędny dla każdego zawodnika. Jestem podekscytowany na myśl o ostatecznym przetestowaniu ich na kortach Roland Garros.

Model COURT FF™ NOVAK nawiązuje do popularnej, pierwszej wersji buta, wykorzystując innowacje, dzięki którym nagłe zmiany kierunku przychodzą bez wysiłku, a zawodnik może grać w płynnym, ale także niezwykle dynamicznym stylu.

Główne elementy:
 SZYBKOŚĆ: Konstrukcja buta została zaprojektowana z myślą o zwiększeniu efektywności ruchów zawodnika, przez co czas kontaktu buta z podłożem podczas ruchów skrętnych jest o 5,6% krótszy niż w poprzednim modelu.
 STABILNOŚĆ: Oprócz śródstopia, but ten jest szerszy również w okolicach pięty, co w połączeniu z bardziej zaokrągloną krawędzią całej podeszwy zewnętrznej, zapewnia lepszy, całościowy kontakt z podłożem.
 ELASTYCZNOŚĆ: Powiększony mostek w okolicy śródstopia umożliwia większą elastyczność na całym obszarze. Złożony z podeszwy środkowej ASICS FLYTEFOAM™ oraz technologii TWISTRUSS™, podzielony Trusstic wspiera zarówno sprinty do przodu, jak również ruchy skrętne, przy zachowaniu odpowiedniego poziomu sztywności na potrzeby zachowania stabilności.
 DOPASOWANIE: Cholewka z poliuretanowego mesh-u łączy w sobie ulepszoną konstrukcję MONO-SOCK™ oraz usztywniony zapiętek, zapewniając mocne i trwałe dopasowanie.

Tomoichiro Ozaki, Global Footwear Designer ASICS powiedział: “Novak przesuwa swoje granice zarówno na korcie, jak również poza nim, poświęcając wszystko osiągnięciu i utrzymaniu pozycji numer jeden w światowym tenisie. W związku z tym musieliśmy przyjąć takie samo, wymagające nastawienie mentalne podczas procesu projektowania, aby wyprodukować buta tenisowego, który spełni jego wymagania.
COURT FF™ NOVAK posiada wszystko, czego mógł potrzebować i jesteśmy niesłychanie dumni z możliwości tak bliskiej współpracy przy tworzeniu tego super-nowoczesnego buta tenisowego.

COURT FF™ dostępny jest na www.sterfatenisa.com.pl, a w wersji NOVAK na www.asics.pl.


Wyniki

NULL

Rzym. Karolina Pliszkova powtórzyła osiągnięcie Wiktorii Azarenki

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Karolina Pliszkova pokonała 6:7(5), 6:2, 6:2 Wiktorię Azarenkę i awansowała do półfinału turnieju rangi WTA Premier 5 na kortach ziemnych w Rzymie. W meczu o finał Czeszka zmierzy się z Marią Sakkari.

Ćwierćfinałowe emocje zaczęły się z lekkim opóźnieniem. Spotkanie ćwierćfinałowe przeciwko Kiki Bertens poddała bowiem Naomi Osaka. Po tym, jak w czwartek tenisistki musiały rozegrać po dwa spotkania, czego nie wytrzymała Petra Kvitova, dzień później do pojedynku ćwierćfinałowego nie przystąpiła Naomi Osaka. Japonka poddała mecz z powodu kontuzji prawej ręki i to Kiki Bertens jako pierwsza zapewniła sobie awans do półfinału. Holenderka, która wygrała już osiem spotkań z rzędu, w sobotę powalczy o drugi z rzędu finał turnieju rangi WTA Premier 5. Jej rywalką będzie Johanna Konta, która w trzech setach uporała się z Marketą Vondrousovą. Tym samym Brytyjka zrewanżowała się rywalce za ubiegłoroczną porażkę podczas Indian Wells.

W dolnej części drabinki o finał zagrają Karolina Pliszkova i Maria Sakkari. Rozstawiona z numerem cztery tenisistka naszych południowych sąsiadów rozegrała drugi z rzędu trzysetowy pojedynek na kortach Foro Italico. Po tym, jak w meczu trzeciej rundy wyeliminowała Sofię Kenin, w piątek pokonała Wiktorię Azarenkę. Białorusinka dzień wcześniej pokonując Garbine Muguruzę, wygrała pięćsetny pojedynek w głównym cyklu WTA. Dzień później w jej ślady poszła Pliszkova. Czeszka mogła zakończyć pojedynek w dwóch setach, ale w premierowej odsłonie nie wykorzystała prowadzenia 4:1 i 5:3.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:
Kiki Bertens (Holandia, 6) – Naomi Osaka (Japonia) – walkower
Karolina Pliszkova (Czechy, 4) – Wiktoria Azarenka (Białoruś, WC) 6:7(5), 6:2, 6:2
Johanna Konta (Wielka Brytania) – Marketa Vondrousova (Czechy) 6:3, 3:6, 6:1
Maria Sakkari (Grecja) – Kristina Mladenovic (Francja, Q) 5:7, 6:3, 6:0

Rzym. Trzeci półfinał Nadal, kłopoty Dżokovicia

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

Rafael Nadal pokonał Fernando Verdasco 6:4, 6:0 i awansował do trzeciego w tym sezonie półfinału turnieju ATP Masters 1000 na kortach ziemnych. Bardzo blisko odpadnięcia z rywalizacji był natomiast Novak Dżoković.

W Monte Carlo król kortów ziemnych pożegnał się z rywalizacją w półfinale, podobnie przed tygodniem w Madrycie. W tym tygodniu tenisista z Majorki ponownie zameldował się w najlepszej czwórce zmagań i wiele wskazuje na to, że tym razem na tym się nie skończy. W ćwierćfinale turnieju rozgrywanego na Foro Italico Rafael Nadal oddał tylko cztery gemy Vernando Verdasco i po raz 71. wystąpi w półfinale turnieju rangi Masters 1000. Spotkanie przeciwko rodakowi jest trzecim tegorocznym meczem w stolicy Włoch, w którym Nadal jednego z setów wygrał do zera i patrząc na poczynania innych tenisistów, jacy pozostali w grze, wyrasta na głównego kandydata do końcowego triumfu.

Fernando zagrał dziś niesamowicie. Ja nie grałem źle, ale mój rywal prezentował niesamowity tenis. Zaprezentował bezbłędny i pełen wygrywających uderzeń tenis. W drugiej odsłonie mój rywal trochę zwolnił, a ja zacząłem grać agresywniej i to przyniosło zamierzony efekt – podsumował wydarzenia na korcie w ćwierćfinałowym meczu Nadal, którego kolejny rywalem będzie Stefanos Tsitsipas.

W ćwierćfinale Roger Federer oddał spotkanie przeciwko Stefanosowi Tsitsipasowi, zanim obaj wyszli na kort, a jako powód podał problemy z prawą nogą. Już podczas czwartkowego pojedynku przeciwko Bornie Czoriciowi Szwajcar uskarżał się na ból.

W górnej części drabinki parę półfinałową utworzyli Novak Dżoković i Diego Schwartzman.  Argentyńczyk w ćwierćfinale stanął naprzeciwko Keia Nishikoriego i po raz pierwszy awansował do najlepszej czwórki tenisistów w turnieju, który rangą ustępuje tylko imprezom Wielkiego Szlema. Wynik spotkania mógłby być jeszcze bardziej okazały niż 6:4, 6:2, ale Argentyńczyk nie wykorzystał prowadzenia 5:0 w pierwszym secie.

Bardzo się cieszę z wyników, jakie osiągam w tym roku tutaj, w Rzymie. Zwycięstwo nad Nishikorim i awans do mojego pierwszego w karierze półfinału turnieju rangi Masters to cos niesamowitego. Teraz koncentruje się na kolejnym przeciwniku – podsumował dotychczasowe występy w Rzymie Schwartzman.

Z kolei Novak Dżoković był bardzo blisko porażki i pożegnania się z turniejem. W spotkaniu z Juanem Martinem del Potro Serb najpierw stracił pierwszego w tegorocznej edycji turnieju seta, a następnie w tie-breaku decydującej partii musiał bronić dwóch piłek meczowych. Z opresji wyszedł obronną ręką i w sobotę po raz trzeci zmierzy się z Diego Schwartzmanem, z którym jeszcze nie przegrał.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:
Novak Dżoković (Serbia, 1) – Juan Martin del Potro (Argentyna, 7) 4:6, 7:6(7), 6:4
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Fernando Verdasco (Hiszpania) 6:4, 6:0
Stefanos Tsitsipas (Grecja, 8) – Roger Federer (Szwajcaria, 3) – walkower
Diego Schwartzman (Argentyna) – Kei Nishikori (Japonia, 6), 6:4, 6:2

Rzym. Kubot i Melo pokonali niewygodnych rywali! Są w półfinale!

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: własne, foto: AFP

Najwyżej rozstawiona w Rzymie para deblowa, czyli Łukasz Kubot i Marcelo Melo, awansowała do półfinału. Polsko-brazylijski duet po wyrównanym meczu pokonał Fina Henriego Kontinena i Australijczyka Johna Peersa 6:2, 6-7(1) 10-6.

Zapowiadało się, iż spotkanie ćwierćfinałowe będzie wyrównane. Zarówno para Kubot/Melo, jak i duet Kontinen/Peers znajdują się w ścisłej czołówce deblowego rankingu. Polscy i brazylijscy kibice mogli mieć nawet obawy przed tym spotkaniem, gdyż w dotychczasowych pięciu spotkaniach, tylko raz triumfowali Kubot i Melo. Miało to miejsce w pamiętnym półfinale zwycięskiego dla Polaka i Brazylijczyka Wimbledonu 2017. Zwycięstwo to nie przyszło wówczas łatwo, bo dopiero po 3,5 godzinnej zaciętej walce i piątym secie zakończonym wynikiem 9:7. Poza tym czterokrotnie w dwóch setach triumfowali Australijczyk i Fin. Ostatnio w turnieju ATP Finals w Londynie (6:4, 6:2).

W dzisiejszym spotkaniu jednak na samym początku znacznie lepiej prezentowali się najwyżej rozstawieni debliści w tym turnieju. Zarówno Łukasz Kubot, jak i Marcelo Melo, byli niemal bezbłędni przy własnym podaniu. Obydwaj oddali rywalom tylko po jednym punkcie, choć ani razu nie zaserwowali asa. Co więcej jeden ze straconych punktów nie był bynajmniej efektem udanego returnu, bądź zwycięskiej dla Kontinena i Peersa wymiany, a wynikiem podwójnego błędu serwisowego. Do świetnej postawy przy własnym podaniu Polak i Brazylijczyk dołożyli również skuteczną grę w obronie, dzięki której dwukrotnie przełamali rywali. Po zaledwie 25 minutach gry cieszyli się ze zwycięstwa 6:2 w pierwszym secie.

Druga odsłona meczu była bardziej wyrównana. Kontinen i Peers znacznie poprawili swoją grę. Wydawało się już, że doprowadzą do super tie-breaka, gdyż w ósmym gemie przełamali Kubota i Melo. Zabrakło im jednak zimnej krwi, gdy serwowali po set i już po chwili Kubot i Melo odrobili stratę. Ostatecznie set rozstrzygnął się w tie-breaku. Z zaskakującą wręcz łatwością zwyciężyli w nim Kontinen i Peers. Oddali tylko jeden punkt polsko-brazylijskiej parze.

Super tie-break był już wyrównany. Nieco lepiej rozpoczęli go Fin i Australijczyk, jednak Kubot i Melo nie pozwolili im ponownie tak wyraźnie odskoczyć. Wyżej notowanym zawodnikom udało się nieco przejąć inicjatywę i ostatecznie to oni zdołali wygrać 10-6.

W sobotę Kubot i Melo powalczą o awans do finału. Ich rywalami będą Oliver Marach i Mate Pavić. 


Wyniki

Ćwierćfinał debla:
Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 1) – H. Kontinen, J. Peers (Finlandia, Australia) 6:2, 6:7(1), 10-6