ITF. Polki z tytułami w deblu oraz z finałem w singlu
Sobotnie mecze w turniejach rangi ITF przyniosły dwa tytuły w deblu oraz jeden finał w singlu dla reprezentantek Polski. Jako jedyny swoje spotkanie przegrał Filip Peliwo, który odpadł w półfinale.
Turniej w Radomiu idzie po myśli Polek. Do finału awansowała Gina Feistel, która jeszcze w tym tygodniu nie straciła seta. W półfinale oddała rozstawionej z numerem 7. Niemce Sonji Zhenikhovej tylko pięć gemów. Tym samym polska tenisistka powalczy o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Jej rywalką będzie Dunka Rebecca Munk Mortensen. Z pierwszego tytułu w zawodowym tenisie może cieszyć się Maja Pawelska. Polka razem w parze z wcześniej wspomnianą Sonją Zhenikhovą wygrały finał gry podwójnej, pokonując wyżej rozstawione Amerykanki w dwóch setach. Dla młodej zawodniczki był to udany turniej. W rozgrywkach singlowych doszła do ćwierćfinału, a w drugiej rundzie pokonała bardziej doświadczoną Annę Hertel. Obecnie Pawelska jest najwyżej notowaną Polką w rankingu juniorskim.
Zuzanna Pawlikowska razem w parze z Camilą Romero nie zrewanżowały się Weronice Falkowskiej i Katharinie Hobgarski za porażkę w półfinale w zeszłym tygodniu. Tym samym Polka i Niemka ponownie zwyciężyły w turnieju w Punta Cana. Tenisistki wygrały razem siódmy mecz z rzędu.
Rozstawiony z numerem 4. Filip Peliwo był blisko finału w australijskim Tamworth, jednak ostatecznie to Dane Sweeny okazał się lepszy. Faworyt gospodarzy wygrał w trzech setach. Pomimo porażki Polak i tak ma za sobą udany tydzień.
Wyniki
W15 Radom, półfinał singla:
Gina Feistel (Polska, 2) – Sonja Zhenikhova (Niemcy, 7) – 6:1, 6:4
M25 Tamworth, półfinał singla:
Dane Sweeny (Australia, 1) – Filip Peliwo (Polska, 4) – 3:6, 6:4, 6:3
W15 Radom, finał debla:
Maja Pawelska, Sonja Zhenikhova (Polska, Niemcy, 4) – Mia Horvit, Malkia Ngounoue (Stany Zjednoczone, Stany Zjednoczone, 2) – 6:3, 7:6(4)
W35 Punta Cana, finał debla:
Weronika Falkowska, Katharina Hobgarski (Polska, Niemcy, 1) – Zuzanna Pawlikowska, Camila Romero (Polska, Ekwador, 2) – 6:2, 7:5