Maria Szarapowa sprzedała dom znanemu koszykarzowi

/ Izabela Modrzewska , źródło: tennis.com/oprac.własne, foto: John Salangsang

Luka Dončić odkupił dom od byłej tenisistki, Marii Szarapowej za kwotę 25 milionów dolarów. 

Według doniesień mediów, 38-latka wystawiła willę w Los Angeles na sprzedaż w lipcu tego roku by spędzać więcej czasu z mężem i synem w Europie. Trzypiętrowy dom, w całości zaprojektowany na zamówienie pięciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej został zakupiony przez słoweńskiego koszykarza w sierpniu. Transakcja pokryła się z przedłużeniem kontraktu z zespołem LA Lakers na kolejne trzy lata.

Szarapowa opowiedziała w wywiadzie z  2019 roku, że była bardzo zaangażowana w projekt, a inspiracją był japoński minimalizm. – Podróżowałam po całym świecie i widziałam wiele niesamowitych przestrzeni, ale mój dom jest moim ulubionym miejsce – przyznała w rozmowie z Architectural Digest.

Frizo Polish Food Cup – triumf sportu, biznesu i inspiracji

/ Notatka prasowa , źródło: , foto:

W dniach 5–7 września wydarzenie Frizo Polish Food Cup zgromadziło ponad 300 osób, stając się niezapomnianym forum dla liderów polskiej branży spożywczej i zarządzających firm produkcyjnych.

To wyjątkowe spotkanie połączyło pasję do aktywności fizycznej z biznesową wymianą doświadczeń. Uczestnicy rywalizowali w tenisowych pojedynkach – zarówno w tenisie ziemnym oraz stołowym, jak i squashu. Nad przebiegiem rozgrywek czuwali sędziowie z ramienia Polskiego Związku Tenisowego, gwarantując najwyższy poziom sportowej rywalizacji. Komentatorem wydarzenia był Tomasz Zubilewicz, pogodny prezenter TVN, który czuwał nad dobrym klimatem i przyjazną atmosferą podczas całego turnieju.

Obok zaciętej rywalizacji sportowej odbywały się również:

– sesje coachingowe prowadzone przez znakomite postacie świata sportu i biznesu, w tym Roberta Korzeniowskiego oraz Zbigniewa Jagiełło,

– inspirujące wykłady otwierające nowe perspektywy i możliwości rozwoju,

– a także ciągłe animacje dla dzieci, które – prowadzone przez profesjonalne animatorki – zapewniały najmłodszym uczestnikom mnóstwo radości i zabawy.

Kulminacyjnym punktem wieczoru była uroczysta gala, podczas której rozbrzmiała muzyka w wykonaniu orkiestry Krzesimira Dębskiego – prawdziwa uczta dla zmysłów, łącząca w sobie elegancję, sztukę i wzruszenie.

Wydarzenie przyciągnęło czołowych przedstawicieli sektora spożywczego, w tym dużą część reprezentantów branży mięsnej – właścicieli i kadrę zarządzającą. Frizo Polish Food Cup okazał się znakomitą okazją do rozwijania relacji biznesowych, rozmów o wyzwaniach rynku i odkrywania nowych kierunków współpracy.

Patronat nad całym wydarzeniem objął Polski Związek Tenisowy, a sponsorem platynowym została instytucja o globalnym zasięgu – BNP Paribas, od lat aktywnie wspierająca inicjatywy tenisowe na całym świecie. W gronie sponsorów i partnerów znalazły się takie firmy jak: Vito Group, Ulma Packaging, Premac, Międzynarodowe Targi Poznańskie, Ralen Group, BMW Bawaria Motors, Solano, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, Kingspan, Fresh Logistic należący do Grupy Raben, Texaco, Animex, Eurobeef, Winnica Powiercie, Piekarnia Tyrolska, Ecovoltis i AGA Sport. Patronaty medialne nad FPFC sprawowali: Rzeźnik Polski, TVP Sport, Wprost, Wiadomości Handlowe oraz Tenis Klub.

Już teraz organizatorzy planują kolejną edycję, gotowi, by ponownie połączyć sport, biznes i inspirację w wyjątkowej atmosferze.

www.polishfoodcup.pl   www.frizo.pl

 

Ranking WTA. Zmiana na na pozycji drugiej rakiety naszego kraju

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Na stronie WTA opublikowane zostało najnowsze zestawienie najlepszych tenisistek świata. Swą pozycję utrzymała Iga Świątek. Zmiana za to nastąpiła na pozycji numer dwa wśród polskich tenisistek notowanych w rankingu.

Iga Świątek po US Open zrobiła sobie przerwę, a do gry powraca w tym tygodniu podczas turnieju WTA 500 w Seulu. Podczas ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema najlepsza polska tenisistka zakończyła na 1/4 finału i utrzymała swe drugie miejsce w gronie najlepszych tenisistek świata. W top 10 zestawienia nie doszło do żadnej zmiany.

Największy skok w top 100 rankingu stał się udziałem Ivy Jović. Amerykanka, która sięgnęła w Guadalajarze po pierwszy w karierze tytuł imprezy głównego cyklu, przesunęła się o 37 pozycji i jest obecnie 36. rakietą świata. Z kolei triumfatorka imprezy WTA 250 w Sao Paulo – Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah –  przesunęła się o 83 miejsca na pozycję 131.

Tytułu mistrzowskiego w Meksyku nie obroniła Magdalena Fręch. To sprawiło, że łodzianka spadła z 30. lokaty na 47. Tym samym drugą rakietą naszego kraju jest obecnie Magda Linette, która utrzymała 37. miejsce.

Fundacja Igi Świątek ogłasza początek pierwszego projektu

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/Materiały prasowe, foto:

Fundacja założona przez Igę Świątek pod koniec lipca tego roku ogłosiła początek naboru wniosków do pierwszego projektu. Inicjatywa skierowana jest do sportowców od 15 do 22 roku życia, reprezentujących Polskę na arenie międzynarodowej i występujących na arenie krajowej w dyscyplinach olimpijskich.

Najlepsza polska tenisistka udała się do Azji, gdzie w Seulu 15 września ruszył turniej WTA 500. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa jako rozstawiona z numerem jeden zawodniczka, zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Tymczasem Daria Sulgostowska PR&Communications Manager najlepszej polskiej tenisistki poinformowała o rozpoczęciu naboru wniosków do pierwszego projektu założonej przez byłą liderkę rankingu Fundacji.

– Miło mi poinformować, że Fundacja Igi Świątek oficjalnie rozpoczęła swoją działalność. Pierwszym projektem jest Program Stypendialny dla sportowców – czytamy w materiałach, jakie zostały przekazane do prasy przez managerkę najlepszej polskiej tenisistki.

O tym co tenis dał Idze Świątek informuje sama zainteresowana – Sport dał mi bardzo wiele, nie tylko sukcesy, ale także wartości, które kształtują mnie jako człowieka. Chcę dzielić się tym doświadczeniem i pomagać innym sportowcom rozwijać skrzydła. Fundacja to dla mnie niezwykle ważny projekt, który z jednej strony pomoże mi zrealizować ten cel, z drugiej będzie platformą pod kolejne inicjatywy – mówi inicjatorka działalności Fundacji.

Dnia 15 września 2025 roku Fundacja ogłosiła start rekrutacji do pilotażowej edycji Programu Stypendialnego „Iga Świątek Foundation”. To kompleksowa inicjatywa skierowana do sportowców od 15 do 22 roku życia, reprezentujących Polskę na arenie międzynarodowej i występujących na arenie krajowej w dyscyplinach olimpijskich.

Program wyróżnia unikalne połączenie wsparcia finansowego – pula stypendialna to blisko pół miliona złotych – oraz wsparcia kompetencyjnego. W edycji pilotażowej maksymalnie pięcioro stypendystów będzie mogło korzystać z wiedzy i doświadczenia ekspertów na co dzień współpracujących z Igą Świątek.
– Dzięki własnym doświadczeniom i drodze na szczyt, wiem, że w sporcie liczą się nie tylko pieniądze, ale także dostęp do wiedzy i wsparcie właściwych ludzi. Dlatego chcę przekazać standard pracy i podejście, które w polskim sporcie jest unikalne, by sportowcy mogli sięgać po marzenia i świadomie budować swoją karierę – mówi najlepsza polska tenisistka o przyświecających Fundacji celach.
Program ma na celu połączenie wsparcia finansowego oraz kompetencyjnego, jakim zostaną objęci wybrani przez kapitułę stypendyści. Ekspertami współpracującymi przy projekcie są:
  • Maciej Ryszczuk, trener przygotowania motorycznego i fizjoterapeuta;
  • Mateusz Dawidziuk, lekarz ortopeda;
  • Daria Abramowicz, psycholog sportu;
  • Alina Sikora, manager;
  • Daria Sulgostowska, PR & Communications manager

Partnerami pilotażowej edycji Programu Stypendialnego są marki ON oraz Oshee, które przekazały Fundacji zarówno wsparcie finansowe, jak i swoje produkty.

Gra, set, technologia: jak innowacje zmieniają współczesny tenis

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał partnera/Własne

Tenis zawsze łączył tradycję z innowacjami, ale w ostatniej dekadzie tempo zmian technologicznych znacznie przyspieszyło. Sport, który kiedyś był domeną drewnianych rakiet i linii kredowych, teraz tętni życiem dzięki czujnikom danych, decyzjom wspomaganym sztuczną inteligencją, a nawet urządzeniom do śledzenia graczy. Postępy te nie tylko sprawiają, że gra jest szybsza i bardziej sprawiedliwa — na nowo definiują one sposób, w jaki gracze trenują, trenerzy opracowują strategie, a fani (no i gracze) doświadczają każdej wymiany piłek.

 

Od inteligentnych rakiet po natychmiastowe powtórki wideo

 

Weźmy na przykład rewolucję w dziedzinie rakiet. Dzisiejsze ramy są połączeniem włókna węglowego i nanomateriałów, oferując niezrównaną moc bez utraty kontroli. Marki takie jak Babolat i Wilson umieszczają obecnie czujniki w swoich flagowych modelach, aby śledzić prędkość zamachu, szybkość obrotu i miejsce uderzenia. Kiedy Rafael Nadal lub Iga Świątek dopracowują swoje uderzenia podczas treningu, pracują z ogromną ilością danych w czasie rzeczywistym, o których ich poprzednicy mogli tylko marzyć. Zarówno dla ambitnych amatorów, jak i analityków sportowych te „inteligentne rakiety” stanowią nowe źródło informacji o wynikach i nowy miernik pozwalający przewidywać wyniki meczów, co ma znaczenie także dla fanów i typerów korzystających z ofert takich jak VulkanSpiele bukmacher, gdzie statystyka i technologia coraz częściej spotykają się ze sportową pasją.

Równie przełomowy jest system Hawk-Eye, który od czasu debiutu na Wimbledonie w 2007 roku stał się złotym standardem w zakresie orzekania o autach. Wykorzystując do dziesięciu szybkich kamer, Hawk-Eye trianguluje trajektorię lotu piłki z dokładnością do trzech milimetrów. W 2020 roku pandemia przyspieszyła wdrożenie w pełni zautomatyzowanego elektronicznego systemu wyznaczania linii podczas US Open, a obecnie wiele turniejów ATP i WTA opiera się całkowicie na tej technologii. Dla graczy oznacza to eliminację frustracji związanej z błędami ludzkimi, a dla fanów i osób obstawiających na żywo – większą pewność co do każdego kluczowego orzeczenia.

Poza sędziowaniem, analiza graczy wkroczyła w nową erę. Firmy zajmujące się danymi, takie jak TennisViz i Infosys, śledzą umiejscowienie uderzeń, długość wymian, a nawet tętno za pomocą czujników noszonych na ciele. Trenerzy otrzymują szczegółowe „mapy cieplne” pokazujące, gdzie przeciwnik jest podatny na ataki lub jak spada procent pierwszego serwisu gracza po długich wymianach. Te szczegółowe informacje mają wpływ na wszystko, od ćwiczeń treningowych po taktykę meczową, a bystrzy gracze uwzględniają teraz te analizy także na rynkach live, gdzie można bet on tennis z uwzględnieniem danych w czasie rzeczywistym, co czyni obstawianie bardziej świadomym i opartym na faktach.

Samo szkolenie ewoluuje dzięki rzeczywistości rozszerzonej i laboratoriom biomechanicznym. Na przykład Akademia Rafa Nadala na Majorce wykorzystuje technologię przechwytywania ruchu 3D do doskonalenia pracy nóg i wyczucia czasu, podczas gdy niektóre elitarne kluby stosują symulacje VR, aby odtworzyć serwis przeciwnika w realistycznych szczegółach. Dzięki odtworzeniu scenariuszy pod wysoką presją narzędzia te pomagają sportowcom budować pamięć mięśniową w wirtualnych warunkach meczowych — coś, co zdaniem psychologów sportowych może pomóc w zdobyciu decydujących punktów w tie-breaku.

Nawet piłka tenisowa nie jest odporna na innowacje. Inteligentne piłki z czujnikiem ciśnienia, testowane w ramach cyklu ITF Futures, natychmiast rejestrują obroty i prędkość. Producenci eksperymentują z materiałami pochodzącymi ze zrównoważonych źródeł, aby zmniejszyć wpływ na środowisko milionów piłek używanych każdego roku. Jest to cicha, ale znacząca zmiana, zwłaszcza że sport ten boryka się z problemem emisji dwutlenku węgla, a organizatorzy turniejów dążą do uzyskania certyfikatów ekologicznych.

Od rakiet z włókna węglowego po decyzje sędziowskie oparte na sztucznej inteligencji – dzisiejszy tenis jest w równym stopniu laboratorium, co sportem. Dla graczy i fanów zrozumienie tych przełomowych zmian nie jest tylko ciekawostką – jest częścią samej gry. Następnym razem, gdy zobaczysz piorunujący serwis o prędkości 209 km/h, pamiętaj: za tym jednym punktem kryje się symfonia czujników, oprogramowania i nauki, które w mgnieniu oka sprawiają, że ten sport pozostaje ponadczasowy i ekscytujący.

Puchar Davisa. W Bolonii bez Australii i Stanów Zjednoczonych – poznaliśmy komplet finalistów

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Za nami emocjonujący weekend z Pucharem Davisa. W elicie rozgrywek rywalizowano w drugiej rundzie kwalifikacji do finałów, które w listopadzie odbędą się w Bolonii. Nie obyło się bez niespodzianek – ze zmagań odpadły Stany Zjednoczone, Australia, czy Holandia.

Wrześniowe mecze, które ponownie toczyły się systemem dom-wyjazd (we wcześniejszych latach rywalizowano w trzyzespołowych grupach), okazały się niezwykle wyrównane. Z siedmiu spotkań aż cztery rozstrzygnęły się w piątym meczu. Za największą sensację należy uznać porażkę Australijczyków z Belgami. Pierwszego dnia nieoczekiwanie od Alexa De Minaura lepszy okazał się Raphael Collignon. Następnie Zizou Bergs pokonał Jordana Thompsona, dzięki czemu Belgowie prowadzili 2-0 po pierwszym dniu rywalizacji w Sydney. W niedzielę gospodarze przystąpili do odrabiania strat. Australijczycy wygrali spotkanie deblowe, a następnie po pokonaniu Bergsa wynik rywalizacji wyrównał De Minaur. W decydującym meczu, mimo wygrania pierwszego seta, Alexander Vukic musiał uznać wyższość Collignona. 23-latek, który podczas US Open pokonał Caspera Ruuda, został głównym bohaterem sensacji, jaka dokonała się w Sydney.

Niezwykle ciekawa była także rywalizacja, którą obserwowaliśmy w Delray Beach, gdzie w szlagierze drugiej rundy kwalifikacji zmierzyły się drużyny Stanów Zjednoczonych i Czech. Po pierwszym dniu obserwowaliśmy remis 1-1. Sobota rozpoczęła się od zaciętego meczu deblowego, w którym para Krajicek/Ram pokonała Jakuba Mensika i Tomasza Machacza. Dzięki temu gospodarze byli jedno zwycięstwo od awansu do finałów. Amerykanów, osłabionych brakiem Bena Sheltona i Tommy’ego Paula, mógł uszczęśliwić Taylor Fritz. Jednakże Jirzi Leheczka w czwartym meczu pokazał się ze znakomitej strony, wygrywając trzysetową konfrontację. W decydującym pojedynku lepszy od Francesa Tiafoe okazał się natomiast Jakub Mensik.

Aż sześć z siedmiu wrześniowych spotkań elity Pucharu Davisa zakończyło się zwycięstwami gości. Jedynym wyjątkiem byli Hiszpanie, któzy w Marbelli pokonali Duńczyków. Po pierwszym dniu zmagań pachniało jednak sensacją – zwycięstwa Holgera Rune i Elmera Moellera wyprowadziły przyjezdnych na prowadzenie 2-0. W niedzielę Hiszpanie (w których składzie nie znaleźli się Carlos Alcaraz i Alejandro Davidovich Fokina) zaczęli odrabiać straty w spotkaniu deblowym. Najbardziej zaciętym meczem okazała się rywalizacja Holgera Rune i Pedro Martineza. Lider gości w trzecim secie serwował po triumf. Martinez dokonał jednak spektakularnego powrotu – odrobił stratę przełamania, a następnie doprowadził do decydującego tie-breaka, którego wygrał. Konieczny do rozegrania był więc piąty mecz – w nim wyraźnie lepszy od Moellera okazał się Pablo Carreno Busta.

Na dystansie pięciu spotkań zakończył się także wygrany przez Austriaków pojedynek z Węgrami. W Bolonii zabraknie ubiegłorocznych finalistów – Holendrów, którzy w Groningen przegrali 1-3 z Argentyńczykami. Taki sam wynik padł w konfrontacji Francuzów z Chorwatami, z której zwycięsko wyszli trójkolorowi. Z kolei w najbardziej jednostronnym meczu Niemcy pokonali 4-0 Japończyków.

W ten sposób poznaliśmy siedmiu uczestników turniej finałowego Pucharu Davisa. Stawkę w Bolonii uzupełnią Włosi, który na swoim gruncie zagrają o trzecie zwycięstwo z rzędu w tych rozgrywkach. Rywalizacja o miano najlepszej drużyny świata potrwa od 18 do 23 listopada.


Wyniki

Druga runda Kwalifikacji:

Argentyna – Holandia 3:1

Belgia – Australia 3:2

Austria – Węgry 3:2

Niemcy – Japonia 4:0

Czechy – USA 3:2

Hiszpania – Dania 3:2

Francja – Chorwacja 3:1

Ranking ATP. Mistrzowie challengerów z awansami

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Opublikowano najnowszy ranking ATP. Tym razem zmiany w zestawieniu były skromniejsze i dotyczyły głównie jego dalszych rejonów.

W mijającym tygodniu najlepsi tenisiści świata odpoczywali lub reprezentowali barwy narodowe w Pucharze Davisa. Dla pozostałych przygotowano turnieje rangi challenger, w których można było nieco zarobić i zwiększyć ilość punktów w klasyfikacji najlepszych.

Z tej okazji skorzystał na przykład Hugo Gaston. Francuz zwyciężył w zawodach w Rennes i dzięki temu poprawił się aż o 22 lokaty. 24-latek jest od teraz 106. tenisistą świata. W górę powędrował także jego finałowy oponent – Stan Wawrinka. Doświadczony i popularny Szwajcar zyskał dwanaście „oczek” i znalazł się na miejscu 137.

Awans odnotował również triumfator z Guangzhou – Juan Manuel Cerundolo. Reprezentant Argentyny przeskoczył z miejsca 86. na 72. Tuż nad nim plasuje się – nadal pauzujący – Hubert Hurkacz.

Powody do radości ma także inny zawodnik z Argentyny – Thiago Agustin Tirante. 24-latek był najlepszy w Szczecinie a wynik ten przyniósł mu miejsce w pierwszej setce rankingu ATP. Gracz z La Platy jest 94., co oznacza, że do przebicia najlepszej lokaty w karierze brakuje mu ledwie czterech pozycji.

Liderem rankingu pozostaje Carlos Alcaraz zaś najlepszym z Polaków Kamil Majchrzak. Tym razem nasz zawodnik usadowił się na 61. pozycji.

ATP Challenger Tour. Gaston i Cerundolo z tytułami

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W tym tygodniu nie odbywały się turnieje rangi ATP Tour. W związku z tym na mocną i ciekawą obsadę mogły liczyć imprezy challengerowe.

Zawody tego rodzaju miały miejsce między innymi we francuskim Rennes. Do finału awansowali tam dwaj najwyżej rozstawieni gracze – faworyt gospodarzy Hugo Gaston oraz Stan Wawrinka. 40-letni Szwajcar ponownie przypomniał kibicom swoje wysokie umiejętności i pokazał, jak wielka jest jego pasja do tenisa. Weteran przeszedł przez turniejową drabinkę bardzo pewnie, ale w meczu o tytuł musiał uznać wyższość młodszego i wyżej notowanego rywala. Gaston triumfował ostatecznie z wynikiem 6:4 6:4 i to on zabierze do domu trofeum za zwycięstwo.


Inny puchar był do wygrania w Guangzhou. Do finału zawodów w Chinach doszli dwaj dobrze znani tenisiści z Ameryki Południowej – Juan Manuel Cerundolo i Alejandro Tabilo. Ich pojedynek zapowiadał się interesująco, ale okazał się zaskakująco jednostronny. Wyżej notowany Cerúndolo zwyciężył bardzo pewnie, tracąc pięć gemów w dwóch setach. Dzięki temu Argentyńczyk wywalczył jedenasty tytuł rangi challenger w karierze.


Wyniki

 
Rennes (finał):

H. Gaston (Francja, 1) – S. Wawrinka (Szwajcaria, 2) 6:4 6:4

Guangzhou (finał):

J. Cerúndolo (Argentyna, 2) – A. Tabilo (Chile, 6) 6:2 6:3