ATP. Rublow wyeliminowany po pierwszym meczu
Rozstawiony z numerem pierwszym Andriej Rublow bez wygranego spotkania zakończył swoją przygodę z imprezą ATP 250 w Hangzhou. Lepiej poradził sobie za to oznaczony „jedynką” w turnieju w Chengdu, Lorenzo Musetti, który zanotował awans po trzysetowym pojedynku.
Andriej Rublow nie będzie dobrze wspominał swojego debiutu w zawodach w Hangzhou. Po „wolnym losie” w pierwszej rundzie Rosjanin zmierzył się z kwalifikantem Valentinem Royerem i uległ mu w dwóch setach. Francuz odniósł tym samym najcenniejsze zwycięstwo w swojej karierze i po raz pierwszy zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP. Jego następnym oponentem będzie Learner Tien, który wyeliminował Giulio Zeppieri’ego.
Znacznie bardziej udany dzień ma z kolei za sobą rodak i przyjaciel Rublowa, Danił Miedwiediew. W pierwszym meczu pod wodzą nowych opiekunów, Thomasa Johanssona i Rohana Goeztke, moskwianin oddał jedynie pięć gemów Nisheshowi Basavareddy’emu. W niedzielnym starciu o półfinał zagra z ostatnim reprezentantem gospodarzy pozostającym w drabince głównej, Yibingiem Wu. Grający w swoim rodzinnym mieście Chińczyk, po przegranym pierwszym secie, odwrócił losy rywalizacji z Sebastianem Kordą i po blisko 2,5-rocznej przerwie znów znalazł się najlepszej ósemce imprezy na tym szczeblu.
Na drugiej rundzie swój udział w zawodach zakończył zaś inny z miejscowych graczy, Zhizhen Zhang. Lepszy od niego okazał się „szczęśliwy przegrany” z eliminacji, Dalibor Svrcina. Czech zagra teraz z będącym w ostatnich miesiącach w życiowej formie Aleksandrem Bublikiem. Kazach w sobotę przegrał po tie-breaku pierwszą odsłonę meczu z Aleksandarem Vukicem, ale w kolejnych dwóch zwyciężał już z przewagą jednego przełamania.
Prawdziwy tenisowy maraton odbyli z kolei dwaj Francuzi, Corentin Moutet oraz Arthur Cazaux. Panowie spędzili bowiem na korcie aż trzy godziny i 47 minut. Rozstrzygniecie na korzyść pierwszego z nich zapadało dopiero w tie-breaku decydującej partii i po wcześniejszej obronie dwóch piłek meczowych. Rywalem Moutet w walce o półfinał będzie Tomas Martin Etcheverry, który nie miał większych trudności z pokonaniem Rinky’ego Hijikaty.
Swojego numeru jeden nie straciła za to impreza w Chengdu. Będący też ubiegłorocznym finalistą Lorenzo Musetti nie miał łatwej przeprawy z Chorwatem Dino Prizmiciem, ale po walce na dystansie trzech setów zdołał wywalczyć awans do kolejnej rundy. Zagra w niej z gruzińskim kwalifikantem, Nikołozem Basilaszwili, który w dwóch partiach uporał się z innym graczem z eliminacji, Mackenziem McDonaldem.
W dołku formy pozostaje Tallon Griekspoor. Rozstawiony z numerem trzecim Holender, który swój ostatni mecz w rozgrywkach wygrał w połowie lipca, nie sprostał kwalifikantowi z Japonii, Taro Danielowi. 29-latek z Haarlemu prowadził już co prawda z przewagą seta, a przy stanie 4:4 w drugiej partii miał okazję na przełamanie, ale finalnie schodził z kortu jako pokonany. Japończyk w ćwierćfinale spotkanie się z Aleksandrem Szewczenką. Kazach przetrwał kanonadę serwisową i 24 asy w wykonaniu Giovanniego Mpetshiego Perricarda, pokonując go po trzech odsłonach.
Wyniki
Hangzhou – druga runda gry pojedynczej:
Valentin Royer (Francja, Q) – Andriej Rublow (1) 6:4, 7:6(2)
Danił Miedwiediew (2) – Nishesh Basavareddy (USA, Q) 6:2, 6:3
Aleksander Bublik (Kazachstan, 3) – Aleksandar Vukic (Australia) 6:7(6), 6:4, 6:4
Corentin Moutet (Francja, 4) – Arthur Cazaux (Francja) 6:7(1), 6:3, 7:6(3)
Learner Tien (USA, 7) – Giulio Zeppieri (Włochy, Q) 6:4, 6:3
Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) – Rinky Hijikata (Australia, Q) 6:1, 6:4
Yibing Wu (Chiny, WC) – Sebastian Korda (USA) 4:6, 6:1, 6:4
Dalivbor Svrcina (Czechy, LL) – Zhizhen Zhang (Chiny, WC) 6:4, 6:3
Chengdu – druga runda gry pojedynczej:
Lorenzo Musetti (Włochy, 1) – Dino Prizmić (Chorwacja) 7:5, 3:6, 6:2
Taro Daniel (Japonia, Q) – Tallon Griekspoor (Holandia, 3) 3:6, 6:4, 6:3
Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, Q) – Mackenzie McDonald (USA, Q) 6:2, 7:6(4)
Aleksander Szewczenko (Kazachstan) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja, 6) 6:7(2), 7:6(5), 6:4