Pekin. Kłopoty Coco Gauff, Jelena Rybakina zatrzymana przez Evę Lys

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Coco Gauff, Amanda Anisimowa i Jasmine Paolini zameldowały się w 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Pekinie. Z rywalizacją pożegnała się z kolei rozstawiona z numerem ósmym Jelena Rybakina.

W niedzielę na kortach w stolicy Chin poznaliśmy pierwsze zawodniczki, które zameldowały się w gronie uczestniczek czwartej rundy. Wśród nich zabrakło miejsca dla reprezentantki Kazachstanu, chociaż to ona była faworytką meczu przeciwko klasyfikowanej na 66. pozycji Evie Lys.

Na początku pierwszej partii obie panie miały problem z utrzymaniem swego serwisu. Od stanu 3:3 kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła reprezentantka Niemiec, której trzy wygrane gemy dały zwyciestwo w premierowej odsłonie. Drugi set należał do Rybakiny, która przegrała tylko gema. W decydującej części meczu ponownie panie nie mogły wygrać swych gemów serwisowych co sprawiło, że po ośmiu gemach był wynik remisowy 4:4. W dziesiątym gemie Lys zakończyła mecz, wykorzystując trzecią szansę na wyeliminowanie wyżej notowanej rywalki.

Awans, chociaż nie bez kłopotów, zapewniła sobie z kolei Coco Gauff. Rywalką broniącej tytułu Amerykanki była Leylah Fernandez. Był to trzeci pojedynek obu pań, w dwóch poprzednich zawodniczka USA nie straciła nawet seta. Tym razem Kanadyjka zaskoczyła turniejową „dwójkę”, która na odniesienie zwycięstwa potrzebowała trzech setów i niemal trzech godzin gry.

Po jednym secie „na sucho” wygrały w niedzielę Jasmine Paolini oraz Amanda Anisimova. Włoszka pokonała Sofię Kenin. Z kolei Amerykanka okazała się lepsza od Shuai Zhang. Chociaż w pierwszym secie Chinka przy wyniku 5:4 serwowała na zakończenie tej części meczu, a w tie-breaku nie wykorzystała trzech piłek setowych.


Wyniki

Trzecia runda:

Coco Gauff (USA, 2) – Leylah Fernandez (Kanada, 25) 6:4, 4:6, 7:5

Amanda Anisimova (USA, 3) – Shuai Zhang (Chiny) 7:6(11), 6:0

Jasmine Paolini (Włochy, 6) – Sofia Kenin (USA, 27) 6:3, 6:0

Eva Lys (Niemcy) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 8) 6:3, 1:6, 6:4

Karolina Muchowa (Czechy, 13) – Paula Badosa (Hiszpania, 18) 4:2 i krecz

Belinda Bencic (Szwajcaria, 15) – Priscilla Hon (Australia) 4:6, 6:4, 6:3

Weronika Kudermietowa (24) – Marie Bouzkowa (Czechy) 6:3, 7:5

McCartney Kessler (USA) – Barbora Krejczikowa (Czechy) 1:6, 7:5, 3:0

Pekin. Musetti bez problemów w ćwierćfinale, Zverev ze straconym setem

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Niedzielne rozgrywki wyłoniły komplet ćwierćfinalistów imprezy China Open. Do grona najlepszej ósemki dołączyli: Alexander Zverev, Lorenzo Musetti, Daniił Miedwiediew oraz Learner Tien. 

19-letni Learner Tien nie przestaje zaskakiwać. Po wyeliminowaniu Francisco Cerundolo, Amerykanin w dwóch setach rozprawił się z Flavio Cobolli, który wygrał zaledwie pięć gemów. W ćwierćfinale Tien zmierzy się z kolejnym reprezentantem Włoch – Lorenzo Musettim. Turniejowa ,,czwórka” pokonała dzisiaj doświadczonego Francuza Adriana Mannarino. Jest to najlepszy wynik 23-latka w tym turnieju.

Ostatnią parę ćwierćfinałową stworzyli Daniił Miedwiediew i Alexander Zverev. Hiszpan Alejandro Davidovich Fokina nie dał rady turniejowej ,,ósemce” i pożegnał się z imprezą po godzinie i 25 minutach gry. Najdłuższy mecz dnia rozegrali Alexander Zverev oraz Corentin Moutet. Francuz postawił ciężkie warunki rozstawionemu z numerem 2., jednak ostatecznie bardziej doświadczony Niemiec wyszedł z opresji i zameldował się w ćwierćfinale.


Wyniki

Druga runda gry pojedynczej:

Learner Tien (Stany Zjednoczone) – Flavio Cobolii (Włochy) – 6:3, 6:2

Lorenzo Musetti (Włochy, 4) – Adrian Mannarino (Francja) – 6:3, 6:3

Daniił Miedwiediew (8) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) – 6:3, 6:3

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Corentin Moutet (Francja) – 7:5, 3:6, 6:3

Tokio. Znamy wszystkich półfinalistów, Rune poza turniejem

/ Marcin Dąbrowski , źródło: własne/ATP, foto: East News

W niedzielę w Tokio poznaliśmy pełną obsadę półfinałów turnieju ATP 500. Lider światowego rankingu wyrównał rekord zwycięstw w sezonie. Do najlepszej czwórki awansowali również Casper Ruud, Taylor Fritz i Jenson Brooksby, który sensacyjnie wyeliminował rozstawionego z „trójką” Holgera Rune.

Carlos Alcaraz w sobotę zrobił kolejny krok w kierunku tytułu w Japonii. 22-latek ograł Brandona Nakashimę 6:2, 6:4 i zameldował się w półfinale. Mecz trwał niespełna półtorej godziny i był pokazem tenisowej dominacji. Hiszpan nie pozwolił rywalowi na ani jedną szansę przełamania. To zwycięstwo oznacza 65. wygraną w sezonie, co jest wyrównaniem najlepszego osiągnięcia w jego karierze. Aktualnie nie widać problemów z kostką „Carlitosa”.

Rozstawiony z numerem 4. Casper Ruud nie miał większych problemów z kwalifikantem Aleksandarem Vukiciem. Norweg wygrał 6:3, 6:2 i awansował do półfinału, w którym zmierzy się z Alcarazem. Finalista Roland Garros i US Open znów imponował regularnością: utrzymał 80% piłek po pierwszym serwisie i pewnie przełamywał Australijczyka w kluczowych momentach.

Kolejnym ćwierćfinałem, który przyciągał uwagę kibiców, było spotkanie pomiędzy Taylorem Fritzem i Sebastianem Kordą – dwoma reprezentantów USA. Spotkanie nie zawiodło oczekiwań: Fritz rozpoczął mocno, wygrywając pierwszego seta 6:3, ale Korda odpowiedział w tie-breaku drugiej partii, wyrównując stan meczu. Decydujący set padł łupem byłego mistrza Tokio, który zwyciężył 6:3 i po raz kolejny udowodnił, że w Japonii czuje się wyjątkowo dobrze. Jego serwis i cierpliwość w wymianach przesądziły o końcowym wyniku.

Największym zaskoczeniem dnia była postawa Jensona Brooksby’ego. Amerykanin, powracający do touru po długiej przerwie dzięki zamrożonemu rankingowi pokonał rozstawionego z „trójką” Holgera Rune 6:3, 6:3. Kalifornijczyk od samego początku narzucił własny rytm: zmiany tempa, precyzyjne returny i cierpliwość w długich wymianach kompletnie wytrąciły Duńczyka z równowagi.


Wyniki

Wyniki ćwierćfinałów:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Brandon Nakashima (USA) 6:2, 6:4

Taylor Fritz (USA, 2) – Sebastian Korda (USA) 6:3, 6:7(5), 6:3

Jenson Brooksby (USA) – Holger Rune (Dania, 3) 6:3, 6:3

Casper Ruud (Norwegia, 4) – Aleksandar Vukic (Australia, Q) 6:3, 6:2

Samsun. Wygrana Weroniki Falkowskiej, Urszula Radwańska odpada w kwalifikacjach

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: PZT

Trwają eliminacje do turnieju WTA 125 w Samsunie. O prawo udziału w głównej drabince gra już tylko Weronika Falkowska, która pokonała Nikę Radisic. Urszula Radwańska przegrała ze sklasyfikowaną ponad 300 miejsc niżej Demi Tran.

Rozstawiona z „piątką” Radwańska grała z Holenderką Demi Tran. Mimo przewagi doświadczenia, nie sprawdziła się w roli faworytki. Na początku przegrywała 0:4 po dwukrotnej utracie serwisu. Choć zdobyła dwa kolejne gemy, w końcówce ponownie przegrała podanie i pierwszego seta 2:6. Później było już dużo lepiej. Po obronie break pointa w drugim gemie, dwukrotnie przełamała Holenderkę i wyrównała stan meczu. Obie panie miały problemy z wygrywaniem własnego podania. Większe kłopoty miała Radwańska, która tylko raz na cztery gemy serwisowe utrzymała podanie. Skończyło się porażką 3:6 i końcem marzeń o turnieju głównym.

W grze pozostaje Weronika Falkowska, która wyeliminowała Nikę Radisić 7:5, 6:3. Polka wróciła ze stanu 2:4 i była dwa punkty od porażki w pierwszym secie. W drugim wygrała cztery ostatnie gemy i awansowała do finału kwalifikacji. Jutro zagra z Jekateriną Owczarenko, która była lepsza od Seliny Atay.

Pewnie miejsce w turnieju głównym ma Linda Klimovicova. Polska tenisistka wylosowała w pierwszej rundzie Lucrezię Stefanini, która jest rozstawiona z numerem czwartym.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Weronika Falkowska (Polska, 4) – Nika Radisic (Słowenia) – 7:5, 6:3

Demi Tran (Holandia) – Urszula Radwańska (Polska, 5) – 6:2, 2:6, 6:3

Alicante. Maks Kaśnikowski zaskoczony, ale gra dalej w kwalifikacjach

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Maks Kaśnikowski wrócił do gry w Challengerach. W kwalifikacjach do turnieju rangi 100 pokonał w trzech setach Enrique Carrascosę Diaza 3:6, 6:1. 6:2.

Kaśnikowski rozpoczął mecz od prowadzenia 2:0. Później przytrafiły się problemy serwisowe, co wykorzystał Hiszpan. Nie dość, że odrobił straty, to łącznie aż trzy razy przełamał Kasńikowskiego. Zakończył seta wynikiem 6:3 i postawił pierwszy krok w stronę niespodzianki w eliminacjach.

W dalszej części meczu wszystko wróciło do normy. Rozstawiony z „dziesiątką” Polak sprawy dwóch kolejnych setów rozstrzygnął wczesnymi przełamaniami. Łącznie zrobił aż cztery razy i zapewnił sobie awans do finału kwalifikacji. Jutro zagra z Włochem Lucą Potenzą.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Maks Kaśnikowski (Polska, 10) – Enrique Carrascosa Diaz (Hiszpania, WC) – 3:6, 6:1, 6:2

ITF. Daniel Michalski bez tytułu na Sardynii

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Daniel Michalski zakończył występ w Santa Margherita di Pula. W turnieju ITF M25 odpadł w finale po porażce z Jacopo Berrettinim 1:6, 5:7.

Polski tenisista wrócił po kilku miesiącach do turniejów ITF i od razu dotarł w nim do finału. O drugi tytuł w sezonie zagrał z Jacopo Berrettinim, rozstawionym z numerem czwartym. W pierwszym secie nie miał wiele do powiedzenia – trzy przełamania i porażka po 31 minutach 1:6 wskazywała na szybki koniec rywalizacji.

Brat Matteo Berrettini’ego miał break pointa na 2:0 w drugim secie, lecz Michalski zdołał się obronić. Później byliśmy świadkami zaciętego meczu, gdzie szansę na wygraną miał Polak, który serwował na seta w dziesiątym gemie. Jednak końcówka nie poszła po myśli naszego zawodnika. Przegrał trzy kolejne gemy i turniej zakończył jako finalista.

Dzięki dobremu wynikowi we Włoszech zdobędzie 16 punktów do rankingu ATP, lecz mimo to wypadnie z trzeciej setki. W ubiegłym roku zwyciężył w całym turnieju, również w Santa Margherita di Pula i otrzymał 25 punktów.


Wyniki

Finał singla:

Jacopo Berrettini (Włochy, 4) – Daniel Michalski (Polska, 2) – 6:1, 7:5