Wuhan. Zmienne szczęście rozstawionych, Gauff i Andriejewa poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Jekaterina Aleksandrowa oraz Clara Tauson to dwie z trzech rozstawionych zawodniczek, które udanie zakończyły swe mecze pierwszej rundy Wuhan Open 2025 w poniedziałek. Z rywalizacją pożegnała się z kolei Diana Shnaider, która w turniejowej drabince znalazła się z numerem „15” przy nazwisku.

Za nami pierwszy dzień ostatniego w sezonie turnieju WTA 1000. Osiem najwyżej rozstawionych zawodniczek rozpocznie zmagania od drugiej rundy, a wśród nich jedna z reprezentantek Polski. Iga Świątek, która debiutuje w turnieju to turniejowa „dwójka”, a występ rozpocznie od meczu z Marii Bouzkową (więcej).

Drugą najwyżej rozstawioną zawodniczką w dolnej połówce turniejowej drabinki jest Coco Gauff. Rywalką Amerykanki w meczu o 1/8 finału będzie Moyuka Uchijima. Japonka w poniedziałkowym spotkaniu w dwóch setach odprawiła reprezentantkę gospodarzy Xinyu Wang. Z kolei rozstawiona z numerem piątym Mirra Andriejewa w swym meczu otwarcia zagra z Laurą Siegemund. Niemka awansowała do drugiej rundy po tym jak w trzecim secie spotkania z Dajaną Jastremską, Ukrainki poddała mecz z powodu kontuzji.

Pierwszego dnia zmagań w grze o awans do drugiej rundy zobaczyliśmy trzy rozstawione zawodniczki. Swe mecze wygrały Jekaterina Aleksandrowa (turniejowa „dziewiątka”) oraz Clara Tauson (rozstawiona z numerem dziesiątym). Zawodniczka z Czelabińska pokonała Victorię Mboko. Z kolei Dunka wygrała z Olgą Danilović. Po pierwszym meczu występ w Wuhanie zakończyła z kolei Diana Shnaider, która w imprezie została rozstawiona z numerem „15”.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jekaterina Aleksandrowa (9) – Victoria Mboko (Kanada) 6:3, 6:2

Clara Tauson (Dania, 10) – Olga Danilović (Serbia) 6:3, 7:5

Katerina Siniakowa (Czechy) – Diana Shnaider (15) 6:4, 6:4

Hailey Baptiste (USA) – Ashlyn Krueger (USA) 2:6, 6:4, 6:2

Maya Joint (Australia) – Lin Zhu (Chiny) 7:5, 7:6(10)

Moyuka Uchijima (Japonia) – Xinyu Wang (Chiny) 6:4, 7:6(3)

Elise Mertens (Belgia) – Polina Kudermietowa 7:6(5), 6:3

Yue Yuan (Chiny) – Lucia Bronzetti (Włochy) 7:6(2), 7:6(1)

Laura Siegemund (Niemcy) – Dajana Jastremska (Ukraina) 7:5, 4:6, 4:1 i krecz

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Varvara Gracheva (Francja) 7:6(1), 6:2

Szanghaj. Kolejna wygrana Rinderknecha nad Zverevem, Musetti, De Minaur i Auger-Aliassime dalej w grze

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Szósty dzień turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju był pełen dobrego tenisa oraz kilku niespodzianek. Na szczęście żadne zaplanowane spotkanie nie zakończyło się kreczem, chociaż pogoda dalej nie jest łaskawa dla zawodników. W następnej rundzie zameldowali się tacy tenisiści jak Felix Auger-Aliassime, Alex De Minaur, Lorenzo Musetti czy Daniił Miedwiediew. Z turniejem pożegnała się turniejowa ,,trójka” Alexander Zverev.

W dobrej formie znajduje się Felix Auger-Aliassime, który w Szanghaju nie stracił jeszcze seta. Dla Kanadyjczyka jest to pierwszy turniej od kiedy ożenił się ze swoją wieloletnią partnerką Niną Ghaibi. W trzeciej rundzie pokonał rówieśnika Jespera De Jonga w dwóch setach. Następnie rozstawiony z numerem 12. podejmie turniejową ,,ósemkę” Lorenzo Musettiego. Włoch także bez większych problemów rozprawił się ze swoim rodakiem Luciano Darderi, chociaż ich mecz był wyrównany.

Polscy fani liczyli na zwycięstwo Kamila Majchrzaka, jednak nie dał rady postawić się wyżej notowanemu Alexowi De Minaurowi. Mimo iż w drugim secie Polak nawiązał walkę z Australijczykiem, to nie wystarczyło, aby wygrać całe spotkanie. Piotrkowianin i tak może być dumny ze swojej gry. W czwartej rundzie De Minaur zmierzy się z Nuno Borgesem, który wyeliminował ostatnią nadzieję gospodarzy Junchenga Shanga. Chińczyk w poprzednim meczu rozprawił się z Karenem Chaczanowem, ale tym razem musiał uznać wyższość Portugalczyka. Mimo wszystko nie można mu odmówić chęci walki – w drugim secie doprowadził do wyrównania w meczu.

Z turniejem pożegnał się Denis Shapovalov, który przegrał z Jirim Lehecką 4:6, 4:6. Czech jest w dobrej formie i pewnie zameldował się w następnej rundzie. W niej zagra z Arthurem Rinderknechem, który sprawił dużą niespodziankę i pokonał Alexandra Zvereva. Francuz znalazł sposób na Niemca i nie pozwolił mu na rewanż za porażkę na tegorocznym Wimbledonie. Chociaż pierwszy set nie wskazywał na przegraną Zvereva, tak potem Rinderknech rozkręcił się i w dwóch następnych partiach stracił jedynie pięć gemów. Tym samym 30-latek w następny poniedziałek wróci do top 50 rankingu ATP.

W Chinach dobrze zaaklimatyzował się Learner Tien, który oprócz porażki z Sinnerem, nie przestaje wygrywać. Młody Amerykanin rozprawił się z doświadczonym Cameronem Norrie i kontynuuje swoją świetną grę. W następnej rundzie ponownie podejmie Daniiła Miedwiediewa, z którym zmierzył się kilka dni temu w Pekinie. Wtedy tenisista nie dał rady dokończyć spotkania i skreczował w trzecim secie, co dało Tienowi pierwszy finał w karierze. Miedwiediew w meczu trzeciej rundy pokonał Alejandro Davidovicha Fokinę. Hiszpan nie zrewanżował się za porażkę z ubiegłego tygodnia. Tym razem w Szanghaju wygrał więcej gemów niż w Pekinie, jednak to nie wystarczyło, aby znaleźć się w dalszej fazie turnieju.


Wyniki

Trzecia runda gry pojedynczej:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 12) – Jesper De Jong (Holandia) – 6:4, 7:5

Lorenzo Musetti (Włochy, 8) – Luciano Darderi (Włochy, 26) – 7:5, 7:6(1)

Alex De Minaur (Australia, 7) – Kamil Majchrzak (Polska) – 6:1, 7:5

Nuno Borges (Portugalia) – Juncheng Shang (Chiny) – 7:6(5), 4:6, 6:3

Jiri Lehecka (Czechy, 15) – Denis Shapovalov (Kanada, 23) – 6:4, 6:4

Arthur Rinderknech (Francja) – Alexander Zverev (Niemcy, 3) – 4:6, 6:3, 6:2

Learner Tien (Stany Zjednoczone) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 30) – 7:6(4), 6:3

Daniił Miedwiediew (16) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 18) – 6:3, 7:6(5)

Daria Kasatkina ogłosiła przedwczesne zakończenie sezonu

/ Hanna Pałuska , źródło: https://www.instagram.com/kasatkina/, foto: East News

Tegoroczny sezon rozgrywek WTA powoli dobiega końca. Mimo wszystko tenisistka Daria Kasatkina postanowiła, że jej przerwa od tenisa rozpocznie się wcześniej niż planowała. O tej decyzji poinformowała fanów na swoich mediach społecznościowych. 

Tenisistka wyznała, że od pewnego czasu nie czuje się najlepiej i potrzebuje przerwy. Jest zmęczona ciągłymi podróżami, napiętym harmonogramem. Czuje się wyczerpana życiem tenisistki i na ten moment nie widzi siebie rywalizującą w turniejach.

– Prawda jest taka, że doszłam do ściany i nie mogę kontynuować. Potrzebuję przerwy. Przerwy od codziennej monotonnej harówki w tourze, walizek, wyników, presji, tych samych twarzy (wybaczcie dziewczyny), wszystkiego, co wiąże się z tym życiem. Harmonogram jest zbyt napięty, mentalnie i emocjonalnie jestem u kresu wytrzymałości, i niestety nie jestem z tym sama – napisała Kasatkina.

Ten sezon nie należy do udanych dla tenisistki. Jej bilans spotkań to 19 zwycięstw i 20 porażek. Kasatkinie nie udało się wygrać ani jego turnieju lub nawet dojść do finału. Ostatnie spotkanie rozegrała 27 września. Wtedy w dwóch setach uległa Brytyjce Sonay Kartal.

– 2025 jest moim “jestem w porządku” rokiem. Jestem jednak daleko od bycia w porządku i prawdę mówiąc moje wyniki i występy to pokazują, fani nie są głupi, oni też to widzą. Trzymałam moje uczucia w tajemnicy, bo nie chcę brzmieć jakbym narzekała, była słaba lub broń Boże niewdzięczna lub niedoceniająca tego niesamowitego życia jakim żyjemy jako profesjonalni tenisiści – wyznała tenisistka.

Kasatkina wspomina, że przeżyła także dużo stresu związanego z procesem zmiany obywatelstwa, uzyskania stałego pobytu w Australii oraz brakiem możliwości zobaczenia swoich rodziców. Zawodniczka od marca 2025 roku gra pod flagą Australii.

Pomimo ciężkiego okresu, Kasatkina liczy, że w następnym sezonie wróci silniejsza i gotowa do rywalizacji o największe trofea.

Wuhan. Krótka przygoda Magdy Linette

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Antonia Ruzić pokonała Magdę Linette 6:2, 6:3 w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Tym samym polska tenisistka nie powtórzy zeszłorocznego wyniku, gdy rywalizowała o 1/2 finału ostatniej w sezonie imprezy tej rangi.

Przed rokiem w meczach ćwierćfinałowych Wuhan Open mieliśmy dwie reprezentantki Polski – Magdalenę Fręch oraz Magdę Linette. Po pierwszym dniu tegorocznych zmagań już wiemy, że poznanianka nie powtórzy wyniku sprzed dwunastu miesięcy. W poniedziałkowym meczu pierwszej rundy poznanianka musiała uznać wyższość Antonii Ruzić.

W pierwszym secie wyrównana gra miała miejsce jedynie przez pierwsze cztery gemy. Od stanu 2:2 serię czterech gemów wygranych z rzędu zanotowała Chorwatka, która w niespełna godzinę wygrała premierową odsłonę. Od początku drugiej partii tenisistka z Bałkanów ani myślała się zatrzymywać, czego efektem było prowadzenie 3:0. W prawdzie Magda Linette odrobiła straty, ale druga część tej części meczu ponownie należała do zawodniczki, która występ rozpoczęła od eliminacji.

Tym samym to Antonia Ruzić zameldowała się w 1/16 finału Wuhan Open. O awans do trzeciej rundy Chorwatka powalczy z Clarą Tauson.


Wyniki

Pierwsza runda:

Antonia Ruzić (Chorwacja, Q) – Magda Linette (Polska) 6:2, 6:3

Szanghaj. Zaskakująca porażka Zielińskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

W poniedziałek Jan Zieliński rozegrał kolejny mecz deblowy w Szanghaju. Nasz reprezentant niespodziewanie pożegnał się z turniejem.

Tym razem spotkanie z udziałem Zielińskiego i jego partnera Johna Peersa wyznaczono na korcie numer trzy. Rywalami duetu byli Niemcy Mark Wallner i Jakob Schnaitter, którzy znaleźli się w drabince jako para rezerwowa.

Pojedynek lepiej rozpoczęli Polak i Australijczyk, którzy objęli prowadzanie 3:0. Niestety parze nie udało się długo utrzymać tej przewagi, ponieważ przeciwnicy dość szybko odpowiedzieli na „brejka” i wyrównali na 3:3. Dalsza część pierwszego seta była zacięta a oba duety dobrze pilnowały własnego podania. W jedenastym gemie Niemcy mieli okazję na przełamanie, ale jej nie wykorzystali. Oznaczało to, że Zieliński i Peers są już pewni tie-breaka, w którym to właśnie oni lepsi. Faworyci zwyciężyli 7-5.

W drugiej partii pary kontynuowały wyrównaną walkę. Pierwsze gemy były zacięte a na tablicy widniał remis po trzy. W nieco lepszej sytuacji byli jednak Niemcy, którzy serwowali jako pierwsi i mogli pozwolić sobie na nieco więcej luzu przy odbiorze podania. Pierwszy cios wyprowadzili jednak Zieliński i Peers. Przy wyniku 5:5 para przycisnęła mniej znanych oponentów i uzyskała upragnione przełamanie. Nie był to jednak koniec emocji w secie. Wallner i Schnaitter postawili wszystko na jedną kartę i doprowadzili do – drugiego w meczu – tie-breaka. Tym razem dodatkowego gema lepiej rozegrali nasi zachodni sąsiedzi, przez co tenisistów i widzów czekał super tie-break.

Niestety ten krótki set zupełnie nie wyszedł Peersowi i Zielińskiemu. Duet zaczął go od wyniku 0:7 i nie zdołał odwrócić jego przebiegu, przegrywając wyraźnie z rezultatem 10-2.


Wyniki

 

Szanghaj (druga runda debla):

M. Wallner (Niemcy) /J. Schnaitter (Niemcy) – J. Zieliński (Polska) / J. Peers (Australia) – 6:7(5) 7:6(3) 10-2.

Wuhan. Trzy polskie mecze we wtorkowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Trzy Biało-Czerwone pojawią się we wtorek na kortach podczas rywalizacji w turnieju Wuhan Open. W singlu zobaczymy Magdalenę Fręch oraz Igę Świątek, a w grze podwójnej do gry przystąpi Magda Linette.

Drugi dzień rywalizacji podczas ostatniego w sezonie turnieju WTA 1000 będzie obfitował w polskie mecze. Jako pierwsza do gry przystąpi Magdalena Fręch. Łodzianka, której rywalką będzie Weronika Kudermietowa, powalczy o drugą rundę Wuhan Open. Spotkanie zostanie rozegrane na korcie trzecim jako drugi pojedynek od godziny 5:00 polskiego czasu.

Drugą z Biało-Czerwonych, którą zobaczymy we wtorek jest Magda Linette. Poznanianka, która zgłosiła się do rywalizacji zarówno w singlu jak i w deblu, tym razem przystąpi do spotkania gry podwójnej. Druga rakieta naszego kraju w rankingu singlowym WTA o awans do drugiej rundy debla powalczy u boku Clary Tauson, a ich rywalkami będą rozstawione z numerem siódmym Timea Babos oraz Luisa Stefani. Panie do gry przystąpią w drugim meczu od godziny 6:00 polskiego czasu na korcie czwartym.

Wtorkowe zmagania Polek w Wuhanie zakończy mecz Igi Świątek z Marie Bouzkową. Stawką meczu Polki i Czeszki będzie awans do trzeciej rundy, a mecz zaplanowano jako pierwszy w sesji wieczornej, czyli o godzinie 13:00 polskiego czasu.

Szanghaj. Majchrzak pokonany przez de Minaura

/ Marcin Dąbrowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Alex de Minaur pokonał Kamilа Majchrzaka 6:1, 7:5 w trzeciej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Choć wynik sugeruje jednostronne spotkanie, Polak momentami prowadził wyrównaną grę.

Dla piotrkowianina był to trzeci mecz w turnieju, po wcześniejszych zwycięstwach nad Brandonem Nakashimą i Ethanem Quinnem. Już sam awans do trzeciej rundy Mastersa jest jego najlepszym wynikiem w karierze.

Od pierwszych piłek Australijczyk narzucił szybkie tempo. Jego charakterystyczne poruszanie się po korcie i błyskawiczne przejścia z defensywy do ofensywy natychmiast postawiły Polaka pod presją. Majchrzak, mimo solidnego serwisu, nie był w stanie skracać wymian, a każde krótsze zagranie kończyło się kontrą ze strony rywala. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:1 dla siódmego zawodnika rankingu ATP.

Druga partia miała jednak zupełnie inny przebieg. Polak wreszcie znalazł swój rytm – agresywnie wchodził w wymiany oraz lepiej czytał serwis Australijczyka. W siódmym gemie udało mu się coś, czego nie dokonał nikt w poprzednich rundach – przełamał podanie de Minaura. Chwilę później objął prowadzenie 4:3 i wyglądało na to, że spotkanie może się odwrócić. Australijczyk jednak szybko odzyskał kontrolę. Przy stanie 5:5 Majchrzak nie wytrzymał napięcia – po dwóch niewymuszonych błędach stracił serwis, a w kolejnym gemie tenisista z Sydney zamknął mecz.

Spotkanie trwało 87 minut. De Minaur wygrał 80% punktów po pierwszym podaniu i popełnił zaledwie osiem niewymuszonych błędów. To właśnie w drugiej partii Polak pokazał najlepszy fragment swojego tenisa – odważny, ofensywny, z odczytywaniem intencji rywala i pewniejszym forhendem.

Majchrzak opuszcza Szanghaj z podniesioną głową – z dwoma wygranymi spotkaniami, punktami rankingowymi i przekonaniem, że potrafi walczyć z zawodnikami z Top 10. W drugim secie udowodnił, że przy odpowiednim rytmie może przeciwstawić się nawet najlepszym graczom na świecie.

Kolejnym rywalem Australijczyka będzie lepszy z pary Shang Juncheng – Nuno Borges.


Wyniki

Trzecia runda:

Alex de Minaur (Australia, 7) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:1, 7:5

Ranking WTA. Iga Świątek z mniejszą stratą do Aryny Sabalenki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek wciąż jest wiceliderką rankingu WTA. Spadki w zestawieniu najlepszych zawodniczek świata zanotowały z kolei Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Największy awans w czołówce stał się dziełem Evy Lys.

Za nami China Open. Po triumf w stolicy Chin sięgnęła Amanda Anisimova, która wciąż jest czwartą rakietą świata. Jednak zwycięstwo dało reprezentantce USA awans na trzecie miejsce rankingu The Race. Debiut w 1/4 finału imprezy tej rangi zanotowała Eva Lys co sprawiło, że reprezentantka Niemiec awansowała o 21. pozycji na na najwyżej w karierze 45. miejsce. Tak samo swą „życiówka” ustanowiłą finalistka imprezy – Linda Noskowa – która przesunęła się o 10. pozycji w górę i jest obecnie 17. rakietą świata. A z top 20 wypadła Karolina Muchowa, która nie obroniła zeszłorocznych punktów za występ w finale.

Iga Świątek to mistrzyni China Open z 2023 roku. W tym roku zwyciężczyni sprzed dwóch lat występ zakończyła na czwartej rundzie co sprawiło, że do dorobku Polki dopisano 120 punktów. W tym samym czasie Aryna Sabalenka, która tym razem nie pojawiła się w Pekinie straciła 215 „oczek”. Zatem obecnie różnica między pierwszą i drugą rakietą światowego rankingu wynosi 2457 punktów.

Bez wygranych meczów z Pekinu wyjechały Magdalena Fręch i Magda Linette. Efektem są spadki polskich tenisistek. Poznanianka przesunęła się z 38. na 40. pozycję. Z kolei zawodniczka z centralnej Polski zaliczyła „zjazd” o siedem lokat na miejsce 53.

Wuhan. Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marie Bouzkowa jako jedna z pierwszych tenisistek awansowały do drugiej rundy Wuhan Open. Czeszka w meczu o 1/8 finału zmierzy się z Igą Świątek.

Turniej China Open w którym najlepsza polska tenisistka dotarła do 1/4 finału już za nami. Teraz najlepsze zawodniczki świata przeniosły się do Wuhanu, gdzie w poniedziałek rywalizują w imprezie tej samej rangi. Pierwszego dnia zmagań o miejsce w drugiej rundzie powalczy Magda Linette, a nim na kort wyjdzie poznanianka rywalkę w meczu 1/16 finału poznała Iga Świątek.

Debiutująca w rywalizacji wiceliderka rankingu o premierowe zwycięstwo w Wuhan Open powalczy z Marie Bouzkową. Czeszka w meczu pierwszej rundy pokonał 6:3, 6:4 Camilę Osorio. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów doskonale rozpoczęła spotkanie, bo trzykrotnie odbierając serwis Kolumbijce, wyszła na prowadzenie 5:0, aby pozwolić tenisistce z Ameryki Południowej na wygranie kolejnych trzech gemów, ale losy tej części meczu nie pozostały bez zmian.

Początek drugiej odsłony był nerwowy. Cztery z pięciu pierwszych gemów zapisały na swe konto zawodniczki odbierające serwis. Kluczowym okazał się jednak gem przy wyniku 5:4 dla Czeszki. Wówczas to zawodniczka z Europy szósty raz tego dnia odebrała serwis Osorio i wywalczyła sobie awans do drugiej rundy.

Tam na 41. rakietę świata już czeka Iga Świątek. Spotkanie będzie drugim pojedynkiem obu zawodniczek. Poprzednio panie mierzyły się w trzeciej rundzie Roland Garros 2024, a zwycięstwo w dwóch setach odniosła Polka. Spotkanie drugiej rundy Wuhan Open najpewniej zostanie rozegrane w środę.


Wyniki

Pierwsza runda:

Marie Bouzkowa (Czechy) – Camila Osorio (Kolumbia) 6:3, 6:4