Wuhan. Siegemund sprawczynią największej niespodzianki, niewykorzystana szansa Navarro

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Laura Siegemund sprawiła największą niespodziankę podczas spotkań drugiego dnia rywalizacji podczas tegorocznej edycji Wuhan Open. Do drugiej rundy awansowały również Naomi Osaka, Karolina Muchowa oraz Belinda Bencic.

Wtorek na kortach w Wuhanie dokończone zostały mecze pierwszej rundy imprezy WTA 1000, a także rozegrano dwa spotkania o awans do 1/8 finału. Do trzeciej rundy po wygranej z Marie Bouzkovą awansowała Iga Świątek. W ślady wiceliderki rankingu nie poszła druga z wysoko rozstawionych zawodniczek, która w pierwszej rundzie miała wolny los – Mirra Andriejewa.

Początek spotkania zawodniczki ze wschodu Europy z jej niemiecką rywalką był niezwykle nerwowy. Pierwsze cztery gemy powędrowały na konta zawodniczek odbierających podanie. W dziesiątym gemie turniejowa „piątka” serwowała na zakończenie tej części pojedynku. Nie wykorzystała jednak dwóch piłek setowych i losy seta rozstrzygnął tie-break. W nim Andriejewa przechyliła szalę zwycięstwa na swą stronę.

Drugiego seta od prowadzenia 2:0 rozpoczęła Siegemund. Rosjanka wprawdzie odrobiła stratę, ale po serii przełamań na prowadzeniu 5:3 znów była reprezentantka Niemiec. Zawodniczka zza naszych zachodniej granicy w dziewiątym gemie ponownie odebrała serwis rywalce, doprowadzając do decydującej odsłony. W tej kluczowym okazał się gem na 2:0, którego wygrała Siegemund. Wypracowaną przewagę 24. rakieta świata utrzymała do końca i sprawiła największą jak dotąd niespodziankę podczas tegorocznego Wuhan Open.

Dwie najwyżej rozstawione zawodniczki – Naomi Osaka oraz Karolina Muchowa – wprawdzie przegrały pierwsze sety swoich spotkań pierwszej rundy. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach były lepsza i zameldowały się w drugiej rundzie Wuhan Open. W meczu o 1/8 finału reprezentantka Czech zmierzy się z Magdaleną Fręch. Panie o miejsce w trzeciej rundzie powalczą już w srodę rano polskiego czasu.

Wyniku uzyskanego w Pekinie nie uda się w Wuhanie powtórzyć Emmie Navarro. Amerykanka, która w czwartej rundzie China Open zatrzymała Igę Świątek, w meczu pierwszej rundy ostatniego w sezonie turnieju WTA 1000 stanęła na przeciwko Shuai Zhang. Reprezentantka gospodarzy po wygraniu pierwszego seta, przegrała drugą odsłonę, a w trzeciej reprezentantka USA prowadziła 3:0, aby przegrać kolejnych sześć gemów i zakończyć swój występ.

Losy tenisistki zza Oceanu mogła podzielić Linda Noskowa. Czeszka, która w Pekinie dotarła do finału, w meczu otwarcia Wuhan Open 2025 zmierzyła się z Julią Putincewą. Po tym jak panie podzieliły się dwoma pierwszymi odsłonami, losy awansu rozstrzygnęła trzecia odsłona. W niej to Kazaszka jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą serwisu. Jednak ponieważ zawodniczka zza naszej południowej granicy odrobiła stratę, a w kolejnych gemach żadnej z pań nie udało się zbudować wystarczającego prowadzenia, losy meczu rozstrzygnął trzynasty gem. W nim Noskowa od stanu 3-1 przegrała tylko jedną akcje i zameldowała się w drugiej rundzie Wuhan Open.

Końcówka sezonu daje się we znaki coraz większej liczbie tenisistek. Po tym jak w poniedziałek swego meczu pierwszej rundy nie dokończyła Dajana Jastremska, dzień później przed końcem zakończyły się mecze Ann Li przeciwko Emmie Raducanu oraz Sorany Cirstei z Jeleną Ostapenko. Awans do dalszej fazy rywalizacji uzyskały Amerykanka oraz Rumunka.


Wyniki

Druga runda:

Laura Siegemund (Niemcy) – Mirra Andriejewa (5) 6:7(4), 6:3, 6:3

Pierwsza runda:

Naomi Osaka (Japonia, 11) – Leylah Fernandez (Kanada) 4:6, 7:5, 6:3

Karolina Muchowa (Czechy, 12) – Marta Kostiuk (Ukraina) 2:6, 6:2, 6:4

Belinda Bencic (Szwajcaria, 13) – Donna Vekić (Chorwacja) 6:2, 6:2

Shuai Zhang (Chiny) – Emma Navarro (USA, 14) 6:2, 2:6, 6:3

Ludmila Samsonowa (16) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:1, 7:5

Ann Li (USA) – Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:1, 4:1 i krecz

Sorana Cirstea (Rumunia) – Jelena Ostapenko (Łotwa) 6:0, 2:1 i krecz

Jaqueline Cristian (Rumunia) – McCartney Kessler (USA) 6:7(6), 6:0, 6:3

Rebeka Szramkowa (Słowacja) – Anna Kalinska 6:2, 3:6, 6:3

Linda Noskowa (Czechy) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:4, 4:6, 7:6(2)

Sofia Kenin (USA) – Anastazja Zacharowa 3:6, 7:6(5), 6:3

Szanghaj. Bergs, Rune, Dźoković i Vacherot pierwszymi ćwierćfinalistami

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/www.atptour.com, foto: East News

Siódmy dzień turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju należał do niewątpliwie długich, ale niezwykle interesujących. We wszystkich czterech spotkaniach rozegrano pełne trzy sety. Do najlepszej ósemki awansowali rozstawieni zawodnicy: Holger Rune i Novak Dźoković oraz niespodzianki imprezy Zizou Bergs i Valentin Vacherot. 

Jako pierwsi na kort wyszli Gabriel Diallo oraz Zizou Bergs. Zarówno dla Kanadyjczyka, jak i dla Belga występ w tej fazie turnieju jest dużym sukcesem, dlatego tenisiści mieli o co walczyć. Dotychczas Bergs jeszcze nigdy nie wygrał z Diallo. 26-latek liczył na rewanż między innymi za porażkę w tegorocznym finale w ‘s-Hertogenbosch. Pierwszy set poszedł po myśli rozstawionego z numerem 31., jednak potem do głosu doszedł Bergs. Mecz stał się bardzo zacięty. Belg obronił dwie piłki meczowe. Po prawie trzech godzinach gry to on mógł cieszyć się z bycia pierwszym ćwierćfinalistą imprezy w Szanghaju. O tym jak bardzo wyrównane było to spotkanie świadczą statystyki: Bergs wygrał łącznie 101 punktów, natomiast Diallo tylko o jeden mniej. Tym wynikiem 26-latek zapewnił sobie awans do top 40 rankingu ATP.

W ćwierćfinale Bergs zmierzy się z najwyżej rozstawionym zawodnikiem, który jeszcze pozostał w turnieju – Novakiem Dźokoviciem. Jego przeprawa z Jaume Munarem również nie należała do najłatwiejszych. W pierwszym secie Serb skorzystał z przerwy medycznej. Skarżył się na ból kostki. Mimo wszystko udało mu się wygrać tę partię. W następnej walka była zacięta. Munar nie dał za wygraną, przełamał podanie Serba w decydującym momencie i ostatecznie doprowadził do wyrównania. Po zakończeniu seta Dźoković nie mógł wstać z kortu przez kilkadziesiąt sekund i ponownie potrzebował pomocy medycznej. Jego stan zdrowia określono jednak jako dobry i turniejowa ,,czwórka” mogła kontynuować spotkanie. W ostatnim secie Munar wygrał zaledwie dwa gemy. Tym samym Serb pobił kolejny rekord – został najstarszym zawodnikiem, który osiągnął ćwierćfinał imprezy ATP Masters 1000. Dotychczas to osiągnięcie należało do Rogera Federera, który również dotarł do 1/4 finału w Szanghaju mając 38 lat i 2 miesiące. Dźoković w chwili obecnej ma 38 lat i 4 miesiące.

Emocjonujące spotkanie zapewnili kibicom również Holger Rune i Giovanni Mpetshi Perricard, które trwało dokładnie dwie godziny i 30 minut. W pierwszym secie Duńczyk zaprezentował dobry, bezbłędny tenis. Następnie jednak jego rówieśnik postawił mu ciężkie warunki i musiał uznać jego wyższość, chociaż walczył do końca i bronił wielu piłek setowych. W decydującym secie wrócił do swojego rytmu gry i zameldował się w ćwierćfinale. Duńczyk w całym spotkaniu popełnił jedynie dziewięć niewymuszonych błędów. W porównaniu z 36 błędami po stronie Francuza – jest to duża różnica. Mimo wszystko statystyka wygranych punktów nie jest na korzyść Rune, który wygrał 36, a Mpetshi Perricard o 15 więcej. 22-latek z Gentofte ma szansę wrócić do top 10 rankingu, jeśli zwycięży w jeszcze jednym spotkaniu.

W ostatnim meczu dnia Tallon Griekspoor podjął Valentina Vacherota. Pierwszy set był pod dyktando Holendra, który dobrze serwował i wykorzystywał słabości rywala na swoją korzyść. W drugiej partii Vacherot dzielnie walczył, obronił wiele break pointów i doprowadził do tie-breaka, w którym jego gra dominowała. Decydujący set należał do zaciętych. Żaden z tenisistów długo nie mógł zdobyć przewagi. W przedostatnim gemie reprezentant Monako zdobył prowadzenie, które dało mu szóste zwycięstwo z rzędu. Mecz zakończył się po północy czasu lokalnego. Jest to najlepszy wynik Vacherota w jego karierze.


Wyniki

Czwarta runda gry pojedynczej:

Zizou Bergs (Belgia) – Gabriel Diallo (Kanada, 31) – 3:6, 7:5, 7:6(8)

Holger Rune (Dania, 10) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja, 32) – 6:4, 6:7(7), 6:3

Novak Dźoković (Serbia, 4) – Jaume Munar (Hiszpania) – 6:3, 5:7, 6:2

Valentin Vacherot (Monako) – Tallon Griekspoor (Holandia, 27) – 4:6, 7:6(1), 6:4

ITF World Tour Junior. Triumf reprezentanta Polski

/ Jarosław Truchan , źródło: Facebook/PZT, foto:

Miniony tydzień obfitował w znakomite wieści dotyczące turniejów juniorskich. Hugo Rytelewski zwyciężył w turnieju ITF J60 w Tiranie. Polak sięgnął po pierwszy tak ważny tytuł w karierze, pokonując w meczu finałowym Charliego Bazila.

Zwycięstwo nas Szwajcarem nie było łatwe – 16-letni reprezentant naszego kraju triumfował w trzech setach 6:1, 3:6, 6:1. Droga po tytuł tenisisty reprezentującego Sekcje tenisową AZS Poznań także obfitowała w wiele trudności – we wcześniejszych fazach Rytelewski pokonywał zawodników rozstawionych w imprezie z „czwórką” i „szóstką”.

W stolicy Albanii Rytelewski rywalizował także w turnieju gry podwójnej, u boku Jana Werblińskiego. Polska para dotarła do półfinału rozgrywek.

Wuhan. Iga Świątek z premierowym zwycięstwem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: East News

Iga Świątek pokonała Marię Bouzkovą w meczu drugiej rundy Wuhan Open. O miejsce w 1/4 finału polska tenisistka powalczy ze zwyciężczynią meczu między Belindą Bencic i Elise Mertens.

Po występach Magdy Linette i Magdaleny Fręch w tegorocznej edycji ostatniego w sezonie turnieju WTA 1000 przyszła kolei na pojedynek najlepszej polskiej zawodniczki. Debiutująca w imprezie Iga Świątek została rozstawiona z numerem drugim i występ rozpoczęła od 1/16 finału. W niej rywalką sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej była Czeszka Marie Bouzkova i był to drugi mecz obu tenisistek.

Pojedynek bardzo dobrze zaczęła Polka, która wygrała pierwsze cztery gemy. Wówczas nastąpił moment słabości Igi Świątek, który przyniósł przełamanie dla Czeszki. Po zmianie stron jednak sytuacja na korcie wróciła pod kontrolę polskiej zawodniczki, która wygrała tę część meczu po niespełna trzech kwadransach gry.

Od początku drugiego seta Iga Świątek pokazała, że nie zamierza zostawiać nic przypadkowo i już przy pierwszej okazji odebrała serwis Czeszki kolejny raz tego dnia, w piatym gemie dołożyła podwójne przełamanie, aby kilka chwil później zbliżyć się do meczu trzeciej rundy na odległość jednego gema. Tego zdobyła przy podaniu Bouzkovej. Kończąc mecz za drugą piłką meczową.

Rywalka Igi Świątek w meczu trzeciej rundy będzie zwyciężczyni meczu między Belindą Bencic i Elise Mertens. Panie swój pojedynek rozegrają w środę, a meczu z udziałem Polki najpewniej w środę.


Wyniki

Druga runda:

Iga Świątek (Polska, 2) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:1, 6:1

Roanne. Kielan i Walków poza turniejem debla

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: PZT

W Roanne trwa turniej rangi challenger. Do zawodów deblowych stanęła polska para, która niestety odpadła już po pierwszym meczu.

Szymon Kielan i Szymon Walków rozpoczynali imprezę we Francji od 1/8 finału. Na korcie twardym ich rywalami byli Słowak Milosz Karol i Ukrainiec Witalij Saczko.

W partii otwarcia panowie niezbyt dobrze radzili sobie z utrzymaniem podania. W secie miały miejsce aż cztery przełamania a trzy z nich zdobyli rywale. Stąd to właśnie oni pewnie triumfowali w tej części spotkania z wynikiem 6:3.

Na początku drugiego seta także przeważali Słowak i Ukrainiec. Duet uzyskał wynik 4:1, ale Polacy nie poddali się i odpowiedzieli serią trzech wygranych gemów. Na tablicy widniał zatem remis po cztery a sprawa zwycięstwa w partii pozostała otwarta. Ostatecznie do jej rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break, w którym górą byli przeciwnicy. To oni pozostają zatem w zawodach a nasi reprezentanci mogą już myśleć o kolejnych wyzwaniach.


Wyniki

 

Roanne (1/8 finału debla):

M. Karol (Słowacja) / W. Saczko (Ukraina) – S. Kielan / S. Walków 6:3 7:6(5)

Mistrzyni China Open wycofała się z turnieju w Wuhanie

/ Marcin Dąbrowski , źródło: wtatennis.com/opracowanie własne, foto: Eastnews

Po triumfie w Pekinie Amerykanka Amanda Anisimova niespodziewanie zrezygnowała z udziału w turnieju w Wuhanie z powodu urazu lewej łydki. Jej miejsce w głównej drabince zajmie szczęśliwa przegrana z kwalifikacji, młoda rodaczka pochodzenia serbskiego, Iva Jović.

Zaledwie kilka dni po emocjonującym zwycięstwie w China Open, gdzie wygrała w finale z Lindą Noskovą 6:0, 2:6, 6:2, Anisimova ogłosiła wycofanie się z Wuhan Open z powodu problemów z mięśniem łydki. Nie wystąpi więc w turnieju WTA 1000, w którym była zapowiadana jako jedna z głównych faworytek do zwycięstwa.

Choć zdobyła swój drugi tytuł WTA 1000 w sezonie, organizm najwyraźniej zaprotestował. W trakcie turnieju w stolicy Chin Amerykanka kilkukrotnie dawała sygnały, że zmaga się z bólem lewej łydki, który nasilał się po kolejnych intensywnych spotkaniach. Warto przypomnieć, że zaledwie kilka dni przed startem przeszła zabieg usunięcia zęba mądrości, a tydzień wcześniej musiała zrezygnować z występu w Korea Open z powodu kontuzji kostki.

Po finałowym triumfie nad Noskovą, świat tenisowy patrzył na nią z podziwem. Jednak już następnego dnia ból w nodze uniemożliwił jej pełny trening. W oficjalnym oświadczeniu zawodniczka przyznała, że nie była w stanie rywalizować na najwyższym poziomie i podjęła decyzję o wycofaniu się z Wuhan, by uniknąć pogłębienia urazu. W oficjalnych komunikatach tenisistka nie zrezygnowała z udziału w kolejnych imprezach. Planowany jest start w turnieju w Ningbo, a potem w WTA Finals w Rijadzie.

Wycofanie Anisimovej otwiera lżejszą drogę do finału Arynie Sabalence, która rozegra swój pierwszy mecz od US Open. Natomiast dla młodej Ivy Jović wejście w miejsce swojej rodaczki to ogromna szansa na sprawienie niespodzianki. Warto przypomnieć, że 17-latka wygrała niedawno turniej WTA 500 w Gudalajdarze.

Wuhan. Magdalena Fręch lepsza od Weroniki Kudermietowej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch pokonała Weronikę Kudermietową w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Wuhanie. Tym samym polska tenisistka zrobiła pierwszy krok w stronę obrony punktów za zeszłoroczny ćwierćfinał ostatniego w sezonie turnieju rangi WTA 1000.

Przed dwunastoma miesiącami podczas turnieju w Wuhanie dwie Biało-Czerwone tenisistki rywalizowały o półfinały. W gronie ćwierćfinalistek znalazły się Magda Linette oraz Magdalena Fręch. W tym roku poznanianka rywalizację zakończyła już po meczu otwarcia, w którym lepsza okazała się Antonia Ruzić. Honoru polskich ćwierćfinalistek Wuhan Open broni jednak łodzianka, która w trzech setach pokonała Weronikę Kudermietową.

Pierwsza odsłona przebiegła pod dyktando Polki, która narzuciła swoje warunki gry. Efektem było przełamanie serwisu w szóstym gemie, który dał on Magdalenie Fręch zwycięstwo w tej części meczu. W drugim secie to Kudermietowa przejęła kontrolę nad sytuacją na korcie. Zdołała Polce dwukrotnie odebrać podanie i doprowadzić do decydującej części spotkania. Ta rozpoczęła się po dziesięciu minutowej przerwie, która obowiązuje w Wuhanie przed trzecim setem, ze względu na wysoką temperaturę powietrza.

Po wznowieniu gry lepiej odnalazła się rywalka polskiej zawodniczki, która jako pierwsza zbudowała przewagę przełamania. Jednak od stanu 3:1 nie wygrała już ani jednego gema i to Magdalena Fręch zameldowała się w drugiej rundzie Wuhan Open 2025.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magdalena Fręch (Polska) – Weronika Kudermietowa 6:3, 2:6, 6:3

Wuhan. Magda Linette bez awansu również w deblu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Lusia Stefani i Timea Babos pokonały Magdę Linette i Clarę Tauson w meczu pierwszej rundy gry podwójnej Wuhan Open. Tym samym polska zawodniczka pożegnała się już na dobre z ostatnią w sezonie imprezą WTA 1000 w Wuhanie.

Poznanianka jako jedyna polska zawodniczka podczas rozgrywanej w tym tygodniu imprezy zgłosiła się do gry nie tylko w singlu, ale również w deblu. Mecz gry pojedynczej Magda Linette rozegrała w poniedziałek i przegrała z Antonią Ruzić 2:6, 3:6. Dzień później zawodniczka z Wielkopolski niestety powtórzyła wynik również w turnieju deblowym, mając u boku Clarę Tauson.

Początek meczu nie był korzystny dla polsko-duńskiego duetu, który przegrał swoje oba gemy serwisowe i to rywalki wyszły na prowadzenie 4:1. Wprawdzie nasze zawodniczki zdołały zbliżyć się do rywalek na dystans jednego gema, ale końcówka tej części meczu ponownie należała do faworytek, które zakończyły seta za pierwszą szansą. Po drodze broniąc czterech szans dla rywalek na przełamanie podania.

Drugi set miał podobny przebieg jak pierwszy. Również to Węgierka i Brazylijka wyszły na prowadzenie 4:1, a nawet były już tylko gema od miejsca w drugiej rundzie. Wtedy serię pięciu wygranych gemów z rzędu zanotowały Linette oraz Tauon. Ostatecznie jednak Babos oraz Stefani nie dały sobie odebrać zwycięstwa. Wygrywając dwa kolejne gemy, zakończyły spotkanie wynikiem 6:3, 7:5 po 94 minutach gry.


Wyniki

Pierwsza runda:

L. Stefani, T. Babos (Brazylia, Bułgaria, 6) – M. Linette, C. Tauson 6:3, 7:5