Sztokholm. Finał nie dla Zielińskiego i Pavlaska

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Eastnews

Jan Zieliński i Adam Pavlasek nie zagrają w finale turnieju ATP w Sztokholmie. Polak z Czechem mieli piłkę meczową w decydującym secie.

Półfinałowymi rywalami polsko-czeskiego duetu byli Vasil Kirkov i Bart Stevens, którzy wygrali pierwszą odsłonę meczu 6:4, wykorzystując trzecią piłkę setową. W drugiej partii to Zieliński i Pavlasek zdobyli o jedno więcej przełamanie, dzięki czemu zwyciężyli rezultatem 6:3.

W decydującym secie prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Najpierw piłkę meczową mieli Amerykanin z Holendrem, lecz chwilę później przed szansą na zamknięcie tego starcia stanęli Polak i Czech. Ta szansa jednak również nie została wykorzystana. Następnie kolejną piłkę meczową mieli Kirkov i Stevens, ale znów bez powodzenia. Kolejnej okazji już jednak nie zmarnowali i to oni zagrają w niedzielnym finale. Ich rywalami będą Austriak Alexander Erler i Amerykanin Robert Galloway, którzy wyeliminowali turniejowe „jedynki”.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Vasil Kirkov, Bart Stevens (USA, Holandia) – Jan Zieliński, Adam Pavlasek (Polska, Czechy) 6:4, 3:6, 13-11

ATP. Kontuzja zatrzymała Rune, jubileuszowy finał Miedwiediewa

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W dramatycznych okolicznościach zakończył się jeden z półfinałów turnieju ATP 250 w Sztokholmie, w którym poważnego urazu doznał Holger Rune. Z kolei w Ałmatach, bliski przerwania posuchy w zdobywaniu tytułów jest Danił Miedwiediew.

W starciu Holgera Rune z Ugo Humbertem początkowo to Francuz uzyskał przewagę. W szóstym gemie, po jednym z licznych błędów Duńczyka, zapisał na swoim koncie przełamanie. Nie mógł jednak długo cieszyć się z tego prowadzenia. W następnych minutach 22-latek z Gentofte zaczął mu sprawiać więcej trudności returnami i nie tylko odrobił stratę, ale też wypracował własną zaliczkę. Seria czterech wygranych gemów z rzędu przyniosła mu seta wygranego 6:4.

Druga partia potrwała niespełna pięć gemów. W ostatnim z nich doszło do dwóch istotnych zdarzeń. Najpierw Humbert zaprzestał gry w wymianie po tym jak poruszył się jeden z chłopców do podawania piłek. Mimo dyskusji z sędzią punkt nie został powtórzony, do czego nie przychylił się także Rune. W następnej piłce Duńczyk przerwał walkę po tym jak poczuł ból w lewej stopie. Nie był też w stanie kontynuować gry i ze łzami w oczach opuścił kort. Według pierwszych doniesień doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa i najprawdopodobniej niebawem przejdzie operację.

Humbert w rozgrywce o tytuł zmierzy się z rozstawionym z „dwójką” Casperem Ruudem. Norweg rywalizował z Denisem Shapovalovem i wziął rewanż za lutową porażkę w finale zawodów w Dallas. 26-latek z Oslo w pierwszej partii raz stracił podanie, ale sam dwukrotnie był w stanie przełamać Kanadyjczyka, co przyniosło mu zwycięstwo do trzech. W kolejnej odsłonie serwis go już nie zawiódł, a przełamanie z gema siódmego pozwoliło niedługo potem świętować dziesiątą tegoroczną wygraną w hali.

W Ałmatach 40. finał turnieju ATP w karierze zanotował Danił Miedwiediew. Rosjanin nie miał jednak łatwej przeprawy z kwalifikantem, Jamesem Duckworthem. W tie-breaku pierwszej partii Australijczyk obronił dwie piłki setowe, by chwilę potem wygrać ją do ośmiu. W dalszej części gry obniżył nieco skuteczność trafiania pierwszych podań, z czego skorzystał moskwianin. Łącznie trzykrotnie przełamywał Duckwortha, co utorowało mu drogę niedzielnej potyczki z Corentinem Moutetem.

Postara się w niej o przerwanie passy sześciu przegranych finałów i zdobycie pierwszego tytułu od maja 2023 roku. Francuz w półfinale wyeliminował Amerykanina Alexa Michelsena 7:5, 6:4 i po raz trzeci stanie przed szansą wywalczenia debiutanckiego trofeum na najwyższym szczeblu rozgrywek ATP. Obaj gracze stoczyli ze sobą niedawno interesujący pojedynek w Waszyngtonie, z którego zwycięsko wyszedł 26-latek z Paryża.

Na korcie w Brukseli końca dobiegła przygoda z imprezą przed własną publicznością Raphaela Collignona. Występujący z „dziką kartą” Belg stawiał opór wyżej notowanemu Felixowi Augerowi-Aliassime’owi, ale Kanadyjczyk najpierw rozstrzygnął na swoją korzyść tie-breaka, a w drugim secie okazał się lepszy o jedno przełamanie. Tym samym 25-latek z Montrealu zagra o drugi tytuł w European Open. Poprzedni zdobył przed trzema laty, gdy impreza odbywała się w Antwerpii.

Decydujący mecz rozegra z Jirzim Leheczką, który po raz drugi z rzędu dotarł do finału w belgijskich zawodach. Czech uporał się w sobotę z bardzo groźnym w halowych warunkach Giovannim Mpetshim Perricardem. Panowie rozegrali dwie partie zwieńczone tie-breakami. W pierwszym Leheczka był wyraźnie lepszy 7:3, a w drugim zatriumfował do siedmiu, broniąc wcześniej piłki setowej.


Wyniki

Sztokholm – Półfinały gry pojedynczej:

Ugo Humbert (Francja, 4) – Holger Rune (Dania, 1) 4:6, 2:2 i krecz

Casper Ruud (Norwegia, 2) – Denis Shapovalov (Kanada, 3) 6:3, 6:4

Ałmaty – Półfinały gry pojedynczej:

Danił Miedwiediew (2) – James Duckworth (Australia, Q) 6:7(8), 6:3, 6:2

Corentin Moutet (Francja, 8) – Alex Michelsen (USA, 6) 7:5, 6:4

Bruksela – Półfinały gry pojedynczej:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 2) – Raphael Collignon (Belgia, WC) 7:6(2), 6:4

Jirzi Leheczka (Czechy, 3) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja, 5) 7:6(3), 7:6(7)

Ningbo. Jelena Rybakina lepsza od Jasmine Paolini

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Jelena Rybakina i Jekaterina Aleksandrowa powalczą w finale turnieju WTA 500 w Ningbo. Zarówno Kazaszka jak i zawodniczka z Czelabińska wygrały swe mecze po dwóch rozegranych setach.

W meczach półfinałowych turnieju rangi „500” w chińskim Ningbo doszło do potyczki zawodniczek, które rywalizują o miejsce w kończącej sezon imprezy WTA Finals. W szóstym meczu Jeleną Rybakiną i Jasmine Paolini, Kazaszka odniosła trzecie zwycięstwo.

W pierwszej partii panie starały się pilnować swego podania. Tą, która miała więcej okazji na przełamanie serwisu rywalki była zawodniczka pochodząca z Moskwy. Reprezentantka Kazachstanu przełamał serwis Włoszki na 5:3, a przed zmianą stron zakończyła pierwsza odsłonę. Drugi set był zdecydowanie bardziej jednostronny. Jelena Rybakina od stanu 2:2 wygrała kolejne cztery gemy i zapewniła sobie miejsce w niedzielnym finale.

Przeciwniczką turniejowej „trójki” będzie Jekaterina Aleksandrowa. Zawodniczka z Czelabińska w pierwszej odsłonie spotkania z Dianą Shnaider prowadziła już 5:1, aby zakończyć tę część półfinału wynikiem 6:3. W drugim secie pierwsze przełamanie serwisu uzyskane przez zawodniczkę wyżej notowaną, została jeszcze odrobione. Jednak w siódmym gemie zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem czwartym drugi raz zaskoczyła serwującą rywalkę. Mecz zakończyła za szóstym podejściem, przy swoim podaniu.


Wyniki

Półfinały:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) – Jasmine Paolini (Włochy, 2) 6:3, 6:2

Jekaterina Aleksandrowa (4) – Diana Shnaider (7) 6:3, 6:4

ATP Finals. Novak Dźoković wyrównał rekord Rogera Federera

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: ATP/opracowanie własne , foto: Eastnews

Novak Dźoković po raz 18. zapewnił sobie prawo do gry w finałach ATP. Takim samym osiągnięciem może pochwalić się Roger Federer.

Serbski tenisista jest trzecim zawodnikiem w tym sezonie, który zdobył bilet do Turynu. Stało się to jasne po losowaniu drabinek turniejów ATP 500 w Bazylei i Wiedniu. Pierwsza dwójka z zapewnionym już udziałem w Nitto ATP Finals to oczywiście Hiszpan Carlos Alcaraz i Włoch Jannik Sinner.

Novak Dźoković wyrównał rekord największej liczby kwalifikacji – 18 – dołączając do szwajcarskiej legendy, Rogera Federera. Mistrz z Belgradu wywalczył ósmy raz z rzędu kwalifikację do tego kończącego sezon prestiżowego turnieju. Serb siedmiokrotnie triumfował w finałach ATP, z czego dwa tytuły zdobył w Turynie (z czterech możliwych okazji). Ostatnie jego zwycięstwo miało miejsce w 2023 roku.

Bazylea. Majchrzak o krok od turnieju głównego 

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Kamil Majchrzak pokonał Pedro Martineza 6:4 6:4 i jest jeden mecz od głównej drabinki turnieju ATP w Bazylei.

Polski tenisista po porażce z Sebastianem Kordą w drugiej rundzie turnieju w Sztokholmie, wystąpił w Bazylei, gdzie w pierwszej rundzie kwalifikacji mierzył się z doświadczonym Hiszpanem. W pierwszym secie obaj zawodnicy do czasu bronili break pointów. Jako pierwszy przełamanie uzyskał Majchrzak, lecz Martinez szybko odrobił straty. Gdy tablica wyników wyświetlała rezultat 4:4, wydawało się, że nieunikniony będzie tie-break. Polak jednak znów objął prowadzenie i wygrał partię otwarcia 6:4.

Drugi set zakończył się identycznym wynikiem, aczkolwiek doszło do jeszcze większej liczby przełamań. Martinez wygrał dwa gemy przy serwisie rywala, a Majchrzak aż trzy. Spotkanie trwało niecałe dwie godziny.

Żeby polski tenisista znalazł się w głównej drabince, musi wygrać jeszcze jeden mecz kwalifikacyjny. Tym razem jego przeciwnikiem będzie 24-letni Francuz, Valentin Royer.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Kamil Majchrzak (Polska, 6) – Pedro Martinez (Hiszpania) 6:4, 6:4

Ałmaty. Miedwiediew nadal w grze o tytuł

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątek w Ałmatach odbyły się ćwierćfinały turnieju mężczyzn. Wiemy zatem, kto wciąż ma szansę na tytuł.

Serię spotkań o najlepszą czwórkę rozpoczynali James Duckworth i Flavio Cobolli. Ranking wskazywał , że faworytem jest Włoch, ale kort zweryfikował takie przewidywania. Jako zwycięzca do szatni zszedł Australijczyk a jego kolejnym rywalem będzie Daniił Miedwiediew.

Rosjanin – rozstawiony z numerem drugim – wywalczył sobie półfinał dzięki pokonaniu w dwóch setach Węgra Fabiana Marozsana.

– Pierwszy set był trudny – rywal miał piłki, by go wygrać. Podobało mi się jednak jak grałem, zwłaszcza od momentu obrony setboli. Dobrze serwowałem i udało mi się podnieść poziom, gdy tego potrzebowałem. Mam nadzieję, że dalej też będę grać właśnie w ten sposób – podkreślił tenisista z Moskwy.

Drugą parę w 1/2 finału stworzą Corentin Moutet i Alex Michelsen. Francuz uporał się bez straty seta z Janem-Lennardem Struffem zaś Amerykanin był lepszy od Shintaro Mochizukiego. Do pokonania Japończyka gracz z USA potrzebował trzech setów.


Wyniki

 

Ałmaty (ćwierćfinały):

D. Miedwiediew (2) – F. Marozsan (Węgry) 7:5 6:2

J. Duckworth (Australia,Q) – F. Cobolli (Włochy, 3) 6:3 6:2

A. Michelsen (USA, 6) – S. Mochizuki (Japonia) 6:3 3:6 6:2

C. Moutet (Francja, 8) – J. Struff (Niemcy) 6:4 7:5

Sztokholm. Byli mistrzowie pozostają w grze o tytuł

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Piątkowe ćwierćfinały w turnieju ATP 250 w Sztokholmie upłynęły pod znakiem zaciętych, trzysetowych pojedynków, obfitujących w zwroty akcji. Ostatecznie jednak obyło się bez niespodzianek i w najlepszej czwórce imprezy znaleźli się wszyscy najwyżej rozstawieni tenisiści.

Kibice obserwujący walkę o półfinały sztokholmskich zawodów z pewnością nie mogli narzekać na niedosyt rywalizacji. Trwała ona bowiem łącznie ponad 10 godzin, w trakcie których rozegrano 12 setów. Nie brakowało też emocji, gdyż większość z późniejszych zwycięzców rozpoczynała swoje starcia od przegranej partii. Doświadczył tego m.in. rozstawiony z „jedynką” Holger Rune. Triumfator sprzed trzech lat mierzył się z Tomasem Martinem Etcheverrym i w pierwszej odsłonie uległ mu po tie-breaku, w którym zgubiły go przede wszystkim własne błędy.

W kolejnych minutach przejął jednak kontrolę nad meczem, choć grę utrudniały mu też problemy zdrowotne. Po wygranej drugiej partii 6:3, w trzeciej prowadził już 3:0, ale roztrwonił całą przewagę. W międzyczasie skorzystał z pomocy medycznej i pojedynek kończył z opatrunkiem na lewym udzie. Mimo dyskomfortu, w dziesiątym gemie, raz jeszcze przełamał Argentyńczyka, co zapewniło mu zwycięstwo i przedłużyło nadzieję na awans do Finałów ATP.

Następnym oponentem Duńczyka będzie oznaczony numerem czwartym Ugo Humbert. Francuz rywalizował w piątek z Lorenzo Sonego i również przegrał pierwszego seta po tie-breaku. Potem nastąpiła jednak zapaść Włocha, która też zbudowała jego rywala. 27-latek z Metzu w drugiej odsłonie zanotował aż trzy przełamania i nie stracił ani jednego gema. Na początku decydującej partii reprezentant Italii znów nawiązał walkę, ale pogrążyły go niewykorzystane szanse. W całym meczu wypracował sobie bowiem aż 12 break-pointów, lecz żadnego z nich nie był w stanie zamienić na punkt. Tym samym Humbert ma już na swoim koncie 13 zwycięstw w ostatnich 14 spotkaniach rozegranych w hali.

„Tradycję” z dwóch wcześniejszych potyczek podtrzymał też Casper Ruud. Numer dwa turnieju walczył o półfinał z Sebastianem Kordą i pierwszą część gry zakończył wynikiem 6:7. Po tym jak raz dał się w niej przełamać, później nie poniósł już żadnej straty serwisowej. W dwóch następnych odsłonach po jednym razie pozbawiał Amerykanina jego podania, dzięki czemu to on mógł zejść z kortu jako zwycięzca. Podobnie jak w przypadku Rune, ta wygrana pozwala mu ciągle wierzyć w kolejny występ w turyńskich Finałach ATP.

Stawkę półfinalistów uzupełnił oznaczony „trójką” Denis Shapovalov. Triumfator z 2019 roku stanął w piątek naprzeciw ostatniego reprezentanta gospodarzy, Eliasa Ymera. Kanadyjczyk złamał schemat znany z poprzednich spotkań i pierwszego seta wygrał 6:4. Dokonał tego mimo kłopotów z plecami, przez które korzystał z usług fizjoterapeuty. Później wydawało się, że jako jedyny zakończy cały mecz w dwóch partiach. W krótkim odstępie czasu dwukrotnie podawał na zwycięstwo, ale żadnej z tych okazji nie wykorzystał. W tie-breaku żywiołowo dopingowany 29-latek ze Sztokholmu okazał się skuteczniejszy, czym wyrównał stan pojedynku. Grającego z „dziką kartą” Szweda na więcej tego dnia już jednak nie było stać. Shapovalov zdominował trzeciego seta, oddając w nim rywalowi zaledwie jednego gema i to on zagra z Ruudem o swój trzeci finał w tej imprezie.


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Holger Rune (Dania, 1) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) 6:7(4), 6:3, 6:4

Casper Ruud (Norwegia, 2) – Sebastian Korda (USA) 6:7(5), 6:4, 6:4

Denis Shapovalov (Kanada, 3) – Elias Ymer (Szwecja, WC) 6:4, 6:7(3), 6:1

Ugo Humbert (Francja, 4) – Lorenzo Sonego (Włochy) 6:7(3), 6:0, 6:3