Rovereto. Linda Klimovicova odpadła w drugiej rundzie

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Jimmie48 Photography

Linda Klimovicova przegrała w drugiej rundzie turnieju WTA 125 z Anną-Leną Friedsam 6:4, 1:6, 2:6. 

Po pewnym zwycięstwie w pierwszej rundzie nad Amarissą Toth przyszedł czas na Annę-Lenę Friedsam, która kilka lat temu regularnie startowała w turniejach WTA. Początek meczu był wyrównany z obu stron. Niemka wykorzystywała mocny serwis do zdobywania łatwych punktów. W szóstym gemie miała break pointa na 4:2, lecz Klimovicova wybroniła się. Polka doczekała się swojej szansy przy stanie 4:4 i przełamała Friedsam. Nie miała problemów z zakończeniem seta i wygrała go 6:4.

Niemka podniosła swój poziom gry w drugim secie. Atakowała podanie Klimovicovej i przejmowała inicjatywę w wymianach, które przynosiły jej dużo punktów. Rozstawiona z numerem siódmym Polka została dwukrotnie przełamana i wysoko przegrała drugiego seta 1:6.

Od początku decydującego seta Klimovicova miała problemy z trafieniem pierwszego podania. Friedsam odebrała serwis Polce w trzecim gemie, a w ważnych momentach wykazywała się większym opanowaniem. W całym spotkaniu zaserwowała aż 15 asów. Potem przełamała Klimovicova po raz kolejny w siódmym gemie i za drugą piłką meczową zapewniła sobie awans do ćwierćfinału.


Wyniki

Druga runda singla:

Anna-Lena Friedsam (Niemcy) – Linda Klimovicova (Polska, 7) – 4:6, 6:1, 6:2

Hamburg. Szymon Walków z pewnym zwycięstwem i awansem do ćwierćfinału debla

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: PZT

Reprezentant Polski może być zadowolony ze swojej gry w meczu pierwszej rundy turnieju ATP 50 Challenger w Hamburgu. Razem ze Stefanem Latinoviciem pokonali parę Simone Agostini/Kelsey Stevenson 6:2, 6:3. 

Latinović i Walków jako pierwsi i jedyni przełamali podanie rywali w tym secie. Miało to miejsce w czwartym gemie, kiedy wykorzystali słabszy moment włosko-kanadyjskiej pary. Chociaż od tego czasu przeciwnicy próbowali bardziej pilnować swojego serwisu, to na ostatniej prostej ponownie go nie utrzymali. Tym samym Serb i Polak wygrali seta, tracąc jedynie dwa gemy.

W drugiej partii dalej trwała dominacja serbsko-polskiego duetu, który od razu zdobył przewagę. Rywale próbowali odrobić straty. W trzecim gemie prawie im się to udało, gdy doprowadzili do stanu 40:40, ale Latinović i Walków wyszli z opresji. Chwilę później Agostini i Stevenson dopięli swego i po raz pierwszy przełamali podanie rozstawionych z numerem 3. Ich szczęście jednak nie potrwało długo, gdyż w następnym gemie serbsko-polska para jeszcze raz wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca spotkania. Po 62 minutach gry turniejowe ,,trójki” mogły cieszyć się z awansu do 1/4 finału.

W następnej rundzie Latinović i Walków zmierzą się z niemiecką parą, grającą na tym turnieju z dziką kartą, Nielsem McDonaldem/Jannikiem Opitzem.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Stefan Latinović, Szymon Walków (Serbia, Polska, 3) – Simone Agostini, Kelsey Stevenson (Włochy, Kanada) – 6:2, 6:3

Tokio. Victoria Mboko ponownie w ćwierćfinale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Victoria Mboko w niespełna godzinę pokonała Evę Lys i zameldowała się w 1/4 finału turnieju WTA 500 w Tokio. W gronie ćwierćfinalistek są już również Linda Noskowa, Anna Kalinska oraz Karolina Muchowa.

Podczas sierpniowego turnieju WTA 1000 w Montrealu 19-letnia reprezentantka gospodarzy pokonała w finale Naomi Osakę i w pierwszym finale imprezy głównego cyklu sięgnęła po pierwszy tytuł mistrzowski. Po występ w ojczyźnie Kanadyjka zanotowała serię porażek w spotkaniach pierwszej rundy, która zakończyła się podczas ostatniej w tym sezonie imprezy WTA 500 w Tokio.

W meczu pierwszej rundy Mboko pokonała Biancę Andreescu, oddając rodaczce sześć gemów. Dzień później 23. rakieta świata osiągnęła jeszcze bardziej okazałe zwycięstwo. W meczu drugiej rundy przeciwko Evie Lys potrzebowała jedynie 53 minut by zapewnić sobie drugi w karierze ćwierćfinał imprezy głównego cyklu. Reprezentantka Ukrainy wygrała jedynie dwa gemy. Kolejną rywalką Victorii Mboko w piątkowym meczu będzie zwyciężczyni spotkania między Jeleną Rybakiną oraz Leylah Fernandez.

Kibice, którzy w środę zasiedli na trybunach kortu centralnego Ariake Coliseum nie mogli narzekać. Niebywałych wrażeń dostarczyły im dwa inne mecze, których stawką były miejsca w ćwierćfinale. Jako pierwsze na kort centralny wyszły Linda Noskowa oraz McCartney Kessler.

Faworytką była Czeszka, ale wygrana nie przyszła jej łatwo. W pierwszym secie Amerykanka prowadziła już 5:3, aby pozwolić Noskowej na wyrównanie. Ostatecznie jednak końcówka tej części meczu należała do zawodniczki zza Oceanu. W drugiej odsłonie Linda Noskowa jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Wprawdzie Kessler zdołała odrobić stratę, aby po zmianie stron ponownie dać się zaskoczyć. Kluczowym dla losów trzeciej partii był siódmy gem. Tego przy podaniu reprezentantki USA wygrała Czeszka i za drugą piłką meczową, a pierwszą przy swoim podaniu, zakończyła spotkanie.

Również trzech setów, w tym dwóch zakończonych tie-breakami, potrzebowała Anna Kalinska, aby pokonać Dianę Shnaider. W pierwszej odsłonie niżej notowana z Rosjanek dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania, ale turniejowa „siódemka” za każdym razem doprowadzała do wyrównania i losy tej odsłony rozstrzygnął tie-break. W tym zawodniczka z Moskwy wypracowała przewagę, której nie oddała już do końca.

W drugim secie Shnaider dwukrotnie przełamując serwis rodaczki nie pozostawiła złudzeń, że do wyłonienia zwyciężczyni, potrzebny będzie trzeci set. Tego obie panie rozpoczęły nerwowo, bo od serii przegranych gemów serwisowych. Pierwszą, która wygrała swe podanie była Shnaider, ale po ośmiu rozegranych gemach na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy. I ponownie jak w pierwszej odsłonie i tym razem do wyłonienia lepszej z zawodniczek potrzebny był gem trzynasty. W nim Kalinska prowadziła już 4-1, aby tuż przed drugą zmianą stron pozwolić rodaczce zniwelować straty do jednego punktu. Ostatecznie jednak Shnaider losów spotkania nie odwróciła. Za trzecią szansą, spotkanie zakończyła 38. rakieta świata.


Wyniki

Druga runda:

Linda Noskowa (Czechy, 6) – McCartney Kessler (USA) 5:7, 6:3, 6:4

Anna Kalinska – Diana Shnaider (7) 7:6(4), 2:6, 7:6(5)

Karolina Muchowa (Czechy, 8) – Maya Joint (Australia) 6:3, 7:5

Victoria Mboko (Kanada, 9) – Eva Lys (Niemcy) 6:1, 6:1

 

ITF World Tour Junior. Ruszają finałowe rozgrywki w Chengdu

/ Hanna Pałuska , źródło: ITF Tennis, foto: Freepik

Od 22 października wszystkie oczy będą zwrócone na Chiny, a dokładnie Chengdu. Odbędzie się tam finałowy turniej dla ośmiu najlepszych chłopców i dziewcząt. Potrwa on do niedzieli.

Wśród uczestników znajdują się m.in. Mia Pohankova ze Słowacji, tegoroczna mistrzyni Wimbledonu juniorek, oraz Jeline Vandromme z Belgii, triumfatorka juniorskiego US Open. W Chengdu wystąpi także pięcioro finalistów innych turniejów wielkoszlemowych 2024 roku – Hannah Klugman (Wielka Brytania), Kristina Penickova (USA), Max Schoenhaus (Niemcy), Aleksandar Vasilev (Bułgaria) i Benjamin Willwerth (USA). Na listach można jeszcze znaleźć Fina Oskari Paldaniusa. Razem z Alanem Ważnym wygrali juniorski Roland Garros oraz Wimbledon w grze podwójnej w tym roku. Niestety żaden reprezentant Polski nie zakwalifikował się do turnieju.

Aby wziąć udział w finałowych rozgrywkach, trzeba regularnie grać w imprezach ITF Juniors, zdobywać punkty rankingowe i znaleźć się w top 8 rankingu (lub dostać dziką kartę).

Turniej w Chengdu to nie tylko okazja do zdobycia cennego tytułu, lecz także do zaprezentowania talentu przed całym światem. Wielu uczestników poprzednich edycji tego wydarzenia dziś stanowi ścisłą czołówkę światowego tenisa. Aż czterech zawodników z obecnego top 10 rankingu ATP i WTA – Taylor Fritz, Lorenzo Musetti, Holger Rune oraz Jelena Rybakina – ma za sobą występ w finałach juniorskiego cyklu ITF. W gronie byłych uczestników znaleźli się również tacy znani gracze jak: Leylah Fernandez, Sofia Kenin, Jelena Ostapenko, Casper Ruud, Marketa Vondrousova czy Zheng Qinwen.

Podział na grupy:

Dziewczęta grupa A

Kristina Penickova

Jeline Vandromme

Julia Stusek

Charo Esquiva Banuls

Dziewczęta grupa B:

Hannah Klugman

Mia Pohankova

Jana Kovackova

Zhang Ruien

Chłopcy grupa A:

Aleksandar Vasilev

Jacopo Vasami

Yannick Theodor Alexandrescou

Oskari Paldanius

Chłopcy grupa B:

Andres Santamarta Roig

Max Schoenhaus

Jack Kennedy

Benjamin Willwerth

Mecze ze wszystkich kortów będzie można oglądać na stronie https://video.worldtennistourjuniors.com.

Novak Djokovic wycofuje się z turnieju w Paryżu

/ Marek Golba , źródło: https://www.atptour.com, foto: East News

Novak Djokovic podjął decyzję o wycofaniu się z ostatniego turnieju ATP Masters 1000 w tym sezonie. Serb nie podał powodu rezygnacji, ale prawdopodobnie chodzi o kłopoty zdrowotne i chęć dłuższego odpoczynku.

38-latek zagrał po raz ostatni w Szanghaju, gdzie niespodziewanie odpadł w półfinale z Valentinem Vacherotem. Podczas tego turnieju zmagał się ze skutkami gorącej pogody w Chinach i problemami zdrowotnymi. Wiadomo już, że Djokovic nie wróci do rywalizacji pod koniec października.

„Niestety nie będę startował w tegorocznych zawodach Rolex Paris Masters. Mam z Paryża niesamowite wspomnienia i wielkie sukcesy na przestrzeni lat, zwłaszcza to, że udało mi się tutaj zdobyć tytuł aż siedem razy. Mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym roku” – napisał Serb w krótkim oświadczeniu.

Niedawno zapewnił sobie osiemnasty w karierze awans do ATP Finals, w którym zwyciężał już siedmiokrotnie. Występ w La Defense Arena byłby ostatnim sprawdzianem przed imprezą kończącą sezon i dla niektórych zawodników okazją do zapewnienia sobie miejsca w Turynie. Obecnie tylko trzech tenisistów na pewno zagra w ATP Finals – Carlos Alcaraz, Jannik Sinner i Novak Djokovic.