WTA Finals. Mecz Igi Świątek już pierwszego dnia zmagań

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek poznała rywalki w tegorocznej edycji turnieju WTA Finals w Rijadzie. Wiadomo już kiedy pierwszy mecz w Arabii Saudyjskiej rozegra polska tenisistka.

We wtorek 28 października poznaliśmy podział na grupy podczas tegorocznej edycji WTA Finals. Iga Świątek razem z Amandą Anisimovą, Jeleną Rybakiną oraz Madison Keys trafiły do grupy Steffi Graff. I to właśnie ta grupa rozpocznie zmagania 1 listopada w Rijadzie.

Zgodnie z tym co podali organizatorzy zmagania rozpoczną się o godzinie 13:30 polskiego czasu od meczu deblowego między Jasmine Paolini oraz Sarą Errani z jednej strony siatki, a Demi Schuurs i Asią Muhammad na przeciw.

Rywalizacja singlowa rozpocznie się od pojedynków grupy Sereny Williams, czyli tej z udziałem Igi Świątek. I to właśnie pojedynek Polki z Madison Keys zaplanowano jako ten, który zainauguruje zmagania singlowe. Po meczu byłej liderki rankingu z tegoroczną mistrzynią Australian Open o pierwsze zwycięstwo powalczą Jelena Rybakina oraz Amanda Anisimova. Pierwszy dzień zmagań w Rijadzie zakończy spotkanie gry podwójnej w którym zmierzą się Weronika Kudermietowa oraz Elise Mertens przeciwko Su-Wei Hsieh i Jelenie Ostapenko.

Drugi dzień rywalizacji zapoczątkuje mecz gry podwójnej między Gabrielą Dąbrowski i Erin Routliffe oraz Mirrą Andriejewą oraz Dianą Shnaider. Panie do gry przystąpią o godzinie 13:30 polskiego czasu w niedzielę 2 listopada.

Nie przed 16:00 rozpoczną się zmagania w grupie Steffi Graff. Jako pierwsze o zwycięstwo powalczą Aryna Sabalenka z Jasmine Paolini. Tuż po nich przeciwko sobie staną Coco Gauff oraz Jessica Pegula. Dzień zakończy spotkanie deblowe między Kateriną Siniakową i Taylor Townsend oraz Timeą Babos oraz Luisą Stefani.

Paryż. Zaskakująca porażka lidera rankingu!

/ Marcin Dąbrowski , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Carlos Alcaraz już poza turniejem w stolicy Francji! Pogromcą lidera światowego rankingu został Cameron Norrie. To trzecie w karierze zwycięstwo Brytyjczyka z Hiszpanem.

Wtorkowa sesja w Paris La Defense Arena przyniosła kibicom pełen wachlarz emocji. Carlos Alcaraz nie znalazł sposobu na Camerona Norrie’ego, przegrywając sensacyjnie 6:4, 3:6, 4:6. Brytyjczyk zaliczył udany rewanż za porażkę z Hiszpanem w tegorocznym ćwierćfinale Wimbledonu, gdzie przegrał gładko w trzech setach.
Pierwszy set wskazywał, że lider rankingu kontroluje wydarzenia – gdyż dominował w wymianach i precyzyjnie kończył akcje forhendem.

W drugiej partii jednak jego gra straciła rytm, a Brytyjczyk przejął inicjatywę, wykorzystując każdą okazję do ataku z głębi kortu. Kluczowy moment nadszedł przy stanie 3:3 w trzecim secie, kiedy Norrie popisał się znakomitym minięciem i zdobył decydujące przełamanie.

Po ponad dwóch godzinach gry 30-latek z Londynu mógł wznieść ręce w geście triumfu – po raz pierwszy w karierze pokonał lidera rankingu ATP. Widać było, że Alcaraz nie ma radości z gry, cały czas rozmawiał ze swoim boksem, był widoczny grymas na jego twarzy.

Dla tenisisty z Hiszpanii była to pierwsza porażka w turnieju Masters 1000 od marca. Alcaraz już niedługo rozegra turniej kończący sezon, ATP Finals. Norrie z kolei awansował do trzeciej rundy turnieju Masters 1000 po raz pierwszy od ponad dwóch lat. W 1/8 finału zmierzy się z lepszym z pary Valentin Vacherot – Arthur Rinderknech.

 

W pierwszym meczu na korcie centralnym wspomniany Vacherot nie pozostawił złudzeń swojemu przeciwnikowi. Monakijczyk potrzebował zaledwie 54 minut, by rozbić rozstawionego z numerem 14. Jiriego Lehechkę 6:1, 6:3. Dzięki temu 26-latek z Monako zagra teraz z Arthurem Rinderknechem – swoim kuzynem i rywalem z pamiętnego finału w Szanghaju, który przyniósł mu największy sukces w karierze.

Po trudnym, trzysetowym pojedynku awans wywalczył też Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk, wciąż liczący się w walce o miejsce w ATP Finals, pokonał Francisco Comesanę 6:7(2), 6:3, 6:3.
Z dobrej strony pokazał się także młody zawodnik z Ameryki Południowej. 19-letni Joao Fonseca, świeżo po tytule w Bazylei, ponownie pokonał Denisa Shapovalova – tym razem 5:7, 6:4, 6:3.

 

Wtorkowy wieczór w Paryżu przyniósł również pożegnanie jednej z ikon francuskiego tenisa. Nicolas Mahut, pięciokrotny mistrz wielkoszlemowy w deblu i były lider rankingu ATP, rozegrał ostatni mecz w karierze. W parze z Grigorem Dimitrowem przegrał z duetem Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin 4:6, 7:5, 4:10. 43-letni Francuz pożegnał się łzami i owacją kibiców, kończąc karierę, w której zapisał się w historii między innymi uczestnictwem w najdłuższym meczu w historii Wimbledonu w 2010 roku przeciwko Johnowi Isnerowi.


Wyniki

II runda gry pojedynczej:

Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) 4:6, 6:3, 6:4

Ben Shelton (USA, 5) – Flavio Cobolli (Włochy) 7:6(4), 6:3

 

I runda gry pojedynczej:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Francisco Comesana (Argentyna, Q) 6:7(2), 6:3, 6:3

Daniił Miedwiediew (11) – Jaume Munar (Hiszpania) 6:1, 6:3

Joao Fonseca (Brazylia) – Denis Shapovalov (Kanada) 5:7, 6:4, 6:3

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 15) – Valentin Royer (Francja, LL) 4:6, 6:1, 6:4

Valentin Vacherot (Monako, WC) – Jirzi Leheczka (Czechy, 14) 6:1, 6:3

Corentin Moutet (Francja) – Reilly Opelka (USA, LL) 3:6, 7:5, 6:1

Gabriel Diallo (Kanada) – Tallon Griekspoor (Holandia) 6:3, 6:4

Ugo Camilo Carabelli (Argentyna) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, Q) 7:5, 6:3

I runda gry podwójnej:

Hugo Nys (Monako)/Edouard Roger-Vasselin (Francja) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, WC)/Nicolas Mahut (Francja, WC) 6:4, 5:7, 10:4

Charlottesville. Maks Kaśnikowski z porażką po ponad trzech godzinach walki

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Maks Kaśnikowski stoczył bardzo zacięty pojedynek w pierwszej rundzie Challengera  w Charlottesville. Górą był jednak Mitchell Krueger.

Polak, żeby wystąpić w turnieju głównym, musiał przebrnąć przez kwalifikacje. W związku z tym jego starcie z reprezentantem Stanów Zjednoczonych było już trzecim meczem w Charlottesville. Starcie trwało ponad trzy godziny.

Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 na korzyść Kruegera. Kaśnikowski dzielnie walczył, gdyż obronił trzy piłki setowe. Drugi i trzeci set rozstrzygnęły tie-breaki. W pierwszym z nich nasz reprezentant objął wyraźne prowadzenie 6-1 i, mimo problemów w końcówce (przegrał kilka akcji z rzędu), wyrównał stan rywalizacji w meczu.

Tie-break decydującego seta był jeszcze bardziej emocjonujący, chociaż niewiele zabrakło, aby do niego nie doszło. Amerykanin przy stanie 6:5 miał trzy piłki meczowe przy serwisie Polaka, lecz wtedy 22-latek zdobył pięć punktów z rzędu. W tie-breaku częściej na prowadzeniu był Kaśnikowski. Końcówka należała jednak do tenisisty ze Stanów Zjednoczonych, który od stanu 3-5, zapisał na swoim koncie cztery punkty z rzędu, dzięki czemu po wielkiej walce wywalczył awans do drugiej rundy Challengera w Charlottesville.


Wyniki

Pierwsza runda:

Mitchell Krueger (USA) – Maks Kaśnikowski (Polska, Q) 6:4, 6:7(5), 7:6(5)

Andriej Rublow o wypaleniu i przerwie od tenisa

/ Izabela Modrzewska , źródło: tennisworldusa.org/oprac.własne, foto: Peter Figura

Andriej Rublow jest kolejnym tenisistą, który otwarcie mówi o skutkach napiętego kalendarza turniejowego. 

W wywiadzie dla portalu Tennis Bolshoi 28-letni zawodnik wyznał, że od początku azjatyckiego swingu zmaga się ze zmęczeniem, zarówno psychicznym, jak i fizycznym. – Czuję się zbyt wyczerpany i wypalony więc na pewno potrzebuję przerwy.

Rosjanin dodał, że chce „żyć tylko tenisem” i nie planuje szybkiego powrotu do treningów po zakończeniu sezonu. – Postanowiliśmy dograć sezon do końca i zrobić sobie przerwę, bez względu na to, czy potrwa ona tygodnie czy miesiące.

Tenisista  znajduje się na 16. miejscu w rankingu ATP. Jego ostatnim turniejem w sezonie jest obecnie trwający turniej Paris Masters.

WTA Finals. Iga Świątek poznała rywalki

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: East News

Rozlosowano grupy WTA Finals. Iga Świątek była losowana z pierwszego koszyka.

W turnieju w Rijadzie weźmie udział osiem najlepszych tenisistek 2025 roku. Podział na koszyki oznaczał, że Iga Świątek nie mogła wcześniej niż w półfinale spotkać się z liderką światowego rankingu, Aryną Sabalenką.

Polska tenisistka trafiła do grupy Sereny Williams, w której zmierzy się z: Kazaszką Jeleną Rybakiną oraz Amerykankami Amandą Anisimovą i Madison Keys.

W grupie Steffi Graf, oprócz wspomnianej już wyżej Sabalenki, zagrają również reprezentantki Stanów Zjednoczonych, Coco Gauff i Jessica Pegula, a także Włoszka Jasmine Paolini.

 

Rozlosowano także grupy turnieju deblowego. W grupie Martiny Navratilovej znalazły się: Sara Errani / Jasmine Paolini, Weronika Kudermietova / Elise Mertens, Su-wei Hsieh / Jelena Ostapenko oraz Asia Muhammad / Demi Schuurs.

Natomiast w grupie Liezel Huber wystąpią: Katerina Siniakova / Taylor Townsend, Gabriele Dabrowski / Erin Routliffe, Mirra Andriejewa / Diana Sznajder oraz Timea Babos / Luisa Stefani.

 

WTA Finals w Arabii Saudyjskiej startuje już w sobotę. Turniej potrwa do 8 listopada. Tytułu broni reprezentantka Stanów Zjednoczonych, Coco Gauff, która w wyrównanym finale ograła Chinkę Qinwen Zheng. Ubiegłorocznymi triumfatorkami w grze podwójnej są Kanadyjka Gabriele Dabrowski i Nowozelandka Erin Routliffe.

Grigor Dimitrow omówił swój pierwszy mecz w Paryżu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Grigor Dimitrow powrócił do gry w Paryżu. W swoim pierwszym meczu po kilkumiesięcznej absencji Bułgar pokonał Giovanniego Mpetshi Perricarda i nie krył radości.

Obecny sezon był trudny dla Grigora Dimitrowa. Doświadczony tenisista borykał się z kontuzjami a najpoważniejsza przydarzyła mu się na Wimbledonie. Właśnie wtedy 34-latek doznał urazu mięśnia piersiowego i musiał kreczować, mimo prowadzenia z Jannikiem Sinnerem.

Przerwa od gry okazała się długa i trwała aż do halowych zawodów w Paryżu. Grigor otworzył je znakomicie a po ostatniej piłce powiedział:

To zdarza mi się pierwszy raz, więc dopiero układam to sobie w głowie. Chciałem po prostu dać sobie szansę i się sprawdzić. On jest bardzo trudnym rywalem a ja trochę się stresowałem. Doceniam to, co się dziś wydarzyło i chcę iść do przodu małymi krokami. Starałem się utrzymać kontrolę nad rzeczami, które mogłem kontrolować, choć nie miałem dużych oczekiwań. Publiczność była wspaniała i energiczna. Widać, że kochają ten sport i są sprawiedliwi. Cieszę się że tu jestem.

Wcześniej Bułgar rozmawiał z mediami ATP i opowiadał o swoich odczuciach, związanych z powrotem:

Moim celem jest oczywiście gra w pełnym wymiarze w 2026 roku, ale nie chciałem czekać tak długo. Miło znów być w tourze z chłopakami i podejmować rywalizację. Tęskniłem za tym, choć wiem, że nie mogę przesadzić i muszę skupić się na podstawach. Zawsze lubiłem turnieje rozgrywane pod koniec roku; tym razem chcę być po prostu miły dla mojego organizmu i zobaczyć jak zareaguje na wysiłek.

Grigor Dimitrow weźmie też udział w turnieju deblowym. Jego partnerem będzie Nicolas Mahut, który w Paryżu żegna się z profesjonalnym sportem. Bułgar mówił o tym następująco:

Chcieliśmy zagrać razem już wcześniej, ale nie mogłem znaleźć czasu z powodu innych zobowiązań. Teraz to jego ostatni turniej a my jesteśmy przyjaciółmi, więc całe przedsięwzięcie ma duży sens. To właściwy moment. Wiele lat konkurowaliśmy a teraz zagramy razem. Można powiedzieć, że to miłe zakończenie – podsumował Dimitrow.

Paryż. Grigor Dimitrov z udanym powrotem, Francuzi nie zawodzą swojej publiczności

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Eastnews

Na kortach nowej Paris La Defense Arena zainaugurowano ostatni turniej Masters 1000 w sezonie. Pierwszy dzień przyniósł zwycięstwa gospodarzy, udany powrót Dimitrova oraz wygrane rozstawionych tenisistów.

Wielkie otwarcie turnieju w Paryżu miało typowo francuski smak. Arthur Cazaux i Arthur Rinderknech, dwaj przedstawiciele gospodarzy, rozpoczęli zmagania od zwycięstw w dwóch zaciętych spotkaniach, które kończyły się dopiero po tie-breakach. Cazaux, 22-latek z Montpellier, pokonał Włocha Luciano Darderiego 7:6(5), 7:6(4) po dwugodzinnej walce.

Nieco później na kort wyszedł Rinderknech, który w pojedynku z Węgrem Fabianem Marozsanem odrobił stratę przełamania, by następnie zwyciężyć 7:6(5), 7:6(4). Co ciekawe, Francuz może po raz kolejny zagrać z kuzynem – Valentinem Vacherotem. Monakijczyk zadebiutuje w Paryżu przeciwko Jiriemu Leheczce, a ewentualne zwycięstwo dałoby kibicom powtórkę rodzinnego finału z Szanghaju.

Najwyżej rozstawiony Carlos Alcaraz poznał swojego pierwszego rywala – będzie nim Cameron Norrie, który pokonał Sebastiana Baeza 6:3, 6:4. Hiszpan, który ma już zapewnione miejsce w ATP Finals, rozpocznie rywalizację we wtorkowy wieczór.

W innych poniedziałkowych meczach dobrze zaprezentował się Andriej Rublow, który mimo słabszego sezonu pewnie pokonał Jacoba Fearnleya 6:1, 6:4. Rosjanin nie ma już szans na występ w Turynie, ale przyznał, że chce zakończyć rok  w dobrym stylu. W kolejnej rundzie zagra z 19-letnim Amerykaninem Learnerem Tienem, który odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju Masters 1000, wygrywając z Nuno Borgesem 6:2, 7:6(7).

Swoje mecze wygrali także Daniel Altmaier z Marcosem Gironem i Flavio Cobolli, który w dobrym stylu odprawił Czecha Tomasza Machacza. Włoch w drugiej rundzie spotka się z piątym rozstawionym Benem Sheltonem, znanym z jednego z najsilniejszych serwisów w tourze. Amerykanin obecnie nie prezentuje jednak swojego najlepszego tenisa.

Nie zabrakło też powrotów. W sesji wieczornej Grigor Dimitrow wrócił do gry po ponad trzech miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją mięśnia piersiowego. Bułgar pokonał Giovanniego Mpetshiego Perricarda 7:6(5), 6:1.

Po serii porażek przełamanie zaliczył także Karen Chaczanow. Rosjanin, mistrz tego turnieju z 2018 roku, rozbił 6:1, 6:1 młodego Ethana Quinna. W ciągu zaledwie godziny gry Chaczanow pokazał kawał dobrego tenisa.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Karen Chaczanow (10) – Ethan Quinn (USA, Q) 6:1, 6:1

Andriej Rublow (12) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania, Q) 6:1, 6:4

Aleksander Bublik (Kazachstan, 13) – Alexei Popyrin (Australia) 6:4, 6:3

Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Sebastian Baez (Argentyna) 6:3, 6:4

Grigor Dimitrow (Bułgaria) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja) 7:6(5), 6:1

Francisco Cerundolo (Argentyna) – Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina, Q) 6:3, 6:3

Miomir Keczmanović (Serbia) – Aleksandar Kovacevic (USA, LL) 6:4, 1:6, 7:6(2)

Lorenzo Sonego (Włochy) – Sebastian Korda (USA, Q) 6:2, 6:3

Flavio Cobolli (Włochy) – Tomasz Machacz (Czechy) 6:1, 6:4

Daniel Altmaier (Niemcy) – Marcos Giron (USA) 6:2, 7:6(5)

Arthur Rinderknech (Francja, WC) – Fabian Marozsan (Węgry) 7:6(5), 7:6(4)

Arthur Cazaux (Francja, WC) – Luciano Darderi (Włochy) 7:6(5), 7:6(4)

Aleksandar Vukić (Australia, Q) – Terence Atmane (Francja, WC) 6:4, 2:6, 6:4

Alexandre Muller (Francja) – Brandon Nakashima (USA) 6:2, 7:5

Learner Tien (USA) – Nuno Borges (Portugalia) 6:2, 7:6(7)

Zizou Bergs (Belgia) – Alex Michelsen (USA) 6:3, 2:6, 6:2