Nowe Pokolenie w Polskim Tenisie: Siła, Technologia i Pasja

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Polski tenis przeżywa fascynujący moment przemian. Od sukcesów Igi Świątek, przez rozwój akademii tenisowych, aż po cyfrowe platformy, które łączą kibiców z wydarzeniami sportowymi na całym świecie. Jednym z przykładów nowoczesnych rozwiązań, które przybliżają fanów do świata sportu, jest https://rokubet-polska.com/ — przestrzeń, w której miłośnicy sportu mogą analizować, dyskutować i śledzić najważniejsze tenisowe wydarzenia w czasie rzeczywistym. To połączenie tradycji sportowej z nowoczesną technologią pokazuje, jak dynamicznie zmienia się współczesny tenis.

Tenis, dawniej postrzegany jako sport elitarny, dziś staje się coraz bardziej dostępny i popularny wśród młodzieży. W całej Polsce powstają nowe korty, akademie i programy wsparcia dla dzieci i młodzieży. Dzięki temu rośnie nowe pokolenie tenisistów, które chce i potrafi rywalizować z najlepszymi na świecie.

 

Polska Szkoła Tenisa – od Fundamentów po Wielkie Korty

 

Sukces Igi Świątek nie jest przypadkiem, ale efektem wieloletniego procesu rozwoju polskiego tenisa. System szkoleniowy staje się coraz bardziej profesjonalny – trenerzy korzystają z nowoczesnych narzędzi analizy biomechanicznej, technologii pomiarowych i sztucznej inteligencji, aby indywidualizować treningi zawodników.

Akademie tenisowe w Warszawie, Poznaniu, Krakowie czy Gdańsku oferują młodym talentom wszystko, czego potrzebują – od nowoczesnych obiektów po mentalny coaching. To ogromny krok naprzód w porównaniu z sytuacją sprzed kilkunastu lat, gdy brakowało zarówno infrastruktury, jak i profesjonalnego wsparcia.

Dziś młodzi polscy tenisiści mają szansę rozwijać się w środowisku, które promuje nowoczesne podejście do sportu, łącząc dyscyplinę z technologicznym wsparciem.

 

Rola Technologii w Tenisie

 

Nowoczesny tenis to nie tylko siła, technika i taktyka. To również dane, statystyki i analizy, które pomagają zawodnikom podejmować lepsze decyzje na korcie.

Trenerzy analizują każdy mecz z dokładnością do milisekundy – od prędkości serwisu po trajektorie piłki. Dzięki temu mogą opracować strategię gry dopasowaną do konkretnego przeciwnika.

Technologia pomaga także fanom – aplikacje, transmisje 4K i cyfrowe platformy takie jak Rokubet Polska umożliwiają śledzenie wyników i statystyk w czasie rzeczywistym, a także pogłębianie wiedzy o sporcie.

To rewolucja, która sprawia, że tenis staje się jeszcze bardziej interaktywny i przystępny dla szerokiej publiczności.

 

Sukces Igi Świątek i Inspiracja dla Młodych

 

Nie można mówić o polskim tenisie bez wspomnienia Igi Świątek. Jej styl gry, determinacja i profesjonalizm stały się wzorem dla tysięcy młodych zawodniczek i zawodników w kraju.

Świątek nie tylko dominuje na światowych kortach, ale też promuje zdrowy styl życia, równowagę psychiczną i znaczenie pracy zespołowej. Jej sukces pokazał, że polski tenis może być globalną potęgą.

Za jej przykładem idą kolejne talenty – zarówno kobiety, jak i mężczyźni, którzy coraz częściej przebijają się do czołówki światowych rankingów juniorów.

 

Wyzwania Polskiego Tenisa

 

Pomimo ogromnych sukcesów, polski tenis nadal zmaga się z wyzwaniami. Wysokie koszty sprzętu, brak wystarczającego finansowania dla młodych zawodników i ograniczony dostęp do hal w mniejszych miastach to realne problemy.

Potrzebne są inwestycje w infrastrukturę oraz programy, które pomogą dzieciom z różnych środowisk rozwijać talent niezależnie od statusu materialnego.

Polski Związek Tenisowy podejmuje jednak coraz więcej inicjatyw, które mają na celu popularyzację tenisa i ułatwienie dostępu do profesjonalnego szkolenia.

 

Kibice – Energia, Która Napędza Sport

 

Tenis to sport indywidualny, ale jego siła tkwi we wspólnocie. Kibice w Polsce są coraz bardziej zaangażowani – oglądają transmisje, śledzą zawodników w mediach społecznościowych, uczestniczą w wydarzeniach i analizują wyniki.

To dzięki nim tenis żyje nie tylko na korcie, ale też w przestrzeni medialnej. Platformy online umożliwiają im aktywny udział w świecie sportu, budując nowy wymiar relacji między zawodnikiem a fanem.

 

Podsumowanie

 

Przyszłość polskiego tenisa rysuje się w jasnych barwach. Młode pokolenie, wspierane przez technologię, profesjonalne akademie i pasję kibiców, ma szansę zapisać kolejne rozdziały w historii tego sportu.

Dzięki rozwiązaniom cyfrowym, takim jak Rokubet Polska, tenis staje się bliższy, bardziej nowoczesny i emocjonujący niż kiedykolwiek wcześniej.

Polska, która jeszcze dekadę temu marzyła o sukcesach w tenisie, dziś jest jednym z najciekawszych miejsc na sportowej mapie świata. A to dopiero początek nowej ery.

Lima. Porażka Piotra Matuszewskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

Piotr Matuszewski kontynuuje występy w Ameryce Południowej. Tym razem nasz tenisista walczył o punkty w Peru, odpadając po pierwszym spotkaniu.

Turniej w Limie ma rangę challenger i odbywa się na nawierzchni ceglanej. Polak zgłosił się w nim do gry podwójnej a jego partnerem ponownie był Czech Zdenek Kolar. Słowiański duet – rozstawiony z numerem trzecim – rozpoczął zawody od 1/8 finału a jego rywalami była para Andrea Collarini i Daniel Dutra da Silva.

Pierwszy set starcia na korcie numer trzy był bardzo wyrównany. Oba duety zdobyły po dwa przełamania a o tym, kto zwycięży w partii, decydował tie-break. Trzynasty gem powędrował ostatecznie na konto Polaka i Czecha.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli Argentyńczyk i Brazylijczyk, którzy objęli prowadzenie 2:0. Ich przewaga utrzymywała się do ósmego gema, w którym Matuszewski i Kolar zdobyli przełamanie i wyrównali na po cztery.

Niestety ich radość była krótka, bo nastąpił kolejny „brejk” po którym przeciwnicy nie dali już się dogonić. Na tablicy wyników widniał zatem remis w setach i konieczny był super tie-break.

Dodatkowa rozgrywka była zacięta, ale jej koniec nie był szczęśliwy dla naszego reprezentanta i jego partnera. Rywale triumfowali 10-8 i to oni pozostają w grze w stolicy Peru.

 

 

 

 


Wyniki

 

Lima (1/8 finału debla):

A. Collarini (Argentyna) / D. Silva (Brazylia) – P. Matuszewski (Polska, 3) / Z. Kolar (Czechy, 3) 6:7(5) 6:4 10-8

ITF. Niełatwy dzień dla polskich singlistów

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Kamil Szpilski

Wielu reprezentantów Polski zaliczy środowe zmagania w turniejach rangi ITF do udanych, jednak niektórzy ponieśli bolesne porażki. Z dobrej strony pokazała się między innymi Martyna Kubka, która wygrała mecze w singlu i w deblu.

Filip Peliwo od blisko dwóch miesięcy przebywa w Australii i tam walczy o punkty do rankingu ATP. W tym tygodniu gra w Brisbane, gdzie w pierwszej rundzie pokonał reprezentanta gospodarzy w dwóch setach.

Za oceanem znajdują się obecnie Oskar Grzegorzewski i Fryderyk Lechno-Wasiutyński. Pierwszy z nich awansował do następnej rundy w rywalizacji singlowej i deblowej. W ćwierćfinale razem z Peterem Makkiem podejmie rozstawionych z numerem 4., czyli Lechno-Wasiutyńskiego i Tiago Silvę. Tegoroczny zwycięzca poznańskiej imprezy sprawił niespodziankę i wyeliminował turniejową ,,czwórkę” w singlu.

W popularnym egipskim kurorcie Szarm el-Szejk przebywają zarówno reprezentanci, jak i reprezentantki Polski. Po trzysetowej walce z turniejem pożegnał się Kacper Knitter. Z pewnością w dużo lepszym humorze jest Marcel Kamrowski, który bez problemu rozprawił się ze swoim rywalem. Polak stracił tylko jednego gema w całym spotkaniu. Do grona zwycięzców w Egipcie dołączyła Daria Górska. Reprezentantka Polski pewnie awansowała do kolejnej rundy. Swój udział w turnieju singlowym zakończyła Xenia Bandurowska. Polka ugrała zaledwie jeden gem w meczu z Chinką Xinran Sun.

Spotkanie pierwszej rundy nie poszło po myśli Moniki Stankiewicz. 19-latka przegrała z reprezentantką gospodarzy w dwóch setach. Wcześniej pożegnała się też z rywalizacją deblową.

Martyna Kubka może pochwalić się dwoma zwycięstwami w ciągu jednego dnia. Najpierw zdominowała inną reprezentantkę Polski Annę Hertel, tracąc zaledwie dwa gemy i awansowała do kolejnej rundy w singlu. W grze podwójnej również kontynuuje zwycięską serię z Greczynką Sapfo Sakellaridi i powalczy o finał.

W Monastyrze w dobrym stylu wygrała swoje spotkanie Dominika Podhajecka. Jest to jej pierwsze zwycięstwo w singlu od kilku miesięcy. Z turnieju odpadła Oliwia Cela, która przegrała z drugą najwyżej rozstawioną zawodniczką Marie Vogt.

Do szwedzkiego Täby udały się Olga Gołaś i Maja Schweika. Obie Polki zostały wyeliminowane przez zawodniczki z Szwecji w pierwszej rundzie i pożegnały się z rywalizacją singlową.


Wyniki

M25 Brisbane, 1 runda singla:

Filip Peliwo (Polska, 5) – Noah Brownrigg (Australia) – 6:2, 6:2

M25 Harlingen, 1 runda singla:

Oskar Grzegorzewski (Polska) – Ioan Alexandru Chirita (Rumunia) – 6:3, 6:4

Fryderyk Lechno-Wasiutyński (Polska) – Tristan McCormick (Stany Zjednoczone, 4) – 6:3, 6:7(5), 6:3

M15 Szarm el-Szejk, 1 runda singla:

Daniel Khazime – Kacper Knitter (Polska) – 6:4, 1:6, 6:3

Marcel Kamrowski (Polska) – Yi Yuan (Chiny) – 6:0, 6:1

W35 Stambuł, 1 runda singla:

Berfu Cengiz (Turcja) – Monika Stankiewicz (Polska) – 7:6(4), 6:3

W35 Villeneuve-d’Ascq, 1 runda singla:

Martyna Kubka (Polska, 3) – Anna Hertel (Polska) – 6:2, 6:0

W15 Monastyr, 1 runda singla:

Marie Vogt (Niemcy, 2) – Oliwia Cela (Polska) – 6:4, 6:3

Dominika Podhajecka (Polska) – Natalie Moskova (Czechy) – 6:1, 6:1

W15 Szarm el-Szejk, 1 runda singla:

Xinran Sun (Chiny) – Xenia Bandurowska (Polska) – 6:0, 6:1

Daria Górska (Polska) – Stella Remander (Finlandia) – 6:4, 6:2

W15 Täby, 1 runda singla:

Nellie Taraba Wallberg (Szwecja, 8) – Olga Gołaś (Polska) – 6:0, 6:0

Caijsa Wilda Hennemann (Szwecja, 1) – Maja Schweika (Polska) – 6:2, 6:2

M25 Harlingen, 1 runda debla:

Oskar Grzegorzewski, Peter Makk (Polska, Węgry) – Orel Kimhi, Johan Alexander Rodriguez (Izrael, Kolumbia) – walkower

W35 Villeneuve-d’Ascq, ćwierćfinał debla:

Martyna Kubka, Sapfo Sakellaridi (Polska, Grecja, 1) – Kaat Coppez, Amelie Van Impe (Belgia, Belgia) – 6:1, 6:3

Paryż. Vacherot znów górą w rodzinnej batalii, Sinner z pewnym zwycięstwem

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Jannik Sinner rozpoczął marsz po odzyskanie fotela lidera rankingu, Alexander Zverev uratował się po długim boju, a Valentin Vacherot ponownie pokonał Arthura Rinderknecha w rodzinnej rywalizacji.

Kilka tygodni temu Valentin Vacherot i Arthur Rinderknech stanęli naprzeciw siebie w finale turnieju w Szanghaju. W Paryżu los ponownie ich połączył – tym razem już w drugiej rundzie – i znów emocji nie zabrakło. Spotkanie trwało prawie trzy godziny. Rinderknech wygrał pierwszego seta 7:6(9), ale to Vacherot zachował więcej energii i zimnej krwi w kluczowych momentach, odwracając losy meczu i triumfując 6:7(9), 6:3, 6:4. Monakijczyk, który w ostatnich tygodniach wyrósł na jedno z objawień końcówki sezonu, zanotował 38 uderzeń kończących i tylko 17 niewymuszonych błędów.

Vacherot po raz drugi z rzędu awansował do 1/8 finału imprezy Masters 1000, gdzie zmierzy się z pogromcą Carlosa Alcaraza – Cameronem Norriem.

Po wtorkowym odpadnięciu Alcaraza, Jannik Sinner ma szansę na powrót na fotel lidera rankingu ATP. Włoch przybliżył się do celu, pewnie pokonując Belga Zizou Bergsa 6:4, 6:2 w zaledwie 88 minut. To jego 22. z rzędu zwycięstwo w hali i sygnał, że po triumfie w Wiedniu 24-latek nie zamierza zwalniać tempa. W trzeciej rundzie Włoch zagra z Francisco Cerundolo, który po zaciętym meczu pokonał Miomira Keczmanovicia 7:5, 1:6, 7:6(4).

Broniący tytułu Alexander Zverev również musiał się solidnie napracować, by uniknąć niespodzianki. Niemiec dopiero po niespełna trzech godzinach pokonał Argentyńczyka Camilo Ugo Carabellego 6:7(5), 6:1, 7:5. Trzecia runda przyniesie mu pojedynek z Alejandro Davidovichem Fokiną, który wcześniej wyeliminował Arthura Cazauxa 7:6(5), 6:4.

Jednym z najbardziej dramatycznych spotkań dnia był pojedynek Felixa Augera-Aliassimea z Alexandrem Mullerem. Kanadyjczyk po trzech godzinach i czterech minutach gry wygrał 5:7, 7:6(5), 7:6(4), ratując swoje szanse na udział w ATP Finals. 25-latek z Montrealu, obecnie dziewiąty w klasyfikacji wyścigu do Turynu, posłał aż 21 asów i 50 uderzeń kończących, ale popełnił też 55 niewymuszonych błędów. W czwartek Kanadyjczyka czeka starcie z Danielem Altmaierem, który wcześniej pozbawił Caspera Ruuda szans na występ w Turynie.

W sesji wieczornej pewne zwycięstwo odniósł rozgrywający najlepszy sezon w karierze Aleksander Bublik, który pokonał reprezentanta gospodarzy Corentina Mouteta 6:3, 7:5. W kolejnej rundzie zagra z Taylorem Fritzem, który już jest pewny gry w ATP Finals. W drugim meczu wieczoru Karen Khachanow pokonał 19-letniego Brazylijczyka, Joao Fonsecę, który zostawił serce na korcie, jednak w kluczowych momentach to tenisista z Rosji zagrał lepiej.

W środę kibice nie zobaczyli spodziewanego hitu Dimitrow – Miedwiediew. Bułgar, wracający po kontuzji mięśnia piersiowego, wycofał się z turnieju.


Wyniki

Druga runda singla: 

Jannik Sinner (Włochy, 2) – Zizou Bergs (Belgia) 6:4, 6:2

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) 6:7(5), 6:1, 7:5

Daniel Altmaier (Niemcy) – Casper Ruud (Norwegia, 8) 6:3, 7:5

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Alexandre Muller (Francja) 5:7, 7:6(5), 7:6(4)

Karen Khachanow (10) – Joao Fonseca (Brazylia) 6:1, 3:6, 6:3

Daniił Miedwiediew (11) – Grigor Dimitrow (Bułgaria) walkower

Aleksander Bublik (Kazachstan, 13) – Corentin Moutet (Francja) 6:3, 7:5

Alejandro Davidovich (Hiszpania, 15) – Arthur Cazaux (Francja, WC) 7:6(5), 6:4

Francisco Cerundolo (Argentyna) – Miomir Keczmanović (Serbia) 7:5, 1:6, 7:6(4)

Valentin Vacherot (Monako, WC) – Arthur Rinderknech (Francja, WC) 6:7(9), 6:3, 6:4

Chennai. Katarzyna Kawa powalczy o 1/4 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: East News

Katarzyna Kawa pokonała Lucię Bronzetti 6:7, 6:0, 6:2 w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 250 w Chennai. O miejsce w 1/4 finału Polka zmierzy się z Poliną Iatchenko.

Po występie przed tygodniem w Kantonie, gdzie po przejściu eliminacji czwarta rakieta naszego kraju uległa po trzysetowym meczu pierwszej rundy Katie Volynets, kryniczanka przeniosła się do Chennai. Tym razem Katarzyna Kawa występ rozpoczęła od turnieju głównego, a rywalką była rozstawiona z numerem piątym Lucia Bronzetti.

W pierwszej odsłonie to Polka jako pierwsza straciła podanie, aby po chwili odrobić straty. Ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break, który był równie zacięty co poprzednie gemy. Ostatecznie na swe konto za czwartą piłką setową, samemu broniąc jednej, zapisała go Włoszka.

Druga odsłona przebiegła pod dyktando Katarzyny Kawy, która nie oddala rywalce nawet gema i doprowadziła do decydującej odsłony. Również w trzeciej partii niżej notowana z zawodniczek jako pierwsza przejęła inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 4:1 z podwójnym przełamaniem. Wprawdzie Bronzetti odrobiła jedną stratę serwisu, ale od stanu 4:2 gemy na swe konto zapisywała jedynie Polka.


Wyniki

Pierwsza runda:

Katarzyna Kawa (Polska) – Lucia Bronzetti (Włochy, 5) 6:7, 6:0, 6:2

Nicolas Mahut podsumował swoją bogatą karierę na korcie

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Nicolás Mahut pożegnał się z profesjonalnymi rozgrywkami. Francuz rozegrał ostatni mecz w deblu i podsumował swoją bogatą sportową karierę.

43-letni Mahut osiągnął duże sukcesy w grze podwójnej, ale zdecydowanie nie unikał także singla. To właśnie w tej konkurencji rozegrał maratoński mecz z Johnem Isnerem na Wimbledonie, z którego pamięta go duża część kibiców. Reprezentant Trójkolorowych mówił o tym wydarzeniu następująco:

Na pewno to spotkanie ze mną zostanie, choć miało w sobie coś bolesnego. Na początku trochę mi przeszkadzało, bo przecież przegrałem, ale teraz to po prostu zwariowane doświadczenie. Dużo mi dał jako sportowcowi i człowiekowi, więc – w pewnym sensie – coś dzięki niemu wygrałem.

Następnie Mahut mówił o byciu numerem jeden rankingu deblowego:

Oczywiście to powód do dumy. Wimbledon to najwspanialszy turniej na świecie a mnie udało się związać z nim na zawsze. Wygrałem go wszak w deblu w 2016 roku. W tym roku mój syn zobaczył nasze nazwisko na liście triumfatorów i byłem z tego bardzo dumny. To coś cudownego.

Mistrzostwo wielkoszlemowe w deblu to piękne wspomnienie. Na każde trofeum składają się jednak wątpliwości, pytania i błędy, które prowadzą do sukcesu. Myślę także o nich, bo to one czynią karierę pełną i bogatą. Lacoste przygotował wystawę moich koszulek i one także przywołały sporo pięknych wspomnień.

W podsumowaniu kariery Mahuta nie mogło zabraknąć odwołania do wygrania Pucharu Davisa w 2017 roku:

Ten turniej prowadził mnie przez całą karierę. Jako dziecko widziałem triumf Francji w 1991 roku i to mnie zainspirowało. Chciałem to powtórzyć, choć oczywiście nie wiedziałem, ile wysiłku to kosztuje. Koniec końców ja również zabrałem ten puchar do domu – zakończył Mahut.

Nicolás Mahut wygrał łącznie cztery tytuły singlowe i 37 deblowych. W tej drugiej liczbie mieści się pięć tytułów wielkoszlemowych (po jednej wygranej w Melbourne, Londynie i Nowym Jorku oraz dwie w Paryżu).

Jiujiang. Katarzyna Piter powalczy o półfinał

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter i Kristina Mladenovic awansowały do ćwierćfinału turnieju WTA 250 w Jiujiang. Polsko-francuski duet w meczu pierwszej rundy pokonał Yi-Tsen Cho oraz I-Hsuan Cho. 

Polska deblistka pochodząca z Poznania w zeszłym tygodniu wzięła udział w turnieju rangi WTA 250 w Kantonie, gdzie tworząc duet z Indonezyją Janice Tjen nie miała sobie równych i sięgnęła po tytuł mistrzowski. W drodze do tamtej wygranej Katarzyna Piter uporała się między innymi z Kristiną Mladenović.

Tym razem panie połączyły siły, a Polka kontynuuje serię wygranych spotkań. W meczu pierwszej rundy turnieju w Jiujiang rady naszemu duetowi nie dały reprezentantki Tajwanu. W pierwszej odsłonie Piter i Mladenović przeważały na korcie. Efektem były trzy szanse na przełamanie serwisu rywalek, przy ani jednym zagrożeniu własnego podania. Ostatecznie Azjatki dwukrotnie przegrały swe gemy serwisowe. Wprawdzie w drugim secie Polka i Francuzka zostały zaskoczone już na otwarcie i musiały gonić wynik z 0:2. Straty odrobiły jednak od razu, a w dziewiątym gemie same wyszły na prowadzenie z przewagą serwisu, który wykorzystały po zmianie stron.

O miejsce w półfinale Katarzyna Piter oraz Kristina Mladenović, które są rozstawione w turnieju z numerem drugim, powalczą z duetem Jekaterina Owczarenko i Emily Webley-Smith.


Wyniki

Pierwsza runda:

K. Piter, K. Mladenović (Polska, Francja, 2) – I. Cho, Y. Cho (Tajwan, Tajwan) 6:2, 6:4

WTA Finals. Mecz Igi Świątek już pierwszego dnia zmagań

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek poznała rywalki w tegorocznej edycji turnieju WTA Finals w Rijadzie. Wiadomo już kiedy pierwszy mecz w Arabii Saudyjskiej rozegra polska tenisistka.

We wtorek 28 października poznaliśmy podział na grupy podczas tegorocznej edycji WTA Finals. Iga Świątek razem z Amandą Anisimovą, Jeleną Rybakiną oraz Madison Keys trafiły do grupy Steffi Graff. I to właśnie ta grupa rozpocznie zmagania 1 listopada w Rijadzie.

Zgodnie z tym co podali organizatorzy zmagania rozpoczną się o godzinie 13:30 polskiego czasu od meczu deblowego między Jasmine Paolini oraz Sarą Errani z jednej strony siatki, a Demi Schuurs i Asią Muhammad na przeciw.

Rywalizacja singlowa rozpocznie się od pojedynków grupy Sereny Williams, czyli tej z udziałem Igi Świątek. I to właśnie pojedynek Polki z Madison Keys zaplanowano jako ten, który zainauguruje zmagania singlowe. Po meczu byłej liderki rankingu z tegoroczną mistrzynią Australian Open o pierwsze zwycięstwo powalczą Jelena Rybakina oraz Amanda Anisimova. Pierwszy dzień zmagań w Rijadzie zakończy spotkanie gry podwójnej w którym zmierzą się Weronika Kudermietowa oraz Elise Mertens przeciwko Su-Wei Hsieh i Jelenie Ostapenko.

Drugi dzień rywalizacji zapoczątkuje mecz gry podwójnej między Gabrielą Dąbrowski i Erin Routliffe oraz Mirrą Andriejewą oraz Dianą Shnaider. Panie do gry przystąpią o godzinie 13:30 polskiego czasu w niedzielę 2 listopada.

Nie przed 16:00 rozpoczną się zmagania w grupie Steffi Graff. Jako pierwsze o zwycięstwo powalczą Aryna Sabalenka z Jasmine Paolini. Tuż po nich przeciwko sobie staną Coco Gauff oraz Jessica Pegula. Dzień zakończy spotkanie deblowe między Kateriną Siniakową i Taylor Townsend oraz Timeą Babos oraz Luisą Stefani.

Paryż. Zaskakująca porażka lidera rankingu!

/ Marcin Dąbrowski , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Carlos Alcaraz już poza turniejem w stolicy Francji! Pogromcą lidera światowego rankingu został Cameron Norrie. To trzecie w karierze zwycięstwo Brytyjczyka z Hiszpanem.

Wtorkowa sesja w Paris La Defense Arena przyniosła kibicom pełen wachlarz emocji. Carlos Alcaraz nie znalazł sposobu na Camerona Norrie’ego, przegrywając sensacyjnie 6:4, 3:6, 4:6. Brytyjczyk zaliczył udany rewanż za porażkę z Hiszpanem w tegorocznym ćwierćfinale Wimbledonu, gdzie przegrał gładko w trzech setach.
Pierwszy set wskazywał, że lider rankingu kontroluje wydarzenia – gdyż dominował w wymianach i precyzyjnie kończył akcje forhendem.

W drugiej partii jednak jego gra straciła rytm, a Brytyjczyk przejął inicjatywę, wykorzystując każdą okazję do ataku z głębi kortu. Kluczowy moment nadszedł przy stanie 3:3 w trzecim secie, kiedy Norrie popisał się znakomitym minięciem i zdobył decydujące przełamanie.

Po ponad dwóch godzinach gry 30-latek z Londynu mógł wznieść ręce w geście triumfu – po raz pierwszy w karierze pokonał lidera rankingu ATP. Widać było, że Alcaraz nie ma radości z gry, cały czas rozmawiał ze swoim boksem, był widoczny grymas na jego twarzy.

Dla tenisisty z Hiszpanii była to pierwsza porażka w turnieju Masters 1000 od marca. Alcaraz już niedługo rozegra turniej kończący sezon, ATP Finals. Norrie z kolei awansował do trzeciej rundy turnieju Masters 1000 po raz pierwszy od ponad dwóch lat. W 1/8 finału zmierzy się z lepszym z pary Valentin Vacherot – Arthur Rinderknech.

 

W pierwszym meczu na korcie centralnym wspomniany Vacherot nie pozostawił złudzeń swojemu przeciwnikowi. Monakijczyk potrzebował zaledwie 54 minut, by rozbić rozstawionego z numerem 14. Jiriego Lehechkę 6:1, 6:3. Dzięki temu 26-latek z Monako zagra teraz z Arthurem Rinderknechem – swoim kuzynem i rywalem z pamiętnego finału w Szanghaju, który przyniósł mu największy sukces w karierze.

Po trudnym, trzysetowym pojedynku awans wywalczył też Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk, wciąż liczący się w walce o miejsce w ATP Finals, pokonał Francisco Comesanę 6:7(2), 6:3, 6:3.
Z dobrej strony pokazał się także młody zawodnik z Ameryki Południowej. 19-letni Joao Fonseca, świeżo po tytule w Bazylei, ponownie pokonał Denisa Shapovalova – tym razem 5:7, 6:4, 6:3.

 

Wtorkowy wieczór w Paryżu przyniósł również pożegnanie jednej z ikon francuskiego tenisa. Nicolas Mahut, pięciokrotny mistrz wielkoszlemowy w deblu i były lider rankingu ATP, rozegrał ostatni mecz w karierze. W parze z Grigorem Dimitrowem przegrał z duetem Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin 4:6, 7:5, 4:10. 43-letni Francuz pożegnał się łzami i owacją kibiców, kończąc karierę, w której zapisał się w historii między innymi uczestnictwem w najdłuższym meczu w historii Wimbledonu w 2010 roku przeciwko Johnowi Isnerowi.


Wyniki

II runda gry pojedynczej:

Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) 4:6, 6:3, 6:4

Ben Shelton (USA, 5) – Flavio Cobolli (Włochy) 7:6(4), 6:3

 

I runda gry pojedynczej:

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 9) – Francisco Comesana (Argentyna, Q) 6:7(2), 6:3, 6:3

Daniił Miedwiediew (11) – Jaume Munar (Hiszpania) 6:1, 6:3

Joao Fonseca (Brazylia) – Denis Shapovalov (Kanada) 5:7, 6:4, 6:3

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 15) – Valentin Royer (Francja, LL) 4:6, 6:1, 6:4

Valentin Vacherot (Monako, WC) – Jirzi Leheczka (Czechy, 14) 6:1, 6:3

Corentin Moutet (Francja) – Reilly Opelka (USA, LL) 3:6, 7:5, 6:1

Gabriel Diallo (Kanada) – Tallon Griekspoor (Holandia) 6:3, 6:4

Ugo Camilo Carabelli (Argentyna) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, Q) 7:5, 6:3

I runda gry podwójnej:

Hugo Nys (Monako)/Edouard Roger-Vasselin (Francja) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, WC)/Nicolas Mahut (Francja, WC) 6:4, 5:7, 10:4

Charlottesville. Maks Kaśnikowski z porażką po ponad trzech godzinach walki

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Maks Kaśnikowski stoczył bardzo zacięty pojedynek w pierwszej rundzie Challengera  w Charlottesville. Górą był jednak Mitchell Krueger.

Polak, żeby wystąpić w turnieju głównym, musiał przebrnąć przez kwalifikacje. W związku z tym jego starcie z reprezentantem Stanów Zjednoczonych było już trzecim meczem w Charlottesville. Starcie trwało ponad trzy godziny.

Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:4 na korzyść Kruegera. Kaśnikowski dzielnie walczył, gdyż obronił trzy piłki setowe. Drugi i trzeci set rozstrzygnęły tie-breaki. W pierwszym z nich nasz reprezentant objął wyraźne prowadzenie 6-1 i, mimo problemów w końcówce (przegrał kilka akcji z rzędu), wyrównał stan rywalizacji w meczu.

Tie-break decydującego seta był jeszcze bardziej emocjonujący, chociaż niewiele zabrakło, aby do niego nie doszło. Amerykanin przy stanie 6:5 miał trzy piłki meczowe przy serwisie Polaka, lecz wtedy 22-latek zdobył pięć punktów z rzędu. W tie-breaku częściej na prowadzeniu był Kaśnikowski. Końcówka należała jednak do tenisisty ze Stanów Zjednoczonych, który od stanu 3-5, zapisał na swoim koncie cztery punkty z rzędu, dzięki czemu po wielkiej walce wywalczył awans do drugiej rundy Challengera w Charlottesville.


Wyniki

Pierwsza runda:

Mitchell Krueger (USA) – Maks Kaśnikowski (Polska, Q) 6:4, 6:7(5), 7:6(5)