Kanton. Pierwszy wspólny tytuł Katarzyny Piter i Janice Tjen

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: East News

Katarzyna Piter i Janice Tjen pokonały Eudice Chang i En-Shuo Liang w finale turnieju WTA 250 w Kantonie.

Polka i Indonezyjka mają za sobą bardzo pracowity, ale udany tydzień. W drodze do finału Piter i Tjen wszystkie mecze rozgrywały na pełnym, trzysetowym dystansie. Nie inaczej było w sobotni poranek polskiego czasu. By pokonać finałowe rywalki, Piter i Tjen musiały odrabiać stratę seta, a losy tytułu rozstrzygnęły w super tie-breaku.

W pierwszej odsłonie kluczowy okazał się ósmy gem. W nim Polka i Indonezyjka straciły swe podanie, przegrywając gema „na sucho”. Mimo szans na odrobienie strat Piter i Tjen nie zdołały odłamać rywalek. W drugim secie nasz duet jako pierwszy wyszedł na prowadzenie z przewagą przełamania, ale rywalki odpowiedziały natychmiastowym odrobieniem straty. Jednak w ósmym gemie Piter oraz Tjen ponownie zaskoczyły serwujące, a przed zmianą stron zakończyły drugą odsłonę.

W decydującej odsłonie reprezentantki Polski oraz Indonezji od początku wyszły na prowadzenie, schodząc na pierwszą zmianę stron z wynikiem 4-2. Rywalki nie były w stanie zbliżyć się do naszego duetu na dystans bliższy niż dwupunktowy. Ostatecznie polsko-indonezyjski duet zakończył spotkanie po niespełna 90 minutach gry, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.


Wyniki

Finał:

K. Piter, J. Tjen (Polska, Indonezja) – E. Chong, E. Liang (Hongkong, Tajwan) – 3:6, 6:3, 10-5

Costa Do Sauipe. Piotr Matuszewski pokonany w deblu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

Piotr Matuszewski zakończył udział w deblowym turnieju w Brazylii. W pierwszym meczu Polak i jego partner przegrali z duetem gospodarzy.

Impreza w Costa Do Sauipe ma rangę challenger i odbywa się na nawierzchni ceglanej. Polak i Czech Zdenek Kolar zostali rozstawieni z numerem czwartym a w 1/8 finału trafili na reprezentantów gospodarzy – grających z „dzikimi kartami” – Mateusa Alvesa i Pedro Diasa.

Mecz naszego reprezentanta był znacznie opóźniony z powodu deszczu, który mocno torpedował zamiary organizatorów.

Tenisiści ostatecznie wyszli na kort dopiero w sobotę i stoczyli dość zacięty pojedynek. W pierwszej partii pary dobrze pilnowały podania a po dwunastu genach na tablicy widniał remis po sześć. Tie-break lepiej udał się Brazylijczykom, którzy objęli prowadzenie w 1-0 w setach.

Druga część rywalizacji wyglądała zupełnie inaczej. Rozpoczęły ją trzy „brejki”, po których to Alves i Días prowadzili 2:1. Reprezentanci gospodarzy podwyższyli swoją przewagę na 3:1 i nie pozwolili Polakowi i Czechowi na odrobienie strat. Ostatniego – dziesiątego – gema wygrali do zera i to oni awansowali do ćwierćfinału.

 

 

 


Wyniki

 

Costa do Sauipe (1/8 finału debla mężczyzn):

M. Alves (Brazylia, WC) / P. Días (Brazylia, WC) – Z. Kolar (Czechy, 4) / P. Matuszewski (4) 7:6(6) 6:4

Kanton. Katarzyna Piter przed szansą na tytuł mistrzowski

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olimpia Dudek

Katarzyna Piter i Janice Tjen powalczy o tytuł mistrzowski w grze podwójnej podczas turnieju WTA 250 w Kantonie. Polsko-indonezyjski duet w trzecim kolejnym meczu losy awansu rozstrzygnął w decydującej odsłonie.

Debiutujące po jednej stronie siatki Katarzyna Piter i Janice Tjen bardzo dobrze radzą sobie podczas rozgrywanego w tym tygodniu turnieju w chińskim Kantonie. Polka i Indonezyjka wygrały już trzy mecze i w niedzielę staną przed szansą na tytuł mistrzowski.

Awans do finału naszemu duetowi dała sobotnia wygrana nad Alexandrą Ealą oraz Nadią Kiczenok, które lepiej rozpoczęły spotkanie 1/2 finału. W pierwszej odsłonie wydarzyła się rzadko spotykana sytuacja. Żadnemu z duetów nie udało się wygrać swojego podania. W związku z tym losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. Tego bardzo dobrze, bo od prowadzenia 4-1, rozpoczęły Piter oraz Tjen. Jednak od tego momentu akcje wygrywały tylko rywalki i to one zapisały na swe konto pierwszą odsłonę.

Drugi set nie rozpoczął się po myśli polsko-indonezyjskiego duetu, który już w pierwszym gemie oddał podanie, a po chwili rywalki wyszły na prowadzenie 2:0. Filipinka oraz Ukrainka jednak nie zdołały utrzymać prowadzenia. Z kolejnych siedmiu gemów wygrały tylko jednego i losy miejsca w finale rozstrzygnął super tie-break. W tej części meczu Piter oraz Tjen zbudowały trzypunktową przewagę i nie tylko jej nie oddały w dalszej części seta, ale również zwiększyły do pięciu „oczek”, kończąc mecz za pierwszą szansą.

Rywalkami polsko-indonezyjskiego duetu w niedzielnym finale będą Eudice Chong z Hongkongu oraz En-shuo Liang z Tajwanu.


Wyniki

Półfinał:

K. Piter, J. Tjen (Polska, Indonezja) – A. Eala, N. Kiczenok (Filipiny, Ukraina) 6:7(4), 6:3, 10-5

ITF. Triumfy Kubki i Falkowskiej, niepowodzenie Podhajeckiej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Już tylko same Polki pozostały w grze o tytuły w turniejach rangi ITF. W grze podwójnej triumfowały Martyna Kubka w Niemczech oraz Weronika Falkowska w Stanach Zjednoczonych. Do zwycięskiej ekipy nie dołączyła Dominika Podhajecka, która przegrała w finale w Tunezji.

W Hamburgu z kolejnego tytułu w deblu może cieszyć się Martyna Kubka. Razem w parze z reprezentantką Grecji Sapfo Sakellaridi były bezkonkurencyjne i przez cały tydzień nie straciły nawet seta. W finale najwyżej rozstawione zawodniczki przegrały zaledwie pięć gemów. W grze pojedynczej Polka odpadła w ćwierćfinale.

Za oceanem tytuł w deblu wywalczyła Weronika Falkowska. Tegoroczna mistrzyni Polski w parze z Dalayną Hewitt nie dały szans Amerykankom i wygrały w dwóch pewnych setach. Zawodniczki także straciły w finale tylko pięć gemów, jak inna zwycięska para, czyli Kubka/Sakellaridi. W rywalizacji singlowej nie poszło Falkowskiej najlepiej. Przegrała w pierwszej rundzie, wygrywając zaledwie trzy gemy w całym spotkaniu.

To nie był dzień Dominiki Podhajeckiej, która przegrała finał debla w Monastyrze. Polka i Japonka Riko Kikawada były rozstawione z numerem 1. Dotychczas radziły sobie świetnie aż do finału. Wtedy musiały uznać wyższość rywalek i zostały pokonane w dwóch setach. Reprezentantka Polski skupiła się jedynie na grze deblowej i nie brała udziału w turnieju singlowym.


Wyniki

W100 Tyler, finał debla:

Weronika Falkowska, Dalayna Hewitt (Polska, Stany Zjednoczone, 4) – Eryn Cayetano, Victoria Hu (Stany Zjednoczone, Stany Zjednoczone) – 6:2, 6:3

W75 Hamburg, finał debla:

Martyna Kubka, Sapfo Sakellaridi (Polska, Grecja, 1) – Tessa Johanna Brockmann, Phillippa Preugschat (Niemcy, Niemcy) – 6:3, 6:2

W15 Monastyr, finał debla:

Ksenia Efremova, Beatrice Stagno (Francja, Włochy) – Riko Kikawada, Dominika Podhajecka (Japonia, Polska, 1) – 6:4, 6:3

Wiedeń. Bez zaskoczeń w półfinałach. Najwyżej rozstawieni Sinner i Zverev zagrają o tytuł

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: East News

W grze o tytuł rangi ATP 500 w Wiedniu pozostali czterej najwyżej rozstawieni zawodnicy. W półfinałach również nie było niespodzianek, ponieważ wzorowo z roli faworytów wywiązali się Jannik Sinner i Alexander Zverev.

W pierwszym półfinale zagrali Jannik Sinner i Alex de Minaur. To był dwunasty pojedynek pomiędzy tymi tenisistami. Do tej pory każdy mecz kończył się zwycięstwem Włocha. Nie inaczej było i tym razem. Wicelider światowego rankingu narzucił rywalowi bardzo szybkie tempo wymian. Po 14 minutach prowadził już 4:0, lecz przyszła odpowiedź Australijczyka. De Minaur odrobił stratę przełamania po błędzie Sinnera. Od tej pory zawodnicy utrzymywali własne podanie, a Włoch zwyciężył w pierwszym secie 6:3.

Australijczyk stracił podanie w piątym gemie po podwójnym błędzie. Choć błyskawicznie wyrównał, to po raz kolejny został przełamany po autowym zagraniu. Tym razem Sinner zachował koncentrację i awansował do finału w Wiedniu.

Później na kort wyszli Alexander Zverev i Lorenzo Musetti. W pierwszym secie Niemcowi wystarczyło jedno przełamanie do zwycięstwa. Miało ono miejsce w siódmym gemie, gdy kilka razy taśma pomogła Zverevowi zdobyć kluczowe punkty. Musetti mógł doprowadzić do decydującego seta. W dziesiątym gemie był dwie piłki od wygrania seta przeciwko trzeciemu tenisisty rankingu ATP. Niemiec zachował zimną krew, później przełamał Musetti’ego po długiej wymianie, a na koniec zakończył spotkanie asem serwisowym.

To 40. finał Alexandra Zvereva w karierze, a jutro powalczy o 25. tytuł. Zarówno on, jak i Sinner staną przed szansą drugiego zwycięstwa w Wiedniu. Niemiec wygrał ten turniej w 2021 roku, a Włoch – w 2023 roku. To będzie ósmy pojedynek pomiędzy tenisistami. Bilans wynosi 4:3, ale dwa ostatnie pojedynki wygrał Sinner.


Wyniki

Półfinał singla:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Alex de Minaur (Australia, 3) – 6:3, 6:4

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Lorenzo Musetti (Włochy, 4) – 6:4, 7:5

Bazylea. Brazylijski talent znów zachwyca. Fonseca i Davidovich Fokina zagrają w finale

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: East News

Alejandro Davidovich Fokina i Joao Fonseca zagrają ze sobą o tytuł w finale turnieju ATP 500 w Bazylei. Brazylijczyk pokonał po dwóch wyrównanych setach Jaume Munara, a Hiszpan zakończył mecz po kreczu Ugo Humberta w drugim secie.

W pierwszym półfinale zagrali Joao Fonseca i Jaume Munar. Obaj awansowali do tego etapu po kreczach rywali – kolejno Denisa Shapovalova i Felixa Augera Aliassime’a. Zawodnicy świetnie spisywali się przy własnym podaniu. Obaj nie musieli bronić ani jednego break pointa i doszło do tie-breaka. Zadecydował tylko jeden mini break zdobyty przez Fonsecę przy stanie 4:4, a kończący smecz zapewnił Brazylijczykowi zwycięstwo w pierwszym secie.

Munar zdobył pierwsze przełamanie w kolejnej partii. Panowie grali na wysokiej intensywności i notowali dodatni bilans uderzeń kończących do niewymuszonych błędów. W ważnych momentach lepiej radził sobie Brazylijczyk, który najpierw odrobił stratę brejka w ósmym gemie, a następnie zakończył spotkanie przy podaniu Munara w dwunastym gemie. Dla 46. tenisisty świata to będzie drugi finał ATP w karierze. W lutym tego roku był najlepszy w Buenos Aires.

Rywalem 19-latka będzie Alejandro Davidovich Fokina, który pokonał świetnie spisującego się na hali Ugo Humberta. Hiszpan obronił piłkę setową w przy stanie 4:5 i doprowadził do tie-breaka.  Podobnie jak w pierwszym półfinale, tylko jeden mini break dla Davidovicha Fokiny zaważył o losach seta.

Humbert po tym, jak został przełamany w drugim gemie kolejnego seta, poprosił o przerwę medyczną. Uraz okazał się na tyle poważny, że po wygranym gemie serwisowym podszedł do siatki i nie kontynuował spotkania. Rozstawiony z „ósemką” Hiszpan wygrał drugi raz z rzędu po kreczu rywala. W ćwierćfinale meczu nie dokończył Casper Ruud. To piąty w karierze finał Davidovicha Fokiny w karierze, ale wciąż czeka na pierwszy tytuł w głównym tourze.


Wyniki

Półfinał singla:

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 8) – Ugo Humbert (Francja) – 7:6(4), 3:1 i krecz

Joao Fonseca (Brazylia) – Jaume Munar (Hiszpania) – 7:6(4), 7:5

Bazylea. Jan Zieliński i Adam Pavlasek z awansem do finału w dobrym stylu

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: East News

Jan Zieliński i Adam Pavlasek powalczą o największe trofeum od początku ich współpracy. W półfinale turnieju ATP 500 w Bazylei pokonali doświadczonego Rohana Bopannę i młodego Bena Sheltona 7:6(2), 7:5.

Początek meczu był zacięty. Już w pierwszym gemie czesko-polska para musiała bronić trzech break pointów. Na szczęście serwis Jana Zielińskiego nie zawiódł, a chwilę później to rywale znaleźli się w sytuacji, gdzie mogli stracić podanie. Mimo wszystko Bopanna i Shelton dopięli swego i po trzecim gemie wyszli na prowadzenie. Mogło się wydawać, że nic nie zmieni wyniku i jedno przełamanie wystarczy, aby przeciwnicy wygrali seta, jednak Polak i Czech walczyli do samego końca. Gdy rywale serwowali na zwyciężenie w pierwszej partii przy stanie 5:4, Pavlasek i Zieliński odrobili straty i wrócili do gry. Wyrównana rywalizacja doprowadziła do tie-breaka. Od stanu 2:2 czesko-polski duet zdominował przeciwników i wygrał pięć punktów z rzędu, co dało im zwycięstwo w pierwszym secie.

Kolejna partia miała nieco spokojniejszy przebieg. Obie pary skupiały się na jak najlepszym utrzymaniu podania, chociaż zdarzały się chwile niepewności przy stanach 40:40. W dziewiątym gemie Pavlasek i Zieliński mieli trzy szanse na przełamanie serwisu Sheltona, co bardzo zbliżyłoby ich do finału. Amerykanin wyszedł jednak z opresji. Chwilę później czesko-polskiej parze udało się wyjść na prowadzenie przy podaniu Bopanny. Tym samym tylko jeden gem dzielił ich od zwycięstwa. Jan Zieliński nie zawiódł i wyserwował wygraną.

Reprezentant Polski będzie miał drugą okazję, aby wygrać szwajcarski turniej. Dwa lata wcześniej, razem w parze z Hugo Nysem, musieli uznać wyższość Santiago Gonzaleza/Edouarda Roger-Vasselin w meczu o tytuł. W tegorocznym finale Polak z Czechem mogą się zmierzyć z czeskim duetem Petrem Nouzą/Patrikiem Riklem lub z najwyżej rozstawionymi Marcelem Granollersem/Horacio Zeballosem.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Adam Pavlasek, Jan Zieliński (Czechy, Polska) – Rohan Bopanna, Ben Shelton (Indie, Stany Zjednoczone) – 7:6(2), 7:5

Bazylea. Trzy krecze w ćwierćfinałach, Ugo Humbert zagra o drugi finał z rzędu

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Eastnews

Piąty dzień turnieju ATP 500 w Bazylei przyniósł serię niespodziewanych rozstrzygnięć w ćwierćfinałach. W swoich meczach skreczowali obaj Kanadyjczycy – Felix Auger-Aliassime i Denis Shapovalov oraz Norweg Casper Ruud. Jedynym tenisistą, który awansował po pełnym meczu, był Ugo Humbert.

Zwycięzca dwóch edycji turnieju, Felix Auger-Aliassime, rozstawiony z numerem 5, przystępował do ćwierćfinału z Jaume Munarem w roli faworyta, ale mecz zakończył się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Po przegranym 3:6 pierwszym secie 25-latek z Montrealu poddał spotkanie z powodu problemów zdrowotnych. Dla Hiszpana awans do półfinału oznacza siódmy taki wynik w karierze, ale pierwszy w imprezie rangi ATP 500.

Drugi mecz dnia przyniósł niemniej niecodzienny finał. Joao Fonseca, najmłodszy zawodnik w ćwierćfinałach, awansował po tym, jak Denis Shapovalov poddał mecz przy stanie 6:3, 3:6, 1:4. Spotkanie do momentu przerwania było bardzo otwarte. Shapovalov zdominował pierwszego seta, dwukrotnie przełamując Fonsecę i wygrywając 6:3. W drugiej partii role się odwróciły – młody Brazylijczyk odnalazł rytm returnu, zagrał bardziej odważnie i sam odebrał serwis rywalowi. W trzecim secie wyszedł na prowadzenie 4:1, zanim mecz został przerwany. Dla 19-letniego tenisisty z Rio de Janeiro to drugi półfinał w karierze po sensacyjnym tytule w Buenos Aires w lutym.

Jedynym ćwierćfinałem rozegranym do końca był pojedynek Ugo Humberta z Reillym Opelką, i był to pokaz perfekcyjnego tenisa w hali. Francuz, który dzień wcześniej wyeliminował Taylora Fritza, tym razem nie dał szans kolejnemu Amerykaninowi. Wygrał 7:6(0), 6:4. Pierwszego seta zamknął tie-breakiem do zera, w którym nie stracił nawet punktu. Druga partia była równie solidna – jedyne przełamanie w dziesiątym gemie wystarczyło, by zakończyć mecz po 93 minutach gry. W półfinale czeka na Francuza Alejandro Davidovich Fokina, który awansował do półfinału po kreczu Caspera Ruuda przy stanie 6:3 w pierwszym secie.

W Bazylei po raz pierwszy od dekady nie będzie ani jednego półfinalisty z TOP 10 rankingu ATP.


Wyniki

Cwierćfinały gry pojedynczej: 

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 8) – Casper Ruud (Norwegia, 4) 7:6(4), krecz

Jaume Munar (Hiszpania) – Felix Auger-Aliassime (Kanada, 5) 6:3, krecz

Joao Fonseca (Brazylia) – Denis Shapovalov (Kanada, 9) 3:6, 6:3, 4:1, krecz

Ugo Humbert (Francja) – Reilly Opelka (USA, Q) 7:6(0), 6:4

Jasmine Paolini weźmie udział w sztafecie z ogniem olimpijskim

/ Łukasz Duraj , źródło: tennis.com, foto: East News

W 2026 roku Włochy będą gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W związku z tym wydarzeniem w nowej roli wystąpi Jasmine Paolini.

Święto sportów zimowych rozpocznie się szóstego lutego przyszłego roku w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo, ale atrakcje związane z igrzyskami zaplanowano także wcześniej. Jednym z najważniejszych wydarzeń poprzedzających zawody jest sztafeta z ogniem olimpijskim.

W Italii pochodnia ma przebyć około dwanaście tysięcy kilometrów i odwiedzić sześćdziesiąt miast. Przedmiot będzie niesiony przez około dziesięć tysięcy osób a jedną z nich ma być właśnie Paolini.

Tenisistka od lat regularnie reprezentuje kraj w Pucharze Billie Jean King Cup i jest złotą medalistką olimpijską w grze podwójnej.

Sztafeta z ogniem olimpijskim wyruszy z Rzymu szóstego grudnia. Pochodnia tradycyjnie zostanie zapalona na terenie Grecji.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jasmine Paolini (@jasmine_paolini)

Tokio. Belinda Bencic przeciwko Lindzie Noskowej o dziesiąty tytuł w karierze

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Linda Noskowa oraz Belinda Bencic wystąpią w niedzielnym finale turnieju WTA 500 w Tokio. Czeszka awans uzyskała nie wychodząc na kort. Dla Szwajcarki będzie to szansa na dziesiąty tytuł imprezy głównego cyklu w karierze.

W piątek Jelena Rybakina pokonała Victorię Mboko i awansując do półfinału turnieju w stolicy Japonii zapewniła sobie udział w WTA Finals. W sobotę pochodząca z Moskwy zawodniczka miała wyjść do gry przeciwko Lindzie Noskowej, ale ostatecznie do spotkania nie doszło.

Bardzo mi przykro, że nie mogę dziś zagrać. Cały tydzień zmagam się z problemami pleców i nie jestem w stanie rywalizować na 100 procent swoich możliwości. Jestem rozczarowana, że kibice nie będą mieli okazji mnie dopingować, ale mam nadzieję, że do zobaczenia za rok – poinformowała o powodach rezygnacji z gry najwyżej rozstawiona w imprezie pod nieobecność Jasmine Paolini zawodniczka.

Miejsce Włoszki w drabince zajęła Belinda Bencic, która w drugim z sobotnich półfinałów spotkała się z Karoliną Muchową. Obie panie w piątkowych meczach 1/4 finału musiały bronić piłek meczowych. Mecz, którego stawką było miejsce w finale, rozegrany został również na dystansie trzech setach.

W pierwszej odsłonie spotkania Szwajcarki z Czeszką żadnej z pań nie udało sie odebrać serwisu rywalce. Chociaż pięć takich okazji miała złota medalistka olimpijska, której przełamanie w dwunastym gemie mogło dać seta. Ostatecznie turniejowa „piątka” tę część meczu na swą korzyść rozstrzygnęła w w tie-breaku. W drugiej odsłonie finalistka Roland Garros 2023 dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą podania. Za pierwszym razem Bencic zdołała odrobić straty, ale już drugie przełamanie było na tyle skuteczne, że losy awansu do finału rozstrzygnął trzeci set. W nim jedyne okazje na przełamanie miała Bencic. Wykorzystała obie i wygrywając seta 6:2 zapewniła sobie awans do finału, który może dać jej jubileuszowy triumf.

W dwudziestym meczu finałowym Szwajcarka zagra o dziesiąty tytuł mistrzowski. Niedzielne spotkanie będzie pierwszym pojedynkiem Belindy Bencic z Lindą Noskową.


Wyniki

Półfinały:

Linda Noskowa (Czechy, 6) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) walkower

Belinda Bencic (Szwajcaria, 5) – Sofia Kenin (USA, 10) 7:6(5), 3:6, 6:2