Tokio. Jelena Rybakina zakończyła serię wygranych meczów Fernandez

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina pokonała Leylah Fernandez w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Tokio. Tym samym Kazaszka jest już o tylko jeden wygrany mecz od zapewnienia sobie udział w kończącym sezon WTA Finals. W gronie ćwierćfinalistek znalazła się również Belinda Bencic.

Głównym tematem przyciągającym uwagę kibiców podczas ostatniej w sezonie imprezy WTA 500 rozgrywanej w stolicy Japonii jest sprawa awansu Jeleny Rybakiny do imprezy, która w dniac 1-8 listopada zostanie rozegrana w Rijdzie. By zapewnić sobie bilet do Emiratów mistrzyni Wimbledonu 2022 w Tokio musi dotrzeć co najmniej do 1/2 finału.

W czwartek zawodniczka pochodząca z Moskwy zrobiła ku temu pierwszy krok. Rozstawiona z numerem drugim Rybakina, która w pierwszej rundzie miała wolny los, o miejsce w ćwierćfinale zagrała z Leylah Fernandez. Kanadyjka jest ostatnio w bardzo dobrej formie. Do Tokio finalistka US Open 2021 przybyła z Ningbo, gdzie sięgnęła po tytuł mistrzowski.

W meczu pierwszej rundy zawodniczka z Kraju Klonowego Liścia pokonała Mari Sakkari, wygrywając szósty mecz z rzędu. Jednak siódmego zwycięstwa już nie było. Lepszą w meczu o ćwierćfinał okazała się Jelena Rybakina. Losy pierwszej partii rozstrzygnęły się w końcówce, gdy trzy gemy z rzędu zapisały na swe konto zawodniczki odbierające serwis. Dwa przełamania zanotowała Kazaszka. W drugim secie kluczowym był drugi gem, gdy Fernandez ponownie dała się zaskoczyć przez odbierającą podanie. A ponieważ w kolejnych gemach Kanadyjka nie miała już okazji na odrobienie strat, to turniejowa „dwójka” zameldowała się w 1/4 finału, gdzie jej rywalką będzie Victoria Mboko.

Pierwotnie w turniejowej drabince tokijskiego turnieju znalazła się Jasmine Paolini, która podobnie jak Jelena Rybakina miała w stolicy Japonii szukać punktów dających awans do WTA Finals. Jednak wyniki Mirry Andriejewej w poprzednim turnieju sprawiły, że Włoszka już ma pewne miejsce w turnieju rozgrywanym na początku listopada. Tym samym zrezygnowała z występu w Japonii, a jej miejsce na szczycie turniejowej drabinki zajęła Belinda Bencic. Szwajcarka, która rywalizację rozpoczęła od drugiej rundy, w meczu o 1/4 finału uporała się w dwóch setach z Varvarą Grachevą.


Wyniki

Druga runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Leylah Fernandez (Kanada) 6:4, 6:3

Jekaterina Aleksandrowa (3) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 6:1, 6:2

Belinda Bencic (Szwajcaria, 5) – Varvara Gracheva (Francja) 6:4, 6:3

Sofia Kenin (USA, 10) – Wakana Sonobe (Japonia) 3:6, 6:1, 7:6(2)

 

Kanton. Katarzyna Piter powalczy o półfinał gry podwójnej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olimpia Dudek

Katarzyna Piter i Janice Tjen awansowały do ćwierćfinału rywalizacji deblowej podczas turnieju WTA 250 w Kantonie. Polsko-indonezyjski duet poznał kolejne rywalki.

Pierwotnie spotkanie Piter oraz Tjen przeciwko francuskiemu duetowi miało się odbyć w środę. Jednak opady deszczu nie pozwoliły na rozegranie ani jednego spotkania i panie wyszły na kort dzień później. Spotkanie rozpoczęło się w najlepszy możliwy sposób dla poznanianki i jej deblowej partnerki, które błyskawicznie wyszły na prowadzenie 5:1. Od tego momentu to jednak grające dzięki „dzikiej karcie” Mladenovic i Jeanjean wygrały kolejne sześć gemów, broniąc po drodze pięciu piłek setowych, i zrobiły krok w stronę 1/4 finału.

W drugiej partii to reprezentantki Francji wyszły na prowadzenie 4:1, aby przegrać kolejne pięć gemów i pozwolić Piter oraz Tjen na doprowadzenie do decydującej odsłony. O jej losach zadecydowała bardzo dobra postawa naszych reprezentantek w drugiej części super tie-breaka. Polka i Indonezyjka od stanu 6-5 oddały rywalkom jedynie punkt i to one powalczą o półfinał rywalizacji deblowej.

Rywalkami Katarzyny Piter i Janice Tjen będą Quinn Gleason oraz Jelena Pridankina, które uporały się z kolumbijsko-chińskim duetem Camila Osorio/Yafan Wang.


Wyniki

Pierwsza runda:

K. Piter, J. Tjen (Polska, Indonezja) – L. Jeanjean, K. Mladenović (Francja, Francja, WC) 5:7, 6:4, 10-6

Bazylea. Ruud i Auger-Alliasime z pewnymi zwycięstwami, Fritz z problemami

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: Eastnews

Casper Ruud, Felix Auger-Aliassime i Ugo Humbert awansowali do drugiej rundy turnieju w Bazylei bez straty seta, a Taylor Fritz po trzysetowym thrillerze zatrzymał rozpędzonego Valentina Vacherota.

Jako pierwszy na kort centralny w środę wyszedł Norweg, świeżo po tytule w Sztokholmie, potwierdził, że złapał właściwy rytm na twardych, halowych kortach. W spotkaniu z Quentinem Halysem wygrał 6:1, 7:6(3).

Pierwszy set był jednostronny – Ruud przełamał rywala już na samym początku. Druga partia była bardziej wyrównana, bo Francuz postawił na ryzyko, skracając wymiany i częściej wchodząc w kort. W tie-breaku górę wzięło doświadczenie Norwega, który przy stanie 4:3 zdobył dwa punkty z rzędu i nie oddał już przewagi. W kolejnej rundzie czeka go pojedynek ze Stanem Wawrinką, lokalnym bohaterem, który w Bazylei czuje się bardzo dobrze.

Felix Auger-Aliassime, ubiegłotygodniowy zwycięzca turnieju w Belgii, potwierdził, że złapał wiatr w żagle. W „kanadyjskim” starciu pokonał Gabriela Diallo 6:2, 7:5. W pierwszym secie Felix dwukrotnie przełamał młodszego rodaka i nie oddał ani jednego gema przy własnym podaniu. Drugi set przyniósł więcej emocji – Diallo odnalazł rytm serwisowy, ale w końcówce, przy stanie 5:5, Auger-Aliassime włączył wyższy bieg, wykorzystał break pointa i zamknął mecz. Warto przypomnieć, że to właśnie w Bazylei półfinalista US Open triumfował w roku 2022 i 2023.

Jedną z historii dnia napisał Botic van de Zandschulp, który jeszcze w niedzielę nie miał prawa zagrać w turnieju głównym. Holender dostał się do drabinki jako „szczęśliwy przegrany” i od razu wykorzystał szansę. W starciu z rozstawionym z numerem szóstym Jirzim Leheczką nie pozostawił złudzeń, zwyciężając 6:2, 6:2 po zaledwie 68 minutach.

Holender od początku przejął inicjatywę, doskonale czytał podania Czecha i dominował w wymianach. W całym meczu wygrał aż 81% punktów po pierwszym serwisie i posłał siedemnaście uderzeń kończących.

W sesji wieczornej Taylor Fritz, najwyżej rozstawiony zawodnik w Bazylei, potrzebował trzech setów, by pokonać sensacyjnego zwycięzcę turnieju Masters 1000 w Szanghaju, Valentina Vacherota. Amerykanin wygrał 4:6, 7:6(4), 7:5 po blisko 2 godzinach i 40 minutach walki.

To miał być spokojny początek turnieju dla lidera amerykańskiego tenisa. Tymczasem Vacherot, który ledwie tydzień wcześniej zadziwił świat, triumfując w Szanghaju jako kwalifikant, znów zagrał bez kompleksów. Od pierwszych gemów ruszył na rywala z impetem i wygrał pierwszego seta 6:4 po 43 minutach.

Drugi set był już dużo bardziej wyrównany. Fritz poprawił skuteczność pierwszego podania i zaczął lepiej pracować na nogach. Przy stanie 5:3 Amerykanin miał cztery piłki setowe, lecz żadnej nie wykorzystał. O wszystkim zadecydował tie-break. Tam doświadczenie i moc serwisu zrobiły różnicę. Fritz wygrał cztery pierwsze punkty, a tie-break zakończył się wynikiem 7:4 i to Amerykanin wrócił do gry, wyrównując stan meczu.

W decydującym secie 27-latek prowadził już 4:2, jednak Vacherot zdołał wyrównać wynik meczu na 4:4. Decydujące przełamanie miało miejsce przy stanie 6:5 dla turniejowej „jedynki”, co pozwoliło mu awansować do 1/8 finału i umocnić swoją pozycję w wyścigu do ATP Finals w Turynie.

W kolejnej rundzie Amerykanin zmierzy się z Ugo Humbertem, który w pierwszym meczu ograł Sebastiana Kordę w dwóch setach. Do ćwierćfinału awansował już Joao Fonseca, który dostał walkowera od Jakuba Mensika z powodu kontuzji stopy. W ostatnim meczu na korcie centralnym Alejandro Davidovich Fokina pokonał w trzech setach Jensona Brooksby’ego, meldując się w ćwierćfinale. Hiszpan o półfinał zagra ze zwycięzcą meczu pomiędzy Casperem Ruudem, a Stanem Wawrinką.


Wyniki

Pierwsza runda:

Taylor Fritz (Stany Zjednoczone,1) – Valentin Vacherot (Monako, WC) 4:6, 7:6(4), 7:5

Casper Ruud (Norwegia, 4) – Quentin Halys (Francja, LL) 6:1, 7:6(3)

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 5) – Gabriel Diallo (Kanada) 6:2, 7:5

Botic van de Zandschulp (Holandia, LL) – Jirzi Leheczka (Czechy, 6) 6:2, 6:2

Ugo Humbert (Francja) – Sebastian Korda (USA) 6:3, 6:4

Druga runda: 

Joao Fonseca (Brazylia) – Jakub Mensik (Czechy, 7)  walkower

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 8) – Jenson Brooksby (Stany Zjednoczone) 6:7(6), 6:4, 7:5

Stefanos Tsitsipas nadal kontuzjowany

/ Łukasz Duraj , źródło: tennis.com, foto: East News

Stefanos Tsitsipas wciąż boryka się z kłopotami zdrowotnymi. Grek wycofał się z kolejnego turnieju ATP.

Obecny sezon jest trudny dla zawodnika z Aten. 27-latek zanotował w nim wiele rozczarowujących występów a do tego często nękały go kontuzje. W ostatnich tygodniach reprezentant Hellady grał niewiele a kibice mogli go oglądać tylko w towarzyskim Six Kings Slam.

Pojawienie się Tsitsipasa w Arabii Saudyjskiej nie oznaczało jednak, że jest on gotowy do poważnej rywalizacji. Tenisista nadal ma problemy z plecami i z ich powodu zrezygnował z udziału w zawodach rangi ATP 500 w Wiedniu. Fani w Austrii nie zobaczą zatem jego pojedynku z Włochem Lorenzo Musettim.

Wcześniej Tsitsipas opuścił imprezę rangi ATP Masters 1000 w Szanghaju. W trakcie konferencji prasowej w Chinach Stefanos podkreślał, że poddał się leczeniu i będzie powoli sprawdzał jego efekty.

Słabe wyniki i liczne absencje spowodowały jego spadek na 25. miejsce w rankingu ATP.

Rovereto. Linda Klimovicova odpadła w drugiej rundzie

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Jimmie48 Photography

Linda Klimovicova przegrała w drugiej rundzie turnieju WTA 125 z Anną-Leną Friedsam 6:4, 1:6, 2:6. 

Po pewnym zwycięstwie w pierwszej rundzie nad Amarissą Toth przyszedł czas na Annę-Lenę Friedsam, która kilka lat temu regularnie startowała w turniejach WTA. Początek meczu był wyrównany z obu stron. Niemka wykorzystywała mocny serwis do zdobywania łatwych punktów. W szóstym gemie miała break pointa na 4:2, lecz Klimovicova wybroniła się. Polka doczekała się swojej szansy przy stanie 4:4 i przełamała Friedsam. Nie miała problemów z zakończeniem seta i wygrała go 6:4.

Niemka podniosła swój poziom gry w drugim secie. Atakowała podanie Klimovicovej i przejmowała inicjatywę w wymianach, które przynosiły jej dużo punktów. Rozstawiona z numerem siódmym Polka została dwukrotnie przełamana i wysoko przegrała drugiego seta 1:6.

Od początku decydującego seta Klimovicova miała problemy z trafieniem pierwszego podania. Friedsam odebrała serwis Polce w trzecim gemie, a w ważnych momentach wykazywała się większym opanowaniem. W całym spotkaniu zaserwowała aż 15 asów. Potem przełamała Klimovicova po raz kolejny w siódmym gemie i za drugą piłką meczową zapewniła sobie awans do ćwierćfinału.


Wyniki

Druga runda singla:

Anna-Lena Friedsam (Niemcy) – Linda Klimovicova (Polska, 7) – 4:6, 6:1, 6:2

Hamburg. Szymon Walków z pewnym zwycięstwem i awansem do ćwierćfinału debla

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: PZT

Reprezentant Polski może być zadowolony ze swojej gry w meczu pierwszej rundy turnieju ATP 50 Challenger w Hamburgu. Razem ze Stefanem Latinoviciem pokonali parę Simone Agostini/Kelsey Stevenson 6:2, 6:3. 

Latinović i Walków jako pierwsi i jedyni przełamali podanie rywali w tym secie. Miało to miejsce w czwartym gemie, kiedy wykorzystali słabszy moment włosko-kanadyjskiej pary. Chociaż od tego czasu przeciwnicy próbowali bardziej pilnować swojego serwisu, to na ostatniej prostej ponownie go nie utrzymali. Tym samym Serb i Polak wygrali seta, tracąc jedynie dwa gemy.

W drugiej partii dalej trwała dominacja serbsko-polskiego duetu, który od razu zdobył przewagę. Rywale próbowali odrobić straty. W trzecim gemie prawie im się to udało, gdy doprowadzili do stanu 40:40, ale Latinović i Walków wyszli z opresji. Chwilę później Agostini i Stevenson dopięli swego i po raz pierwszy przełamali podanie rozstawionych z numerem 3. Ich szczęście jednak nie potrwało długo, gdyż w następnym gemie serbsko-polska para jeszcze raz wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca spotkania. Po 62 minutach gry turniejowe ,,trójki” mogły cieszyć się z awansu do 1/4 finału.

W następnej rundzie Latinović i Walków zmierzą się z niemiecką parą, grającą na tym turnieju z dziką kartą, Nielsem McDonaldem/Jannikiem Opitzem.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Stefan Latinović, Szymon Walków (Serbia, Polska, 3) – Simone Agostini, Kelsey Stevenson (Włochy, Kanada) – 6:2, 6:3

Tokio. Victoria Mboko ponownie w ćwierćfinale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Victoria Mboko w niespełna godzinę pokonała Evę Lys i zameldowała się w 1/4 finału turnieju WTA 500 w Tokio. W gronie ćwierćfinalistek są już również Linda Noskowa, Anna Kalinska oraz Karolina Muchowa.

Podczas sierpniowego turnieju WTA 1000 w Montrealu 19-letnia reprezentantka gospodarzy pokonała w finale Naomi Osakę i w pierwszym finale imprezy głównego cyklu sięgnęła po pierwszy tytuł mistrzowski. Po występ w ojczyźnie Kanadyjka zanotowała serię porażek w spotkaniach pierwszej rundy, która zakończyła się podczas ostatniej w tym sezonie imprezy WTA 500 w Tokio.

W meczu pierwszej rundy Mboko pokonała Biancę Andreescu, oddając rodaczce sześć gemów. Dzień później 23. rakieta świata osiągnęła jeszcze bardziej okazałe zwycięstwo. W meczu drugiej rundy przeciwko Evie Lys potrzebowała jedynie 53 minut by zapewnić sobie drugi w karierze ćwierćfinał imprezy głównego cyklu. Reprezentantka Ukrainy wygrała jedynie dwa gemy. Kolejną rywalką Victorii Mboko w piątkowym meczu będzie zwyciężczyni spotkania między Jeleną Rybakiną oraz Leylah Fernandez.

Kibice, którzy w środę zasiedli na trybunach kortu centralnego Ariake Coliseum nie mogli narzekać. Niebywałych wrażeń dostarczyły im dwa inne mecze, których stawką były miejsca w ćwierćfinale. Jako pierwsze na kort centralny wyszły Linda Noskowa oraz McCartney Kessler.

Faworytką była Czeszka, ale wygrana nie przyszła jej łatwo. W pierwszym secie Amerykanka prowadziła już 5:3, aby pozwolić Noskowej na wyrównanie. Ostatecznie jednak końcówka tej części meczu należała do zawodniczki zza Oceanu. W drugiej odsłonie Linda Noskowa jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Wprawdzie Kessler zdołała odrobić stratę, aby po zmianie stron ponownie dać się zaskoczyć. Kluczowym dla losów trzeciej partii był siódmy gem. Tego przy podaniu reprezentantki USA wygrała Czeszka i za drugą piłką meczową, a pierwszą przy swoim podaniu, zakończyła spotkanie.

Również trzech setów, w tym dwóch zakończonych tie-breakami, potrzebowała Anna Kalinska, aby pokonać Dianę Shnaider. W pierwszej odsłonie niżej notowana z Rosjanek dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania, ale turniejowa „siódemka” za każdym razem doprowadzała do wyrównania i losy tej odsłony rozstrzygnął tie-break. W tym zawodniczka z Moskwy wypracowała przewagę, której nie oddała już do końca.

W drugim secie Shnaider dwukrotnie przełamując serwis rodaczki nie pozostawiła złudzeń, że do wyłonienia zwyciężczyni, potrzebny będzie trzeci set. Tego obie panie rozpoczęły nerwowo, bo od serii przegranych gemów serwisowych. Pierwszą, która wygrała swe podanie była Shnaider, ale po ośmiu rozegranych gemach na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy. I ponownie jak w pierwszej odsłonie i tym razem do wyłonienia lepszej z zawodniczek potrzebny był gem trzynasty. W nim Kalinska prowadziła już 4-1, aby tuż przed drugą zmianą stron pozwolić rodaczce zniwelować straty do jednego punktu. Ostatecznie jednak Shnaider losów spotkania nie odwróciła. Za trzecią szansą, spotkanie zakończyła 38. rakieta świata.


Wyniki

Druga runda:

Linda Noskowa (Czechy, 6) – McCartney Kessler (USA) 5:7, 6:3, 6:4

Anna Kalinska – Diana Shnaider (7) 7:6(4), 2:6, 7:6(5)

Karolina Muchowa (Czechy, 8) – Maya Joint (Australia) 6:3, 7:5

Victoria Mboko (Kanada, 9) – Eva Lys (Niemcy) 6:1, 6:1

 

ITF World Tour Junior. Ruszają finałowe rozgrywki w Chengdu

/ Hanna Pałuska , źródło: ITF Tennis, foto: Freepik

Od 22 października wszystkie oczy będą zwrócone na Chiny, a dokładnie Chengdu. Odbędzie się tam finałowy turniej dla ośmiu najlepszych chłopców i dziewcząt. Potrwa on do niedzieli.

Wśród uczestników znajdują się m.in. Mia Pohankova ze Słowacji, tegoroczna mistrzyni Wimbledonu juniorek, oraz Jeline Vandromme z Belgii, triumfatorka juniorskiego US Open. W Chengdu wystąpi także pięcioro finalistów innych turniejów wielkoszlemowych 2024 roku – Hannah Klugman (Wielka Brytania), Kristina Penickova (USA), Max Schoenhaus (Niemcy), Aleksandar Vasilev (Bułgaria) i Benjamin Willwerth (USA). Na listach można jeszcze znaleźć Fina Oskari Paldaniusa. Razem z Alanem Ważnym wygrali juniorski Roland Garros oraz Wimbledon w grze podwójnej w tym roku. Niestety żaden reprezentant Polski nie zakwalifikował się do turnieju.

Aby wziąć udział w finałowych rozgrywkach, trzeba regularnie grać w imprezach ITF Juniors, zdobywać punkty rankingowe i znaleźć się w top 8 rankingu (lub dostać dziką kartę).

Turniej w Chengdu to nie tylko okazja do zdobycia cennego tytułu, lecz także do zaprezentowania talentu przed całym światem. Wielu uczestników poprzednich edycji tego wydarzenia dziś stanowi ścisłą czołówkę światowego tenisa. Aż czterech zawodników z obecnego top 10 rankingu ATP i WTA – Taylor Fritz, Lorenzo Musetti, Holger Rune oraz Jelena Rybakina – ma za sobą występ w finałach juniorskiego cyklu ITF. W gronie byłych uczestników znaleźli się również tacy znani gracze jak: Leylah Fernandez, Sofia Kenin, Jelena Ostapenko, Casper Ruud, Marketa Vondrousova czy Zheng Qinwen.

Podział na grupy:

Dziewczęta grupa A

Kristina Penickova

Jeline Vandromme

Julia Stusek

Charo Esquiva Banuls

Dziewczęta grupa B:

Hannah Klugman

Mia Pohankova

Jana Kovackova

Zhang Ruien

Chłopcy grupa A:

Aleksandar Vasilev

Jacopo Vasami

Yannick Theodor Alexandrescou

Oskari Paldanius

Chłopcy grupa B:

Andres Santamarta Roig

Max Schoenhaus

Jack Kennedy

Benjamin Willwerth

Mecze ze wszystkich kortów będzie można oglądać na stronie https://video.worldtennistourjuniors.com.

Novak Djokovic wycofuje się z turnieju w Paryżu

/ Marek Golba , źródło: https://www.atptour.com, foto: East News

Novak Djokovic podjął decyzję o wycofaniu się z ostatniego turnieju ATP Masters 1000 w tym sezonie. Serb nie podał powodu rezygnacji, ale prawdopodobnie chodzi o kłopoty zdrowotne i chęć dłuższego odpoczynku.

38-latek zagrał po raz ostatni w Szanghaju, gdzie niespodziewanie odpadł w półfinale z Valentinem Vacherotem. Podczas tego turnieju zmagał się ze skutkami gorącej pogody w Chinach i problemami zdrowotnymi. Wiadomo już, że Djokovic nie wróci do rywalizacji pod koniec października.

„Niestety nie będę startował w tegorocznych zawodach Rolex Paris Masters. Mam z Paryża niesamowite wspomnienia i wielkie sukcesy na przestrzeni lat, zwłaszcza to, że udało mi się tutaj zdobyć tytuł aż siedem razy. Mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym roku” – napisał Serb w krótkim oświadczeniu.

Niedawno zapewnił sobie osiemnasty w karierze awans do ATP Finals, w którym zwyciężał już siedmiokrotnie. Występ w La Defense Arena byłby ostatnim sprawdzianem przed imprezą kończącą sezon i dla niektórych zawodników okazją do zapewnienia sobie miejsca w Turynie. Obecnie tylko trzech tenisistów na pewno zagra w ATP Finals – Carlos Alcaraz, Jannik Sinner i Novak Djokovic.

Wiedeń. Alexander Zverev uchronił się przed porażką

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: East News

Równoległe do turnieju w Bazylei rozgrywana jest impreza ATP 500 w Wiedniu. W stolicy Austrii bliski porażki był Alexander Zverev, jednak pokonał w tie-breaku trzeciego seta Jacoba Fearnley’a. Z turniejem pożegnał się już Andriej Rublow.

Zverev chce nawiązać do wyniku sprzed 4 lat, kiedy to triumfował w Wiedniu. Mało brakowało, a przygoda mogła zakończyć się po pierwszym meczu. Dzisiaj zagrał z Jacobem Fearnleyem, który nie prezentuje się tak dobrze, jak w poprzednim sezonie. Losy pierwszego seta rozstrzygnęły się już w pierwszym gemie, kiedy doszło do jedynego przełamania. Brytyjczyk za to znakomicie odpowiedział trzeciej rakiecie świata w drugiej partii. Po kilkunastu minutach prowadził 5:0 i utrzymał przewagę dwóch przełamań. Decydujący set to była wyrównana batalia z obu stron. Żaden z nich nie chciał odpuścić, choć Zverev miał piłkę meczową w dziesiątym gemie. O meczu zadecydował tie-break, w którym nieznacznie lepszy okazał się Niemiec, kończąc go wolejem.

To było czwarte spotkania Zvereva nad Fearnley’em w tym roku i czwarte zwycięstwo, choć po raz pierwszy przegrał z nim seta. W drugiej rundzie z zagra z Matteo Arnaldim. Włoch pokonał Aleksandra Kovacevicia w meczu kwalifikantów i postara się o pierwsze zwycięstwo nad Zverevem.

Pewne zwycięstwo Musetti’ego, pożegnanie Rublowa

We wtorek rywalizowało jeszcze dwóch rozstawionych graczy. Lorenzo Musetti miał pierwotnie zagrać ze Stefanosem Tsitsipasem, lecz Grek wycofał się z powodu kontuzji pleców. Na jego miejsce wskoczył „szczęśliwy przegrany” z kwalifikacji, Hamad Medjedovic. Serb nie nawiązał jednak większej walki z czołowym zawodnikiem świata. Poza przełamaniem Włocha w pierwszym gemie nie mógł poradzić sobie z serwisem przeciwnika. Im mecz trwał dłużej, tym mocniej odznaczała się przewaga Włocha. W obu setach dwa razy przegrał podanie, dzięki czemu po godzinie i 19 minutach Musetti awansował do drugiej rundy. Jego kolejnym rywalem będzie Tomas Martin Etcheverry.

Niespodzianką dnia była porażka Andrieja Rublowa. Rosjanin przegrał z Cameronem Norriem 2:6, 7:6(5), 2:6. Brytyjczyk serwował, aby zakończyć mecz w dwóch setach, jednak Rublow doprowadził najpierw do tie-breaka, a potem do trzeciej partii. To jednak było wszystko, na co go było stać. Wczesna utrata podania w drugim, a następnie ósmym gemie sprawiły, że Rosjanin poniósł piątą porażkę z rzędu. Ostatni raz wygrał w trzeciej rundzie US Open z Colemanem Wongiem.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania, Q) – 6:4, 1:6, 7:6(5)

Lorenzo Musetti (Włochy, 4) – Hamad Medjedovic (Serbia, LL) – 6:3, 6:3

Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Andriej Rublow (7) – 6:2, 6:7(5), 6:2

Filip Misolic (Austria, WC) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – 7:5, 7:6(8)

Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) – Nicolai Budkov Kjaer (Norwegia, WC) – 6:3, 6:3

Francisco Cerundolo (Argentyna) – Alex Michelsen (USA) – 6:3, 6:1