Australian Open. Mistrz sprzed lat powróci by pożegnać się z kibicami
Znamy ostatnie trzy nazwiska tenisistów, którzy otrzymali dzikie karty do tegorocznej edycji Australian Open. Organizatorzy pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema uhonorowali dwóch swoich tenisistów oraz zawodnika, który przed laty sięgnął w Melbourne po tytuł mistrzowski, a ten sezon jest jego ostatnim w Tourze.
Stan Wawrinka mimo swych niemal już czterdziestu jeden lat bardzo dobrze prezentuje się podczas tegorocznej edycji United Cup. Trzykrotny mistrz wielkoszlemowy w spotkaniu fazy grupowej przeciwko Francji pokonał dużo młodszego Arthura Rinderknecha i niemal do końca dotrzymywał kroku Flavio Cobolliemu.
Tenisista z Lozany swój ostatni sezon w karierze może rozpocząć od triumfu w tegorocznej edycji United Cup. Szwajcarzy w niedzielnym finale zmierzą się z Biało-Czerwonymi. Zarówno dla Igi Świątek oraz Huberta Hurkacza, ale też dla Stana Wawrinki występ w Sydney to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się 18 stycznia Australian Open.
Szwajcar to mistrz imprezy z 2014 roku. To właśnie przed dwunastoma laty tenisista z Lozanny w finale pokonał Rafaela Nadala. Sięgając po pierwszy ze swoich trzech wielkoszlemowych triumfów. Ponad dekadę od tamtych wydarzeń były trzeci tenisista świata powróci do Melbourne po raz ostatni, aby wziąć udział w swym pożegnalnym Australian Open. Wszystko dzięki „dzikiej karcie” jaką otrzymał mistrz sprzed dwunastu lat od organizatorów.
Oprócz Stana Wawrinki ostatnimi dwoma tenisistami, którzy otrzymali specjalne przepustki do turnieju głównego są Jordan Thompson i Chriss O’Connell. Szwajcar to nie jedyna gwiazda, którą zaproszono w tegorocznej edycji Australian Open. W rywalizacji kobiet na taki sam przywilej może liczyć dwukrotna finalistka singla oraz czterokrotna mistrzyni w grze podwójnej – Venus Williams.