Yonex VCORE Ruby Red – Ósma generacja rakiet VCORE

/ współpraca reklamowa , źródło: Yonex, foto: Yonex

[współpraca reklamowa]

 

Na rynek trafiła ósma generacja rakiet VCORE, czyli najbardziej zaawansowana odsłona modeli zaprojektowanych z myślą o generowaniu rotacji firmy Yonex. Koncepcja serii w kolorystyce RUBY RED opiera się na idei „SPIN ACCESS GRANTED”, czyli maksymalnej łatwości generowania rotacji dla graczy na każdym poziomie.

 

Rakiety VCORE cieszą się spora popularnością wśród zawodników światowej elity. Wśród graczy, którzy mają korzystać z nowej generacji, znajdują się między innymi Tommy Paul (USA, nr 20 ATP*), Elena Rybakina (KAZ, nr 5 WTA*, mistrzyni WTA Finals 2025) oraz Jasmine Paolini (ITA, nr 3 w deblu, mistrzyni Roland Garros 2025). Współpraca z zawodowcami pozwoliła dopracować parametry serii tak, by zapewnić wysoką rotację przy różnych stylach gry i poziomach mocy.

 

Nowa VCORE Ruby Red wykorzystuje opatentowaną technologię ISOMETRIC®, czyli kwadratową geometrię główki, oraz przeprojektowaną górną część ramy. Dzięki temu model ten oferuje największy sweet spot w historii serii, zapewniając większą tolerancję błędów i optymalny kontakt z piłką nawet przy uderzeniach poza środkiem. Poszerzone wewnętrzne rowki ramy zwiększają elastyczność i czas kontaktu piłki ze strunami, poprawiają czucie i stabilizują uderzenie. Nowy system przelotek umożliwia większy ruch naciągu, co przekłada się na silniejszy snapback i wyraźnie wyższą rotację. Aerodynamika ramy została dodatkowo zoptymalizowana dla różnych typów zamachu, co zmniejsza opór powietrza i pozwala generować czystsze, szybsze uderzenia z dużą rotacją.

 

Rama wykorzystuje także połączenie zaawansowanych technologii grafitowych Yonex w obrębie główki, szyjki rakiety i rączki. Elementy te pracują razem, aby zwiększyć moc, stabilność i kontrolę, co finalnie daje bardziej powtarzalne, precyzyjne uderzenia z wyraźną rotacją i solidnym „czystym” kontaktem.

 

Dla graczy początkujących i średnio zaawansowanych oraz juniorów przechodzących na pełne, dorosłe ramy przygotowano modele z serii VCORE α. Są to konstrukcje bazujące na kluczowych rozwiązaniach z wyższej półki VCORE, zachowujące świetny poziom rotacji przy bardziej przystępnej cenie.

 

 

ISOMETRIC®

Flagowa technologia Yonex, która zwiększa sweet spot poprzez maksymalne wyrównanie długości pionowych i poziomych strun. W porównaniu z tradycyjną owalną główką, konstrukcja ISOMETRIC daje o 7% większy sweet spot**, poprawia kontrolę i nie obniża mocy. Rozwiązanie to jest używane od ponad 40 lat przez najlepszych graczy świata i nadal jest rozwijane.

 

4 kluczowe cechy nowej VCORE „SPIN ACCESS GRANTED”

1. SWEET SPOT

Nowy kształt górnej części ramy maksymalizuje sweet spot, co zwiększa stabilność, ułatwia rotację i redukuje liczbę niecentrycznych odbić.

 

2. SNAPBACK

Nowy system przelotek pozwala strunom poruszać się swobodniej, co znacząco zwiększa snapback i generuje wyższą rotację piłki.

 

3. PRĘDKOŚĆ

Przeprojektowana aerodynamika ramy zmniejsza opór powietrza, umożliwiając szybsze, płynniejsze zamachy oraz ostrzejszą, bardziej agresywną rotację.

 

4. STABILNOŚĆ

Połączenie technologii Servo Filter, 2G-Namd™ Flex Force i VDM zapewnia optymalne połączenie mocy, stabilności i kontroli czasu kontaktu piłki ze strunami. Rama lepiej „trzyma” piłkę, umożliwiając pewniejsze, silniejsze uderzenia z dużą rotacją.

 

 

Premiera

Nowa seria VCORE swoją światową premierę miała 9 stycznia 2026, a kolejne wersje zostaną wprowadzone 27 lutego 2026.

 

*Ranking z listopada 2025

**Testy wewnętrzne Yonex

 

Australian Open. Marty Kostiuk nie wystąpi w grze podwójnej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Adam Harasim

Na pierwszej rundzie występ podczas tegorocznego Australian Open zakończyła Marta Kostiuk. Jednak nie tylko przegrana martwi Ukrainkę, która musiała zrezygnować z występu deblowego.

Ponad trzy godziny rywalizacji, trzy rozegrane sety, każdy zakończony tie-breakiem. Własnie tak wyglądał pojedynek pierwszej rundy w który podopieczna Sandry Zaniewskiej zmierzyła się z Elsą Jacquemot. Tenisistka zza naszej wschodniej granicy po wygraniu pierwszego seta, w trzynastym gemie drugiej partii prowadziła 4-3. Od tego momentu jednak przegrała kolejne cztery akcje, a i w decydującej odsłonie nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swą stronę.

Nie pomogła w tym zawodniczce z Kijowa kontuzja jakiej doznała podczas jednej z akcji. Skręcenie kostki okazało się poważniejsze niż pierwotnie mogłoby się wydawać. – Niestety podczas dzisiejszego meczu uszkodziłam kostkę, a po dalszych badaniach potwierdzono zerwane więzadło, co oznacza, że nie będę mogła zagrać w deblu Australian Open z moją wspaniałą partnerką – ogłosiła na swych mediach społecznościowych Ukrainka, która miała zagrać w grze podwójnej u boku Eleny-Gabrieli Ruse.

Tym bardziej szkoda wycofania się ukraińskiej tenisistki z gry podwójnej podczas Australian Open, że podczas edycji w 2023 roku Marta Kostiuk i Elena-Gabriela Ruse dotarły do 1/2 finału, gdzie musiały uznać wyższość późniejszych triumfatorek – Kateriny Siniakovej i Barbory Krejcikovej.

Oeiras. Maks Kaśnikowski pomyślnie przeszedł kwalifikacje do głównej drabinki

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Po nieudanym występie w turnieju w Glasgow w poprzednim tygodniu, Maks Kaśnikowski może cieszyć z dwóch zwycięstw w eliminacjach i awansu do głównej drabinki imprezy ATP 100 Challenger w Oeiras. W decydującym spotkaniu pokonał Andresa Andrade 6:3, 6:4.

Początek meczu nie był wymarzony dla Kaśnikowskiego. Polak przegrał dwa pierwsze gemy, które były bardzo zacięte i grane na przewagi. Warszawianin nie poddał się i chwilę później odrobił straty. W ósmym gemie miał cztery szanse na wyjście na prowadzenie. Wykorzystał je, a potem wyserwował zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga partia rozpoczęła się od wzajemnych przełamań. W piątym gemie Andrade stracił serwis. Kaśnikowski już do końca spotkania nie oddał prowadzenia. Pewnie serwował i returnował. Wygrał 14 z 17 punktów po pierwszym podaniu. Po godzinie i 35 minutach gry wykorzystał pierwszą piłkę meczową i wygrał cały mecz.

W pierwszej rundzie reprezentant Polski zmierzy się z Jurijem Rodionovem.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Maks Kaśnikowski (Polska) – Andres Andrade (Ekwador, 3) – 6:3, 6:4

Australian Open. Arthur Gea lepszy od Leheczki, pewne zwycięstwa Ruuda i Dżokovicia

/ Hanna Pałuska , źródło: ausopen.com/X, foto: East News

Australian Open trwa w najlepsze. Do drugiej rundy awansowali Casper Ruud i Novak Dżoković, którzy pokazali, że są w świetnej formie i będą walczyć o końcowe trofeum. W turnieju nie zagra już Jiri Leheczka, który przegrał z kwalifikantem Arthurem Geą. 

Do kolejnej rundy awansowali rozstawieni zawodnicy. Alejandro Davidovich Fokina, Denis Shapovalov i Valentin Vacherot wygrali swoje spotkania w trzech setach. Jak na razie największą niespodzianką jest przegrana Jiriego Leheczki. Pogromcą turniejowej ,,siedemnastki” jest kwalifikant Arthur Gea. Francuz rozegrał niesamowite spotkanie, nie tracąc nawet seta. Z imprezy odpadł też rozstawiony z numerem 27. Brandon Nakashima. Amerykanin przegrał z Boticem Van De Zandschulpem. To nie pierwszy raz, kiedy Holender wyeliminował dużo wyżej notowanego zawodnika. Tym razem ponownie pokazał świetny tenis.

To był dobry dzień dla zawodników, których kariera tenisa powoli dobiega końca. Mowa tutaj o Stanie Wawrince i Marinie Ciliciu. Chorwat niespodziewanie łatwo pokonał Daniela Altmaiera. Po pierwszych dwóch setach prowadził 6:0, 6:0. O losach trzeciej partii zadecydował tie-break, ale Cilić kontynuował dobrą grę i awansował do drugiej rundy. Mecz Wawrinki i Laslo Djere był nieco bardziej zacięty. Po przegranym pierwszym secie waleczny Szwajcar odwrócił losy spotkania i wygrał trzy partie z rzędu. Niesiony dopingiem kibiców 40-letni tenisista bardzo cieszył się ze zwycięstwa.

Francesco Maestrelli, Jaume Munar i Alexandre Muller potrzebowali pięć setów, aby wygrać swoje spotkania. Terence Atmane był rywalem kwalifikanta z Włoch i to on prowadził już 2:1 w setach. Wtedy właśnie Maestrelli pokazał świetny tenis i stracił łącznie tylko dwa gemy w ostatnich dwóch partiach. Jaume Munar znalazł się w podobnej sytuacji. To jego rywal Dalibor Svrcina był bliżej awansu do drugiej rundy. Wtedy właśnie Hiszpan znalazł drogę do zwycięstwa. Zdecydowanie najbardziej wyrównane spotkanie rozegrali Alexei Popyrin i Alexandre Muller. Australijczyk mierzył się nie tylko z rywalem, ale także i z problemami zdrowotnymi. W piątym secie serwował na wygraną, ale Francuz wrócił do gry. W tie-breaku rozgrywanym do 10 punktów lepszy okazał się Muller. Ich pojedynek trwał prawie cztery godziny.

Wiele radości dał Australijczykom Rinky Hijikata. Bez problemu pokonał Mannarino w trzech setach, tracąc łącznie siedem gemów w całym meczu. Do grona zwycięzców nie dołączył Aleksandar Vukić, który przegrał z Thiago Agustinem Tirante, zwycięzcą Invest In Szczecin Open 2025.

Polscy kibice najbardziej cieszą się ze zwycięstwa Kamila Majchrzaka. Polak pokonał Jacoba Fearnleya. Więcej o jego jubileuszowym triumfie można przeczytać TUTAJ.

Na koniec dnia swoje pierwsze mecze rozegrali Casper Ruud i Novak Dżoković. Norweg, po niezbyt udanym początku sezonu, w imponującym stylu pokonał Mattię Bellucciego. Novak Dżoković również nie zawiódł. Pokonanie Pedro Martineza nie sprawiło mu żadnych problemów i zanotował setne zwycięstwo w karierze podczas Australian Open.


Wyniki

Pierwsza runda:

Novak Dżoković (Serbia, 4) – Pedro Martinez (Hiszpania) – 6:3, 6:2, 6:2

Casper Ruud (Norwegia, 12) – Mattia Bellucci (Włochy) – 6:1, 6:2, 6:4

Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 14) – Filip Misolic (Austria) – 6:2, 6:3, 6:3

Arthur Gea (Francja) – Jiri Leheczka (Czechy, 17) – 7:5, 7:6(1), 7:5

Denis Shapovalov (Kanada, 21) – Yunchaokete Bu (Chiny, WC) – 6:3, 7:6(3), 6:1

Botic Van De Zandschulp (Holandia) – Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 27) – 6:3, 4:6, 7:6(1), 7:6(3)

Valentin Vacherot (Monako, 30) – Martin Damm (Stany Zjednoczone) – 6:4, 6:4, 6:4

Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Aleksandar Vukić (Australia) – 7:5, 6:2, 6:2

Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) – Laslo Djere (Serbia) – 5:7, 6:3, 6:4, 7:6(4)

Kamil Majchrzak (Polska) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania) – 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3)

Marin Cilić (Chorwacja) – Daniel Altmaier (Niemcy) – 6:0, 6:0, 7:6(3)

Francesco Maestrelli (Włochy) – Terence Atmane (Francja) – 6:4, 3:6, 6:7(4), 6:1, 6:1

Jaume Munar (Hiszpania) – Dalibor Svrcina (Czechy) – 3:6, 6:2, 6:7(5), 7:5, 6:3

Rinky Hijikata (Australia, WC) – Adrian Mannarino (Francja) – 6:3, 6:3, 6:1

Alexandre Muller (Francja) – Alexei Popyrin (Australia) – 2:6, 6:3, 3:6, 7:6(5), 7:6(4)

Australian Open. Hubert Hurkacz we wtorek powalczy o awans do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: Eastnews

Hubert Hurkacz jako ostatni z Biało-Czerwonych powalczy o awans do drugiej rundy singla tegorocznej edycji Australian Open. Wrocławianin na kort wyjdzie we wtorek. Tego samego dnia dwa mecze deblowe z udziałem Biało-Czerwonych.

Po zwycięstwach Igi Świątek, Magdy Linette, Magdaleny Fręch, Lindy Klimovicovej i Kamila Majchrzaka, jeszcze tylko jeden polski tenisistka czeka na swój pierwszy pojedynek podczas tegorocznej edycji turnieju w Melbourne. Trzeciego dnia zmagań do gry przystąpi Hubert Hurkacz.

Wrocławianin o awans powalczy z Belgie Zizou Bergsem. Panowie do gry wejdą na ANZ Arenie w trzecim meczu dnia od godziny 1:00 z poniedziałku na wtorek w nocy. Spotkanie zaplanowano po pojedynkach Janice Tjen z Leylah Fernandez oraz Christophera O’Connella z Nisheshem Bashavareddy’m.

Również we wtorek o drugą rundę debla powalczą Magda Linette oraz Jan Zieliński. Poznanianka, która w poniedziałek pokonała w rywalizacji singlowej Emmę Navarro, razem z Shuko Aoyamą zagrają przeciwko Alexandrze Eali oraz Ingrid Martins. Mecz ten zostanie rozegrany jako czwarty od godziny 1:00 na korcie numer 12 po trzech spotkaniach deblowych.

Z kolei Jan Zieliński i Luke Johnson przeciwko Rinky Hijikacie oraz Tristanowi Schoolkate’owi zagrają na korcie dwunastym. Będzie to także czwarte spotkanie od godziny 1:00, ale wcześniej muszą się tam odbyć dwa mecze singlowe panów i jeden gry pojedynczej pań.

BJK Cup. Polki poznały rywalki w kwalifikacjach do wrześniowych finałów

/ Jarosław Truchan , źródło: x.com/pzt_tenis, foto: Kamil Szpilski

W kwietniu Polki zmierzą się z Ukrainkami o prawo gry w tegorocznych Bille Jean King Cup Finals. Tym samym nasze tenisistki czeka okazja do rewanżu za porażkę, która uniemożliwiła występ reprezentacji Polski w ubiegłorocznej edycji imprezy. Gospodyniami meczu będą Ukrainki – miejsce rozgrywania spotkania poznamy w lutym.

Do starcia dojdzie w dniach 10-11 kwietnia. Reprezentacje będą rywalizowały w systemie dwudniowym. W piątek zostaną rozegrane dwa mecze singlowe. Sobota rozpocznie się natomiast od spotkania deblowego, po którym (jeżeli będzie taka potrzeba) do akcji ponownie wkroczą singlistki. Drużyna, która jako pierwsza wygra trzy mecze, wywalczy awans do turnieju finałowego BJK Cup, który odbędzie się we wrześniu.

Obie reprezentacje mierzyły się w kwalifikacjach do ubiegłorocznych finałów, które były rozgrywane systemem grupowym. Wówczas, w Radomiu, zdecydowanie lepsze okazały się Ukrainki, które pokonały osłabione brakiem najlepszych tenisistek Polki 3-0. Elina Switolina pokonała Maję Chwalińską, Marta Kostjuk okazała się lepsza od Katarzyny Kawy, a debel Chwalińska/Kubka uległ siostrom Kiczenok.

Z racji trwającej wojny za naszą wschodnią granicą, kwietniowe spotkanie odbędzie się na terenie neutralnym. Miejsce jego rozegrania poznamy najpóźniej 16 lutego.

Po kwietniowych kwalifikacjach awans do turnieju finałowego wywalczy 7 reprezentacji. Stawkę uzupełnią gospodynie finału – Chinki, które z tej racji mają zapewniony udział w zmaganiach. Pozostałe pary kwalifikacyjne do BJK Cup Finals 2026 wyglądają następująco:

Włochy – Japonia
Belgia – USA
Australia – Wielka Brytania
Słowenia – Hiszpania
Szwajcaria – Czechy

Australian Open. Udane otwarcie Andriejewej, Mboko oraz Badosy

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Mirra Andriejew, Victoria Mboko czy Paula Badosa to tenisistki, które znalazły się w gronie zawodniczek z awansem do drugiej rundy rywalizacji singlowej Australian Open. Z wymienionej trójki największe problemy miała tenisistka z Krasnojarska.

W tygodniu poprzedzającym Australian Open została rozegrana impreza rangi WTA 500 w Adelajdzie, gdzie po tytuł mistrzowski sięgnęła Mirra Andriejewa. Tenisistka ze Wschodu Europy po wycofaniu się Jessici Peguli wywiązała się z roli faworytki i w meczu o tytuł pokonała Victorię Mboko.

W poniedziałek obie panie zameldowały się w drugiej rundzie turnieju w Melbourne. Chociaż turniejowa „ósemka” do awansu potrzebowała trzech setów. W pierwszej odsłonie podopieczna Conchity Martinez jako pierwsza wygrała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 3:1. Od tego momentu jednak przegrała pięć kolejnych gemów z sześciu rozegranych i to Vekić była bliżej awansu do kolejnej rundy. Jednak w drugim secie Andriejewa przełamała serwis Chorwatki, co dało jej prowadzenie 4:2, a na zmianę stron nastolatka schodziła przy wyniku 5:2. Od tego momentu zawodniczka z Osijeku wygrała tylko jednego gema, przegrywając siedem. I to Mirra Andriejewa zameldowała się w drugiej rundzie Australian Open 2026.

W ślady swej finałowej rywalki ze stolicy stanu Australia Południowa poszła Victoria Mboko. Z tą różnicą, że Kanadyjka sprawę zwycięstwa nad Emerson Jones rozstrzygnęła w dwóch odsłonach. Debiutująca w drabince turnieju głównego seniorskiego Australian Open finalistka gry podwójnej juniorów o wyrównanie najlepszego wyniku w imprezie wielkoszlemowej powalczy z Caty McNally.

Od przegranego seta 2:6 występ w Melbourne rozpoczęła Diana Shnaider. Rozstawiona z numerem „23” zawodniczka w dwóch kolejnych odsłonach znalazła sposób na Barborę Krejcikovą i o wyrównanie wyniku sprzed roku powalczy z Talią Gibson.

Przed rokiem w Melbourne Paula Badosa uzyskała najlepszy wynik w imprezie wielkoszlemowej, jakim jest półfinał. W tym roku Hiszpanka zrobiła już pierwszy krok w stronę powtórzenia tamtego rezultatu. W poniedziałkowym meczu pierwszej rundy urodzona w Nowym Jorku zawodniczka pokonała Zarinę Diyas.


Wyniki

Pierwsza runda:

Mirra Andriejewa (8) – Donna Vekić (Serbia) 4:6, 6:3, 6:0

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Emerson Jones (Australia, WC) 6:4, 6:1

Diana Shnaider (23) – Barbora Krejcikova (Czechy) 2:6, 6:3, 6:3

Paula Badosa (Hiszpania, 25) – Zarina Diyas (Kazachstan, WC) 6:2, 6:4

Julia Starodubcewa (Ukraina, Q) – Alja Tomljanović (Australia) 4:6, 7:6(3), 6:1

Elise Mertens (Belgia) – Lanlana Tararude (Tajwan) 7:5, 6:1

Moyuka Uchijima (Japonia) – Solana Sierra (Argentyna) 6:3, 6:1

Australian Open. Iga Świątek uzupełnia polski kwartet w drugiej rundzie turnieju singla

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Yue Yuan w meczu pierwszej rundy singla Australian Open 2026. Tym samym Polka jako ostatnia z Biało-Czerwonych melduje się w 1/32 finału australijskiego turnieju.

Bez wątpienia poniedziałek można nazwać polskim dniem na kortach w Melbourne. Po Magdalene Fręch, Magdzie Linette oraz Lindzie Klimovicovej, awans do drugiej rundy turnieju zapewniła sobie również Iga Świątek. Chociaż wygrana nad Yue Yuan nie przyszła Polce łatwo, a spotkanie wygrało zupełnie inaczej niż zeszłoroczny pojedynek obu pań.

Chinka, która do turnieju dostała się z eliminacji, wykorzystała dwie pierwsze szansy na przełamanie podania Polki. To sprawiło, że w dziesiątym gemie zawodniczka z Państwa Środka serwowała, by zakończyć tę część pojedynku. Jednak wiceliderka rankingu zapisała na swe konto dwa kolejne gemy, a ostatecznie losy seta rozstrzygnął tie-break. W nim po dziesięciu akcjach to turniejowa „dwójka” jako pierwsza wypracowała sobie dwie piłki setowe. Ostatecznie pierwszą odsłonę udało się Idze Świątek zakończyć za drugą okazję.

Po przerwie toaletowej, z której skorzystały obie zawodniczki, drugiego seta lepiej rozpoczęła Polka, która dwukrotnie przełamała serwis Chinki. To dało Idze Świątek prowadzenie 3:0. Wówczas o pomoc medyczną poprosiła Yuan. To nieco wybiło z rytmu sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową, która po wznowieniu gry pozwoliła rywalce na odrobienie części strat. W siódmym gemie Polka miała liczne szanse, aby podwyższyć wynik na 5:2. Jednak nie zdołała tego dokonać i panie wciąż dzielił dystans jednego przełamania. Ostatecznie wiceliderka rankingu zakończyła spotkanie w dziewiątym gemie, wykorzystując drugą piłkę meczową.


Wyniki

Pierwsza runda:

Iga Świątek (Polska, 2) – Yue Yuan (Chiny, Q) 7:6(5), 6:3

Phan Thiet. Daniel Michalski odwrócił losy spotkania i awansował do drugiej rundy

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Materiały Lotos

Daniel Michalski przeniósł się do Wietnamu, gdzie walczy o punkty w turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet. W pierwszej rundzie pokonał Kaidi Uchidę 3:6, 6:3, 6:3.

Pierwszy set nie poszedł po myśli Warszawianina. Jego podanie zostało przełamane do zera już w piątym gemie. Michalski miał szansę odrobić straty trzy gemy później, ale Japończykowi udało się utrzymać podanie. Chwilę później to Polak jeszcze raz stracił serwis i to rywal był bliżej awansu do drugiej rundy.

Drugi set miał niemal identyczny przebieg, z tą różnicą, że tym razem role się odwróciły i to Michalski lepiej radził sobie na korcie. Wyszedł na prowadzenie w piątym gemie i nie dał szans Uchidzie na powrót do gry. Polak świetnie serwował. Na koniec seta jeszcze raz przełamał podanie przeciwnika i doprowadził do wyrównania w setach.

Trzecia partia była najbardziej wyrównana. Michalski kontynuował dobrą grę przy swoim serwisie, ale nie mógł przełamać podania rywala. Udało mu się to w ósmym gemie. W następnym serwował na wygranie meczu. Po ponad dwóch godzinach gry awansował do drugiej rundy. Łącznie w całym spotkaniu Polak zaserwował dziewięć asów. Wygrał też 80% punktów po pierwszym podaniu.

W kolejnej rundzie Michalski zmierzy się z Włochem Federico Ciną lub z rozstawionym z numerem 4. Brytyjczykiem Oliverem Crawfordem. Reprezentant Polski bierze również udział w rozgrywkach deblowych. W pierwszej rundzie razem w parze z Matejem Dodigiem podejmą japoński duet James Kent Trotter/Kaito Uesugi.


Wyniki

Pierwsza runda:

Daniel Michalski (Polska) – Kaidi Uchida (Japonia) – 3:6, 6:3, 6:3

Australian Open. Jubileuszowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka i awans do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Paweł Rychter

Kamil Majchrzak pokonała Jacoba Fearnleya 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3) w meczu pierwszej rundy singla Australian Open. Zwycięstwo nad Brytyjczykiem to dziesiąty wygrany pojedynek wielkoszlemowy polskiego tenisisty.

Dwóch polskich tenisistów znalazło się w drabince singla rywalizacji mężczyzn pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Oprócz powracającego po kontuzji Huberta Hurkacza, w imprezie bierze udział Kamil Majchrzak. I to właśnie Piotrkowianin jako pierwszy z Biało-Czerwonych tenisistów stanął do gry o drugą rundę Australian Open 2026.

W pierwszej odsłonie panowie po jednym razie odebrali sobie serwis i losy tej części meczu rozstrzygnął trzynasty gem. W nim od stanu 1-2 serię sześciu wygranych akcji zanotował Polak, wygrywając tę część spotkania po 52 minutach. Nieco dłużej trwała druga partia, która również była rozgrywana na dystansie dwunastu gemów. Fearnley stracił serwis w czwartym gemie, aby jeszcze przed zmianą stron doprowadzić do odrobienia strat. W końcówce Polak ponownie zaatakował podanie serwis Brytyjczyka i po niespełna dwóch godzinach prowadził już 2:0 w setach.

Jednak zawodnik z północy Europy nie myślał by się poddać. W trzeciej odsłonie dwukrotnie wygrał gemy serwisowe Kamila Majchrzaka i zmniejszył dystans w spotkaniu z Polakiem. Od początku czwartej odsłony Fearnley naciskał na reprezentanta naszego kraju, co dało mu prowadzenie 3:0 z przewagą serwisu. Nasz zawodnik doprowadził do odrobienia strat, a ponieważ więcej gemów serwisowych po stronie odbierających w tej części spotkania nie zobaczyliśmy, do wyłonienia lepszego ponownie potrzebny był trzynasty gem. W nim od stanu 0-2 akcje wygrywał już tylko Kamil Majchrzak.

I to Polak po blisko trzech i pół godzinach gry zameldował się w drugiej rundzie Australian Open. W drugiej rundzie rywalem polskiego tenisisty będzie Węgier Filip Marozsan.


Wyniki

Pierwsza runda:

Kamil Majchrzak (Polska) – Jacob Fearnley (Wielka Brytania) 7:6(2), 7:5, 3:6, 7:6(3)