Emma Navarro dołącza do globalnego grona sportowców ASICS

/ Informacja prasowa , źródło: , foto: ASICS

ASICS ogłasza wieloletnie partnerstwo z Emmą Navarro, amerykańską tenisistką, aktualnie notowaną na 15. miejscu światowego rankingu, która będzie występować w tenisowym obuwiu japońskiej marki.

 

Navarro będzie grać w niedawno wprowadzonych na rynek butach tenisowych SOLUTION SPEED FF4, oferujących zaawansowane technologie oraz połączenie amortyzacji, szybkości i zwinności na korcie. Model ten został zaprojektowany z myślą o zawodnikach preferujących dynamiczny styl gry, doskonale odpowiadający jej charakterystyce na korcie.

 

Emma znajduje się topowym momencie swojej kariery i ma przed sobą bardzo ekscytującą przyszłość. Z niecierpliwością czekamy na możliwość wspierania jej w tym roku i w kolejnych latach, wspólnie budując dalsze sukcesy – mówi Mitsuyuki Tominaga, prezes i dyrektor operacyjny ASICS.

 

Buty tenisowe SOLUTION SPEED FF4 doskonale wspierają moją grę, a odpowiednie obuwie daje mi pewność siebie, by grać najlepszy tenis. Tenis i sport od zawsze były ważną częścią mojego życia, a filozofia ASICS, oparta na przekonaniu, że ruch ma moc pozytywnego wpływu na umysł, jest mi bardzo bliska. Ta współpraca jest naturalnym połączeniem mojego stylu gry i wyznawanych przeze mnie wartości – podsumowuje Emma Navarro.

 

Amerykanka udowodniła, że jest jedną ze wschodzących gwiazd kobiecego tenisa. Po przełomowym sezonie 2024, osiągnęła najwyższe w karierze miejsce w pierwszej dziesiątce rankingu WTA, docierając do półfinałów turniejów wielkoszlemowych na kortach Wimbledonu oraz w US Open. Zawodniczka, która przed przejściem na zawodowstwo rywalizowała w rozgrywkach akademickich, w 2024 roku zdobyła swój pierwszy znaczący tytuł oraz zanotowała zwycięstwa nad czołowymi tenisistkami świata, w tym byłymi liderkami rankingu.

 

Więcej informacji:

www.asics.com

 

ITF Leszno. Pawlikowska i Feistel w drugiej rundzie, nieudany rewanż Kawy

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Olga Pietrzak/PZT

Udało się rozegrać wszystkie mecze pierwszej rundy turnieju ITF W75 w Lesznie bez żadnych problemów. Ze zwycięstw mogą cieszyć się Zuzanna Pawlikowska i Gina Feistel. Najwyżej rozstawiona zawodniczka Katarzyna Kawa odpadła z rywalizacji. 

Jako pierwsza z polskich tenisistek na kort wyszła Zuzanna Pawlikowska, która zmierzyła się z Anastasiją Sobolievą. Polka pokazała świetny tenis, tracąc łącznie w całym spotkaniu tylko cztery gemy. Od początku do końca kontrolowała przebieg meczu i ani przez chwilę nie dała nadziei rywalce na odrobienie strat. Pomimo dużej różnicy w rankingu, na korcie nie było tego widać i po blisko godzinie i 20 minutach gry Pawlikowska awansowała do kolejnej rundy. W niej czeka ją nieco trudniejsze zadanie. Polka podejmie rozstawioną z numerem 6. Ralucę Georgianę Serban.

Do drugiej rundy nie awansowała Barbara Kostecka. Polka musiała uznać wyższość dużo wyżej sklasyfikowanej rywalki Elizary Yanevej. W pierwszym secie Kostecka zapisała jednego gema na swoje konto. W drugiej partii pokazała nieco lepszy tenis. Udało jej się nawet raz przełamać podanie Bułgarki. Mimo wszystko po 57 minutach gry Polka pożegnała się z turniejem.

Niezwykle wyrównane spotkanie rozegrały Gina Feistel i Sara Sorribes Tormo. Początek był świetny dla reprezentantki Polski. Wygrała sześć gemów z rzędu i była blisko awansu do drugiej rundy. W drugim secie już serwowała na zwycięstwo w całym meczu, ale doświadczona Hiszpanka wróciła do gry. Wykorzystała słabszy moment Feistel i doprowadziła do wyrównania. W decydującej partii obie zawodniczki miały swoje szanse. Zarówno Sorribes Tormo, jak i Feistel zdobyły przewagę, ale nie utrzymały jej. Do głosu doszła reprezentantka Polski w ostatnim gemie spotkania. Wtedy właśnie zdobyła break pointa, który był zarówno piłką meczową. Od razu wykorzystała swoją szansę i po ponad trzech godzinach gry zameldowała się w kolejnej rundzie. Na Feistel czeka już turniejowa ,,ósemka” Kathinka von Deichmann.

Na koniec dnia najwyżej rozstawiona Katarzyna Kawa podjęła Vendulę Valdmannovą. Tenisistki zmierzyły się ze sobą nie tak dawno, bo w grudniu 2025 roku w Dubaju. Wtedy lepsza okazała się Czeszka. Kawa liczyła na rewanż, ale niestety ponownie uległa przeciwniczce. 18-letnia zawodniczka przełamała podanie Polki już w drugim gemie. Co prawda Kawa szybko odrobiła straty, ale chwilę później znowu straciła serwis. Rywalka utrzymała prowadzenie już do końca seta. W drugiej partii jeszcze raz szybko zdobyła przewagę. W szóstym gemie reprezentantka Polski wróciła do gry i pojawiła się nadzieja, że doprowadzi do wyrównania w setach. Niestety Valdmannova ponownie wyszła na prowadzenie. Była bezbłędna, kiedy serwowała na wygranie meczu i tym samym drugi raz z rzędu pokonała Kawę.

Rozgrywki turnieju gry podwójnej nie poszły najlepiej dla polskich deblistek. Ania Hertel razem w parze z Laurą Hietarantą podjęły najwyżej rozstawioną parę. Pierwszy set poszedł po myśli Polki i Finki. Następnie jednak do głosu doszły rywalki, które wygrały dwie partie z rzędu i awansowały do kolejnej rundy. Porażkę poniosły również Oriana Gniewkowska i Barbara Straszewska. Reprezentantki Polski zdobyły po trzy gemy w każdym secie.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Zuzanna Pawlikowska (Polska) – Anastasija Sobolieva (Ukraina) – 6:4, 6:0

Elizara Yaneva (Bułgaria) – Barbara Kostecka (Polska) – 6:1, 6:2

Gina Feistel (Polska) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) – 6:1, 5:7, 6:4

Vendula Valdmannova (Czechy) – Katarzyna Kawa (Polska, 1) – 6:3, 6:4

Pierwsza runda debla:

Yvonne Cavalle-Reimers, Angelica Moratelli (Hiszpania, Włochy, 1) – Ania Hertel, Laura Hietaranta (Polska, Finlandia) – 3:6, 6:3, 10:5

Ivana Sebestova, Anastasija Sobolieva (Czechy, Ukraina) – Oriana Gniewkowska, Barbara Straszewska (Polska, Polska) – 6:3, 6:3

ATP Challenger Tour. Zmienne szczęście polskich deblistów

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Piotr Matuszewski udanie rozpoczął występ w turnieju ATP 75 Challenger w Soma Bay. Polak razem z Patrikiem Niklasem-Salminenem awansowali do ćwierćfinału gry podwójnej. Z imprezą ATP 100 Challenger w Oeiras pożegnali się Szymon Kielan, Filip Pieczonka i Szymon Walków. 

Ze zwycięstwa mógł cieszyć się Piotr Matuszewski, który walczy o punkty w Egipcie. Razem z Patrikiem Niklasem-Salminenem pokonali czesko-niemiecką parę w pierwszej rundzie turnieju ATP 75 Challenger w Soma Bay. Pierwszy set poszedł po ich myśli. Wygrali trzy pierwsze gemy z rzędu, co dało im dużą przewagę nad rywalami. Druga partia było nieco bardziej zacięta. Obie pary świetnie serwowały, ale to Polak i Fin pierwsi znaleźli sposób na przełamanie podania przeciwników. Po ponad godzinie i 10 minutach gry awansowali do ćwierćfinału. W nim zmierzą się z duetem Maks Westphal/Theodore Winegar.

Na pierwsze zwycięstwo w sezonie wciąż czekają Szymon Kielan i Filip Pieczonka. Polacy tym razem przegrali z parą Zdenek Kolarz/Sergio Martos Gomes w turnieju ATP 100 Challenger w Oeiras. Polski duet bardzo źle wszedł w to spotkanie. Rywale wygrali pięć pierwszych gemów w premierowym secie. Kielanowi i Pieczonce udało się odrobić część strat, ale nie byli w stanie powalczyć o więcej. W drugiej partii przeciwnikom wystarczyło tylko jedno przełamanie, aby zdobyć kluczową przewagę i utrzymać prowadzenie do końca spotkania. Jest to trzecia z rzędu porażka polskiej pary.

Jako ostatni na korcie w Oeiras pojawił się Szymon Walków, który kontynuuje współpracę z Treyem Hilderbrandem. W poprzednim tygodniu polsko-amerykańska para przegrała w pierwszej rundzie turnieju w Glasgow. Tym razem sytuacja się powtórzyła. Vilius Gaubas i Francesco Passaro okazali się lepsi. Pierwszy set potoczył się dobrze dla Polaka i Amerykanina. W kolejnym ich gra nieco się posypała, a rywale to wykorzystali. W super tie-breaku do stanu 5:5 ciężko było wskazać faworyta. Wtedy mini breaka zdobyli Walków i Hilderbrand, ale potem przegrali dwa punkty z rzędu przy własnym podaniu. Przeciwnicy uzyskali cenną przewagę i awansowali do ćwierćfinału.


Wyniki

ATP 100 Challenger Oeiras, pierwsza runda debla:

Zdenek Kolarz, Sergio Martos Gornes (Czechy, Hiszpania) – Szymon Kielan, Filip Pieczonka (Polska, Polska) – 6:3, 6:4

Vilius Gaubas, Francesco Passaro (Litwa, Włochy) – Trey Hilderbrand, Szymon Walków (Stany Zjednoczone, Polska) – 3:6, 6:1, 10:8

ATP 75 Challenger Soma Bay, pierwsza runda debla:

Piotr Matuszewski, Patrik Niklas-Salminen (Polska, Finlandia, 2) – Dominik Kellovsky, Patrick Zahraj (Czechy, Niemcy) – 6:3, 7:5

Australian Open. Koniec turnieju dla Kamila Majchrzaka

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Paweł Rychter

Kamil Majchrzak pożegnał się z tegoroczną rywalizacją na kortach w Melbourne. Po porażce w drugiej rundzie singla przeciwko Fabianowi Marozsanowi, polski tenisista wycofał się również z rywalizacji deblowej, gdzie tworzył duet z Ethanem Quinnem. 

Nie będąc w pełnej dyspozycji tenisista pochodzący z Piotrkowie Trybunalskiego na jednym wygranym meczu gry pojedynczej zakończył występ. W spotkaniu o 1/16 finału Polak w trzech setach uległ rywalowi z Węgier. W trakcie meczu było widać, że polski zawodnik nie jest w pełni dysponowany.

W efekcie niedługo po zakończeniu spotkania z Fabianem Marozsanem, pojawiła się informacja o rezygnacji Kamila Majchrzaka z turnieju gry podwójnej. Miejsce naszego duet zajęli oczekujący Sriram Balaji oraz Nei Oberleitner. I to właśnie hindusko-austriacki duet powalczy w pierwszej rundzie przeciwko Pierre-Hugues Herbertowi oraz Jordanowi Thompsonowi.

Najpewniej kolejną okazją, by zobaczyć w grze Kamila Majchrzaka będzie lutowe spotkanie barażowe o Grupę Światową I. Biało-Czerwoni w dniach 7-8 lutego zagrają w Kairze przeciwko Egiptowi. Jeżeli zdrowie dopisze naszemu tenisiście, Kamil Majchrzak powinien się znaleźć w składzie na ten mecz.

Australian Open. Karolina Muchova kolejną rywalką Linette, Jović poszła po rekord

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Karolina Muchova odwróciła losy spotkania z Alycia Parks. I to Czeszka będzie rywalką Magdy Linette w meczu trzeciej rundy singla Australian Open. Meczowy rytm z Adelajdy odnalazła Mirra Andriejewa. Najlepszy występ w imprezie wielkoszlemowej notuje z kolei Iva Jović.

Bez niespodzianek zakończyły się ostatnie środowe spotkanie na kortach w Melbourne. Do trzeciej rundy awansowały zawodniczki rozstawione. Chociaż Karolina Muchova potrzebowała trzech setów, aby pokonać Alycię Parks. Mimo że w pierwszej odsłonie półfinalistka turnieju z 2021 prowadziła z przewagą przełamania. Oddała jednak inicjatywę Amerykance, która wygrała tę część meczu 6:4. W drugiej odsłonie Czeszka nie wypuściła już z rąk wypracowanej przewagi. Losy decydującej części spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszym gemie, którego na swe konto przy serwisie rywalki zapisała Muchova. I to zawodniczka z Ołomuńca będzie rywalką Magdy Linette w spotkaniu trzeciej rundy.

Wygląda na to, że na właściwe tory po zmianie miejsca rywalizacji powraca Mirra Andriejewa. Tenisistka z Krasnojarska, która w tygodniu poprzedzającym Australian Open sięgnęła po tytuł mistrzowski podczas turnieju WTA 500 w Adelajdzie, w pierwszej rundzie w Melbourne potrzebowała trzech setów, aby zapewnić sobie awans do dalszej fazy turnieju. W środę młoda zawodniczka w pierwszej odsłonie nie dała żadnej szans Marii Sakkari, wygrywając tę część meczu bez straty gema. W drugiej odsłonie turniejowa „ósemka” odebrała podanie Greczynce już w gemie otwarcia. Zawodniczka z Aten wprawdzie odrobiła tę stratę, ale w dziewiątym gemie ponownie dała się zaskoczyć przez odbierającą serwis. Po zmianie stron Mirra Andriejewa zakończyła spotkanie już za pierwszą szansą.

Dwa wygrane mecze podczas tegorocznego Australian Open ma już na swym koncie również Iva Jović. Deblowa mistrzyni juniorskiej rywalizacji na Antypodach z 2024 roku w spotkaniu drugiej rundy oddała jedynie trzy gemy Priscilli Hon. Tym samym Amerykanka pierwszy raz w karierze zagra o 1/8 finału seniorskiej imprezy wielkoszlemowej.


Wyniki

Druga runda:

Mirra Andriejewa (8) – Maria Sakkari (Grecja) 6:0, 6:4

Karolina Muchova (Czechy, 19) – Alycia Parks (USA) 4:6, 6:4, 6:4

Iva Jović (USA, 29) – Priscilla Hon (Australia) 6:1, 6:2

 

Australian Open. Zverev i De Minaur z awansem do trzeciej rundy

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Za nami czwarty dzień wielkoszlemowego Australian Open. Środa upłynęła pod znakiem rozpoczęcia rywalizacji w drugiej rundzie przez tenisistów z górnej części turniejowej drabinki. W wieczornych meczach kłopotów z wygrywaniem nie mieli wysoko rozstawieni tenisiści  – Alexander Zverev, Alex De Minaur, czy Alexander Bublik.

Czynnikiem, który najbardziej wpłynął na środowe gry, były niespodziewane opady deszczu. Aura zaskoczyła organizatorów do tego stopnia, że nie zdążyli w porę zamknąć dachów na głównych arenach. Z tego powodu gra na trzech głównych obiektach została wstrzymana.

Spotkanie na Rod Laver Arena rozgrywali wówczas Alex De Minaur oraz Hamad Medjedović. Losy pierwszego seta potoczyły się dość zaskakująco – Serb wygrał partię w tie-breaku. Z czasem reprezentant gospodarzy zaczął zyskiwać coraz większą przewagę. 22-latek zdołał utrzymywać kontakt z rywalem tylko do stanu 2:2 w drugiej partii.  Od tego momentu tenisista rozstawiony z „szóstką” wygrał osiem gemów z rzędu, co dało mu wygraną w drugiej odsłonie meczu oraz wyjście na prowadzenie 4:0 w trzeciej.

Niemoc Medjedovicia zakończyła się w momencie, gdy przełamał De Minaura, a następnie wygrał gem serwisowy. Australijczyk pewnie utrzymał jednak przewagę zbudowaną na początku, a w czwartym secie oddał tenisiście z Serbii zaledwie jednego gema.

Podobnie jak De Minaur, na dystansie czterech partii mecz drugiej rundy wygrał Alexander Zverev. Reprezentant Niemiec dobrze wszedł w spotkanie przeciwko Alexandre Mullerowi, wygrywając pierwszą odsłonę pojedynku. W drugim secie Francuz szybko stracił podanie, lecz po chwili wykorzystał moment słabszej gry finalisty imprezy sprzed roku. Muller dwukrotnie przełamał Zvereva, dzięki czemu wyrównał stan rywalizacji. Choć Francuz utrzymywał kontakt z przeciwnikiem w kolejnych, wyrównanych setach, w kluczowych momentach obu z nich lepszy okazywał się Niemiec. Zverev triumfował ostatecznie 6:3, 4:6, 6:3, 6:4, awansując do trzeciej rundy, w której zmierzy się z Cameronem Norrie.

Brytyjczyk i grający przeciwko niemu Emilio Nava zostali mocno pokrzywdzeni przez opady deszczu – ich mecz został bowiem przerwany w niezwykle dramatycznym momencie, tie-breaku  czwartego seta. Przerwa nie wybiła jednak z rytmu rozstawionego z tenisistów, który wygraną w dogrywce przypieczętował triumf.

Z grona rozstawionych najmniej problemów z awansem do kolejnej fazy rozgrywek miał Alexander Bublik. Reprezentant Kazachstanu pokonał w trzech setach Martona Fucsovicsa z Węgier. Tenisista rozstawiony z „dziesiątką” w turniejowej drabince jest na „kursie kolizyjnym” z De Minaurem – ich mecz jest możliwy w czwartej rundzie. Aby do niej awansować, Bublik musi pokonać w piątek Tomasa Martina Etcheverry’ego.

Środowego wieczora przez drugą rundę przeszli wszyscy rozstawieni tenisiści. Mecze wygrywali również Corentin Moutet, Learner Tien oraz Frances Tiafoe, który najpóźniej zakończonym meczu dnia (po północy miejscowego czasu) pokonał Fransisco Comesanę.


Wyniki

Druga runda:

Alexander Zverev (Niemcy, 3) – Alexandre Muller (Francja) 6:3, 4:6, 6:3, 6:4

Alex De Minaur (Australia, 6) – Hamad Medjedović (Serbia) 6(5):7, 6:2, 6:2, 6:1

Alexander Bublik (Kazachstan, 10) – Marton Fucsovics (Węgry) 7:5, 6:4, 7:5

Learner Tien (USA, 25) – Aleksandr Szewczenko (Kazachstan) 6:2, 5:7, 6:1, 6:0

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 26) – Emilio Nava (USA) 6:1, 7:6(3), 4:6, 7:6(5)

Frances Tiafoe (USA, 29) – Francisco Comesana (Argentyna) 6:4, 6:3, 4:6, 6:2

Corentin Moutet (Francja, 32) – Michael Zheng (USA, Q) 3:6, 6:1, 6:3, 2:0(krecz)

Nuno Borges (Portugalia) – Jordan Thompson (Australia) 6(9):7, 6:3, 6:2, 6:4

Australian Open. Magdalena Fręch przegrywa z Jasmine Paolini

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: East News

Magdalena Fręch po trudnym, przerywanym przez deszcz meczu z Jasmine Paolini pożegnała się z Australian Open.

Pojedynek Polski z Włoszką był bardzo wymagający dla obu tenisistek. Największym wyzwaniem stanowiło złapanie odpowiedniego rytmu, który był zaburzany przez przerwy spowodowane opadami deszczu. Pierwsza z nich trwała prawie godzinę. Druga zakończyła się „przeprowadzką” zawodniczek na inny kort, zadaszoną John Cain Arenę.

Mecz, choć może na to nie wskazywać, był całkiem wyrównany. Wiele gemów rozstrzygały gry na przewagi. Polka miała sporo piłek na skończenie, lecz w tych kluczowych momentach częściej punkty na swoim koncie zapisywała Włoszka. Paolini potrzebowała pięciu szans za wygranie pierwszego seta i dwóch na zamknięcie całego meczu.

Rozstawiona z numerem siódmym tenisistka awansowała zatem do trzeciej rundy Australian Open. W niej zmierzy się z jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek na świecie – 18-letnią Ivą Jovic ze Stanów Zjednoczonych.


Wyniki

Druga runda singla:

Jasmine Paolini (Włochy, 7) – Magdalena Fręch (Polska) 6:2, 6:3

Phan Thiet. Daniel Michalski z drugą wygraną z rzędu i awansem do 1/4 finału

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Daniel Michalski może być zadowolony ze swojego występu w drugiej rundzie turnieju ATP 50 Challenger w Phan Thiet. Reprezentant Polski pokonał Federico Cinę 6:2, 6:4.

Początek pierwszego seta wskazywał, że może to być wyrównane spotkanie. Do stanu 2:2 żaden z tenisistów nie zdobył kluczowej przewagi. W piątym gemie rywal stracił podanie po raz pierwszy i od tego czasu Michalski zaczął dominować na korcie. Wygrał łącznie pięć gemów z rzędu. Dobrze też serwował. Zapisał 17 z 22 punktów z serwisu. Wykorzystał pierwszą piłkę setową i triumfował w całym secie.

W drugiej partii Warszawianin kontynuował świetną grę. Wygrał cztery pierwsze gemy z rzędu. Tym razem jednak Włoch nie poddał się tak łatwo i udało mu się odrobić część strat. Było to jednak za mało, aby powalczyć o odwrócenie losów spotkania. Przeciwnik miał szansę przełamać podanie Michalskiego, gdy ten serwował na wygranie spotkania. Polakowi udało się wyjść z opresji i po godzinie i 20 minutach gry zameldował się w ćwierćfinale.

W następnym meczu Michalski zmierzy się z Darwinem Blanchem.


Wyniki

Druga runda:

Daniel Michalski (Polska) – Federico Cina (Włochy) – 6:2, 6:4

Australian Open. Magda Linette powalczy o 1/8 finału singla

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette pokonała Ann Li w meczu drugiej rundy singla Australian Open 2026. Tym samym trzeci raz Poznanianka powalczy o 1/8 finału turnieju rozgrywanego w Melbourne.

Polska półfinalistka pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema z 2023 w tym roku na Antypodach ma za sobą już trzy mecze i wszystkie wygrane. Po zwycięstwie w pierwszej rundzie singla oraz debla, zawodniczka ze stolicy Wielkopolski dołożyła kolejne zwycięstwo, awansując do 1/16 finału gry pojedynczej.

Co prawda to Li jako pierwsza miała szansę, aby wyjść na prowadzenie z przewagę serwisu. Jednak to reprezentantka Polski zdołała objąć prowadzenie z przewagę przełamania. Od tego momentu Linette przejęła kontrolę nad sytuację na korcie, a efektem był kolejny wygrany gem przy podaniu rywalki, który zakończył pierwszą odsłonę. Drugą partię reprezentantka naszego kraju rozpoczęła od serii czterech wygranych gemów z rzędu. Wtedy jedno przełamanie odrobiła Ann Li. Jednak losów seta a tym bardziej spotkania nie odwróciła i to Magda Linette zameldowała się w 1/16 finalu rywalizacji singlowej Australian Open 2026.

Kolejną rywalką reprezentantki Polski będzie zwyciężczyni meczu między Karoliną Muchovą i Alycią Parks.


Wyniki

Druga runda:

Magda Linette (Polska) – Ann Li (USA) 6:3, 6:3

Australian Open. Sabalenka i Gauff bez strat z awansem do trzeciej rundy, wyrównana życiówka Sonmez

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Emma Raducanu to pierwsza z rozstawionych zawodniczek, które po spotkaniu drugiej rundy pożegnały się z rywalizacją singlową podczas tegorocznego Australian Open. Dwa wygrane mecze mają już z kolei na swym koncie między innymi Aryna Sabalenka czy Coco Gauff. Najlepszy wielkoszlemowy wynik wyrównała Zeynep Sonmez.

Za nami pierwsze spotkania singlowe pań w 1/32 finału. Największą niespodziankę środowych spotkań jest wygrana Anastazji Potapovej nad rozstawioną z numerem „28” Emmą Raducanu. W pierwszej odsłonie wyżej notowana z zawodniczek prowadziła już 5:3, aby pozwolić rywalce doprowadzić do tie-breaka, którego zawodniczka z Wysp Brytyjskich przegrała.

W drugiej odsłonie zawodniczka urodzona na wschodzie szybko wyszła na prowadzenie 3:0. Emma Raducanu próbowała jeszcze podjąć walkę, ale ostatecznie to Potapova po pięciu latach ponownie zameldowała się w trzeciej rundzie Australian Open. Porażka Brytyjki oznacza, że mistrzyni US Open 2021 nie powtórzy zeszłorocznego wyniku z Melbourne, gdy dotarła do trzeciej rundy.

Kolejną rywalką reprezentującej Austrię zawodniczki będzie Aryna Sabalenka. Liderka rankingu w meczu drugiej rundy pokonała Zhuoxuan Bai. W pierwszym secie turniejowa „jedynka” prowadziła już 5:0, aby przegrać kolejne trzy gemy. Druga odsłona została rozegrana już pod pełną kontrolę dwukrotnej mistrzyni australijskiego turnieju, która chińskiej kwalifikantce oddała jedynie gema.

Również cztery gemy rywalce w spotkaniu o 1/16 finału oddała Coco Gauff. W pierwszym meczu z Amerykanką Olga Danilović wydanie przyczyniła się do zwycięstwa odniesionego przez rywalkę. Serbka popełniła w całym meczu aż 34 niewymuszone błędy, przy jedynie czternastu wygrywających podaniach. Co prawda zawodniczka z Atlanty raz pozwoliła przełamać swój serwis. Jednak miało to miejsce przy wyniku 5:1 w pierwszej partii. Sama zaś pięciokrotnie odebrała podanie Serbce. Kolejną rywalką Coco Gauff będzie Hailey Baptiste, która nie dała większych szans Storm Hunter.

Drugi raz o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej powalczy Zeynep Sonmez. Turczynka do drabinki turnieju głównego w Australii dostała się przez eliminacje. Po tym jak w pierwszej rundzie 112. rakieta świata sprawiła sensację, pokonując w dwóch setach turniejową „jedenastkę” Jekaterinę Aleksandrową, w meczu o 1/16 finału zawodniczka notowana w drugiej setce rankingu WTA w dwóch setach pokonała Anę Bondar. O pierwszy w karierze awans do czwartej rundy imprezy wielkoszlemowej Sonmez zagra z Julią Putincewą. Kazaszka w środę okazała się lepsza od Elsy Jacquemot.


Wyniki

Druga runda:

Aryna Sabalenka (1) – Zhuoxuan Bai (Chiny, Q) 6:3, 6:1

Coco Gauff (USA, 3) – Olga Danilović (Serbia) 6:2, 6:2

Clara Tauson (Dania, 14) – Polina Kudermietowa (Uzbekistan) 6:3, 3:6, 7:5

Victoria Mboko (Kanada, 17) – Caty McNally (USA) 6:4, 6:3

Diana Shnaider (23) – Talia Gibson (Australia, WC) 3:6, 7:5, 6:3

Anastazja Potapova (Austria) – Emma Raducanu (Wielka Brytania, 28)  7:6(3), 6:2

Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Ajla Tomljanovic (Australia) 6:4, 6:4

Hailey Baptiste (USA) – Storm Hunter (Australia) 6:2, 6:1

Zeynep Sonmez (Turcja, Q) – Ana Bondar (Węgry) 6:2, 6:4

Julia Putincewa (Kazachstan) – Elsa Jacquemot (Francja) 6:1, 6:2