Iga Świątek napisała historię

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Marie Bouzkovą i awansowała do trzeciej rundy rywalizacji singlowej Australian Open 2026. Awans do grona 32 najlepszych zawodniczek tegorocznej edycji australijskiego turnieju oznacza, że Polka dokonała czegoś, co wcześniej nie udało się nikomu.

Najlepsza polska tenisistka po wygranej razem z reprezentacją Polski rywalizacji w United Cup przeniosła się do Melbourne, gdzie jako rozstawiona z numerem drugim rywalizuje w pierwszej w sezonie imprezie wielkoszlemowej. Za wiceliderką rankingu WTA już dwa wygrane mecze i miejsce w 1/16 finału. Po zwycięstwie na otwarcie z Yue Yuan, dwa dni później polska zawodniczka znalazła sposób na Marie Bouzkovą i w meczu o czwartą rundę zagra z Anną Kalińską.

– 24 – Iga Świątek jest pierwszą zawodniczką w erze Open, która dotarła do 1/16 finału 24 turniejów Wielkiego Szlema w singlu kobiet w jednej dekadzie – podał na swym koncie na portalu X serwis Opta Ace.

Najlepsza polska tenisistka jest niepokonana w pierwszych dwóch rundach imprez wielkoszlemowych od blisko siedmiu lat. Ostatni raz na tak wczesnym etapie rywalizacji w jednej z czterech najważniejszych imprez w sezonie wiceliderka rankingu przegrała podczas US Open 2019. Wówczas w drugiej rundzie przegrała z Anastazją Sevastova.

Australian Open. Nikola Bartunkova lepsza od Belindy Bencic

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Jelena Rybakina oraz Noami Osaka jako jedne z ostatnich w czwartek zapewniły sobie awans do trzeciej rundy singla Australian Open. Z kolei największą sensacją drugiej rundy turnieju pań jest porażka Belindy Bencic, która przed rokiem dotarła do czwartej rundy. 

Podczas rozpoczynającego sezon United Cup Iga Świątek rozegrała pięć spotkań singlowych i wygrała trzy z nich. Jedną z dwóch porażek liderka naszej reprezentacji doznała w meczu przeciwko Belindzie Bencic. Była to druga wygrana złotej medalistki olimpijskiej nad sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową. Losowanie drabinki Australian Open 2026 sprawiło, że obie panie mogły się spotkać w 1/4 finału turnieju w Melbourne. Jednak o ile turniejowa „dwójka” ma już za sobą dwa wygrane spotkania na kortach Melbourne Park, o tyle tenisistka rozstawiona z numerem „10” po przejściu pierwszej rundy, w drugim spotkaniu niespodziewanie uległa dużo niżej notowanej Nikoli Bartunkowej.

W pierwszym secie panie trzykrotnie przełamały swój serwis. Ponieważ dwukrotnie ta sztuka udała się Czeszce, to ona zrobiła krok w stronę awansu do trzeciej rundy. W drugiej partii miała miejsce kompletna dominacja Bencic, która nie oddała rywalce, chociażby gema. Tym samym o tym, która z pań zagra w trzeciej rundzie, rozstrzygnęła trzecia partia. W niej Nikola Bartunkova jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą przełamania. Jednak Szwajcarka zdołała odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania. Kluczowa okazała się środkowa część tego seta. W nim kolejne trzy gemy wygrywały zawodniczki odbierające serwis. Tak jak w pierwszym secie i tym razem dwukrotnie ta sztuka udała się Bartunkowej, która na zmianę stron schodziła z wynikiem 5:4 i serwisem do dyspozycji. Dziesiątego gema zawodniczka naszych południowych sąsiadów zagrała bezbłędnie. Wyżej notowana rywalka nie wygrała chociażby punktu i pożegnała się z imprezą.

Również trzech setów to zapewnienia sobie zwycięstwa potrzebowała w czwartek Naomi Osaka. Japonka okazała się lepsza od Sorany Cirstei. W pierwszej odsłonie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dała się zaskoczyć już w gemie otwarcia. Od tego momentu jednak reprezentacja Kraju Kwitnącej Wiśni dwukrotnie zaskoczyła serwującą Rumunkę i wygrała pierwszą odsłonę. Drugiego seta to Cirstea rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Wprawdzie Osaka od razu odrobiła straty i doprowadziła do stanu 2:2. Jednak w dziesiątym gemie przy serwisie Japonki na swe konto zapisała zawodniczka z Bukaresztu. Tym samym panie mogły się szykować do trzeciej odsłony. Tą pod kontrolą miała dwukrotna mistrzyni Australian Open. Efektem dwa przełamania serwisu rywalki i awans do trzeciej rundzie rywalizacji singlowej Australian Open 2026. O 1/8 finału Japonka zagra z Madison Inglis. Reprezentantka gospodarzy, która do turnieju dostała się z kwalifikacji, w meczu drugiej rundy pokonała Laurę Siegemund.


Wyniki

Drugi dzień:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 5) – Varvara Gracheva (Francja) 7:5, 6:2

Nikola Bartunkova (Czechy, Q) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 10) 6:3, 0:6, 6:4

Naomi Osaka (Japonia, 16) – Sorana Cirstea (Rumunia) 6:3, 4:6, 6:2

Linda Fruhvirtova (Czechy, Q) – Tereza Valentova (Czechy) 7:5, 2:6, 6:3

Australian Open. Zwycięstwa weteranów, bezproblemowy awans obrońcy tytułu

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/ausopen.com, foto: East News

Stan Wawrinka i Marin Czilić pozostają w grze w turnieju w Melbourne. Z awansem do trzeciej rundy kłopotów nie miał wicelider światowego rankingu.

Jak za dawnych lat Stan Wawrinka znów czaruje na kortach Melbourne Park. Mistrz tego turnieju z 2014 roku stoczył niesamowity, ponad cztero i półgodzinny bój z Arthurem Geą. 40-letni Szwajcar został najstarszym tenisistą od 1978 r., który awansował do trzeciej rundy wielkoszlemowego Australian Open. Następnym przeciwnikiem Wawrinki będzie Taylor Fritz. Rozstawiony z numerem dziewiątym Amerykanin ograł w trzech setach Czecha Vita Koprivę.

Z doświadczonych tenisistów w czwartek nie tylko Stan Wawrinka odniósł zwycięstwo. Marin Czilić uporał się zaskakująco łatwo z Denisem Shapovalovem, tracąc w całym meczu zaledwie dziewięć gemów. Na 37-letniego Chorwata w kolejnej rundzie czeka Casper Ruud. Norweg, który mówił, że w każdej chwili może opuścić Melbourne ze względu na planowane w najbliższym czasie narodziny jego dziecka, nie miał kłopotów z pokonaniem Jaume Munara z Hiszpanii.

Formą imponuje również obrońca tytułu. Jannik Sinner, który wygrał dwie ostatnie edycje Australian Open, stracił tylko siedem gemów w spotkaniu z reprezentantem gospodarzy, Jamesem Duckworthem.

Z turniejem pożegnał się natomiast zmagający się zarówno ze spadkiem formy w ostatnich kilkunastu miesiącach, jak i problemami zdrowotnymi podczas tego turnieju, Stefanos Tsitsipas. Rozstawiony z numerem „31” Grek przegrał w czterech setach z mistrzem turnieju w Adelajdzie, Tomaszem Machaczem.


Wyniki

Druga runda singla:

Jannik Sinner (Włochy, 2) – James Duckworth (Australia) 6:1, 6:4, 6:2

Taylor Fritz (USA, 9) – Vit Kopriva (Czechy) 6:1, 6:4, 7:6(4)

Casper Ruud (Norwegia, 12) – Jaume Munar (Hiszpania) 6:3, 7:5, 6:4

Marin Czilić (Chorwacja) – Denis Shapovalov (Kanada, 21) 6:4, 6:3, 6:2

Tomasz Machacz (Czechy) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 31) 6:4, 3:6, 7:6(5), 7:6(5)

Botic van de Zandschulp (Holandia) – Juncheng Shang (Chiny) 7:6(6), 6:2, 6:3

Eliot Spizzirri (USA) – Yibing Wu (Chiny) 6:2, 6:4, 6:7(4), 4:6, 6:3

Stan Wawrinka (Szwajcaria) – Arthur Gea (Francja) 4:6, 6:3, 3:6, 7:5, 7:6(3)

Australian Open. Magda Linette powraca do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Magda Linette w piątek zagra o awans do 1/8 finału Australian Open. Szóstego dnia rywalizacji do gry powróci również Jan Zieliński. Nasz deblista powalczy o trzecią rundę rywalizacji deblowej.

Po czwartkowej porażce Huberta Hurkacza w rywalizacji singlowej podczas pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema mamy jedynie dwie reprezentantki. Do Magdy Linette, która miejsce w 1/16 finału zapewniła sobie w środę, w czwartek dołączyła Iga Świątek.

Po dniu przerwy Poznanianka powróci do gry, aby zagrać o czwartą rundę australijskiego turnieju. Rywalką polskiej półfinalistki turnieju z 2023 będzie inna zawodniczka, która w przeszłości dochodziła do 1/2 finału turnieju w Melbourne – Karolina Muchova. Spotkanie obu pań zaplanowano na czwartej co do ważności Kia Arena. Będzie to trzecie spotkanie od godziny 1:00 z czwartku na piątek polskiego czasu. Polka i Czeszka przystąpią do gry po meczach Learnera Tiena z Nuno Borgesem oraz Zeynep Sonmez z Julią Putincewą.

Również w piątek, ale o trzecią rundę debla zagra Jan Zieliński. Polski zawodnik i towarzyszący mu Luke Johnson wystąpią przeciwko Ray Ho oraz Hendrikowi Jebensowi. Tajwańczyk i Niemiec sprawili niespodziankę w meczu otwarcia, pokonując rozstawionych z numerem siódmym Andreę Vavassoriego oraz Simonę Bolelliego. Mecz drugiej rundy gry podwójnej zostanie rozegrany na korcie trzynastym jako drugi od godziny 5:00 rano polskiego czasu.

Australian Open. Musetti górą w pojedynku Włochów, Shelton odprawił miejscowego ulubieńca

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.ausopen.com, własne , foto: East News

 

Piąty dzień Australian Open oznaczał kontynuację spotkań drugiej rundy turnieju mężczyzn. Na korcie pojawił się między innymi Ben Shelton.

Reprezentant Stanów Zjednoczonych tym razem wystąpił na John Cain Arena a jego rywalem był – dużo niżej notowany – Australijczyk Dane Sweeny. Shelton nie miał problemów z wyraźnym pokonaniem przeciwnika w trzech setach a po ostatniej piłce powiedział:

Dane lubi rywalizować i nie było łatwo grać przeciwko niemu. Publiczność go uwielbia i na pewno wiele razy rozpali tę arenę w przyszłości. Grałem już tu z gospodarzami, więc mam pewne doświadczenia. Ze względu na publiczność przykro mi z powodu wyniku, ale kocham to, jak wspieracie swoich i to, jaką pasję wnosicie na trybuny. Dziękuję, że byliście z nami.

 


Uwagę przykuwał także pojedynek Włochów, w którym mierzyli się Lorenzo Musetti i Lorenzo Sonego. Przed starciem na Antypodach panowie grali ze sobą dwukrotnie a bilans ich meczów był remisowy. Na Margaret Court Arena był jednak tylko jeden bohater – Musetti. 23-latek nie dał starszemu koledze większych szans i bardzo pewnie zwyciężył, tracąc łącznie dziesięć gemów. Gracz urodzony w Carrarze podsumował pojedynek następująco:

Nie było łatwo a Lorenzo to mój dobry przyjaciel. Na korcie każdy chce wygrać, ale w takim meczu niełatwo utrzymać koncentrację i odpowiednie podejście. Udało mi się to, więc jestem z siebie bardzo dumny. Gdy rywal bierze przerwę medyczną musisz skupiać się na sobie i nie myśleć zbyt wiele o tym, co się dzieje. Do końca brakowało kilku piłek, więc bałem się, że się zdekoncentruję, ale ostatecznie to się nie stało. Dałem z siebie wszystko i zagram w trzeciej rundzie. Jestem szczęśliwy.

Do dalszej rywalizacji awansowali też inni faworyci – Novak Dźoković, Karen Chaczanow oraz Valentin Vacherot. Bohater turnieju w Szanghaju uporał się w czterech setach z reprezentantem gospodarzy – Rinkym Hijikatą.


Wyniki

 

Australian Open (druga runda mężczyzn):

N. Dźoković (Serbia, 4) – F. Maestrelli (Włochy) 6:3 6:2 6:2

L. Musetti (Włochy, 5) – L. Sonego (Włochy) 6:3 6:3 6:4

B. Shelton (USA, 8 ) – D. Sweeny 6:3 6:2 6:2 (Australia)

K. Chaczanow (15) – N. Basavareddy (USA) 6:1 6:4 6:3

J. Menszik (Czechy, 16) – R. Jodar (Hiszpania, Q) 6:2 6:4 6:4

L. Darderi (Włochy, 22).- S. Baez (Argentyna) 6:3 1:6 6:4 6:3

V. Vacherot (Monako, 30) – R. Hijikata (Australia) 6:1 6:3 4:6 6:2

 

Australian Open. Iga Świątek powalczy o 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Marie Bouzkovą w meczu drugiej rundy Australian Open. Polka w drugiej odsłonie odwróciła wynik ze stanu 1:3 i powalczy z Anną Kalińską o miejsce w czwartej rundzie australijskiego turnieju.

Zajlepszą polską tenisistką dwa mecze podczas pierwszej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Po wygranej nad Yue Yuan, tym razem Polka okazała się lepsza od Marie Bouzkovej. Tym samym wiceliderka rankingu wciąż ma bezbłędny bilans spotkań z zawodniczką zza naszej południowej granicy.

W pierwszym secie Iga Świątek niemal przez cały czas miała kontrolę nad sytuację na korcie. Wprawdzie po wyjściu na prowadzenie 2:0, pozwoliła rywalce natychmiast odrobić stratę serwisu. Jednak sama w sumie trzykrotnie wygrała gema serwisowego Czeszki w tej części spotkania, którą zakończyła już za pierwszą szansą, po 38 minutach gry. W drugiej odsłonie Marie Bouzkova prowadziła już nawet 3:1. Jednak w tym momencie do gry wróciła dwukrotna półfinalistka Australian Open, która od tego momentu nie przegrała już ani jednego gema. Kończąc spotkanie za trzecią piłką meczową.

Mecz Anny Kalinskiej z Iga Świątek zostanie rozegrany w sobotę. Będzie to czwarty pojedynek obu pań. Bilans jest korzystny dla wiceliderki rankingu, która wygrywała dotychczas dwukrotnie.


Wyniki

Druga runda:

Iga Świątek (Polska, 2) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:2, 6:3

Australian Open. Kalinska czeka na rywalkę, porażki Badosy i Ostapenko

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.ausopen.com, foto: Eastnews

Jessica Pegula oraz Madison Keys to zawodniczki rozstawione, które w czwartek zameldowały się w trzeciej rundzie rywalizacji singlowej na Australian Open. Piątego dnia tegorocznej rywalizacji miały też miejsce ciekawe rozstrzygnięcia w części turniejowej drabinki, gdzie znajduje się Iga Świątek.

Najlepsza polska tenisistka w czwartek o 7:00 rano polskiego czasu wyszła na John Cain Arena, aby zagrać przeciwko Marie Bouzkovej mecz drugiej rundy. W 1/16 finału była już wówczas kolejna rywalka czekająca na zwyciężczynię meczu między Polką i Czeszką – Anna Kalinska.

Rozstawiona z numerem „31” tenisistka w dwóch setach pokonała Julię Grabher. W pierwszej odsłonie zawodniczka ze wschodu Europy jako pierwsza dała się zaskoczyć rywalce i przegrała swego gema serwisowego. Jednak po tym jak odrobiła straty, od stanu 2:2 oddała rywalce w tej części meczu jedynie gema. W drugiej odsłonie zarówno pierwsze jak i drugie przełamanie serwisu Kalinska zdołala odrobić, wygrywając od stanu 1:3 kolejne pięć gemów, a tym samym całe spotkanie.

Tenisistka, która straciła szansę zagrania podczas tegorocznego Australian Open jest Jelena Ostapenko. Łotyszka, czyli zawodniczka mająca z Polką bezbłędny bilans spotkań, sześć wygranych i zero porażek, tegoroczny występ w Australii zakończyła na drugiej rundzie. Tam sposób na zawodniczkę rozstawioną z numerem „24” znalazła Chinka Xinyu Wang. Po przegraniu pierwszego seta reprezentantka Państwa Środka w dwóch kolejnych odsłonach była lepsza od zawodniczki z Europy. W drugiej odsłonie Ostapenko nie wykorzystała prowadzenia 4:2. Z kolei w decydującej części meczu tenisistka z Rygi prowadziła 2:1 z przewagą podania. Jednak zawodniczka rozstawiona wygrała tylko jednego swego gema serwisowego i to rywalka zapewniła sobie awans do 1/16 finału.

Na drugiej rundzie tegoroczny występ zakończyła Paula Badosa. Półfinalistka sprzed dwunastu miesięcy, w spotkaniu drugiej rundy przegrała z Oksaną Selekmetovą. To właśnie zawodniczka ze wschodu lepiej rozpoczęła mecz, bo od prowadzenia 4:0. Co prawda Hiszpanka doprowadziła do stanu 4:4, aby oddać rywalce kolejne dwa gemy, a tym samym seta. Również w drugiej partii 101. rakieta świata prowadziła z podwójnym przełamaniem. Zawodniczka pochodząca z Nowego Jorku wprawdzie broniąc piłki meczowej, zbliżyła się na dystans jednego gema. Jednak ostatecznie to dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w grze podwójnej juniorek wygrała ostatnią akcję meczu i sprawiła największą sensację czwartkowych meczów drugiej rundy.

Solidarnie swe mecze drugiej rundy wygrały dwie amerykańskie tenisistki. Broniąca tytułu Madison Keys zatrzymała swą rodaczkę Ashlyn Krueger. Z kolei Jessica Pegula w niespełna godzinę, oddając jedynie dwa gemy, pokonała inną Amerykankę – McCartney Kessler.


Wyniki

Druga runda:

Amanda Anisimova (USA, 4) – Katerina Siniakova (Czechy) 6:1, 6:4

Jessica Pegula (USA, 6) – McCartney Kessler (USA) 6:0, 6:2

Madison Keys (USA, 9) – Ashlyn Krueger (USA) 6:1, 7:5

Linda Noskova (Czechy, 13) – Taliah Preston (Australia, WC) 6:2, 4:6, 6:2

Xinyu Wang (Chiny) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 24) 4:6, 6:4, 6:4

Karolina Pliszkova (Czechy) – Janice Tjen (Indonezja) 6:4, 6:4

Oksana Selekmeteva – Paula Badosa (Hiszpania, 25) 6:4, 6:4

Anna Kalinska (31) – Julia Grabher (Austria) 6:3, 6:3

Madison Inglis (Australia, Q) – Laura Siegemund (Niemcy) 6:4, 6:7(3), 7:6(10-7)

Peayton Stearns (USA) – Petra Marcinko (Chorwacja) 6:2, 7:5

Elise Mertens (Belgia) – Moyuka Uchijima (Japonia) 6:1, 6:3

Australian Open. Ethan Quinn zatrzymał Huberta Hurkacza

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ausopen.com, foto: East News

Hubert Hurkacz nie zdołał awansować do trzeciej rundy Australian Open. W Melbourne lepszy okazał się Ethan Quinn, który po trzysetowym meczu wygrał 6:4, 7:6(5), 6:1 i podtrzymał dobrą serię rozpoczętą od niespodzianki w pierwszej rundzie.

Amerykanin, który w pierwszej rundzie sensacyjnie wyeliminował Tallona Griekspoora, przeciwko Wrocławianinowi znów nie był stawiany w roli tego, który ma dyktować warunki. Tym bardziej że dla obu tenisistów był to pierwszy bezpośredni pojedynek w karierze. Jednak od pierwszych gemów było widać, że młody zawodnik z USA zamierza iść za ciosem i grać odważnie.

Początek meczu dawał nadzieję, że to Polak przejmie inicjatywę. Hurkacz szybko miał szanse na przełamanie serwisu przeciwnika, ale nie zdołał dopiąć tego planu. Kluczowy okazał się piąty gem – to wtedy Quinn znalazł sposób na podanie półfinalisty Wimbledonu z 2021 roku i przełamał go bez straty punktu, wychodząc na prowadzenie, które później okazało się kluczowe. Przewaga zdobyta w środku partii wystarczyła Amerykaninowi, by dowieźć wynik do końca i zamknąć odsłonę 6:4.

Druga partia była już zdecydowanie bardziej wyrównana, obaj tenisiści trzymali swój serwis. O losach seta musiał zadecydować tie-break. Polak prowadził 3:1 i wydawało się, że ma w rękach przewagę, która powinna dać wyrównanie meczu. Nie utrzymał jednak mini-breaka, a Quinn wykorzystał pierwszą piłkę setową przy podaniu Hurkacza.

Trzecia odsłona była najbardziej jednostronna, choć jeszcze przed jej startem można było zakładać, że faworyt spróbuje odwrócić losy spotkania. Tymczasem set trwał zaledwie 19 minut, a jego kluczowym momentem był już drugi gem, gdy Quinn wyszedł na 2:0. W dalszej części partii młody Amerykanin tylko podkręcał tempo – błyskawicznie odskoczył na 4:0, a ćwierćfinalista Australian Open z 2024 roku ponownie stracił podanie, tracąc kontrolę nad przebiegiem końcówki. Quinn domknął mecz zdecydowanie, wygrywając ostatniego seta 6:1 i przypieczętowując awans do kolejnej rundy.

Ethan Quinn powalczy o czwartą rundę z Jakubem Meniskiem, co będzie dla młodego Amerykanina kolejnym poważnym testem w Melbourne. Hurkacz natomiast po nieudanym występie w Australian Open kolejne starty ma zaplanowane na europejskich kortach halowych, gdzie w przeszłości wielokrotnie potrafił budować formę.

 


Wyniki

Druga runda: 

Ethan Quinn (USA) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:4, 7:6(5), 6:1