ATP Challenger Tour. Kwalifikacyjne wygrane Kaśnikowskiego i Lechno-Wasiutyńskiego
W poniedziałek dwaj polscy tenisiści odnieśli zwycięstwa w pierwszej rundzie kwalifikacji turniejów challengerowych. Maks Kaśnikowski przybliżył się do miejsca w drabince głównej zawodów w Quimper, a Fryderyk Lechno-Wasiutyński jest o krok, by dokonać tego samego w San Diego.
Halowa impreza w zachodniej Francji jest trzecim tegorocznym przystankiem Maksa Kaśnikowskiego w rozgrywkach ATP Challenger Touru. Po porażce w eliminacjach w Glasgow i przedostaniu się do fazy głównej zmagań w Oeiras, Polak znów rozpoczął rywalizację od kwalifikacji. Jego pierwszym przeciwnikiem był notowany ponad sto miejsc niżej w rankingu ATP Hiszpan, Alberto Barroso Campos.
Początek spotkania upłynął pod znakiem wyrównanej walki. W pierwszych ośmiu gemach obydwaj zawodnicy pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe, nie dopuszczając w nich nawet do stanu równowagi. Wszystko zmieniło się przy stanie 4:4. Wtedy to Kaśnikowski wypracował sobie dwie okazje na przełamanie i drugą z nich zamienił na punkt. Po zmianie stron ponownie bez większych trudności obronił własne podanie, czym zwieńczył całego seta.
W drugiej partii Warszawianin kontynuował passę wygrywanych gemów. Choć każdy jej z pierwszych czterech gemów rozgrywany był na przewagi, to ze wszystkich zwycięsko wyszedł tenisista z Polski. W następnych minutach utrzymał zdobytą zaliczkę i po 85 minutach gry zameldował się w decydującej rundzie eliminacji. Tam jego rywalem będzie reprezentant gospodarzy, Lucas Poullain.
Z nieco wyżej notowanym oponentem, Kaylanem Bigunem, mierzył się z kolei w San Diego Fryderyk Lechno-Wasiutyński. W pierwszej odsłonie panowie tracili swoje podanie dwukrotnie i lepszego z nich musiał wyłonić tie-break. Rozgrywka ta jeszcze bardziej obfitowała w straty serwisów i zakończyła się nieznaczną wygraną Amerykanina. Druga odsłona również nie zaczęła się dobrze dla Polaka, bo od przegranego podania. Błyskawicznie odrobił jednak tę stratę, a w ósmym gemie ponownie przełamał Biguna, co niedługo potem poskutkowało wyrównaniem stanu całej potyczki.
W rozstrzygającej partii jako pierwszy inicjatywę przejął Lechno-Wasiutyński, który w trzecim gemie „na sucho” przełamał Amerykanina. Ten nie złożył jednak broni i w gemie siódmym, po najdłuższej rozgrywce w meczu, zniwelował deficyt. Na swoje nieszczęście, chwilę później zniweczył cały wysiłek, ponownie tracąc własny serwis. Tym razem Polak utrzymał przewagę i zanotował debiutanckie zwycięstwo na szczeblu rozgrywek challengerowych. Jego następnym przeciwnikiem także będzie Amerykanin, występujący z „dziką kartą” Spencer Johnson.
Wyniki
Quimper – pierwsza runda kwalifikacji:
Maks Kaśnikowski (Polska, 9) – Alberto Barroso Campos (Hiszpania) 6:2, 6:4
San Diego – pierwsza runda kwalifikacji:
Fryderyk Lechno-Wasiutyński (Polska) – Kaylan Bigun (USA, 10) 6:7(5), 6:3, 6:4