Dubaj. Życiowy sukces Hurkacza, Nishikori pokonany!

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz w Dubaju odniósł największy sukces w karierze. Awansował do ćwierćfinału prestiżowego turnieju ATP 500. Na dodatek w świetnym stylu ograł najwyżej rozstawionego Keia Nishikoriego!

Faworyt tego meczu nie budził wątpliwości – Kei Nishikori to obecnie szósty tenisista globu, w Dubaju został najwyżej rozstawiony, a jego tegoroczne wyniki (triumf w Brisbane, ćwierćfinał Australian Open i półfinał w Rotterdamie) były zdecydowanie lepsze od rezultatów Hurkacza, który przed turniejem w Dubaju wygrał tylko jeden mecz w głównym cyklu.

Dziś na korcie tej różnicy nie było jednak widać. Początkowo przewagę miał Japończyk – w piątym gemie Nishikori miał dwie okazje na przełamanie wrocławianina. Wtedy jeszcze nie zdobył breaka, ale gdy ta sztuka udała mu się w dziewiątym gemie i prowadził dzięki temu 5:4, wydawało się, że po chwili zamknie pierwszą partię.

Zupełnie niespodziewanie w secie otwarcia lepszy okazał się jednak Hurkacz. U rywala przestało funkcjonować pierwsze podanie, a podwójny błąd serwisowy sprawił, że nasz tenisista miał okazję na odrobienie strat. Wykorzystał ją, a na dodatek świetnie spisał się w kolejnych dwóch gemach. Dzięki agresywnej grze i kolejnym błędom Nishikoriego Polak zwyciężył 7:5.

Hurkacz ryzykował również na początku drugiej odsłony, ale tym razem nie przynosiło to efektu. Nishikori zaczął seta od prowadzenia 4:0, lecz zwycięstwo znów nie przyszło mu łatwo. Przy stanie 5:2 wrocławianin obronił bowiem aż cztery piłki setowe, a potem zaczął zdobywać punkt za punktem. Po wygraniu dwunastu piłek z rzędu wynik brzmiał już zupełnie inaczej: 5:5 i 30-0 przy serwisie Polaka.

Japończyk pokazał jednak klasę i wyszedł z trudnej sytuacji. Zdobył przełamanie, utrzymał wreszcie serwis i wygrał 7:5. Trzeci set to jednak prawdziwy koncert Hurkacza. Nasz tenisista znakomicie serwował, dzięki czemu tym razem nie musiał bronić się przed przełamaniem. A sam najpierw wykorzystał break pointa w czwartym gemie i po kolejnych znakomitych zagraniach zamknął mecz przy podaniu rywala. Po ponad dwóch godzinach triumfował 7:5, 5:7, 6:2!

Za ćwierćfinał Polak otrzyma 90 punktów do rankingu ATP i z pewnością awansuje na najwyższe miejsce w karierze. Jutro czeka go kolejne wyzwanie – być może po raz kolejny zagra ze Stefanosem Tsitsipasem, z którym w zeszłym tygodniu przegrał w Marsylii. Grek musi jednak najpierw pokonać Jegora Gerasimowa.


Wyniki

Druga runda singla:
Hubert Hurkacz (Polska) – Kei Nishikori (Japonia, 1) 7:5, 5:7, 6:2