Glasgow. Maks Kaśnikowski gra dalej w kwalifikacjach, porażka Filipa Peliwo

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski wystąpi w finale kwalifikacji Challengera 50 w Glasgow. Polak pokonał Matthew Summersa 6:4, 6:3 i jutro zagra o główną drabinkę. Do kolejnego etapu nie awansował za to Filip Peliwo, który przegrał z Martinem Krumichem.

Pierwszy w turniej w sezonie zalicza Maks Kaśnikowski. Na początek wybrał sobie halowy Challenger 50 w Glasgow, a jego pierwszym rywalem był reprezentant gospodarzy, Matthew Summers. O losach pierwszego seta zadecydował piąty gem, w którym doszło do jedynego przełamania. W drugim secie Kaśnikowski obronił trzy break pointy w drugim gemie, a następnie odebrał serwis Brytyjczykowi. Polak pilnował przewagi, by w dziewiątym gemie zakończyć to spotkanie przy podaniu rywala. Jutro Kaśnikowski zagra o turniej główny ze Słowakiem, Milosem Karolem.

Filip Peliwo miał trudniejsze zadanie, ponieważ mierzył się z najwyżej rozstawionym w kwalifikacjach Martinem Krumichem. Polak prowadził 2:0 na początku spotkania, ale rywal doprowadził do przełamania powrotnego w ósmym gemie. W tie-breaku Peliwo prowadził 6:2 i wykorzystał ostatnią piłkę setową, po czym wyszedł na prowadzenie w meczu. Później do głosu doszedł Martin Krumich. Czech nie musiał bronić ani jednego break pointa, a sam dwukrotnie przełamał Peliwo w drugim secie. Polak stracił podanie w trzecim gemie decydującego seta, lecz błyskawicznie wyrównał. Od stanu 3:2 nie wygrał już ani jednego gema i nie sprawił niespodzianki w kwalifikacjach w Glasgow. Peliwo wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Martin Krumich (Czechy, 1) – Filip Peliwo (Polska) – 6:7(5), 6:3, 6:2

Maks Kaśnikowski (Polska, 6) – Matthew Summers (Wielka Brytania, WC) – 6:4, 6:3