Glasgow. Maks Kaśnikowski zatrzymany w drugiej rundzie eliminacji do turnieju głównego
Maks Kaśnikowski był blisko występu w głównej drabince turnieju ATP 50 Challenger w Glasgow, ale musiał uznać wyższość rywala. W finale kwalifikacji przegrał z Milosem Karolem 6:7(7), 6:2, 1:6.
Pierwszy set był bardzo wyrównany. Ani Kaśnikowski ani Karol nie mieli okazji, aby zdobyć break pointa. Zawodnicy szli gem za gem. Zacięta gra doprowadziła do tie-breaka. W nim od razu przewagę zdobył Polak. Wygrał cztery punkty z rzędu i prowadził już 5:1. Miał cztery piłki setowe, ale nie wykorzystał ich. Końcówka partii była nerwowa. Słowak doprowadził do wyrównania i nieoczekiwanie wyszedł na prowadzenie. Nie zmarnował swojej szansy i wygrał pierwszego seta.
Druga partia miała zupełnie inny przebieg. Kaśnikowskiemu udało się przełamać rywala już w trzecim gemie. Polak wyciągnął wnioski z poprzedniego seta i wygrał pięć gemów z rzędu. Słowak tym razem nie dał rady odrobić strat. Warszawianin doprowadził do wyrównania w setach.
W decydującej partii do głosu doszedł Karol. Zatrzymał rozpędzonego Kaśnikowskiego i wyszedł na prowadzenie. Zapisał cztery gemy z rzędu na swoje konto, przełamując podanie Polaka dwa razy. Reprezentant Polski był bezradny wobec takiej dyspozycji rywala. Łącznie udało mu się wygrać tylko jednego gema w tej partii. Po godzinie i 50 minutach gry odpadł z rywalizacji o główną drabinkę. Może tylko liczyć na występ jako szczęśliwy przegrany.
Wyniki
Druga runda kwalifikacji:
Milos Karol (Słowacja, 8) – Maks Kaśnikowski (Polska, 6) – 7:6(7), 2:6, 6:1



