Kawa sprawiła niespodziankę i jest w ćwierćfinale!

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: Bella Cup

Katarzyna Kawa znakomicie radzi sobie w challengerze WTA w szwedzkim Bastad. Polka sprawiła już dwie spore niespodzianki i po wyeliminowaniu dwóch wyżej notowanych rywalek awansowała do ćwierćfinału!

W Bastad Katarzyna Kawa po raz pierwszy w karierze występuje w turnieju zaliczanym do głównego cyklu. Mowa tu co prawda o najniższej możliwej randze – WTA Challenger, ale na starcie zawodów w Szwecji są też zawodniczki z pierwszej setki światowego rankingu i sporo znanych nazwisk.

Polka nie należy do faworytek, lecz na razie radzi sobie w tym turnieju znakomicie, choć w pierwszej rundzie była już jedną nogą poza turniejem. W drugim secie meczu ze Słowaczką Janą Cepelovą musiała bowiem bronić dwóch piłek meczowych, w tym jednej przy serwisie rywalki. Odwróciła jednak losy pojedynku i zwyciężyła w trzech partiach.

W drugiej rundzie nasza tenisistka mierzyła się z Anheliną Kalininą z Ukrainy, która wcześniej wyeliminowała rozstawioną z numerem dwa Jil Teichmann. Spotkanie lepiej rozpoczęła Ukrainka, która od razu przełamała Kawę i wyszła na prowadzenie 2:0. Polka zdołała doprowadzić do remisu, lecz później przegrała cztery kolejne gemy i całą partię.

W drugim secie było już dużo lepiej. Kalinina znów zaczęła co prawda od breaka, ale tym razem Kawa nie tylko natychmiast odpowiedziała, lecz raz jeszcze przełamała rywalkę i zyskała przewagę. Utrzymała ją do końca, na stratę serwisu reagując kolejnym breakiem, i wygrała 6:3.

Trzeci set był prawdziwym festiwalem przełamań. Z dziewięciu gemów aż osiem zakończyło się bowiem zwycięstwem odbierającej. Na początku partii Kawie udało się jednak utrzymać podanie i dzięki temu zwyciężyła ona w całym meczu – 2:6, 6:3, 6:3. W ćwierćfinale nasza tenisistka zmierzy się z Fioną Ferro z Francji lub Szwedką Mirjam Bjorklund.


Wyniki

Druga runda singla:
Katarzyna Kawa (Polska) – Anhelina Kalinina (Ukraina) 2:6, 6:3, 6:3