Londyn: rozpoczęcie odłożone

/ Mateusz Grabarczyk, źródło: atpworldtour.com, foto: AFP

Na Wyspach leje. Ani w Birmingham (WTA), ani w Londynie (ATP) nie rozegrano dziś żadnego spotkania. Turniej na kortach Queen’s Clubu co roku przyciąga wielu kibiców. Tytułu będzie bronił ulubieniec i wieczna nadzieja Brytyjczyków – Andy Murray.

Jeszcze się na dobre turniej w Londynie nie rozpoczął, a organizatorzy już mają problemy. Poniedziałek został sparaliżowany przez opady deszczu i żaden spośród 19 zaplanowanych meczów się nie odbył. Będzie trzeba nadrabiać od wtorku. O ile pogoda pozwoli…

Impreza na kortach Queen’s Clubu od lat jest jednym z głównych turniejów przygotowujących do Wimbledonu. W tym roku broniący tytułu Andy Murray będzie najwyżej rozstawionym zawodnikiem, bowiem zabraknie Rafaela Nadala. Z pierwszej dziesiątki zobaczymy jeszcze Jo-Wilfrieda Tsongę (finalistę sprzed roku) oraz Janko Tipsarevicia. Wydaje się, że powtórka sprzed roku jest wielce prawdopodobna i znów o tytuł mogą powalczyć Szkot z Francuzem.

Mamy także polski akcent w tym turnieju, bowiem wystąpi w nim nasza najlepsza para deblowa. Dotychczas Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski grali na kortach Queen’s Clubu dwukrotnie i wygrali tylko jeden mecz. Zaczną od meczu drugiej rundy (wolny los na początek), a ich przeciwnikami będą albo David Marrero i Ruben Ramirez Hidalgo, albo Xavier Malisse i Dick Norman. W ćwierćfinale ewentualna potyczka z Serbami – Janko Tipsareviciem i Nenadem Zimonjiciem, a wybiegając jeszcze dalej, w półfinale mogliby się zmierzyć z braćmi Bryanami.