Miami: wielka walka Venus Williams

/ Tomasz Krasoń, źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

Venus Williams niczym lwica walczyła o awans do czwartej rundy turnieju WTA w Miami. 31-letnia Amerykanka musiała stawić czołowa wyjątkowo dobre usposobionej Aleksandrze Wozniak, ale ostatecznie triumfowała 4:6, 6:4, 7:6(5), broniąc po drodze piłkę meczową. Problemów z awansem nie miała natomiast broniąca tytułu Wiktoria Azarenka, która oddała zaledwie dwa gemy Heather Watson.

24-letnia Kanadyjka od początku spotkania sprawiała Venus Williams sporo problemów. Dość powiedzieć, że Wozniak w pierwszym secie dwukrotnie odebrała podanie doświadczonej Amerykance, triumfując 6:4, a drugą odsłonę rozpoczęła od prowadzenia 2:0. Amerykanka zdołała jednak opanować sytuację. Williams, dla której start w Miami jest pierwszym od ubiegłorocznego US Open, odwróciła losy seta, zwyciężając 6:4. Nie był to jednak koniec jej problemów. W decydującej odsłonie to znów Wozniak doszła do głosu i przy stanie 5:4 serwowała po zwycięstwo w meczu. Od 30:0 bardzo się jednak usztywniła, popełniła dwa podwójne błędy i miała trudności z wprowadzeniem kolejnego podania. Gdy jej się to udało, Williams popsuła return i dała Kanadyjce pierwszą piłkę meczową. Grająca w końcówce wyjątkowo bojaźliwie Wozniak nie wykorzystała okazji, a następnie przegrała 5-7 w tie breaku.

Dla Williams to już trzeci wygrany mecz w Miami. Wcześniej pokonała Kimiko Date-Krumm oraz rozstawioną z „trójką” Petrę Kvitovą. O ćwierćfinał 31-letnia Amerykanka zagra z Aną Ivanović. 24-letnia Serbka pokonała 6:2, 7:6(2) Danielę Hantuchovą. Po doskonałym początku spotkania była liderka rankingu, jak sama przyznała, zaczęła się za bardzo spieszyć, co wprowadziło do jej gry niepotrzebną nerwowość i większą liczbę błędów. W kończącym drugiego seta tie breaku to jednak 28-letnia Słowaczka okazała się mniej regularna. Ivanović dzięki dobrym występom w Indian Wells i Miami zapewniła sobie powrót na fotel pierwszej liderki serbskiego tenisa, wyprzedzając po raz pierwszy od US Open 2008 Jelenę Janković.

W sesji wieczorne występowała również Wiktoria Azarenka. Jej starcie z Heather Watson było jednak meczem bez historii. Młoda Brytyjka zaistniała na tablicy wyników dopiero po dziesiątym gemie. Liderka rankingu WTA grała w niedzielę bardzo skutecznie i zwyciężyła 6:0, 6:2.

Awans do grona szesnastu najlepszych tenisistek turnieju zapewniła sobie również Marion Bartoli. Rozstawiona z „siódemką” Francuzka miała jednak niełatwą przeprawę z Simoną Halep. Po pewnie wygranej pierwszej odsłonie 6:4 przed Bartoli zaczęły się piętrzyć problemy. Wystarczy podkreślić, że musiała ona obronić 8 piłek setowych, wyjść ze stanu 2:5 i przetrwać 84-minutowego drugiego seta, zanim zwyciężyła w nim 7:6(6).

Kolejną niespodziankę sprawiła natomiast Garbine Muguruza Blanco. 18-letnia Hiszpanka, która wyeliminowała już Ayumi Moritę i Wierę Zwonariową, pokonała tym razem Flavię Pennettę. Spotkanie z doświadczoną Włoszką było bardzo wyrównane, zakończył je tie break trzeciego seta, ale zwycięstwo odniosła Hiszpanka – 6:2, 1:6, 7:6(6). Teraz Muguruza Blanco spotka się z Agnieszką Radwańską.


Wyniki

Wyniki trzeciej rundy singla:
Venus Williams (USA, WC) – Aleksandra Wozniak (Kanada, WC) 4:6, 6:4, 7:6(5)
Ana Ivanović (Serbia, 15) – Daniela Hantuchova (Słowacja, 20) 6:2, 7:6(2)
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 1) – Heather Watson (Wielka Brytania, WC) 6:0, 6:2
Marion Bartoli (Francja, 7) – Simona Halep (Rumunia) 6:4, 7:6(6)
Garbine Muguruza Blanco (Hiszpania, WC) – Flavia Pennetta (Włochy, 24) 6:2, 1:6, 7:6(6)