Świątek wkracza na mączkę

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: Warsaw Sports Group / Dorota Świątek

Już w najbliższy weekend Iga Świątek powróci do rywalizacji w cyklu WTA i powalczy o główną drabinkę turnieju w Lugano. Startem w Szwajcarii, 17-letnia Polka zainauguruje tegoroczne starty na mączce. Warszawianka ma o co grać, ponieważ wciąż istnieje możliwość występu w Roland Garros bez konieczności startu w eliminacjach.

Dla sklasyfikowanej na 118. miejscu w rankingu WTA Polki, start w Szwajcarii będzie bardzo istotny ze względu na liczbę punktów, które dzielą ją od głównej drabinki wielkoszlemowego Roland Garros. Aby w Paryżu nie musieć przebijać się przez 3-stopniowe kwalifikacje, Świątek musiałaby po turnieju Lugano jak najbardziej zbliżyć się do czołowej “100” rankingu.

Później druga rakieta Polski ma jeszcze w planach start w Pradze (turniej rangi International – podobnie jak w Szwajcarii), a także występ w Madrycie. Ewentualny start w stolicy Hiszpanii byłby trzecim występem warszawianki w turnieju rangi Premier Mandatory w tym sezonie, po turniejach w Indian Wells i Miami. W żadnym z nich Polka nie przebrnęła jednak dwustopniowych kwalifikacji. Aby zagrać w głównej drabince w Madrycie, Świątek podobnie jak w Lugano i Pradze będzie musiała wziąć udział w eliminacjach.