Taszkient: znamy zwyciężczynie zaciętych ćwierćfinałów

/ Bartosz Cębrzyna, źródło: własne/wtatennis.com, foto: AFP

Wszystkie cztery czwartkowe mecze były niezwykle wyrównane, jednak to Irina Camelia Begu dokonała niezwykłej sztuki, odwracając losy spotkania tuż przed jego zakończeniem. Rumunka awansowała tym samym do półfinału.

Begu przegrywała już 2:5 w decydującym, trzecim secie meczu z Galiną Voskoboevą i będąc dwie piłki od porażki, zdołała wyeliminować rozstawioną z numerem osiem Kazaszkę, wygrywając 3:6, 7:6 (1), 7:5.

Przegrywając 2:5 zdecydowałam się utrzymywać piłkę w grze. Zdobywanie breaków z Galiną to trudna sztuka, jednak mi udało się to dwukrotnie w końcówce meczu.

Początkowo nie chciałam brać udziału w tej imprezie, jednak pięć dni przed rozpoczęciem złożyłam podanie o wizę i podjęłam wyzwanie. Nie bronię w Taszkiencie żadnych punktów i to jest dla mnie bardzo korzystne – powiedziała Irina Camelia Begu, która w kolejnym meczu zmierzy się z faworytką imprezy, Ulą Radwańską. Polka awans do półfinału zapewniła sobie zwyciężając 5:7, 6:2, 7:6 (3) z Alexandrą Panovą.

To był naprawdę dobry i wyrównany mecz. Starałam się walczyć o każdy pojedynczy punkt i udało mi się zwyciężyć w starciu z dobrą przyjaciółką – przyznała po meczu Ula.

W półfinale miejsce wywalczyły sobie również Eva Birnerova oraz Donna Vekic. Pierwsza z dwójki zawodniczek nieoczekiwanie pokonała Alexandrę Cadantu, zaś druga uporała się z Bojaną Jovanovski.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:
Urszula Radwanska (Polska, 2) – Alexandra Panova (Rosja, 7) 5:7, 6:2, 7:6 (3)
Donna Vekic (Chorwacja) – Bojana Jovanovski (Serbia, 6) 6:4, 6:4
Irina-Camelia Begu (Rumunia) – Galina Voskoboeva (Kazachstan, 8) 3:6, 7:6 (1), 7:5
Eva Birnerova (Czechy) – Alexandra Cadantu (Rumunia, 5) 6:3, 4:6, 6:2

Półfinał debla:
P. Kania, P. Pekhova (Polska, Białoruś) – A. Amanmuradova, V. Diatchenko (Uzbekistan, Rosja) 6:4, 4:6, 10-3
A. Chakvetadze, V. Dolonc (Rosja, Serbia) – I. C. Begu, M. Niculescu (Rumunia, 1) 6:1, 6:0