United Cup. USA i Szwajcaria w półfinałach

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Za nami kolejny już dzień zmagań w drużynowym turnieju United Cup. Działo się dziś naprawdę dużo. Poza Polakami po zwycięstwa sięgali jeszcze reprezentanci Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych, którzy w decydujących mikstach pokonywali kolejno Argentynę oraz Grecję. 

Pierwsi na korcie w Perth pojawili się Amerykanie i Grecy, którzy walczyli dzisiaj już przecież o półfinał imprezy. W meczu otwarcia Coco Gauff podejmowała doskonale radzącą sobie w tym sezonie Marię Sakkari. Greczynka bowiem ma już na swoim koncie dwa cenne zwycięstwa z mistrzyniami turniejów wielkoszlemowych – Naomi Osaką i Emmą Raducanu. Tenisistka z USA bez większych problemów poradziła sobie jednak z rywalką i w niecałe półtorej godziny zamknęła spotkanie w dwóch setach. Straciła zaledwie pięć gemów, oddając swoje podanie tylko raz. Sama natomiast czterokrotnie przełamywała Sakkari i ani razu nie dała sobie odebrać prowadzenia. Zapewniła drużynie Stanów Zjednoczonych prowadzenie i sprawę awansu mógł teraz rozstrzygnąć grający bezpośrednio po Gauff: Taylor Fritz. 

Amerykanin jednak nie poradził sobie z tym zadaniem najlepiej i po dwusetowym meczu musiał uznać wyższość Stefanosa Tsitsipasa. Tego samego Tsitsipasa, który nie wygrał z tenisistą z Top 10 światowego rankingu od 632 dni. Ostatni raz Grek zanotował taką wygraną w kwietniu 2024 roku. Natomiast na kortach twardych jego ostatnie dotychczas zwycięstwo z zawodnikiem z najlepszej dziesiątki miało miejsce… w listopadzie 2023. Dziś przełamał w końcu tę nieszczęśliwą passę i rozegrał fantastyczne, pełne pięknych zagrań spotkanie, wyrównując stan rywalizacji z USA na 1-1. 

O wszystkim więc zadecydował mikst. Grecka para Tsitsipas/Sakkari stanęła w nim naprzeciw duetu Harrison/Gauff i zagrali mecz godny ćwierćfinału. Cała czwórka dała pokaz świetnej gry, a wszystko rozstrzygnęło się dopiero w super tie-breaku. Amerykanie wypracowali sobie tam na początku bardzo pokaźną przewagę i pomimo walki Greków, którzy doprowadzili w pewnym momencie do remisu, straty okazały się zbyt duże. Reprezentanci USA zdołali domknąć spotkanie i zagwarantowali sobie miejsce w sobotnim półfinale. 

Szwajcaria wygrywa 

W drugim ćwierćfinałowym starciu Szwajcarzy mierzyli się z Argentyńczykami, którzy jako jedyni wyszli z grupy w Perth z drugiego miejsca. Jako pierwsza swój mecz zagrała złota medalistka olimpijska z Tokio, Belinda Bencic. W nieco ponad godzinę pokonała 66. rakietę świata – Solanę Sierrę. Ani przez chwilę nie była zagrożona i od początku do końca kontrolowała przebieg spotkania. Świetnie serwowała i była niezwykle skuteczna w rozgrywaniu akcji po pierwszym podaniu, wygrywając ich w całym pojedynku aż 89 procent. 

Swój mecz przegrał natomiast Stan Wawrinka. 40-letni Szwajcar nie mógł znaleźć dzisiaj sposobu na serwis rywala, a o wszystkim zadecydowały dwa przełamania na korzyść Argentyńczyka, po jednym w każdym z setów. Tym samym Sebastian Baez zanotował trzecie z rzędu zwycięstwo w nowym sezonie i dał drużynie upragniony punkt na 1-1. To oznaczało jedno – o wszystkim przesądzi mikst. 

Reprezentacja Szwajcarii postawiła w nim na sprawdzoną parę Bencic/Paul, która wygrała dla nich dwa poprzednie pojedynki: z Włochami oraz Francuzami. Ich przeciwnikami byli dziś Maria Lourdes i Guido Andreozzi. Po dwóch niezbyt zaciętych setach zwyciężyła para z Europy, co oznaczało, że mogli już świętować awans do półfinału. Tam zmierzą się z wygranymi z meczu Belgia – Czechy, który zostanie rozegrany już jutro. USA natomiast zagra z reprezentacją Australii albo Polski (ten mecz zaplanowano na piątek). 


Wyniki

Ćwierćfinały:

 

Stany Zjednoczone – Grecja 2:1

Coco Gauff – Maria Sakkari – 6:3, 6:2

Taylor Fritz – Stefanos Tsitsipas – 4:6, 5:7

C.Gauff/C.Harrison – M.Sakkari/S.Tsitsipas – 4:6, 6:4, 10:8

 

Szwajcaria – Argentyna 2:1

Belinda Bencic – Solana Sierra – 6:2, 6:2

Stan Wawrinka – Sebastian Baez – 5:7, 4:6

B.Bencic/J.Paul – M.L Carle/G.Andreozzi – 6:3, 6:3