Francesca Jones – dzielna Brytyjka przezwyciężająca wiele trudności

Peter Figura , foto: East News

Peter Figura

Australian Open już w pełni. Coraz ciekawsze i coraz bardziej zacięte mecze. Warto chyba czasami zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć zawodnikom i zawodniczkom, którzy być może nie wygrali żadnego meczu w turnieju, a niektórzy nawet zmuszeni byli poddać mecz z uwagi na kontuzje.

 

Tak chyba jest w przypadku Brytyjki Franceski (Frankie) Jones, która po 1 godzinie i 4 minutach poddała mecz z naszą reprezentantką Lindą Klimovicovą, przegrywając 2:6, 2:3. To już drugi mecz z rzędu, który Jones poddała (poprzedni podczas ćwierćfinału ASB Classic w Auckland, turnieju w którym wcześniej pokonała Emmę Navarro – jak do tej pory najwyżej notowaną zawodniczkę w rankingu, z którą wygrała).

 

Występ w Australian Open był jak do tej pory jej pierwszym, w którym 25-letnia Brytyjka dostała się na podstawie rankingu WTA. W 2025 roku osiągnęła najwyższe w swojej karierze miejsce w rankingu #69, a obecnie sklasyfikowana jest na miejscu 71. i jest trzecią rakietą Wielkiej Brytanii.

 

Mimo porażki w Melbourne i rankingowi WTA, trudno uwierzyć, że jeszcze w 2024 roku Jones rozważała możliwość zakończenia zawodowej kariery, kiedy spadła poniżej miejsca 150 w rankingu. „Dałam sobie rok na to, aby poprawić swoją pozycję, inaczej poważnie rozważałam skończenie z zawodowym tenisem” – powiedziała w jednym z wywiadów.

 

A powody słabszych występów? W przypadku Jones to nieustanne kłopoty ze zdrowiem i to kłopoty nie tylko poważne, ale i dość wyjątkowe, które wymagały i wciąż wymagają ingerencji lekarskich, ale również wielu zmian w sposobie gry i sprzęcie.

 

Jones urodziła się z niezwykle rzadkim urazem genetycznym znanym jako Ectrodactyly Ectodermal Dysplasia (EEC). Schorzenie, które w przypadku Brytyjki spowodowało, iż ma ona jedynie kciuk i trzy palce w obu dłoniach, oraz trzy palce u lewej i cztery palce u prawej stopy. To właśnie spowodowało konieczność wielu interwencji chirurgicznych i uniemożliwiało skuteczną i regularną grę w turniejach. Tenisistka gra również specjalną rakietą, której rączka i uchwyt są specjalnie zmodyfikowane, aby umożliwić jej grę.

 

Mimo tej wyjątkowej sytuacji zdrowotnej Jones należała do czołówki brytyjskiego tenisa i objęta została programem LTA Scholarship Programme, który wspiera zawodników i zawodniczki w wieku 16-24 lat. Mając 9 lat Jones przeniosła się do Hiszpanii, gdzie trenowała w Sanchez-Casal Tennis Academy, zaś w wieku lat 16 do położonej nieopodal Ad-In Tennis Academy, gdzie trenowała przez kolejne dwa lata i poznała swojego obecnego trenera, Adama Thornton Browna.

 

Jones znana jest z ogromnej waleczności i nieustępliwości w meczach. „Powiedziałam sobie pod koniec 2024 roku, że w następnym roku dam z siebie dosłownie wszystko, aby poprawić swój ranking i grać dalej”.

 

I tak też się stało. W czerwcu wygrała turniej WTA 125 Grand Est Open we Francji, a w lipcu turniej tej samej rangi we Włoszech (Palermo Ladies Open). W sierpniu, jako rozstawiona z numerem jeden w turnieju kwalifikacyjnym, wygrała trzy mecze kwalifikacyjne do US Open. Te sukcesy spowodowały, izy w Australian Open grała już bez kwalifikacji.

 

„Gdyby mój ranking WTA był 101., nie skończyłabym z tenisem, ale po cichu czułam, że dostanę sie do pierwszej setki” – powiedziała Jones, a jej start w Auckland, pierwszym turnieju 2026 potwierdził, iż w czołowej setce zadomowi się na znacznie dłużej, jeśli tylko kontuzje jej w tym nie przeszkodzą.

 

A poza tenisowe plany? Podczas epidemii Covidu Jones ukończyła kursy, które pozwalają jej rozpocząć karierę jako doradca inwestycyjny. W 2024 razem z Emmą Raducanu odwiedziła Uniwersytet w Oxfordzie, aby zorientować się w możliwości i kierunkach studiów.

 

„Zawsze chciałam, aby w mojej pozatenisowej karierze używać też głowy i wykształcenia. Najpierw jednak mam nadzieję, że uda mi się poświęcić jakiemuś projektowi, który pozwoli na podejście do niego z pasją, taką samą z jaką teraz traktuje tenis. Od dłuższego czasu interesuję się też polityką i inwestycjami, wiec pewno później pójdę w tym kierunku” – zakończyła rozmowę Jones.