Podsumowanie sezonu w rozgrywkach WTA: Część pierwsza. Keys w gronie mistrzyń wielkoszlemowych, posucha Igi Świątek

Jakub Karbownik , foto: Peter Figura

Madison Keys i Coco Gauff podzieliły się tytułami podczas dwóch najważniejszych turniejów pierwszej połowy roku 2025 na światowych kortach. Starsza z Amerykanek nie miała sobie równych w rywalizacji na Antypodach. Z kolei zawodniczka z Atlanty poprawiła swe osiągnięcie na paryskich kortach.

Co roku ostatnim akcentem kobiecych zmagań na światowych kortach jest turniej finałowy o puchar Billie Jean King. W 2024 roku reprezentantki Polski – z Igą Świątek na czele – w 1/2 finału musiały uznać wyższość późniejszych triumfatorek, reprezentantek Włoch.

Niespełna miesiąc po imprezie w Maladze najlepsza polska tenisistka tym razem wsparta nie tylko przez swe koleżanki, ale również między innymi Huberta Hurkacza, rozpoczęła tenisowy rok 2025. Pierwszym akordem była trzecia edycja United Cup.

Fazę grupową Biało-Czerwoni zakończyli z kompletem zwycięstw, w pokonanym polu pozostawiając drużyny Norwegii oraz Czech. Następnie nie pozostawiając złudzeń Brytyjczykom oraz Kazachom, finaliści z drugiej edycji United Cup po raz drugi zameldowali się w ostatnim meczu turnieju, który w kalendarzu zastąpił rozgrywki o Puchar Hopmana.

Tym razem inaczej niż dwanaście miesięcy wcześniej, rywalami Polaków była reprezentacja USA. Również samo spotkanie potoczyło się inaczej niż w pierwszych dniach stycznia 2024 roku. Coco Gauff znalazła sposób na Igę Świątek, a Taylor Fritz zatrzymał Hubert Hurkacza. Tym samym mistrzowie United Cup 2023 powtórzyli swe osiągnięcie po roku przerwy.

W tym samym czasie, gdy na kortach w Perth oraz Sydney emocjonowaliśmy się rywalizacją reprezentacji narodowych, udany początek sezonu stał się udziałem Aryny Sabalenki. Liderka rankingu wywiązała się z roli faworytki podczas turnieju rangi „500” w Brisbane i sięgnęła po pierwszy w sezonie tytuł mistrzowski. Równie wysoką formę sygnalizowała Madison Keys. Zawodniczka z Rock Island podczas turnieju WTA 500 Adelajdzie okazała się lepsza od Jessici Peguli, zgłaszając w ten sposób akces do końcowego triumfu na kortach Melbourne Parku.

Tym samym obserwując to, co działo się w tygodniach poprzedzających pierwszą w sezonie lewę Wielkiego Szlema, można było się spodziewać emocji podczas turnieju zamykającego australijskie lato. Zawodniczki nadające ton rywalizacji na światowych kortach w pierwszych tygodniach 2025 roku niemal w komplecie zameldowały się w gronie półfinalistek Australian Open. Jedyną nieobecną była Coco Gauff, która doznała pierwszej od niemal dwóch lat porażek z Paulą Badosą. Finał był pojedynkiem broniącej tytułu Aryny Sabalenki z debiutującą w finale australijskiego szlema Keys. Mimo że faworytką wydawała się być najlepsza tenisistka świata, której bilans z Amerykanką wynosił 4:1, to jednak półfinałowa pogromczyni Igi Świątek uniosła ręce w geście triumfu po ostatniej piłce spotkania finałowego.

Podczas lutowych turniejów znać o sobie dały zawodniczki, o których miało stać się głośno w kolejnych miesiącach 2025 roku. Podczas imprezy WTA 500 w Abu Dhabi po pierwszy od blisko dwóch lat tytuł mistrzowski sięgnęła Belinda Bencic. Z kolei po najcenniejszy wówczas swój tytuł (WTA 500) w katarskiej Dosze sięgnęła Amanda Anisimova. Niesamowity miesiąc w swym wykonaniu zanotowała również Mirra Andriejewa. Podopieczna Arantxy Sanchez Vicario najpierw sięgnęła po tytuł mistrzowski podczas turnieju WTA 1000 w Dubaju, aby niespełna miesiąc później powtórzyć osiągnięcie podczas imprezy tej samej rangi w Indian Wells.

Na próbę nerwów swych kibiców od początku 2025 roku wystawiała Iga Świątek. Polka, która bardzo dobrze zaprezentowała się podczas otwierającego sezon United Cup, w kolejnych startach pozostawała bez tytułu mistrzowskiego w trwającym sezonie. Po półfinale Australian Open (powtórzenie najlepszego wyniku z 2022 roku) przyszły półfinały w katarskiej Dosze i na Indian Wells oraz najlepsza ósemka w Dubaju i Miami.

Szczególnie dużym echem odbiła się ćwierćfinałowa porażka podczas drugiej z imprez Sunshine Double. Triumfatorka Miami Open 2022 w spotkaniu o półfinał musiała uznać wyższość klasyfikowanej 138 pozycji niżej Alexandry Eali. Tym samym mistrzyni pięciu imprez głównego cyklu w roku 2024, w kolejnym sezonie wciąż pozostawała bez tytułu mistrzowskiego.

Sytuacji nie udało się odczarować w kolejnych miejscach, gdzie w przeszłości Iga Świątek wznosiła trofeum dla mistrzyni singla – w Stuttgarcie, Madrycie oraz Rzymie. Sposób na Polkę znajdowały kolejno Jelena Ostapenko, Coco Gauff oraz Danielle Collins.

Wszyscy czekali, co czterokrotna mistrzyni Roland Garros zaprezentuje na paryskich kortach. Ostatecznie siódmy występ w dorosłym tenisie na kortach usytuowanych w Lasku Bulońskim najlepsza polska tenisistka zakończyła na 1/2 finale. W tym musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki, a po końcowy triumf sięgnęła Coco Gauff. Zatem zawodniczka z Atlanty po porażce na Roland Garros 2022, tym razem zdobyła tytuł mistrzowski w stolicy Francji.