Forbet

Tenis 10 po polsku


Na taką jak XIV Ogólnopolska Konferencja Trenerów Tenisa w Warszawie szkoleniowcy czekali od dawna. Zjawiło się ich ponad 120. Z klubów i szkół. Magnesem był główny temat spotkania – prowadzanie programu „Tenis 10” w Polsce.

Tekst Andrzej Chyliński 

O programie „Tenis 10” prowadzonym z powodzeniem w innych krajach wielu trenerów słyszało już wcześniej, a niektórzy – wzorując się na nim – sami na swój sposób wcielali go w życie. Teraz wszystko powinno być jednak łatwiejsze, gdyż wprowadza go Polski Związek Tenisowy. Co jest w nim inne, znaczy lepsze, od poprzednich programów? Ujednolicenie systemu szkolenia i rywalizacji dzieci do lat 10, a także, poprzez zmianę procesu nauczania, zachęcenie do gry w tenisa, jak największej liczby dzieci.

– Do stworzenia nowoczesnego systemu naboru dzieci do gry w tenisa, a potem zatrzymania ich na kortach, zmusiło nas życie – mówi koordynator programu Magdalena Rejniak-Romer. – Tenis zaczął tracić ludzi uczących się grać. Taka jest tendencja światowa, a nie tylko polska. Inne dyscypliny okazały się bardziej prężne i potrafiły szybciej i skuteczniej przyciągnąć do siebie dzieci. Władze ITF postanowiły coś z tym zrobić i dlatego opracowały programy „Play and Stay” oraz skierowany do dzieci „Tennis 10s”.

Nad obydwoma programami pracowali najlepsi trenerzy z całego świata zaproszeni przez ITF. Doszli do wniosku, że nie należy wymyślać nowych teorii, lecz skorzystać ze sposobów sprawdzających się w z równym stopniu w tenisie i innych sportach. Teoretycznie jest to niezwykle trudne zadanie, ale w praktyce okazało się wręcz niemal banalne. Zauważono bowiem, że wielu czołowych zawodników nauczyło się grać w tenisa podobnie jak Brazylijczycy w piłkę nożną czy Amerykanie w koszykówkę. Po prostu grając ze sobą, podpatrując, a przede wszystkim bawiąc się. Trener do tego wszystkiego był niepotrzebny albo jego ingerencja minimalna.

Ponieważ jednak każdy sport ma swoją specyfikę, a czasem różnego rodzaju ograniczenia dla dzieci, tworzony program musiał to uwzględnić. Przede wszystkim poprzez dostosowanie sprzętu i wielkości boisk do możliwości najmłodszych.

– Pewne bariery, które wyrastały przed dziećmi, a które trzeba było zlikwidować, są łatwe do zrozumienia, np. wielkość kortu – tłumaczy Rejniak-Romer. – Dla kilkuletniego dziecka pełnowymiarowy kort jest tak wielki jak boisko piłkarskie dla dorosłego i bieganie po nim z ciężką rakietą to żadna frajda. Dlatego boiska trzeba było zmniejszyć, dzieciom dać do rąk mniejsze i lżejsze rakiety, a także piłki o odpowiedniej kompresji.

Ale to nie wszystko. Fachowcy doszli do przekonania, że lepiej będzie dla dzieci, jeśli zamiast nużących zajęć z trenerem, podczas których on podaje piłki i tłumaczy, co i jak mają zrobić, ciekawiej, a więc lepiej będzie, jeśli dzieci od pierwszego treningu zaczną ze sobą grać i rywalizować. Czyli przede wszystkim gra i taktyka, a nie tylko technika. Postanowili także – wzorem dalekowschodnich sztuk walki, w których zawodnicy z zależności od stopnia zaawansowania otrzymują kolorowe pasy – wprowadzić szkolenie etapami, aby dzieci, poczynając już od piatego roku życia, przechodziły na coraz wyższym poziom. Z jednej strony jest to motywujące, a z drugiej, dające pewien pogląd na stopień wyszkolenia młodych tenisistów.

Podczas warszawskiej konferencji trenerów, którą zorganizowano na Torwarze, wykłady przeplatały się z zajęciami praktycznymi. Trudno powiedzieć, czy temat był aż tak interesujący, czy fakt, że wśród zaproszonych wykładowców byli zagraniczni goście, ale prawdą jest, że nasi szkoleniowcy byli bardziej uważni niż zwykle.

– Wszyscy trenerzy otrzymali od nas materiały, które pomogą im we wprowadzaniu tego programu u siebie, czyli w klubach i szkołach – mówi Magdalena Rejniak-Romer. – Jednak PZT nie zmusza nikogo do wprowadzania programu „Tenis 10”, a jedynie rekomenduje.
Kampania „Play and Stay” działa już w 50 krajach, m.in. Stanach Zjednoczonych, Chinach, Francji, Niemczech, Holandii, Belgii… Program promują gwiazdy światowego tenisa – Rafael Nadal, Roger Federer, Fernando Verdasco, Ana Ivanović. W Polsce twarzami programu są siostry Radwańskie.

Więcej informacji o programie można znaleźć na stronie www.tenis10.pl.