15-latka, która wstrząsnęła Wimbledonem, wygrała pierwszy turniej WTA

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

15-letnia Cori Gauff nie przestaje zachwycać. Wyjątkowo utalentowana tenisistka z Atlanty przedstawiła się szerszej publiczności na Wimbledonie, docierając do 1/8 finału. Od tego czasu minęły trzy tygodnie, a Amerykanka ma już na koncie pierwszy wygrany turniej głównego cyklu. W zawodach w Waszyngtonie razem z dwa lata starszą Caty McNally nie miały sobie równych w deblu.

Gauff i McNally znają się od lat i choć często stawały po przeciwnych stronach siatki, to utrzymują ze sobą dobre relacje. Rok temu połączyły siły w juniorskim US Open i sięgnęły po cenne trofeum. Dostosowanie się do warunków w zawodowym tenisie przyszło im z wielką łatwością. W Waszyngtonie zdobyły mistrzowski tytuł, tracąc co najwyżej pięć gemów w jednym spotkaniu. Na dodatek McNally, pozostająca do tej pory w cieniu młodszej rodaczki, dotarła do półfinału singla. Amerykanie mają prawo piać z zachwytu.

W finale Gauff i McNally pokonały 6:2, 6:2 rozstawione z numerem cztery Węgierkę Fanny Stollar i Amerykankę Marię Sanchez. Przeciwniczki stawiały opór tylko przez godzinę i pięć minut. Choć użycie w tym przypadku słowa ,,tylko” jest może nie do końca właściwe, ponieważ wszystkie wcześniejsze przeciwniczki nastoletnie Amerykanki pokonywały jeszcze szybciej.

W Waszyngtonie akurat to nie miało miejsca, ale tylko kwestią czasu wydaje się sytuacja, kiedy po drugiej stronie siatki stanie rywalka starsza od Gauff i McNally razem wziętych. Amerykanki obecnie mają łącznie tylko 32 lata! Turnieje takie jak ten w Waszyngtonie nakazują sądzić, że przed nimi świetlana przyszłość.


Wyniki

Finał gry podwójnej:

C. Gauff, C. McNally (USA) – M. Sanchez, F. Stollar (USA, Węgry, 4) 6:2, 6:2