Acapulco. Kolejne ważne zwycięstwo Kyrgiosa

/ Tomasz Górski , źródło: atpworldtour.comv, foto: AFP

Nick Kyrgios nie zatrzymuje się w Mexicana Open 2019. W ćwierćfinale pokonał w trzech setach Stana Wawrinkę. O prawo gry w finale powalczą także Zverev, Norrie i Isner.

Pierwsza partia meczu Kyrgiosa z Wawrinką pokazała, że to będzie długi mecz. Choć przez jedenaście gemów nie było przełamań, to gemy serwisowe nie były utrzymywane w sposób bardzo prosty. Dopiero przy stanie 6:5 Austrlaijczyk otrzymał drugą w secie szanse na breaka i jednocześnie piłkę setową. Takiej okazji nie zmarnował i wyszedł na prowadzenie. Drugi set zakończył się tie breakiem, choć wcale nie musiało do niego dojść. Szwajcar wywalczył przełamanie w bardzo istotnym momencie. Prowadził 5:4 i serwował. Jednak Kyrgios zdołał wrócić do seta. W „trzynastym” gemie serwis nie odgrywał kluczowej roli. Wawrinka dwa razy stracił podanie, jednak przy okazji zdobył cztery minibreaki. Po stu minutach był już remis.

W decydującej partii znów skuteczniejszy okazał się Australijczyk, który wywalczył przełamanie w piątym gemie. Tenisista z Europy skutecznie walczył w końcówce. Obronił nawet dwie piłki meczowe. Jednak przy trzeciej okazji Kyrgios zakończył pojedynek i zameldował się w półfinale. Dzięki wygranej od dziś bilans ich bezpośrednich spotkań wynosi 3-3.

– Jestem niesamowicie zmęczony – przyznał Kyrgios po meczu. – Pokazałem wielką odporność, aby wyjść i pokonać zawodnika takiego jak Stan w trudnych warunkach. Wiedziałem, że będę słabszy, a tłum będzie za nim. Jednak dzisiaj świetnie serwowałem. Sposób, w jaki rywalizowałem przez ostatnie dwa dni, jest wspaniały. Zostawiłem na korcie wiele zdrowia, ale było warto – dodał.

W walce o finał na drodze Australijczyka stanie John Inser. Amerykanin pokonał dziś po trzech tie breakach rodaka Kyrgiosa – Johna Millmana. Isner zaserwował trzydzieści osiem asów.

Czwarty raz w historii na korcie spotkali się Alexander Zverev i Alex De Minaur. Niemiec za każdym razem wygrywał. Dziś nie było inaczej. W piątym gemie premierowej odsłony, po bardzo zaciętej walce, Australijczyk stracił serwis. Jak się później okazało był to decydujący moment. Zverev prowadzenie nie wypuścił już do końca seta.

W drugiej partii także tenisiści w dużej mierze wygrywali swój serwis. Najczęściej robili to w czterech lub pięciu punktach. Jednak De Minaur złapał jedną „zadyszkę” przy podaniu. W siódmy gemie szybko wykorzystał to Niemiec. Tym samym dwa sety, po łącznie dwóch breakach padłu łupem starszego z zawodników. Zverev zamknął spotkanie po godzinie i siedemnastu minutach.

– W zeszłym roku graliśmy trzy razy i będziemy grać o wiele więcej razy w przyszłości. De Minaur jest świetnym młodym graczem z dużym potencjałem – powiedział Zverev. – Taki mecz nigdy nie jest łatwy do grania, szczególnie po wczorajszym pojedynku z Ferrerem, które było bardzo emocjonalnym spotkaniem dla mnie i publiczności – dodał.

W półfinale rywalem Zvereva będzie Cameron Norrie, jedna z rewelacji turnieju. Brytyjczyk w bardzo ładnym stylu wyrzucił z turnieju Mackenziego Mc Donalda. W całym pojedynku stracił tylko pięć gemów. Dla Norrie’ego to piąty w karierze półfinał w zawodowym tourze, jednak premierowy o randze ATP 500.

– Była to dla nas obu duża szansa (w meczu ćwierćfinałowym), ale dzisiaj grałem naprawdę solidnie. Wczoraj wszedłem w dobry rytm w pojedynku z Diego Schwartzmanem a teraz to kontynuowałem. Jestem naprawdę zadowolony, że dostałem się do mojego pierwszego półfinały ATP 500 – powiedział Norrie. – Nie mam nic do stracenia jutro i cała presja będzie na Zverevie – podsumował.
 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Alex De Minaur (Australia, 5) 6:4, 6:4
John Isner (USA, 3) – John Millman (Australia, 8)7:6(2), 6:7(4), 7:6(4)
Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Mackenzie McDonald (USA, SE) 6:3, 6:2
Nick Kyrgios (Australia) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 7:5, 6:7(3), 6:4