Adelajda. Pogromczyni Stosur na drodze Świątek

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

W meczu o ćwierćfinał turnieju rangi WTA 500 w Adelajdzie Iga Świątek zmierzy się jutro z notowaną poza czołową setką zestawienia Maddison Inglis. Faworyzowana Polka nigdy wcześniej nie spotkała się z nią na korcie.

Dziś w godzinach porannych czasu polskiego nasza najlepsza singlistka rewanżowym zwycięstwem nad Madison Brengle bez starty seta zapewniła sobie awans do drugiej rundy zawodów w Adelajdzie. Jej kolejną turniejową rywalką będzie występująca przed rodzimą publicznością Maddison Inglis. Wcześniej 23-letnia Australijka po bardzo zaciętym meczu pokonała doświadczoną Samanthę Stosur, która do rywalizacji przystąpiła dzięki przyznanej jej przez organizatorów dzikiej karcie.

Tenisistka, z którą Iga Świątek zagra jutro o awans do ćwierćfinału turnieju nigdy nie przełamała granicy czołowej setki zestawienia. Aktualnie na światowych listach zajmuje natomiast 136. pozycję. Miejsce w drabince głównej turnieju w Adelajdzie zapewnić musiała sobie więc grą w eliminacjach. W rywalizacji wielkoszlemowej Inglis z kolei zatrzymywała się dotąd zawsze na etapie pierwszej rundy. Jak się więc wydaje rozstawiona w Adelajdzie z numerem piątym Polka nie powinna mieć większych trudności z wyeliminowaniem jej z dalszej gry. Początek jej meczu zaplanowano na godzinę 10:30 czasu polskiego.

Jeśli Iga Świątek wywiąże się z roli faworytki, w ćwierćfinale czekać może ją znacznie trudniejsze zadanie. Mowa oczywiście o jej ewentualnym starciu z liderką rankingu – Ashleigh Barty. Bezpośrednio przed meczem Polki Australijkę zatrzymać spróbuje jednak Danielle Collins.