Alicante. Maks Kaśnikowski zaskoczony, ale gra dalej w kwalifikacjach

/ Marek Golba , źródło: opr. własne, foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Maks Kaśnikowski wrócił do gry w Challengerach. W kwalifikacjach do turnieju rangi 100 pokonał w trzech setach Enrique Carrascosę Diaza 3:6, 6:1. 6:2.

Kaśnikowski rozpoczął mecz od prowadzenia 2:0. Później przytrafiły się problemy serwisowe, co wykorzystał Hiszpan. Nie dość, że odrobił straty, to łącznie aż trzy razy przełamał Kasńikowskiego. Zakończył seta wynikiem 6:3 i postawił pierwszy krok w stronę niespodzianki w eliminacjach.

W dalszej części meczu wszystko wróciło do normy. Rozstawiony z „dziesiątką” Polak sprawy dwóch kolejnych setów rozstrzygnął wczesnymi przełamaniami. Łącznie zrobił aż cztery razy i zapewnił sobie awans do finału kwalifikacji. Jutro zagra z Włochem Lucą Potenzą.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Maks Kaśnikowski (Polska, 10) – Enrique Carrascosa Diaz (Hiszpania, WC) – 3:6, 6:1, 6:2