Alicante. Maks Kaśnikowski zaskoczony, ale gra dalej w kwalifikacjach
Maks Kaśnikowski wrócił do gry w Challengerach. W kwalifikacjach do turnieju rangi 100 pokonał w trzech setach Enrique Carrascosę Diaza 3:6, 6:1. 6:2.
Kaśnikowski rozpoczął mecz od prowadzenia 2:0. Później przytrafiły się problemy serwisowe, co wykorzystał Hiszpan. Nie dość, że odrobił straty, to łącznie aż trzy razy przełamał Kasńikowskiego. Zakończył seta wynikiem 6:3 i postawił pierwszy krok w stronę niespodzianki w eliminacjach.
W dalszej części meczu wszystko wróciło do normy. Rozstawiony z „dziesiątką” Polak sprawy dwóch kolejnych setów rozstrzygnął wczesnymi przełamaniami. Łącznie zrobił aż cztery razy i zapewnił sobie awans do finału kwalifikacji. Jutro zagra z Włochem Lucą Potenzą.
Wyniki
Pierwsza runda kwalifikacji:
Maks Kaśnikowski (Polska, 10) – Enrique Carrascosa Diaz (Hiszpania, WC) – 3:6, 6:1, 6:2


