André Agassi: Kiedy to się skończy, wszyscy będziemy za tym tęsknić

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.ubitennis.net, foto: AFP

W jednym z ostatnich wywiadów André Agassi przyznał, że nie chciałby w najlepszych latach kariery musieć mierzyć się na korcie z którymś z przedstawicieli „wielkiej trójki”. Były tenisista jest zdania, że mogłoby to negatywnie odbić się na jego sportowych losach.

André Agassi to niewątpliwie jedna z ikon swojej dyscypliny. Do historii przeszły między innymi jego zacięte pojedynki z Pete’m Samprasem, a także osiem wywalczonych przez niego wielkoszlemowych tytułów w singlu. W sumie amerykański zawodnik irańskiego pochodzenia turnieje cyklu głównego wygrywał sześćdziesięciokrotnie, a liderem światowych list był przez ponad sto tygodni. Mimo tak imponujących osiągnięć były tenisista z dużą pokorą podchodzi do tego, czego na korcie dokonał. W wywiadzie dla Hindustan Times stwierdził niedawno, że jego umiejętności mogłyby nie zapewnić mu sukcesów w starciach z Rogerem Federerem, Novakiem Dżokoviciem czy Rafaelem Nadalem.

– Każdego dnia budzę się wdzięczny za to, że szczyt mojej kariery nie przypadł na czasy tej generacji. Gdyby tak się stało mógłbym teraz  rozmawiać tylko o tym, jak niemalże wygrałem to, czy tamto – powiedział Agassi – To trójka gości, którzy są niewątpliwie najlepsi w dziejach i zdumiewające jest to, że grają w tych samych czasach. Już teraz dokonali czegoś, czego w sporcie jeszcze nie widzieliśmy, a będą to jeszcze przez pewien czas kontynuowali – dodał.

Agassi postawiony został także przed niełatwym zadaniem wyboru najlepszego w swojej opinii przedstawiciela „wielkiej trójki”. Wskazując swojego faworyta podkreślił jednak, że na szczególne uznanie zasługują jego zdaniem same widowiska, które dzięki umiejętnościom każdego z nich możemy śledzić.

– Można skłaniać się ku Dżokoviciowi, który świetnie spisuje się na każdej nawierzchni i zawsze jest w czasach tego niezwykłego pokolenia faworytem do zwycięstwa, ale w gruncie rzeczy największym zwycięzcą jest sama dyscyplina – stwierdził – Fantastycznie się to ogląda i bardzo to sobie cenię. Kiedy to się skończy, wszyscy będziemy za tym tęsknić – podsumował.