Andreescu tworzy historię XXI wieku

/ Jakub Karbownik, źródło: www.wtatennis.com/własne, foto: AFP

Bianca Andreescu okazała się lepsza od Taylor Townsend w najciekawszym poniedziałkowym meczu czwartej rundy rywalizacji kobiet. Tym samym kanadyjska nastolatka przerwała serię sześciu zwycięstw reprezentantki gospodarzy i w ćwierćfinale zagra z Elise Mertens.

Tenisistka z kraju Klonowego Liścia przebojem wdarła się do światowej czołówki, sięgają w marcu po tytuł w Indian Wells. Teraz zawodniczka z rumuńskimi korzeniami tworzy dalszy ciąg swojej, a także kanadyjskiej historii. W ostatnim poniedziałkowym meczu Andreescu pokonała w trzech setach Taylor Townsend. Reprezentantka gospodarzy po tym, jak przeszła kwalifikacje , w meczu drugiej rundy pokonała Simonę Halep. Jednak czwarta runda to wszystko na co było stać w tym roku na nowojorskich kortach urodzoną w Chicago tenisistkę.

Andreescu awansując do ćwierćfinału, zadebiutuje na tym etapie rywalizacji wielkoszlemowej. Jest także pierwszą kanadyjką w 1/4 finału US Open od 1992 roku. Przed 27 laty w najlepszej ósemce była Patricia Hy-Boulais.

Z kolei po raz drugi do ćwierćfinału turnieju Wielkiego Szlema awansowała kolejna rywalka Andreescu, Elise Mertens. W 2018 roku Belgijka doszła do półfinału Australian Open. W Nowym Jorku, po tym, jak pokonała Kristie Ahn, ma szansę powtórzyć ten wynik. Rozstawiona z numerem „25” tenisistka oraz reprezentantka gospodarzy spotkały się po raz piąty, a drugi w tym roku. Poprzednio, w San Jose, lepsza okazała się Ahn. Jednak na kortach Flushing Meadows górą okazała się Mertens. Jest ona pierwszą Belgijką w ćwierćfinale US Open od 2010, kiedy do tego etapu rywalizacji dotarła Kim Clijsters.

 


Wyniki

Czwarta runda singla

Bianca Andreescu (Kanada, 15) – Taylor Townsend (USA, Q) 6:1, 4:6, 6:2

Elise Mertens (Belgia, 25) – Kristie Ahn (USA, WC) 6:1, 6:1