Argentyńska batalia dla Schwartzmana

/ Tomasz Górski, źródło: własne, foto: AFP

W półfinale turnieju w Los Cabos spotkało się dwóch Argentyńczyków. Po blisko 140. minutach rywalizacji Diego Schwartzman pokonał Guido Pellę 6:3, 3:6, 6:1. Wygrana z rodakiem sprawiła, że teraz starszy z Argentyńczyków zagra jutro w finale z Taylorem Fritzem. Amerykanin w sprinterskim tempie rozprawił się z Radu Albotem.

Do tej pory, w pięciu meczach, które obaj Argentyńczycy rozgrywali, zazwyczaj wygrywał Pella. W bezpośrednich pojedynkach prowadził 4-1. Po udanym Wimbledonie, teraz też był stawiany w roli faworyta. Tym bardziej, że w Meksyku pokonał już Dimitrowa i groźnego w ostatnim czasie Kwon Sona. Jednak Schwartzman postawił bardzo trudne warunki.

Pierwsza partia była niezwykle wyrównana. Tylko w dwóch z dziewięciu gemów nie było stanu równowagi. W pięciu były break pointy. Ale ostatecznie jedno przełamanie zdecydowało. Schwartzman przy stanie 3:2 odebrał serwis rodakowi. I nie bez problemów, ale utrzymał prowadzenie do końca partii.

W drugiej odsłonie bardzo mocny początek narzucił Pella, który po chwili prowadził 4:0. Co prawda stracił raz serwis, natomiast później już skutecznie bronił break pointy. A tych w końcówce Schwartzman kilka miał.

Kolejny set i kolejna zmiana sytuacji. Tym razem to starszy z Argentyńczyków zdominował początkowe gemy. Objął prowadzenie, które później tylko powiększał. Ostatecznie skończyło się jednym, honorowym gemem ugranym przez Pellę. Po dwóch godzinach i dziewiętnastu minutach Schwarzman awansował do swojego piątego finału. Obecnie ma ujemny bilans meczów o tytuł. Dwa razy triumfował, trzykrotnie schodził z kortu pokonany.

Teraz na  drodze Schwartzmana w decydującym pojedynku stanie Taylor Fritz. 21-letni Amerykanin miał stosunkowo łatwą przeprawę w półfinale. Po 72. minutach ograł Radu Albota. Pierwsza partia rozstrzygnęła się za sprawą pojedynczego breaka w czwartym gemie. W drugiej odsłonie przewaga była jeszcze większa. Wówczas Fritz wygrał 6:2. A wszystko to za sprawą znakomicie funkcjonującego pierwszego podania. 89, na takiej liczbie zatrzymał się wskaźnik procentów wygranych punktów po premierowym serwisie. Pomogło też zaserwowanie dziewięciu asów.

Dzięki temu drugi finał z rzędu dla Amerykanina stał się faktem. W Atlancie na ostatniej prostej zatrzymał go Alex De Minaur. A jak będzie tym razem? Przekonamy się w nocy z soboty na niedzielę. W bezpośrednich starciach obu finalistów jest remis. W 2016 roku w Antwerpii wygrał Argentyńczyk, w kwietniu bieżącego roku podczas zmagań w Monte Carlo lepszy był Fritz.

 


Wyniki

Półfinały singla:

Diego Schwartzman (Argentyna, 3) – Guido Pella (Argentyna, 2) 6:3, 3:6, 6:1

Taylor Fritz (USA, 5) – Radu Albot (Mołdawia, 7) 6:3, 6:2