Argentyński lew na drodze Hurkacza

/ Dominika Opala , źródło: własne , foto: AFP

Hubert Hurkacz pierwszy raz w karierze awansował do drugiej rundy Wimbledonu, pokonując Duszana Lajovicia w czterech setach. Kolejnym rywalem Polaka będzie Argentyńczyk Leonardo Mayer, z którym zmierzy się już w środę.

Będzie to drugie spotkanie pomiędzy tymi tenisistami. Pierwsze miało miejsce w 2016 roku w ramach Pucharu Davisa. Lepszy wtedy był Argentyńczyk. Jednak przez te trzy lata bardzo dużo się zmieniło. Hubert Hurkacz wykonał olbrzymi postęp i jest aktualnie 48. tenisistą na świecie. Leonardo Mayer z kolei zajmuje obecnie 59. lokatę w rankingu ATP.

Ulubioną nawierzchnią Argentyńczyka jest mączka, jednak jeśli chodzi o występy wielkoszlemowe, to najlepszy rezultat osiągnął właśnie w Wimbledonie. Była to czwarta runda w 2014 roku. Ten wynik wyrównał w tym sezonie podczas Roland Garros, gdzie przegrał dopiero z Rogerem Federerem. 32-latek z Corrientes ma na koncie dwa tytuły wywalczone w głównym cyklu (oba w Hamburgu).

Najlepszym uderzeniem Mayera jest forehand, więc to na to zagranie najbardziej będzie musiał uważać Polak. Przed Wimbledonem Argentyńczyk nie zagrał w żadnym turnieju na trawie, co może działać na korzyść Hurkacza, który na tej nawierzchni grał więcej w tym roku.

Mayer w pierwszej rundzie tegorocznego Wimbledonu pokonał w trzech setach Łotysza Ernestsa Gulbisa. Z kolei wrocławianin wyeliminował rozstawionego z „32” Duszana Lajovicia, tracąc seta.

Faworytem starcia polsko-argentyńskiego będzie nasz tenisista. Nie oznacza to jednak, że będzie miał on łatwe zadanie. Mayer wielokrotnie udowadniał, że jest groźnym rywalem, a więc można spodziewać się zaciętej walki o trzecią rundę Wimbledonu.

Mecz ten został zaplanowany jako drugie spotkanie od godziny 12:00 czasu polskiego na korcie numer 17.