Aryna Sabalenka zmierzy się z Nickiem Kyrgiosem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka i Nick Kyrgios spotkają się w pojedynku na korcie. Mecz liderki światowego rankingu z australijskim tenisistą nazwany „Battle of the Sexes” zostanie rozegrany pod koniec roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Najlepsza tenisistka świata przebywa obecnie Arabii Saudyjskiej, gdzie rywalizuje w turnieju WTA Finals. W czwartek światowa jedynka powalczy o awans do 1/2 finału. Za niespełna dwa miesiące tenisistka z Mińska powróci w te rejony świata, aby 28 grudnia w dubajskiej Coca-Cola Arenie skrzyżować rakietę z Nickiem Kyrgiosem. Były trzynasty tenisista świata występował w tym sezonie niewiele. Jednak spotkanie takich dwóch postaci niewątpliwie wzbudzi zainteresowani kibiców na całym świecie.

Nie będzie to pierwszy pojedynek nazywany „Bitwą płci” w tenisowej historii. Najsłynniejsze takie spotkanie miało miejsce w 1973 roku, a spotkali się Billie Jean King oraz Bobby Riggs. O, której uczestniczka nadchodzącego meczu wspomniała komentując czekający ją pojedynek.

– Mam ogromny szacunek dla Billie Jean King i tego, co zrobiła dla kobiecego tenisa. Jestem dumna, że mogę reprezentować kobiecy tenis i być częścią nowoczesnej wersji legendarnego meczu „Battle of the Sexes” – skomentowała czekające ją wyzwanie światowa jedynka kobiecego tenisa.

Ekscytacji czekającym spotkaniem nie kryje także Nick Kyrgios. – Kiedy światowa numer jeden rzuca ci wyzwanie, nie możesz odmówić. Mam ogromny szacunek dla Aryny – jest potężna, to prawdziwa mistrzyni. Ale nigdy nie cofałem się przed wyzwaniem. Nie przyjeżdżam tu tylko zagrać – przyjeżdżam, żeby dać show. To właśnie dla takich chwil żyję – zabrał głos tenisista z Antypodów.