Ashleigh Barty wycofała się z US Open

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.nytimes.com, foto: AFP

Ashleigh Barty zrezygnowała z tegorocznego występu w wielkoszlemowym US Open. Australijka uważa, że podróż do Stanów Zjednoczonych stwarza nadal zbyt duże ryzyko dla zdrowia.

Liderka rankingu WTA nie stanie pod koniec sierpnia do rywalizacji o kolejne wielkoszlemowe trofeum. To pierwszy od dziesięciu lat przypadek, gdy z turnieju wycofała się tenisistka zajmująca miejsce na szczycie zestawienia. Wcześniej do sytuacji takiej doszło, gdy w 2010 roku z powodu kontuzji stopy na Flushing Meadows nie pojawiła się Serena Williams. Tym razem okoliczności są jednak zupełnie inne. W wyniku pandemii Australijka nie zagra także w poprzedzających US Open zawodach Western & Southern Open.

Ashleigh Barty nie ukrywa, że z dużym trudem przyszło jej skłonić się w kierunku tak radykalnej decyzji. Powodem takiego posunięcia stał się oczywiście lęk przed zarażeniem się koronawirusem, który na terenie Stanów Zjednoczonych sieje spustoszenie większe, niż w jakiejkolwiek innej części świata.

– Uwielbiam oba te turnieje, więc to była dla mnie trudna decyzja. Niemniej ryzyko związane z wirusem COVID-19 jest nadal znaczące i nie czułabym się komfortowo, stawiając mój zespół oraz siebie samą w takim położeniu – wyjaśnia zawodniczka – W najbliższych tygodniach podejmę decyzję dotyczącą występu w Roland Garros i innych europejskich turniejach – dodaje.

Wśród organizatorów prestiżowych zawodów oświadczenie Barty spotkało się z dużym zrozumieniem. Świadomi towarzyszących sportowcom uzasadnionych obaw gospodarze przypominają jednocześnie, że dołożą wszelkich starań w celu zachowania podczas turnieju najwyższych standardów bezpieczeństwa.

– Szanuję decyzję każdego zawodnika – podkreśla dyrektor US Open Stacey Allaster – Ash podjęła decyzję, która jest jej zdaniem najlepsza dla niej i dla jej zespołu. Życzymy jej jak najlepiej i czekamy z niecierpliwością na jej powrót do gry. Kibice ją uwielbiają.