Ashleigh Barty zwyciężczynią turnieju i nową liderką rankingu!

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Ashleigh Barty bez straty seta wygrała turniej w Birmingham, a zdobyte punkty pozwolą jej awansować na pierwsze miejsce w rankingu WTA! 23-letnia Australijka wyprzedzi Naomi Osakę, do której należał fotel liderki przez ostatnie 21 tygodni. 

Teraz trudno w to uwierzyć, ale dwa poprzednie sezony Barty kończyła w drugiej dziesiątce rankingu WTA. Również na początku obecnego sezonu pozostawała w cieniu największych gwiazd, choć notowała bardzo dobre wyniki. Za przełomowy należy uznać turniej w Miami. Wówczas Australijka udowodniła, że stać ją na zwycięstwa w największych zawodach. Od tego czasu rozegrała 20 spotkań, z czego 18 wygrała. Po triumfie w Roland Garros przebojem wdarła się do ścisłej czołówki światowego rankingu.

Minęły dwa tygodnie, a Barty jest już na szczycie. Jako druga Australijka w historii. Wcześniej pierwsze miejsce zajmowała Evonne Goolagong, która przewodziła stawce tenisistek bardzo krótko – na przełomie kwietnia i maja 1976 roku. Wszystko wskazuje na to, że panowanie Barty potrwa znacznie dłużej. Australijka prowadzi również w rankingu WTA Race, zliczającym punkty zdobyte wyłącznie w 2019 roku. Problemy mają również jej najgroźniejsze rywalki. Osaka nie może odnaleźć się po zmianie trenera, Kvitova wyhamowała po fantastycznym początku sezonu, natomiast Halep swoją ulubioną część sezonu ma już za sobą.

W Birmingham Barty nie straciła nawet seta. W finale pokonała 6:4, 7:5 Julię Goerges, mimo że w drugim secie przegrywała ze stratą przełamania, a później musiała bronić piłki setowej przy własnym podaniu. Nikt nie był w stanie powstrzymać jednak rozpędzonej 23-latki z Ipswich.

– Marzenie się spełniło. Razem ze swoimi współpracownikami włożyłam w to dużo pracy i jestem bardzo dumna z tego, co osiągnęliśmy. To dla mnie zaszczyt być na pierwszym miejscu i dołączyć do legend, które darzę szacunkiem i podziwem – powiedziała Barty.

Brawa należą się również Julii Goerges. Niemka była o krok od odpadnięcia z turnieju w pierwszej rundzie, a tymczasem do końca walczyła o zwycięstwo. Barty nie pokonała, ale Birmingham może opuszczać z podniesionym czołem. Awans do finału powinien pozytywnie wpłynąć na jej pewność siebie, zwłaszcza że ostatnie miesiące nie były dla niej łatwe. W rankingu WTA Niemka awansuje, choć nie tak spektakularnie jak jej dzisiejsza pogromczyni. Od poniedziałku będzie 18. rakietą świata.


Wyniki

Finał:

Ashleigh Barty (Australia, 2) – Julia Goerges (Niemcy, 8) 6:4, 7:5