Astana. Udany mecz Hurkacza i Zielińskiego

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

W Astania Jan Zieliński występuje w deblu nie u boku Monakijczyka Hugo Nysa, a duecie z Hubertem Hurkaczem. Wciąż jednak podtrzymuje swoją znakomitą formę. Polacy w dwóch setach wyeliminowali turniejowe „4”.

Hurkacz i  Zieliński stanęli po jednej stronie kortu po raz pierwszy od sierpnia, kiedy to w Montrealu awansowali do półfinału. W stolicy Kazachstanu łatwego zadania nie mieli. Ich rywalami byli Brytyjczyk Lloyd Glasspool i Fin Harri Heliovaara, którzy byli rozstawieni z „4”.

Pierwszy set, zgodnie z oczekiwaniami, był bardzo wyrównany. Obydwie pary miały swoje szanse na przełamanie (więcej Polacy), ale żadna z nich nie została wykorzystana. Rozstrzygał więc tiebreak. Od początku układał się on bardzo dobrze dla naszych reprezentantów. Hurkacz i Zieliński szybko wyszli na prowadzenie 4:0, a ostatecznie oddali rywalom tylko dwa punkty.

Rozpędzeni weszli w drugą partię, którą rozpoczęli od breaka na swoją korzyść. Rywale mogli natychmiast odrobić straty, ale nie wykorzystali swoich szansa. W dalszej części seta Biało-Czerwoni kontrolowali wydarzenia na korcie i stopniowo przybliżali się do zwycięstwa. Ostatecznie wygrali 6:3, z łatwością wygrywając na koniec gem przy serwisie rywali. Ich kolejnymi rywalami będą Włosi Simone Bolelli i Fabio Fognini, bądź reprezentanci gospodarzy Alexander Bublik i Bejbit Żukajew.


Wyniki

Hubert Hurkacz, Jan Zieliński (Polska) – Lloyd Glaspool, Harri Heliovaara (Wielka Brytania, Finlandia, 4) 7:6(2), 6:3