ATP Bazylea: krótka przygoda Raonicia

/ Tomasz Górski, źródło: własne, foto: AFP

Już w pierwszej rundzie rywalizację w turnieju rangi ATP 500 w Bazylei zakończył rozstawiony z „dwójką” Milos Raonic. Pogromcą Kanadyjczyka okazał się Ricardas Berankis, który wygrał 3:6, 6:3, 6:3. Los Raonicia podzielił Grigor Dimitrow przegrywając z Gillesem Mullerem. Awans do kolejnej rundy wywalczył Stan Wawrinka po ciężkim boju z Marco Chiudinellim.

Zajmujący w rankingu ATP czwartą lokatę Milos Raonic bardzo szybko pożegnał się z Bazyleą. Już w pierwszej rundzie trafił na kwalifikanta z Litwy, który okazał się lepszy. Kanadyjczyk rozpoczął spotkanie dobrze, regularnie trafiał pierwszym serwisem i poprawnie grał przy returnie, choć okazji na przełamanie miał mało. Decydujący o losach premierowej odsłony był szósty gem. Wówczas pojawiły się break pointy na korzyść Raonicia, które zostały wykorzystany. Chwilowo słabsza forma przy podaniu Bernakisa sprawiła, że na prowadzenie w meczu wyszedł rywal.

Druga partia to bardzo dobra postawa serwisowa obu zawodników. Potwierdza to fakt, że tylko raz mieliśmy sytuacje równowagi. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, tak i teraz o secie zadecydował szósty gem. Jednak tym razem to Berankis wzniósł się na swoje wyżyny i przełamał Kanadyjczyka. Kwalifikant z Litwy do końca seta serwował na wysokim poziomie i doprowadził do remisu w meczu.

Decydująca odsłona rozpoczęła się od problemów serwisowych Raonicia, który musiał bronić dwa break pointy. Obronił się w tym gemie, jednak w piątym już nie dał rady utrzymać podania. Kanadyjczyk zaczął popełniać wiele prostych błędów, a po drugiej stronie Berankis grał bardzo stabilnie we wszystkich elementach. Swoją przewagę udokumentował jeszcze w dziewiątym gemie. Wtedy dokonał kolejnego przełamania, które było równoznaczne z wykorzystaną piłką meczową.

Tym samym po wyeliminowaniu Kovalika i Bossela w turnieju kwalifikacyjnym, teraz pokonał turniejową „dwójkę”. I trzeba przyznać  z przebiegu całego spotkania, że było to zasłużone zwycięstwo. Bez wątpienia jest to bardzo duży sukces Litwina, którego najczęściej możemy śledzić w zmaganiach challengerowych. W drugiej rundzie turnieju ATP 500 w Bazylei Berankis zagra z Federico Delbonisem.

Inną niespodzianką wtorkowych zmagań w Bazylei była porażka Grigora Dimitrowa. Bułgar przegrał z Gillesem Mullerem 7:6(9), 4:6, 4:6. Reprezentant Luksemburga to uznana już marka w świecie tenisa, jednak w ostatnim czasie spisywał się poniżej oczekiwań. Tie breaka pierwszego seta Dimitrov zapisał po swojej stronie, jednak kolejne dwie partie w dziesięciu gemach rozstrzygał Muller. Po ponad dwóch godzinach i dwudziestu minutach Luksemburczyk awansował do drugiej rundy.

Blisko wielkiej sensacji było w „bratobójczym” pojedynku Stana Wawrinki i Marco Chiudinelliego. Emocje trzymały kibiców na hali w Bazylei do samego końca. Lepiej mecz rozpoczął mniej doświadczony ze Szwajcarów, grający z „dziką kartą”, który w tie breaku oddał tylko punkt rywalowi. Kolejna odsłona pokazała, który z graczy jest obecnie trzecią rakietą globu. Wawrinka wygrał 6:1. Wydawało się, że trzeci set będzie formalnością, ale Chiudinelli długo stawiał opór faworytowi. W ósmym gemie miał nawet dwie okazje na przełamanie, jednak nie udało mu się tej sztuki dokonać. Wszystko zemściło się chwilę później, gdy podanie stracił i mimo obronionych czterech piłek meczowych Chiudinelli zakończył zmagania już w pierwszej rundzie. Dla Wawrinki to mogła być rozgrzewka, jednak na kolejne tak przeciętne spotkanie nie powinien sobie pozwolić. W drugiej jego rywalem będzie błyskotliwy Donald Young.

Emocjonująco było również w pojedynku Floriana Mayera i Benoita Paire. Niemiec wygrał szybko premierową partię 6:1 i prowadził w drugiej z przełamaniem. Nie udało mu się jednak szybko zakończyć meczu. Francuz odrobił breaka i okazał się lepszy w „trzynastym gemie”. Warto dodać, że przy stanie 3:5 Paire obronił piłkę meczową. Trzeci set był wyrównany do stanu 4:3 dla Niemca, wówczas Mayer przełamał rywala i później przy podaniu zakończył mecz.

Wtorkowy dzień na kortach w Bazylei do udanych zapiszą również Marcel Granollers i Paolo Lorenzi, którzy wygrali spotkania. Hiszpan w trzech setach uporał się z przedstawicielem gospodarzy Henrim Laaksonenem, natomiast Włoch w godzinę i czterdzieści cztery minuty pokonał Nicolasa Mahut.


Wyniki

Pierwsza runda singla:
Stan Wawrinka (Szwajcaria, 1) – Marco Chiudinelli (Szwajcaria, WC) 6:7(1), 6:1, 6:4
Gilles Muller (Luksemburg) – Grigor Dimitrov (Bułgaria, 6) 6:7(9), 6:4, 6:4
Ricardas Berankis (Litwa, Q) – Milos Raonic (Kanada, 2) 3:6, 6:3, 6:3
Marcel Granollers (Hiszpania) – Henri Laaksonen (Szwajcaria, WC) 6:3, 3:6, 6:2
Paolo Lorenzi (Włochy) – Nicolas Mahut (Francja) 6:4, 7:6(4)
Florian Mayer (Niemcy) – Benoit Paire (Francja) 6:1, 6:7(2), 6:4

Recman